Kolory pod lupą (1)

Zastanawialiście się czasem na jakiej podstawie oceniacie, czy jakieś zdjęcie Wam się podoba, czy też nie robi na Was najmniejszego wrażenia? Zauważyłam, że bardzo często zwracam uwagę na klimat danego zdjęcia – w tym przypadku wnętrza – który stwarzają zastosowane materiały, faktury i kolory, odpowiednie oświetlenie. Na powyższym zdjęciu urzekło mnie połączenie fioletu i czerwieni, które teoretycznie się ze sobą „gryzą”. A tutaj? Wprost przeciwnie. Na odpowiednim, szarym tle, w towarzystwie kilku różnych wzorów tkanin idealnie się nawzajem dopełniają.

Źródło zdjęcia.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułW obiektywie: Ibiza
Następny artykułCzas na jesień
  • Tutaj „zagralo” razem… Choc ja nie przepadam za polaczeniem fioletu i czerwieni, za ostro dla mnie:)))

    • Alina

      Normalnie też nie połączyłabym ze sobą fioletu z czerwienią, ale tutaj jest jak mówisz – zagrały ze sobą i wcale nie jest agresywnie :)

  • Ja czasami mam ochotę na takie właśnie dziwne połączenia. Kombinowałam w pomarańczowym pokoju z różowymi dodatkami i jak na razie mi się podoba!