Paryskie wspomnienia: Centrum Pompidou i paryski street art

Gdzie się podziały te czasy, kiedy wszystkie zdjęcia trzymało się w albumach? Gdzie ta magia towarzysząca przeglądaniu grubej księgi z tysiącem zdjęć – z własnymi dopiskami i komentarzami? W czasie porządkowania mojego folderu ze zdjęciami na dysku natknęłam się na fotografie z zeszłorocznego wyjazdu do Paryża. Zaopatrzone w bagaż podręczny i bilet samolotowy wyruszyłyśmy razem z moją mamą na podbój świata. Dzisiaj chcę Wam pokazać kilka zdjęć z miejsca, które zrobiło na nas większe wrażenie – a było to Centrum Pompidou, Muzeum Sztuki Współczesnej.

Architektura budynku jest niezwykle efektowna i zrobiła na nas ogromne wrażenie. Wszystkie instalacje zostały wyprowadzone na zewnątrz budynku i pomalowane na różne kolory, z których każdy odpowiada innej funkcji. Niebieski to układ klimatyzacyjny, żółty – instalacje elektryczne, czerwony – cieplne, a zielony to wodociągi. Dało to wiele możliwości aranżacji i podziału przestrzeni wewnątrz budynku. Autorami projektu byli Włoch Renzo Piano i Brytyjczyk Richard Rogers. Jego budowa rozpoczęła się 1971, a zakończyła w 1977 roku.

Poniższy widok przedstawia elewację frontową. Czerwony element to schody ruchome, które prowadzą nas na górny poziom, znajdujące się w szklanym tunelu.

Miniatura Centrum – w postaci makiety stanowiącej część ekspozycji.

Taras na najwyższym poziomie budynku.

Mam dla Was kilka zdjęć, które udało mi się wykonać wewnątrz budynku. „Forma na stół” niesamowicie się nam spodobała. Ogromnie żałuję, że nie mogę Wam przybliżyć autorów prezentowanych eksponatów…

Koronkowy płot wygląda fantastycznie.

Uniwersalny system do zreperowania każdego krzesła w potrzebie.

Mhm. Nie mam pojęcia co to, ale wyglądało ciekawie i nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem zdjęcia :)

 

Mam dla Was jeszcze kilka zdjęć ekstra, kilka ujęć na wspomnienie których chce mi się uśmiechać.

Już PO kawie pod Centrum. Pod koniec sierpnia zaczynało się już robić jesiennie.

Zdjęcie obowiązkowe – nikomu nie trzeba przedstawiać. Idąc ulicą i patrząc się na wieżę Eiffla czułam się trochę abstrakcyjnie.

Jeśli będę miała okazję odwiedzić po raz kolejny Paryż – z pewnością udam się po raz kolejny do Centrum Pompidou. POLECAM.