Nie mogę uwierzyć, że to już cztery miesiące minęły od zaawansowanego kursu home stagingu, w którym brałam udział. Krótką relację „na gorąco” mogliście wówczas przeczytać po pierwszym dniu, natomiast dzisiaj czas najwyższy na bardziej rozbudowany opis części szkoleniowej.

Home staging wciągnął mnie na dobre, stanowiąc „coś” w rodzaju odkrycia. Obok niekończącego się ślęczenia przed monitorem i wielogodzinnego dłubania projektów – ten nowy obszar działania łączy w sobie to, co lubię najbardziej: pracę na „żywym” organizmie, aktywność, możliwość przeprowadzania metamorfoz obiektów zastanych. Abym jednak pewnym krokiem mogła wejść z home stagingiem na rynek nieruchomości, zależało mi na zdobyciu jak najobszerniejszej wiedzy. Dlatego właśnie od razu po pierwszym kursie zdecydowałam się na pięciodniowy kurs zaawansowany organizowany przez firmę House Doctor Polska.

Moja relacja z zaawansowanego kursu home staging

Wielką wartością tego szkolenia była metamorfoza prawdziwego zlecenia home staging, które realizowaliśmy wspólnie ze wszystkimi uczestnikami. Dzięki niemu mogliśmy zobaczyć, jak to wygląda naprawdę i nabrać pewności siebie. Efekty naszej metamorfozy już widzieliście (metamorfoza home staging salonu z kuchnią, metamorfoza home staging sypialni z tarasem, metamorfoza home staging pokoju dziecięcego i łazienki).

Program był bardzo napięty, a każda minuta z tych pięciu dni w pełni wykorzystana, bo regularnie kursowaliśmy pomiędzy salą szkoleniową (gdzie spędziliśmy połowę czasu, uczestnicząc w wykładach), a sklepami i poddawanym metamorfozie mieszkaniem.

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

 

Rozpoczęliśmy tematem fotografii wnętrz – niezwykle mi bliskim i bardzo lubianym. Fajnie było się przekonać, jak dużo już wiem i do jak wielu spraw udało mi się dojść samodzielnie, metodą prób i błędów. Szkoła fotografii oczywiście również zrobiła swoje. Zagadnienia zostały omówione bardzo obszernie i na wielu ciekawych przykładach, tak więc uczestnicy niekoniecznie obeznani z tematem fotografii na pewno zdobyli sporą wiedzę.

Kolejnego dnia przygotowaliśmy moodboardy dla poszczególnych pomieszczeń mieszkania, które czekało na metamorfozę. Ta właśnie część szkolenia zainspirowała mnie to stworzenia oddzielnego wpisu na blogu o tworzeniu moodboradów – naprawdę świetna sprawa i warto jest samodzielnie spróbować, gorąco Was do tego zachęcam!

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Moodboard dla wnętrza - Designyourlife.pl

 

Zgłębialiśmy również tajniki feng shui. Chyba zbyt twardo stąpam po ziemi, by uwierzyć, że niewłaściwy projekt/rzut mieszkania może wpłynąć na relacje domowników i spowodować jakiś rodzinny kryzys, albo że zbiornik wodny zlokalizowany w tylnej części domu jest odpowiedzialny za choroby. Ja patrząc na wnętrze widzę jego kompozycję, kolory, odpowiednie proporcje wykorzystanych materiałów, ergonomię – a nie energię chi, która właściwie lub niewłaściwie się rozchodzi. Ta część była moim zdaniem najsłabsza i nie trafiła do mnie w najmniejszym nawet stopniu, dlatego potraktowałam ją głównie jako ciekawostkę… aczkolwiek byłam w tym odosobniona, ponieważ inne dziewczyny były zachwycone, więc ile osób, tyle opinii.

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

 

Największe wrażenie zrobiły na mnie – stanowczo zbyt krótkie – warsztaty florystyczne… dlatego to właśnie w czasie ich trwania zrobiłam najwięcej zdjęć. Te kilka godzin minęło mi w mgnieniu oka, a po zakończeniu miałam ochotę zapisać się na jakiś kolejny, rozbudowany, poświęcony florystyce kurs. Prowadząca warsztaty pokazała nam między innymi jak przygotować idealny bukiet z tulipanów, zdradziła mnóstwo szczegółów na temat pielęgnacji poszczególnych gatunków roślin (wiedzieliście, że bez to pijacki kwiat i uwielbia wódkę?! Pięćdziesiątka w wazonie podobno znacznie przedłuża jego świeżość…) i pokazała jak przygotowywać oryginalne kwiatowe kompozycje. Sami zobaczcie jakie cuda wyczarowała.

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

 

W czasie warsztatów z przygotowania dekoracji z tkanin i tapicerowania pracowaliśmy już nad nowymi elementami do „naszego” mieszkania. Okazało się, że odnowienie siedzisk krzeseł naprawdę nie jest trudne. Powstały również ciekawe zasłony do sypialni, które będziecie mogliście zobaczyć przy okazji wpisu o sypialni.

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

 

Jeden z wieczorów po pracy poświęciliśmy na dodatkową integrację grupy w czasie klimatycznej kolacji…

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

Kurs Home Staging - House Doctor Polska

To było naprawdę świetnych 5 dni! Ukończenie zaawansowanego kursu home stagingu ułatwia późniejsze zdobycie akredytacji sieci, o którą mam zamiar w przyszłości się postarać.

To już ostatnia część mojej relacji z kursu – prawdę mówiąc nie sądziłam, że wyjdzie aż tak obszernie. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące kursu lub samego home stagingu – piszcie. A ja polecam się na przyszłość jako home stager :)

  • Alina

    Ja tam uwielbiam Feng Shui, i wiem że ma naprawdę duże znaczenie.

    • Stosujesz o siebie w domu? Widzisz pozytywne rezultaty wprowadzonych zmian?

  • Kocham wpisy homestagingowe! <3 Cieszę się, że masz rozsądek i nie ulegasz zabobonom :D

    Zainteresowało mnie to odnawianie krzeseł, bo jest to coś, czego chciałabym dokonać. Mogłabyś przygotować wpis na ten temat? Zastanawiam się, czy i taboret możnaby "otapicerować", tak abybył nie tylko ładniejszy, ale też wygodniejszy.

    • Pomyślę o tym, chociaż obecnie chyba nie mam nic do otapicerowania… Moze coś się uda w przyszłości :)

    • Pozwolę sobie odpowiedzieć, bo zmieniałam obicia w starych krzesłach. Żeby „otapicerować” taboret potrzebujesz:
      – gąbki tapicerskiej – grubość zależna od tego jak miękkie chcesz mieć siedzenie. Moja ma 2cm.
      – zszywacza tapicerskiego (takera) i oczywiście zszywek do niego
      – materiału, którym chcesz obić taporet
      – nożyczek, ewentualnie nożyka
      Gąbkę przycinamy na wymiar taboretu. Jeżeli zostawisz jej ostry brzeg to wtedy całość będzie „kanciasta”, jeżeli brzegi zetniesz na skos nożykiem, brzegi będą łagodniejsze.
      Materiał docinamy z zapasem (tak żeby sięgnął nam do spodniej części taboretu i żeby starczyło na jego zagięcie.). Gąbkę można przykleić na taśmie dwustronnej w kilku miejscach – nie będzie się wtedy przesuwać i będzie nam prościej pracować. Po przytwierdzeniu gąbki taboret kładziemy do góry nogami na materiale. Brzegi materiału zaginamy pod spód i takerem przytwierdzamy do taboretu. Ewentualne nadmiary na bieżąco odcinamy. Mam nadzieję, że jasno opisałam – jeżeli masz jakieś pytania śmiało pisz.
      PS Podsunęłaś mi myśl, żeby zrobić z tego tutorial na blogu.

      • Dzięki za wyjaśnienie! Faktycznie brzmi to bardzo prosto. A tutorial chętnie zobaczę i tak :)

  • Świetnie! Mam nadzieję, że wpisów home stagingowych bedzie więcej bo to jedna z moich ulubionych kategorii na Twoim blogu :) Masz świetną rękę do tego!

    • Jak z jakiegoś zlecenia będę wyjątkowo zadowolona (a właściciele mieszkania nie będą mieli nic przeciwko publikacji na blogu), to na pewno się pochwalę.

  • Zawsze podobał mi się home staging, a twoje wpisy to na pewno udowodniły, bo czekałam na nie z niecierpliwością :)

  • Myślę, że feng shui to bardziej placebo :)
    Zapraszam do mnie.

  • feng shui to dla mnie kwestia wiary :) jak to ze powiesisz krzyż w domu i on cię uchroni przed złem.

    • sekju

      W punkt. Feng shui to część wiary. Niby tylko przestawianie krzeseł, kolorów… a może trochę namieszać w życiu duchowym.
      Z ciekawości zapytam, co to za wiara, która promuje wieszanie krzyża w celu ochrony przed złem? Nie spotkałem jeszcze tego.

  • Mariola

    Podobały mi się najbardziej te kompozycje z kwiatów pozdrawiam Mariola

  • Bardzo miło jest przeczyta tak pozytywna relacje. Fakt, ze zdecydowałaś sie na ten kurs (ktory nie był tani) i masz o nim tak pozytywna opinie jest naparwde budujący. Nie tylko dlatego, ze to dało Ci wiedzę i satysfakcję ale takze dlatego, ze to były dobrze wydane pieniądze, dobra inwestycja w siebie :)

    A co do samego kursu-ja nie zajmuje sie wystrojem wnętrz zawodowo ale myśle, ze był on naparwde dobrze zorganizowany (oceniając po tym co napisałaś) a kurs z florystyki to taka wisienka na torcie. Piekne. Proste minimalistyczne kompozycje w letnim klimacie. Sama nabrałam ochoty na kurs florystyczny (ta ochota od jakiegoś juz czasumi sie pojawia).

    Czy w tym bukiecie, gdzie kwiaty lezą w kole, sa one czymś związane, żeby zachowały formę okręgu?