Restauracja, sklep, mieszkanie, a nawet klub w… KOŚCIELE?! Zupełnie nowe wykorzystanie obiektów sakralnych

Za pierwszym razem był to niewątpliwie wielki szok. Zmiana funkcji budynków sakralnych dziś już w zachodniej Europie nikogo nie dziwi. W Holandii i Niemczech coraz częściej stare kościoły, kaplice i klasztory zostają przekształcane na obiekty o charakterze mieszkalnym, a nawet rozrywkowym. W Polsce jednak jest to jeszcze trochę „nie do pomyślenia” – może ewentualnie przekształcić kościół w muzeum lub galerię sztuki, ale żeby w coś zupełnie komercyjnego?

Skąd więc taki zaskakujący temat na Design Your Life? Już wyjaśniam: to wszystko przez moją pracę dyplomową i Panią promotorkę, która chciała skłonić nas do zaprojektowania czegoś totalnie odjechanego. Swoje poszukiwania tematu zaczęłam od gabinetów stomatologicznych, restauracji, a później hotelu i SPA, ale to wciąż i wciąż nie było TO. Nawet stary szyb kopalni nie okazał się wystarczająco oryginalnym miejscem do nadania mu zupełnie nowej funkcji.

Nie zdradzę Wam jednak, czym dokładnie będę zajmować się w ramach mojej pracy magisterskiej, ale pokażę research, jaki zrobiłam sobie badając temat i szukając inspiracji.

W krajach zachodniej Europy ( m.in. we wspomnianej Holandii, Niemczech, Francji czy Norwegii) regularne praktykowanie swojej religii deklaruje już tylko ok. 20% mieszkańców, a rola kościoła przestała być tak znacząca. Co więc dzieje się z wszystkimi tymi okazałymi gmachami, które stoją puste? Czy mają tak sobie popadać w ruinę?

Mieszkanie w kościele – Utrecht, Holandia

Architekci w ostatnich latach podejmują się coraz to ciekawszych adaptacji nieużywanych budynków sakralnych. Pierwszym przykładem, jaki chcę Wam przybliżyć jest zaaranżowanie we wnętrzach kościoła luksusowego mieszkania – mieści się ono w Utrecht, w Holandii.

Mieszkanie w kościele

Źródło: archdaily.com

mieszkanie-w-kosciele

Źródło: archdaily.com

mieszkanie-w-kosciele4

Źródło: archdaily.com

Klub w kościele  – Denver, USA

Teraz coś bardziej szokującego – w USA, w Denver kościół zaadaptowano na klub „The Church”. Jak widać na zdjęciach, to typowo imprezowe miejsce. Zdjęcia pochodzą z oficjalnej strony klubu.

klub-w-kosciele3

Źródło: coclubs.com

klub-w-kosciele

Źródło: coclubs.com

klub-w-kosciele2

Źródło: coclubs.com

Skatepark w kościele – Caterham, Wielka Brytania

W Wielkiej Brytanii stworzono coś równie nieoczywistego – kościół zamieniono w skatepark. Dla ciekawych – oficjalna strona obiektu.

skatepark-w-kosciele1

Źródło: vamshare.com

skatepark-w-kosciele-2

Źródło: silvertipfilm.co.uk

Restauracja w kościele – Portland, USA

To jeszcze nie koniec nowych zastosowań obiektów sakralnych. W Portland w kościele mieści się restauracja…

restauracja-w-kosciele

Źródło: restaurantgrace.com

restauracja-w-kosciele2

Źródło: restaurantgrace.com

Księgarnia w kościele – Maastricht, Holandia

Przy tych pozostałych księgarnia w kościele w Maastricht w Holandii wygląda prawie całkiem normalnie ;)

ksiegarnia-w-kosciele

Źródło: inhabitat.com

ksiegarnia-w-kosciele2

Źródło: inhabitat.com

Pomimo iż dla wielu z nas powyższe „obrazki” mogą być szokujące, nie sposób zaprzeczyć, że taka całkowita zmiana funkcji budynków sakralnych pozwala na uratowanie tych bezcennych zabytków przed popadnięciem w ruinę. Miejsca kultu religijnego zamieniają się w „świątynie wielbicieli dobrej muzyki”, czy luksusowe apartamenty.

Co myślicie o takich adaptacjach? Uważacie, że to odpowiedni sposób na rozwiązanie problemu z coraz większą ilością niszczejących kościołów, czy raczej ostre przegięcie? No i czy wyobrażacie sobie podobne rzeczy u nas w Polsce? Hmm…


 

  • Oddział mojej firmy w Amsterdamie ma właśnie biuro w „kościele”(klimat jest niepowtarzalny), a w Brukseli jest kolejny klub :)

  • Mi się to mega podoba :)

  • W samym tylko Edynburgu w dawnych budynkach koscielnych jest co najmniej kilka pubow, sklep z oswietleniem, mieszkania, biura, sala wystawowo-bankietowa (The Hub) ;) Ale temat do pracy na pewno bardzo ciekawy ciekawy ;) Mnie interesoawlyby mieszkania zaaranzowane w takich wnetrzach ;)
    PS. Jezeli jestes ciekawa jak takie budynki tutaj wygladaja, to daj znac, podesle ci troche linkow ;)

  • Byłam w pubie urządzonym w dawnym kościele w Anglii. Rewelacja, świetny klimat :) nie widzę w tym nic złego, tym bardziej, że z tego co wiem to nie witraże i rzeźby, a nawet nie ołtarz sam w sobie sprawia, że kościół nie jest zwykłym budynkiem. Po opuszczeniu go i sprzedaniu to nieruchomość jak każda inna ;)

    W Polsce na razie science fiction… Poza tym nasz kościół pewnie za każdy budynek życzyłby sobie miliony złotych monet :p

  • Mi najbardziej podobają się pomysły restauracji i księgarni- jakoś najbardziej wpisują się w klimat miejsca.

  • Ogólnie beznadzieja. Księgarnia jedynie ciekawa, choć i tam powinna obowiązywać ograniczona tematyka.

  • Widziałam kiedyś program w tv na ten temat, dlatego nie szokuje mnie to już aż tak. Dziwnie brzmi „mieszkam w kościele”, ale nawet takie obiekty powinny zostać przystosowane do innej funkcji, kiedy przestały spełniać dotychczasową. Zupełnie puste nie są potrzebne nikomu, a najgorsze, co może się stać z architekturą, to właśnie sytuacja, w której nikomu nie jest potrzebna. Swoją drogą, biblioteka w kościele? W końcu mega klimatyczne miejsce, w którym chciałoby się spędzać czas przygotowując się do sesji. ;) Sypialnia w mieszkaniu z takimi sklepieniami? Nic tylko nie wychodzić z łóżka i podziwiać. :)

    • Hmmm ja to jednak czułabym się dziwacznie leżąc w łóżku i obserwując jakieś gotyckie sklepienia :D

  • Smok

    To mieszkanie jest cudowne, jestem zauroczona!

  • Karolina Berbeć

    Stary Klasztor we Wrocławiu urzekł mnie swoją wspaniałością ;D polecam

  • niby fajne i ciekawe, a z drugiej strony przerażające..zwłaszcza mieszkanie :P

  • Dzięki za ciekawy komentarz i przedstawienie swojego punktu widzenia w temacie :)

  • KarMagKat

    Asiu, w zupełności się z Tobą zgadzam. Nie akceptuję wprowadzenia takich funkcji do strefy sacrum, zwłaszcza rozrywkowych. I to nie tylko w kwestii kościołów z KK, ale każdej innej wiary. Nigdy nie poszłabym na imprezę do byłej synagogi czy meczetu (to akurat byłoby niemożliwe, bo miejsce na którym powstaje meczet jest dla muzułmanów święte i nie można na ich miejscu postawić nic innego – szkoda, że chrześcijanie nie mają takiego podejścia i pozwalają na takie zmiany).

  • W Anglii w większości miast kościoły i kaplice są przerabiane na miejsca o właśnie innym przeznaczeniu. Miałam okazję być na imprezach w The Chapel i koncertach metalowych w kościele. A moimi sąsiadami byli studenci, którzy salę kinową też mieli zrobioną w starej kaplicy.

  • Zgadzam się w 100%. Jeśli kościół nie jest używany, nie oznacza to, że nie jest nadal domem Bożym…

  • Ola

    Dokładnie jak napisała Karolina Berbeć, Stary Klasztor we Wrocławiu jest bardzo fajnym miejscem. Byłam tam raz na koncercie reggae zaprzyjaźnionego zespołu, a wcześniej raz na koncercie jazzowym. Trochę dziwnie mi się siedziało i piło alkohol w klasztorze, mimo, że nie jestem specjalnie wierząca. Jednak takie miejsca mają swój urok, a jeśli w alternatywie jest zburzenie – przeróbki są jak najbardziej okej :)

  • Byłam kiedyś na weselu w zamku w Kożuchowie. Sala balowa wyglądała jak wielka kaplica i okazało się, że rzeczywiście nią była. Wysoki sufit, sklepienia, okna z witrażami i scena w miejscu gdzie był ołtarz.
    Powiem, że klimat pokazanych przez Ciebie wnętrz robi wrażenie. Ale racja, że dla wielu wiernych może to być szokujące. Zwłaszcza w czasach gdy są obawy wyparcia chrześcijaństwa w Europie przez inną religię, która wręcz przeciwnie, buduje jak najwięcej swoich budynków sakralnych.

  • Byłam w barze w Aberdeen. Na początku trochę dziwnie, głównie ze względu na ilość przestrzeni, ale po chwili zauważa się stare witraże, rzeźby itd. idealnie grające z nowym wystrojem. Gdzieś czytałam, że jeśli kościół przestaje służyć wiernym to już nie jest miejscem sakralnym. W końcu to tylko kościół, a nie Kościół. Jakby nie takie działania budynki poszlyby do wyburzenia.

  • Dominika W.

    Naprawdę ciekawy post:) Będąc dwa lata temu przez wakacje w Niemczech byłam w szoku jak wiele kościołów stoi tam opuszczonych. Byłam w dość małej miejscowości a opuszczone budynki sakralne można było spotkać tam na prawie każdej ulicy. Zastanawiałam się wtedy co stanie się z tymi budynkami, większość z nich to zabytki, ich wyburzenie byłoby ogromna szkodą, tak pięknie wpisały się w miejską architekturę… Nie wiem dlaczego nie pomyślałam o tym, że można by je zaadaptować na coś innego, nie tylko galerie i muzea. Ciesze się, że podejmowane są takie kroki i choć część tych budowli nie popada w ruinę i zapomnienie :)

  • Asia

    Dla mnie nie jest to szokujące, ale wiem że istnieje masa ludzi, którzy by się przeżegnali na taki widok. Ale to jest tylko budynek, który przez jakiś czas pełnił szczególną funkcję. Widziałam już wcześniej zdjęcia świątyń przerobionych na mieszkania i bardzo mi się to podobało, chociaż wydaje mi się, że problematyczne może być ogrzewanie zimą… Ot taka przyziemna refleksja.

  • Ja osobiście nie mam emocjonalnego stosunku do takich adaptacji. Byłam w restauracji w kościele. Elegancko, miło i komercyjnie. Kiedyś, przy okazji szukania taniego noclegu znalazłam też możliwość przespania się w kościółku przy cmentarzu. Nie był zaadoptowany do noclegowni, na zdjęciach nie było widać łóżek, najprawdopodobniej ludzie spali na ławkach. Nie interesowało mnie to wtedy więc nie zgłębiałam tematu, ale i takie opcje istnieją.

  • A.. pamietam jedna impreze w Amsterdamie. Club Paradiso. Na poczatku nie zauwazylam co to za miejsce dopiero potem pytam kolegow Holendrow… skad ten pomysl zeby stylizowac klub wg architdktury koscielnej….no.. bo to byl kiedys kosciol >_<. Coz. Lepiej adaptowac niz burzyc. Chyba w Berlinie…a moze gdzie indziej w Niemczech.. nie pamietam… bylam w kosciele na kawie. obok byla wystawa i przestrzen do spotkan roznych organizacji non profit. A kawiarnia posh z rodzaju tych przyteatralnych :-) Nas w Polsce to dziwi, ale na zachodzie chyba nikogo.

  • Wow! Rzeczywiście szaleństwo! Mam nadzieję, że jak już coś odmienisz to się nam tu pochwalisz :))

  • Weronika

    Wykorzystanie kościoła w ten sposób to z pewnością ciekawa inicjatywa. Widziałam jednak w telewizji przypadek, gdzie w tymże świętym miejscu powstawały kluby nocne czy agencje towarzyskie.

  • Hotele widziałam, galerie sztuki też, nawet domy. Jednak klub czy skate park to dla mnie totalne zaskoczenie. Słyszałam o dyskotekach robionych ze starych kurników, magazynów… Chyba nie ma przestrzeni której pomysłowi architekci nie będą potrafili urządzić na nowo.

  • Wolałabym, żeby takie budynki były oddawane uniwersytetom. Często wykłady z historii sztuki miałam właśnie w kościołach i przyznam, że było ciekawie. W dodatku latem nie jest potrzebna klimatyzacja :D

  • W Polsce w Wieldządzu jest ( była?) dyskoteka w kościele.

  • Ola

    Mi się takie pomysły bardzo podobają. Ostatnio na bryle widziałam projekt przerobienia ruin kościoła w Głogowie na centrum kultury. Zdania na ten temat są podzielone, ja się jaram <3

    O tutaj: http://www.bryla.pl/bryla/1,85301,19135070,adaptacja-ruin-kosciola-w-glogowie-na-centrum-kultury-wasze.html

  • Ula

    Wykorzystanie kościołów do innych od pierwotnych funkcji postrzegam jako dobre. Byłam w tego typu centrum handlowym w NYC i kościele w Edynburgu, w którym znajdował się targ.

  • ksiegarnia ma taki specyficzny klimat :)

  • aaniaa969

    Cześć! Również uważam, że to bardzo ciekawy i trudny temat. Na piątym semestrze wyjechałam na erasmusa do Danii i jako pracę semestralną mieliśmy właśnie rewitalizację kościoła.

  • W Zamościu kościół franciszkański został w słusznie minionych czasach przerobiony na kino i chyba dopiero całkiem niedawno została mu przywrócona funkcja sakralna. Wspominane było o Starym Klasztorze we Wrocławiu, ale oprócz niego, kawałek dalej jest jeszcze Muzeum Architektury, które również mieści się w dawnym klastorze, a część ekspozycji jest prezentowana w klasztornym kościele.
    Sama mam dosyć mieszane uczucia. Z jednej strony szkoda marnować tak wspaniałe zabytki, żeby tylko stały i niszczały, z drugiej, nie jestem przekonana, czy bym chciała mieszkać w kościele (zwłaszcza biorąc pod uwagę zwyczaj grzebiania różnych ludzi w kościelnych kryptach),albo czy koncert jakiegoś metalowego zespołu powinien się odbywać się w sakralnym wnętrzu?
    Jak się nad tym zastanowić, w Polsce mamy całkiem bogate tradycje takich adaptacji, tyle, że bardziej siermiężnych. U nas świątynie zazwyczaj były przekształcane na magazyny, wielkie garaże, czy spichrze. Jeśli jednak do takiej adaptacji podejdziemy z szacunkiem dla funkcji, jaką kiedyś dany budynek pełnił, nie widzę przeszkód, aby dać świątyniom nowe życie.

  • Agata

    O ile na księgarnie jeszcze da się patrzeć, bo klimat taki cichy, spokojny, o tyle z całą resztą jest to duże- jak dla mnie osobiście- przegięcie…Trzeba wziąć pod uwagę do czego wcześniej wykorzystywany był obiekt, jakie witraże zostają w oknach, jak się na to zapatrują osoby wierzące, które niejako mają prawo wyrazić własne zdanie o ich miejscu kultu. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego w miejscach sakralnych innych- bardziej radykalnych religii. To, że budynek jest duży i piękny nie wystarczy. Ale myślę, że dziś brakuje szacunku i delikatności w świecie… Smutne jest to, że za pieniądze można już prawie zrobić wszystko…

  • Paulina

    W Lubiążu pod Wrocławiem przez kilka lat odbywał się festiwal muzyki elektronicznej, Electrocity. Jedna ze scen, z najcięższą muzyką gromadzącą największe rzesze imprezowiczów po różnych substancjach chemicznych, mieściła się właśnie we wnętrzach starego klasztoru Cystersów :-) na ołtarzu rozstawiony był sprzęt grający, a miejsce kapłana zajmował dj :-) ciekawe doświadczenie bawić się w takim miejscu, polecam wygooglować sobie zdjęcia. Pozdrawiam Cię Alinko serdecznie :-)

  • Dominika S-a

    Hej, w Irlandii też jest bar/ restauracja zrobiony w starym kościele:) Nazywa się The Church i znajduje się w Dublinie:)
    http://www.thechurch.ie

  • Księgarnię jestem w stanie zrozumieć, jeśli chodzi o kościół przerobiony na mieszkanie…cóż czułabym się bardzo niekomfortowo w takim mieszkaniu, o reszcie nie mam zdania. Fakt, faktem w Polsce to ciężki temat :)

  • Osobiście nie jestem zwolenniczką tego typu rozwiązań. No, chyba tylko księgarnia zdobyła u mnie ogromny plus. Jeśli chodzi o klub, jestem na NIE. To już nie jest sztuka, tylko „brudne buty w świętym miejscu”!
    Muzea, biblioteki, księgarnie, galerie – tak. Wszystko inne – odpada.
    Z reguły nie jestem przeciwniczką rozwiązań, które niosą ze sobą tak emocjonujące przesłania (choćby szum medialny dotyczący Golgota Picnic! czy seks na deskach teatru: po prostu – nie mam ochoty – nie idę!, a zupełnej cenzurze mówię kategoryczne nie. Tyle w tym temacie). Sztuka to dla mnie działanie, nieważne w złą czy dobrą stronę (kwestia gustu), jednak to rozwiązanie jest dla mnie niesmaczne.

    Ale temat intrygujący i ciekawy. ;-)

  • BonaVonTurka (Hipis)

    Znam w Polsce jeden kościół przerobiony na mieszkania, ale to stary kościół protestancki- protestantów nie ma na tych terenach od końca II wojny- i na pierwszy rzut oka nie widać, że to był kiedyś budynek sakralny, wybito nowe okienka, podzielono na piętra… No i protestanci mają bardzo „minimalistyczne” kościoły, brak więc też witraży, zdobień itp.
    Akurat pomysł klubu mi się nie podoba- bo to nie tylko kościół, to też zabytek i piękne miejsce. Zdjęcia z niego kojarzą mi się nie z nowoczesnością, a z chamstwem i brakiem szacunku. Ale biblioteka wygląda już ok, biblioteki są często w starych budynkach, nie razi mnie to w ogóle.
    W gruncie rzeczy… Widziałam w Czechach tyle opuszczonych, niszczejących kościołów. Niech lepiej je na coś przerobią, niż miałyby po tych swoich pięciu wiekach teraz stać opuszczone i rozsypywać się.

  • Zupełnie inne podejście do tego tematu będzie mieć osoba głęboko wierząca i taka, która nie wierzy.
    To czy jest to dobre rozwiązania, czy nie ciężko powiedzieć, myślę, że mamy w PL bardzo duzo odpwiednio wykształconych osób, które mogłyby sie wypowiadać na ten temat.

    Dla mnie nie do zaakceptowania byłoby zamieszkanie w kościele, nie uważam, żeby to bylo przegięcie ale na pewno nie ejst to coś dla mnie. Natomiast bardzo chętnie chodziłabym do biblioteki umieszczonej w takim budynku:)

  • Większość Polaków nie jest gotowa na takie rewelacje i nigdy ich nie zaakceptuje a mało tego mogę się założyć że zaraz protesty i pikiety by organizowali.

  • Jan Kowalski

    Hmm …
    Ogólnie to chyba zależy gdzie kto ma Boga.
    Jeśli w kościele … to faktycznie mieszkanie w kościele może szokować.
    Jeśli w Sercu … to kościół jest tylko zbitką cegieł, zupełnie fajną do zamieszkania :-))))