Design Your Style: jak odnaleźć swój styl i stworzyć idealną garderobę? Styl ubierania się, a styl życia.

Jak odnaleźć własny styl ubierania się? Jak stworzyć swoją idealną garderobę? Co zrobić, by zawsze mieć w co się ubrać? Zapraszam na nową serię, czyli Design Your Style!

 

Jeżeli:

– masz swój własny, unikatowy styl ubierania- szafę pełną ulubionych ubrań- zawsze wiesz co na siebie włożyć- bez problemu potrafisz stworzyć outfit na każdą okazję

To nie znajdziesz tu dzisiaj nic ciekawego dla siebie :) Jeśli jednak (tak jak ja) masz kłopot z którąś z powyższych spraw, to myślę, że uda nam się coś z tym wspólnie zrobić.

Kilka słów na początek

Mam w szafie sporo ubrań, ale gdy przychodzi co do czego, to nie mam co na siebie włożyć. Z mnóstwa posiadanych bluzek noszę na okrągło cztery ulubione. A prawdziwe problemy zaczynają się wtedy, gdy potrzebuję się ubrać na jakieś specjalne wyjście.

Temat poszukiwania własnego stylu i kompletowania swojej wymarzonej zawartości garderoby zgłębiam już od dłuższego czasu. Czytam na ten temat wszystko, co udaje mi się znaleźć i czas już najwyższy na podjęcie konkretnych kroków. Postanowiłam opracować sobie plan działania :) W ciągu najbliższych kilku tygodni możecie się spodziewać na blogu postów, w których będę relacjonować kolejne etapy moich „stylowych” poszukiwań.

 

Dzisiejszy post to taka moja DIAGNOZA. Zachęcam Was do zrobienia jej sobie samodzielnie i odpowiedzenia sobie na kilka istotnych pytań.

1. Jakie jest moje podejście do stylu ubierania się?

Lubię czuć, że jestem dobrze ubrana. Chcę być modna, bo lubię modę, ale do trendów podchodzę trochę jak kot do jeża i dużo czasu zajmuje mi przekonanie się do rzeczy innych, niż zwykle noszę. Mój styl ubierania się powinien mnie uzupełniać. Chcę by był charakterystyczny i pozwolił mi zawsze czuć się komfortowo. W noszonych ubraniach chcę się czuć wyjątkowo, elegancko, stylowo, szykownie. Nie cierpię czuć się ubrana byle jak. Nie lubię, gdy coś krępuje mi ruchy. Ubrania mają dodać mi pewności siebie i pozwolić na zamaskowanie kompleksów.

2. Jak ubrana/ubrany czuję się dobrze? Jakie fasony preferuję?

Lubię klasyczne bluzki, koszulowe tuniki i bluzki o kroju nietoperza. Lubię rękawy o długości trzy czwarte. Lubię ubierać się warstwowo. Nie lubię odkrywać ramion. Nie czuję się pewnie w ubraniach, które mnie opinają. Uwielbiam wielkie, kolorowe chusty. Lubię nosić biżuterię, ale tylko taką, która mi nie przeszkadza. Lubię naszyjniki i bransoletki. Nie lubię kolczyków. Lubię ładne torebki i buty na obcasie, ale nie noszę ich, bo jest mi w nich niewygodnie. Nie mam wygodnych szpilek – wszystkie, które posiadam masakrują mi stopy. Odkąd mam jasne włosy źle czuję się beżach, za to świetnie w czerni. Lubię nasycone, chłodne barwy. W ciepłych odcieniach wyglądam niekorzystnie.

 

3. Czy moje ubrania pasują do stylu życia, który prowadzę?

Potrzebuję ubrań uniwersalnych, które mogę założyć zarówno na zakupy, spacer w parku, jak i na spotkanie z klientem. Największe katusze przeżywam wybierając się na imprezę, bo wszystkie moje ubrania są zbyt zwyczajne. Chciałabym się czasem „odwalić”, ale nie mam w co. Jeszcze gorzej jest w przypadku eleganckich imprez – kilka razy odmówiłam ostatnio udziału w ciekawych eventach, ponieważ był na nich wymagany strój wieczorowy.

 

Design Your Style

Analizę naszego podejścia do stylu ubierania oraz stylu życia mamy już za sobą. Czym będziemy się dalej zajmować:

– Będziemy zbierać inspiracje, analizować je.- Szukać swoich idealnych fasonów i kolorów- Planować Naszą Idealną Garderobę- Będziemy robić przegląd naszej szafy i będziemy pozbywać się zbędnych elementów- Tworzyć listę zakupów z elementami, w które musimy się zaopatrzyć

A na koniec będziemy czuć się w 100% dobrze w naszych ubraniach! Będziemy poświęcać mniej czasu na wymyślenie kolejnego outfitu i zawsze będziemy miały się w co ubrać.

Najważniejsze jest indywidualne podejście.

Jeśli masz wielki budżet, to ekstra. Możesz wyrzucić wszystko bez mrugnięcia okiem i kupić sobie nowe. Ale nie oszukujmy się – mało kto z nas może sobie na coś takiego pozwolić. Możesz zacząć działać powoli. Wszystko przemyśleć i zacząć działać stopniowo, zgodnie z wcześniej stworzonym planem.

Nie wyrzucaj dzisiaj połowy zawartości swojej szafy. Nie idź jutro na zakupy po zestaw nowych ubrań. Nie działaj szybko i chaotycznie, bo skończy się jak zawsze. Przegląd szafy postanowiłam przeprowadzić w sposób dwuetapowy. Etap 1: rozeznanie i ocena. Etap 2: Dokładna analiza zawartości, pozbycie się wszystkich zbędnych elementów, zostawienie tylko idealnych egzemplarzy.

Nie zastanawiaj się (teraz) nad trendami w danym sezonie, za to skup na własnym poczuciu estetyki. Zastanów się jakie ubrania zapewniają Ci komfort. Jak ubrany/ubrana czujesz się jak milion dolców?

 

Minimalistyczne podejście do budowania własnego stylu.

Wolę posiadać mniej, ale mieć 100% pewności, że wszystko, co mam jest w pełni zgodne z moim poczuciem estetyki, wyczuciem stylu i pasuje do prowadzonego przeze mnie trybu życia.

Czy trzeba ściśle się zdefiniować?

Nie starajmy się określać swojego stylu ubierania jedną nazwą. Nie pozwalajmy na zamykanie w ograniczającej ramie. Potraktujmy siebie i swój styl ubierania jak kolaż z elementów, które a). podobają się nam b). są dla nas odpowiednie c). pasują do siebie.

 

Macie swój własny, w 100% idealnie odpowiadający Wam styl ubierania się i jesteście usatysfakcjonowane zawartością swojej garderoby? A może tak jak ja macie sobie sporo do zarzucenia i chcecie coś zmienić?

Dajcie znać co myślicie o moich planach – i może przyłączycie się do mnie?

W pierwszej części to już wszystko – ciąg dalszy nastąpi :)

  • Jak byłam brunetką to miałam dużo bezowych ubran. Kiedy zmieniłam kolor włosów to niestety nie udało mi się od razu wymienić całej garderoby, więc po prostu do beżowych ubrań robię mocniejsze oko ;)

    • Alina

      Ciemniejsze usta przy beżach też dają radę, chociaż praktykuję to dopiero od niedawna.

  • Bardzo dobry pomysł, żeby zastanowić się nad swoją szafą. Wg mnie trzeba mieć jakąś bazę, wszystkie rzeczy typu basic, które są naprawdę dobrej jakości, a potem można się już bawić modą :) Zawsze staram się (no prawie zawsze :D) iść na zakupy z listą czego faktycznie potrzebuję :)
    Dzięki Tobie wiem, że znów muszę ”przewietrzyć” swoją szafę :)
    Chętnie przeczytam kolejną część.

  • Z przyjemnością poczytam! Ja cały czas jestem na etapie „poszukuję”, ale jest dobrze – umiem już bezlitośnie odrzucać, nie kupię czegoś tylko dlatego, że jest ładne. Musi być to dobrej jakości, wygodne, musi pasować do tego, co już mam w szafie.

  • Ja odwiedziłam kolorystkę, dobrała mi chustami mój typ kolorystyczny …. i znacznie łatwiej porusza mi się po sklepach, wiem mniejwięcej jakie fasony mi pasują, teraz zakupy są znacznie prostsze. Pozbyłam się na allegro praktycznie 100% rzeczy, które mi kolorystycznie nie pasują, teraz uzupełniam stopniowo szafę o rzeczy mi pasujące i wreszcie mam (prawie) ZAWSZE w co się ubrać, niezależnie kiedy przygotowuję ubranie, rano, przed wyjściem czy wieczorem :)

    • Alina

      Zazdroszczę wizyty u kolorystki… ciekawa jestem co udałoby się jej w moim przypadku ustalić. W sieci da się znaleźć sporo filmów na ten temat, ale jednak analiza na innej osobie nie udzieli nam tylu odpowiedzi, co przeprowadzona na nas samych. Sama kolory wybieram w sposób intuicyjny. Przykładam bluzkę czy sukienkę do siebie lustrze i obserwuję, czy twarz wygląda w zestawieniu z danym kolorem korzystnie, czy coś się „gryzie”.

      • Shield

        Alino – i dziewczyny – zajrzyjcie koniecznie na stronę Marii: ubierajsieklasycznie.pl. Ja natrafiłam na nią jakiś czas temu i wsiąkłam. Maria w dziale ‚kontakt’ (przeczytajcie – rzadko mi się zdarza trafić na tak wyważone słowa w sieci!) zachęca do tego, żeby do niej pisać i prosić o poradę kolorystyczną. Dzięki radom, jakie od niej otrzymałam wiem, jaką jestem porą roku ;). Posty o stylu – moje ukochane gamine, French chic, pory roku jak wnętrza (tak!) też mogłabym przewijać godzinami. Jestem jej niewymownie wdzięczna!

  • O zapowiada się super :) To coś dla mnie, więc czekam na kolejny post z niecierpliwością :)

  • Ja pierdziu, mam przygotowanego podobnego posta :/ mam nadzieję, że nikt mnie nie oskarży o kradzież.
    Na pewno będę czytać tę serię, bo z pewnością wniesiesz mi wiele nowych pomysłów do głowy.
    Już się nie mogę doczekać kolejnego posta!
    Buziaki

  • Kochana! Trafiłaś, że tak powiem, w samo sedno! W minioną sobotę odgruzowałam moją szafę, bo borykam się z tym samym problemem co Ty. Ale to odgruzowanie będzie miało swój dalszy ciąg… w przyszłości. ;) A teraz wszystkie niepotrzebne rzeczy postanowiłam sprzedać lub podarować innym, bo zasługują na to, by dostać drugie życie! Będę śledzić Design Your Style (swoją drogą świetna nazwa) i sama małymi, albo większymi, krokami dochodzić do tego upragnionego celu – czuć się wolną, wytłumiających mnie samą ubrań.

    + To już kolejny cykl, który podpadł mi do gustu. (Oprócz tego uwielbiam cykl zdrowia i fotografii.)

    Ściskam gorąco i trzymam za Ciebie, za wszystkich, którzy włączają się w tą akcję i za samą siebie kciuki,
    Marta

    • Alina

      W jaki sposób zamierzasz się pozbyć niepotrzebnych ubrań?
      Wszyscy piszą o allegro, ale ja mam podobne wątpliwości, czy ktoś będzie chciał to wszystko kupić i czy ma to sens przy raczej niewielkich kwotach.

      • Ja wstawiam na vinted.pl :)

  • Ann

    Świetny cykl. Już nie mogę się doczekać kolejnej części. Mam ten sam problem co ty, niby wiem co mi się podoba, staram się kupować tylko takie rzeczy, jednak potem, jak zbiorę wszystko do kupy, okazuje się, że nic do siebie nie pasuje. Często też kupuje coś, co wydaje mi się fantastyczne, a potem nie potrafię tego do niczego ubrać. Niby przeglądam czasem blogi, rzucę okiem na jakieś stylizacje na Facebooku czy Lookbooku, jednak ciągle brak mi jakiegoś zorganizowanego pomysłu na szukanie inspiracji. Jak szukać i znaleźć fajne zdjęcia, pomysły na stroje?

    Pozdrawiam,
    Ann

  • Marta

    Ja systematycznie od jakiegoś czasu, raz na jakieś 3,4 tygodnie przeglądam szafę, po tym jak powyrzucałam wszystkie zbędne ciuchy. Ciężko było się rozstać z wieloma rzeczami, ale w końcu byłam bezlitosna i ciuchy których nie nosiłam kilka lat,albo były zbyt dziecinne, czy po prostu znoszone wylądowały w kontenerze, a część an allegro. Teraz staram się uzupełniać braki, wiem, czego mi potrzeba, ale nieplanowane zakupy też się zdarzają, jednak tylko jeśli wiem, że założę coś więcej niż raz :P
    Pamiętam, co skłoniło mnie do porządku… totalny brak miejsca w szafie, i totalny brak ciuchów do założenia. Coś było nie tak, teraz już wiem co, ciuchy są do noszenia, podkreślania naszej osobowości, a nie do kolekcjonowania.

    • Alina

      Raz na 3-4 tygodnie? Szacun :) Szafa niby pełna, a „nic” w niej nie ma. Ledwie upycham wszystko na półkach. Już nie mogę się doczekać generalnego odgruzowywania!

  • Canditti

    Perfekcyjnie napisany post:) Super, nie mogę się doczekać!!:))) Sama mam podobny problem. Szczególnie jak jestem w sh to głupieję:P

  • Kochana, nie wiem skąd Ty czerpiesz te wszystkie pomysły :D Jestem pełna podziwu i oczywiście dołączam się do tej inicjatywy. Mnie również dotyczy problem pełnej szafy ubrań a chodzenie najczęsciej w kilku ulubionych „bezpiecznych” zestawach.

    • Alina

      Skąd pomysły… wynikają z moich potrzeb w danym momencie :)

  • Już z zaciekawieniem zacieram ręce:) Od dłuższego czasu obiecuję sobie ogarnięcie szafy i zdefiniowanie swojego stylu. Bardzo chętnie się do Ciebie przyłączę :)

  • Agnieszka

    Właśnie przymierzam się do kolejnego wysprzątania szaf ze zbędnych ubrań. Mam mnóstwo takich „po domu” i „piękne, ale i tak nie ubiorę, bo białe, albo odkrywa ramiona” lub „za małe, ale będą kiedyś dobre”. Dołączam do Twojej akcji. A jedna z komentatorek zachęciła mnie do ponownego sprawdzenia jakie kolory do mnie pasują. Z tym, że kolorystki u mnie brak, a wg artykułów w internecie ciężko do czegoś dojść jeśli artykuł jest rozbudowany o więcej niż dwa przykłady :)

    • Ala

      Agnieszka, jeśli brakuje Ci kolorystki i nie możesz się rozeznać w Internecie (nic dziwnego), może spróbuj samodzielnie – zbierz włosy, najlepiej pod jakiś czepek. Zmyj makijaż, odsłoń ramiona i dekolt, znajdź dzienne, jasne światło i przykładaj do twarzy ubrania z własnej szafy w różnych kolorach. Obserwuj jak zmienia się odcień skóry, okolica oczu (białka oka, cienie pod oczami), odcień ust. Znamy swoją twarz najlepiej więc z łatwością powinnyśmy odkryć, które kolory sprawiają, że wyglądamy na zmęczone, a które działają na korzyść, nawet bez zestawu profesjonalnych chust ;)

      Alina, świetny post! Od jakiegoś czasu przygotowuję podobny, choć patrzę na temat bardziej od strony wizażu i nadal szukam swojego stylu. Chętnie przeczytam więcej na ten temat bo wydaje mi się, że podobają nam się podobne rzeczy :)

      • Alina

        Alu, tylko dlaczego napisałaś o zakryciu włosów? Czy kolor naszych włosów nie wpływa na ogólny odbiór naszego, hmm, typu kolorystycznego? Ciemnowłosej mnie pasowały zupełnie inne kolory, niż w chwili obecnej…

        Jak wystartujesz ze swoją serią opartą bardziej na wizażu, to bardzo chętnie będę ją śledzić :)

        • Agnieszka

          O, dzięki:) Spróbuję. Wiem, że za wszelką cenę będę próbowała udowodnić, że czarny do mnie pasuje nawet jeśli tak nie będzie ;)

  • Narratora

    No ja akurat ostatmio rozwiązałam swój problem ze stylem i idealna szafą :D Ale fajny pomysł na serie, trochę przypomina mi bloga Kasi Tusk tam też podobny zabieg z nazwą bloga ^^ świetne to

    • Alina

      W jaki sposób rozwiązałaś swój problem? Pochwal się :)

  • świetny pomysł, z zaciekawieniem będę śledzić co wydarzy się dalej! szafę mam pełna, niby wiem co i jak ubierać ale takiej wiedzy nigdy za wiele :)

  • Marta

    Świetny cykl! Już od dłuższego czasu zabieram się do ogarnięcia mojej szafy. Chyba dostałam od Ciebie trochę motywacji do tego, więc najprawdopodobniej wiem już czym się zajmę w weekend :D

  • Już nie mogę się doczekać kolejnego posta z tego cyklu :) Do przeglądu szafy zabieram się już od jakiegoś czasu, ale że jest to raczej trudne przedsięwzięcie, odwlekam je w czasie i wymyślam najróżniejsze wymówki, żeby tego nie zrobić. Ale koniec z tym :) Zmotywowałaś mnie, czas stanąć oko w oko z własną szafą i mieć nadzieję, że ta bestia nie pożre mnie w całości :)

  • ula

    od sierpnia do października pracowałam właśnie nad swoją szafą. Miałam dużo rzeczy, których nie nosiłam , ogromną ilość takich samych bluzek, sweterków ( nawet ten sam kolor)

    Spisałam czego tak naprawdę potrzebuję i dokupiłam sobie tylko te elementy, których naprawdę potrzebowałam.

    Nie wydałam jakoś dużo pieniędzy na to, ale zmieniłam swoje podejście. Zamiast kupować 5ty żel pod prysznic, 3cią taki sam szary t-shirt kupowałam rzeczy z listy i opłaciło się:)

    Czuję się najlepiej w stonowanych kolorach, uwielbiam szarości, beże, czerń, granat i złamaną biel. Postawiłam za to na dodatki, dzięki którym nie wyglądam smutnie:)

    Jeśli to pomoże to jest moja lista:
    (miałam dużo koszulek, bluzek, kolorowych spodni, których nie umiałam ze sobą łączyć)

    czarne spodnie- takie, które nie rozciągają się po trzecim dniu
    szara marynarka
    woskowane ciemne spodnie
    duża brązowa torba
    ciepły granatowy sweter
    czarna spódniczka
    bluzka w marynarskie paski
    zegarek
    kardigan
    czarny płaszcz na jesień

    każda z tej rzeczy jest ładna, ma np. ozdobny zamek, albo koronkę. Połowę swoich ubrań oddałam, zostawiłam te, w których na pewno będę chodzić i które pasują do całości.:)

    powodzenia :)

    • świetny post :)

    • Alina

      Cały proces masz już za sobą… gratuluję :) Czy inspirowałaś się może stylem konkretnych osób, sugerowałaś się gotowymi stylizacjami, czy pracowałaś tylko na bazie ubrań, które już posiadasz?

      Z Twojej listy brakuje mi dobrych jakościowo czarnych spodni i szarej marynarki.

  • Marzę o tym, aby się dołączyć!

  • Madzikos

    Super cykl! Ja od jakiegoś czasu staram się zmienić swoją garderobę, żeby były w niej tylko te rzeczy, które zakładam z przyjemnością i dobrze się w nich czuję. Jak na razie próbuję dodać do szafy trochę więcej koloru bo króluje w niej czerń :P Czekam niecierpliwie na kolejne posty bo bardzo mi się podoba Twój styl :)

  • Kickowa

    Genialnie rozpieszczasz nas swoimi postami. Kolejny cykl, który będę śledziła z ciekawością. Myślę, że dalsze posty zainspirują mnie jeszcze bardziej i uda mi się w końcu cos zmienić w mojej garderobie. Sądzę, że pytania, które przed nami stawiasz, beda pomocne w poszukiwaniu stylu, dlatego z chęcią przygotuje swoje odpowiedzi.
    Podobnie jak Ty, jestem zwolennikiem stopniowego wprowadzania zmian. Z reguły nagłe postanowienia, gasną równie szybko jak się pojawiły. Czekam na więcej :)

  • Super pomysł! Moja szafa woła o pomstę do nieba- występuje się z niej tona ciuchow, a ja wiecznie chodzę w tych samych zestawach… Czas zabrać się za siebie i porządki!

  • Agnieszka M

    Świetny post. Ja mam problem z dużą ilością rzeczy w mojej garderobie, większość z nich nie noszę, jedynie mam do nich „sentyment” :) Zbieram się w sobie i mam zamiar przeprowadzić rewolucję w swojej szafie. Chciałabym pozbyć się wielu rzeczy i zobaczyć choć kilka pustych półek. Mam nadzieję, że mi w tym pomożesz :) Czekam na kolejne posty

  • magda

    hm, dziwne. ja nie mam problemów ze swoją szafą – przeciez w koncu jest moja. sama ją skompletowałam. poza tym jestem blllondynka i uwielbiam siebie w bezach brazach złocie i czerni. Taki miodowy styl

    • Dużo zależy od odcienia skóry i blond włosów, bo ja też wolałam się w beżach i jasnych kolorach, ale z kolei moja przyjaciółka jako blondynka w tych kolorach wyglądała po prostu fatalnie.

  • I am really impressed together with your writing skills as well as with the layout on your blog.
    Is that this a paid topic or did you customize it your self?
    Anyway keep up the excellent high quality writing, it is rare to look a great weblog like this one
    these days..

    Have a look at my webpage; Want To Increase Your Massage Skill Set?
    Look At These Tips! (Amos)

  • Aga

    Myślę, że sama mam podobny problem, ale ostatnio do zmian w garderobie popchnęła mnie książka „Lekcje Madame Chic”. Zawsze w sklepach szukam czegoś z efektem WOW, czyli wychodzę z pustymi rękami, a to przeciez klasyka jest najlepsza i najbardziej do mnie pasuje. Lubię wielkie wyjścia, lubię „odwalić się”, ale co z tego skoro w mojej szafie nie ma ani jednej „specjalnej” kreacji?! Kolejna sprawa do finanse. Z jednej strony chcę mieć coś z aktualnych kolekcji, oczywiście sieciówkowych, ale zawsze są inne wydatk i w efekcie końcowym już od długiego czasu nie odświerzałam garderoby. I bądź tu człowieku mądry! Ale obiecuję, że to się zmieni! :) Pozdrawiam Cię Alinko, będziesz na #BFGdansk? :)

    • Alina

      Poluję na tę książkę!

      Będę na BFG, Ty też? :)

      • A ja ją mam! Jak chcesz pożyczę – wrzucę w kopertę i na piątek będzie :)

        • Alina

          Już piszę do Ciebie mejla <3

  • Alicja

    Dzieki Ci Kobieto za ten cykl!! :D
    Jeden z moich dwoch duzych projektow do konca roku to przeglad w szafie i skompletowanie idealnej, uniwersalnej garderoby.
    Dolaczam do akcji!! Pozdrawiam :D

  • Ola

    Od zawsze lubuję się w dwóch przeciwstawnych barwach – bieli i czerni. To one są moim wyznacznikiem i tak naprawdę to one królują w mojej szafie. Oprócz nich oczywiście posiadam niebieską koszulę odpowiednią na rozmowę kwalifikacyjną, sukienkę, czy dwie garsonki, ale to są ciuchy na specjalne okazje. Poza nimi mój styl określiłabym jako połączenie sportu z elegancją. Uwielbiam czuć się kobieco w tym, co na siebie zakładam, ale zauważyłam, że corocznie, gdy przychodzi okres jesieni i zimy, skłaniam się ku długim i przyjemnym w dotyku swetrom, butom ala’ oficerki czy getrom. Latem natomiast króluje u mnie pełna kobiecość i dość duża doza elegancji :) I myślę, że mam swój styl :) Nie wybieram byle czego, nie kupuję by mieć, bo coś jest szalenie modne. Zdecydowanie chronię się minimalizmem! Mój portfel ma się ze mną dobrze ;)

  • Świetny pomysł :-)
    Przygotowywałam już podobne wpisy i pod koniec miesiąca zamierzam wrócić do tej tematyki, bo jest zawsze na czasie, w końcu garderobę nie porządkujemy tylko raz, ale wiele, wiele razy w zależności od sytuacji, w jakiej aktualnie znajdujemy się.
    Polecam z kolei w tej tematyce lekturę wpisów na prostym blogu (prostyblog.com), co mam nadzieję, nie zostanie uznane za spam. Ajka w świetny sposób pokazuje jak budowała swoją garderobę od zera. Wpisy najprawdopodobniej trzeba będzie odszukać z archiwum, bo pochodzą najpewniej z 2010 roku.
    W Twoim poście bardzo podobała mi się przeprowadzona analiza potrzeb, świetnie, zainspirujesz inne czytelniczki, żeby zrobiły podobnie.

    • Alina

      Zabieram się za przeglądanie archiwum „prostegobloga”, nie znałam go. Dzięki!

      • Na dole w stopce bloga jest archiwum. A już miałam pisać do Ajki :)

  • c

    Zdziwilo mnie to że osoby które Cię obserwuja w tylu komentarzach napisaly ze maja z tym problem. W obecnych czasach to nie problem tylko wymyslanie go na sile. Jestem zdania że to co piszą o skompletowaniu garderoby tzn musisz skompletowac np 15bazowych ubrań to nie bzdura! Kazda z nas powinna mieć klasyczne rzeczy w szafie jak czarna marynarka. Dobre ciemne dzinsy. Klasyczny trencz. koszule dzinsowa i biala itd..itd.. a do tego eksperymentowac z reszta. Np kupic bluzkę w paski która się założy do ww. Trenczu dzinsow czy spodnicy. Przecież to banalnie proste! A jeśli chodzi o Twój wpis na początku w którym wymieniłas jakie lubisz bluzki. .. to przepraszam Cię ale chyba nie powinnas zabierać glosu w kompletowaniu garderoby a co gorsza w trendach. Było dobrze na twoim blogu jak było. …z moda musisz ppopracowac a patrzac na Twoje modowe posty…sa zwyczajne bez mody!a z tym trzeba się urodzić niestety. .. pozdrawiam

    • Alina

      To wspaniale, że nie masz najmniejszego problemu z własnym stylem ubierania! Możesz oszczędzić trochę czasu i nie poświęcać go lekturze serii Design Your Style :)

      Aha – i nie zabieram głosu w kwestii trendów. Napisałam przecież jakie mam do nich podejście. Nie mówię nikomu w jaki sposób ma się ubierać i nie planuję tego robić. Pozdrawiam :)

  • Z tym problememboryka się chyba każda kobieta ;) Ja mam zawaloną szafę, ale gdy przychodzi co do czego – robie tak jak mówisz – noszę te same ulubione dzinsy i bluzki, bo w nich czuje sie wygodnie i komfortowo. Co z reszta ? Co jakis czas robie selekcję, więcej wynoszę i oddaje niz kupuje, próbuje to ograniczyć, bo widzę, ze zmierzam do nikąd. Chetnie poczytam wiecej.
    Pozdrawiam

  • Rzeczy oczywiste wbrew pozorom potrafią sprawić problem. Przez długi czas kupowałam impulsywnie bo coś mi się spodobało. Problem powstawał gdy było trzeba to z czymś zestawić.
    W końcu dotarło do mnie magiczne słowo „baza”. Ciemne i jasne jeansy, czarna spódniczka, czarne spodnie, czarna sukienka, biała koszula, klasyczny beżowy i czarny płaszcz etc. Kolorami mogę bawić się przy dodatkach (paski, apaszki) czy w biżuterii.

    Cykl zapowiada się ciekawie, aczkolwiek ja jednak wolę u Ciebie na blogu posty o wnętrzach, dla nich tu przyszłam bo tego rodzaju, dobrych blogów nie ma wielu. Oczywiście bez urazy, bo tak czy siak jest tu bardzo przyjemnie :) To jedynie kwestia tego co mnie interesuje bardziej, a co mniej.

    • Alina

      Posty o wnętrzach i ich urządzaniu nie przestaną się pojawiać, a wprost przeciwnie, będzie ich więcej niż wcześniej :)

  • Sylwia

    Również jestem bardzo chętna, żeby się przyłączyć. Super by było, jakbyś każdy swój krok opisywała na blogu. Pozdrawiam serdecznie :)

  • Zgadzam się z tobą w 100%, sama szukałam swojego stylu, bo utknęłam gdzieś pomiędzy szafą małej dziewczynki, a szafą dorosłej kobiety. Zaczęłam obserwować więcej blogów związanych z modą i te stylizacje, które do mnie przemawiały, na które patrzyła i byłam gotowa powiedzieć, że też chcę tak wyglądać, zapisywałam w specjalnym folderze. Następnie, gdy uzbierało się tego wystarczająco dużo spisałam najczęściej powtarzające się elementy garderoby (czarne rurki, jasny żakiet) i wyruszyłam na poszukiwanie, wcale nie było tego tak łatwo znaleźć, ale udało się. Mimo iż dalej pracuję nad swoją garderobą, czuję, że podążam w dobrym kierunku. Nie kupuję rzeczy przecenionych, ale nie wygodnych, czy takich, które z powodzeniem mogłaby kupić sobie mała dziewczynka i wyglądałaby w tym dobrze ;) Te pytania bazowe, które ty sama sobie zadałaś, ja zadałam sobie już jakiś czas temu i myślę, że zainspirujesz kogoś do zastanowienia się nad tym w co i jak chce się ubierać :)

  • Świetny pomysł ze zrobieniem takiej serii :)
    Bardzo chętnie skorzystam z Twoich rad, bo jestem właśnie na etapie, kiedy próbuje skompletować swoja garderobę żeby była uniwersalna ale przy okazji odzwierciadlała mnie ;)
    Myślę, że dla mnie to idealny moment żeby zmienić coś w swojej szafie. W końcu blisko koniec studiów i wkroczenie w wielkie dorosłe życie, wiec przyda się trochę odpowiednich ciuchów.

  • makate

    Jeśli chodzi o szukanie swojego stylu to polecam bloga Marii: ubierajsieklasycznie.pl
    Mi bardzo pomogły jej posty dotyczące analizy kolorystycznej – wreszcie wiem na pewno w jakich kolorach jest mi najlepiej, a to oznacza że połowę sukcesu przy kupowaniu ubrań mam już w kieszeni :)
    I jej podejście do mody jest takie.. wyważone :)
    Poza tym wydaje mi się, że fajnie jest spróbować określić swój własny styl. Tak jak pisze to autorka książki „Lekcje Madame Chic” – nie chodzi o to, że każdy musi mieć jeden z ogólnie znanych stylów (romantyczny, elegancki, francuski) ale bardziej o znalezienie określenia dla siebie – np. styl luźno-luksusowy (to określenie samej autorki).

    • Alina

      Wczoraj pochłonęłam „Lekcje Madame Chic”, jestem zainspirowana! :)

  • M.

    Ja już wietrzenie szafy mam za sobą. Jedyną zasadą, jaką podczas segregacji przyjęłam było ZERO LITOŚCI!
    Przestałam odkładać rzeczy na kupkę „może jeszcze kiedyś założę…”. Nie nosiłam przez ostatnie pół roku ani razu? WON z szafy! :)

  • Marta

    Bardzo fajny post;)
    ja też często mam problem w co się ubrać,ubrań tyle ale na jakiejś ważniejsze wyjście problem..ale raz na jakiś czas (czyt. na pół roku;p) staram się coś wyrzucić czy oddać;)
    pozdrawiam

  • Moim największym problemem jest to, ze lubie „oszczedzac” ubrania. Czesto kupuje i dlugo nie nosze, bo moze nie na to wyjscie, bo ide tylko do sklepu, itd. Ostatnio znalazlam bluzke z metka, a kupilam ja rok temu! Kazdy ma jakies zle nawyki, ja nad swoim probuje pracowac ;)

  • Polecam Ci portal do pozbycia się ciuchów, nabycia nowych w atrakcyjnych cenach, mianowicie vinted.pl :) Jest całkiem darmowy, nie ma żadnych prowizji itp. :) Do tego ciekawe forum i pomocne dziewczyny, zawsze udzielają szczerych opinii i rad :)

    przepraszam jeżeli brzmi to jak reklama:D ale jestem zadowolona z tego portalu i sama sprzedałam już ok 20 rzeczy :)

    • Alina

      Byłam tam kiedyś nawet, ale nie korzystałam. A właśnie miałam Was pytać gdzie pozbywacie się zbędnych ubrań :)

  • Ahaaaa jeszcze jedno :) Mi w porządkowaniu szafy bardzo , ale to bardzo pomogła książka Mai Sablewskiej ” 10 sposobów na modę ” jej przeczytanie zajmuje dosłownie godzinkę, a jakie efekty ;) polecam :)

  • To mi sie podoba! Od zawsze mam problem z ubieraniem sie, nie mowiac juz o odnalezieniu swojego stylu, inna rzecz ze niezbyt nad nim pracowalam. Najlepiej czuje sie w dzinsach i koszulce;) ale chyba nastala ta chwila, kiedy nalezaloby cos z soba zrobic ;)

  • Świetny pomysł, sama mam problem co na siebie włożyć chociaż tyle rzeczy w szafie. Często zdarza się, że kupujemy fajny, modny ciuch ale kompletnie nie pasuje do pozostałych z szafy. Uważam, że bardzo ważnym elementem przy zakupach jest myśl… z czym to bede nosić, co mam w szafie. Dzięki temu kupujemy bluzki, spódnice z góry wiedząc do czego założymy.
    Pozdrawiam :)

  • Ładne zdjęcia, bardzo fajnie dobrałaś kolory ubrań wszystko ładnie współgra, wcześniej nie komentowałam, ale chcę Ci podziękować za twojego bloga, bo widać, że się do niego przykładasz i jest pisany z POMYSŁEM. Dzięki temu my czytelnicy, mamy co czytać. :) Dziękuje!
    Zapraszam Cię serdecznie na mojego bloga.

    • Alina

      Natalio, czego kolory dobrze dobrałam :D?

  • Kamila

    Po prostu najlepszy blog w sieci!!! ;-)

    • Alina

      Serducho masz tu ode mnie:

      <3

  • Kolejna seria, którą będę śledzić. Właśnie zastanawiałam się czy nie relacjonować takich lekcji na swoim blogu, bo mam problemy z ubieraniem się, definiowaniem swojego stylu. Te Twoje pytania pomogły mi trochę stwierdzić czego potrzebuję, i o dziwo niekoniecznie eleganckich ubrań, które namiętnie kupuję. Pozdrawiam!

  • Cześć Alinko! :)
    Ja mimo, że mam 14 lat nie podążam ślepo za modą. Dobrze czuję się w $wag rzeczach, takich które są trochę kiczowate ale tylko na szczególne okazje. Na co dzień wybieram takie kolory jak granat i róż oraz ich pochodne. Lubię się w wygodnych legginsach i zwykłej bawełnianej koszulce z nadrukiem. Do tego ubieram trampki, które są mega wygodne. W skrócie: modnie i wygodnie! haha :P Zapraszam Cię na mojego bloga, mam nadzieję, że nie jest infantylny i Cię zainteresuje + w ostatnim poście jest wishlista, która jest trochę (okej bardzo mocno) inspirowana Twoją ale już mam koncepcję na swój własny wygląd. Oczywiście wspomniałam, że jest to pomysł zaczerpnięty z Twojego bloga. Pozdrawiam serdecznie. :)

    emilasmind.blogspot.com

    • Alina

      Trafiłaś z tą wishlistą, skradłabym z Twojej 3 rzeczy: torebkę (chociaż w innym kolorze), paletę Naked i nowego iPhona :)

      • Dziękuję, strasznie mi to słyszeć od mojego autorytetu! Nie pozostaje mi nic więcej jak życzyć Ci by Twoja garderoba jak najszybciej zaprzyjaźniła się z Celine, oczy z Naked, a torebka poznała pana IPhone. :) Pozdrawiam cieplutko!

  • Znam to : ) też lubię czuć, że jestem dobrze ubrana. ale z kobietami już tak jest , że jarają się wszystkimi ciuchami, które kupują, a potem nienawidzą 2/3 swojej szafy. no cóż. zawsze warto dążyć do szafy idealnej. ciekawy wpis, pozdrawiam!

  • Natalia Kornela

    jestem jak najbardziej za i oczywiście przyłanczam się! .. moja garderoba to porażka.. tak samo mam pare ulubionych rzeczy a reszta hmm.. po prostu sobie gdzieś tam jest i czeka aż z tego wyrosne :D aah gdyby nie jutrzejszy dzień który będzie ode mnie wymagał duuuzo zaangażowania i późna godzina to zajełabym się moją szafą odrazu! ale czytając tego posta miałam w głowie co chwila ”o racja” ”faktycznie..” ”nie miałam pojęcia..” ”…to dotyczy jak najbardziej mnie!” hehe pozdrawiam :)

  • Moja szafa dosłownie pękała w szwach, a ja nie miałam się w co ubrać i miałam wrażenie, że rzeczy są przypadkowe i trudno cokolwiek tutaj dopasować. Trochę czasu mi zajęło, zanim dojrzałam do tego, by zrobić w niej porządki. Wiem, że jeszcze sporo przede mną, choć z częścią już się uporałam. Wbrew pozorom im mniej jest w niej rzeczy, tym więcej możliwości by ubrać coś ciekawego. Z głową robię też teraz zakupy – nie kupuję bezmyślnie na wyprzedażach, bo okazja, tylko raczej zastanawiam się, co mi jest potrzebne do garderoby lub ewentualnie z czym mogę spasować nowy ciuch. I z radością stwierdzam, że zaczyna się klarować mój osobisty styl.
    Myślę więc, że Twój pomysł na cykl jest jak najbardziej potrzebny i z ciekawością będę go śledzić.

  • jamaszka

    Hej Alina, Blog jest coraz lepszy i ciekawszy, coraz więcej postów i widać, że masz nowe pomysły, tak trzymać !

    • Alina

      Bardzo miło jest mi to słyszeć! :)

  • Bardzo przydatny temat, sama często mam problem z udaną stylizacją ,,na szybko”. Ostatnio postawiłam na minimalizm i jakość, dzięki temu lepiej sobie radze z poranną rutyną ubraniową.
    Zapraszam w wolnej chwili :)

  • wyselekcjonowałam już rzeczy „na wydanie” teraz tylko pora wystawić wszystko na allegro, co doprowadza mnie do dzikiego szału ^^

    • Alina

      Ani mi nie mów – jak myślę o robieniu każdej z rzeczy zdjęcia, mierzeniu, opisywaniu… :)

  • Genialny pomysł! Moja szafa pęka w szwach, a ja oczywiście nie mam się w co ubrać. Od kilku tygodni próbuję uporać się z problemem i znaleźć swój własny styl. Nie jest łatwo się zdefiniować.
    Przyznam, że najgorzej idzie mi jednak z pozbywaniem się czegokolwiek (jestem chomikiem, hehe :D). Mam nadzieję, że wreszcie uda mi się przełamać, ale przecież wszystko może się przydać..

    Pozdrawiam,

    Malko

  • Super pomysł! Też walczę z szafą i choć na większość z tych pytań już dawno sprecyzowałam odpowiedzi, a na zakupy chodzę z listą, nadal mam do ideału kawał drogi. Największy problem sprawia mi pozbywanie się ubrań. Czasem ze względów sentymentalnych, ale w większości chodzi po prostu o moje podejście… Nie chcę po prostu wyrzucać rzeczy, które są czasem przecież dobrej jakości (bo nie mam tu na myśli tych wysłużonych), one przecież mogą się jeszcze komuś przydać, a nawet kogoś ucieszyć – mam na myśli potrzebujących, czy ludzi,którzy po prostu szukają jakiegoś ciuszka (najczęściej taniej). Nie macie wrażenia, że w Polsce brakuje jakichś rozwiązań tego problemu? Niby są kontenery, ale poszła fama, że te ciuchy zamiast do potrzebujących trafiają do sh! A przecież, albo chcę oddać te ciuchy w dobrym geście, albo na nich zarobić – ale ja, a nie jakaś firma, bez mojej wiedzy i zgody! A przecież skąd biorą się ciuchy w sh? Czy ludzie, którzy odnoszą tam swoje ubrania, dostają jakąś kasę (choćby symboliczną), czy nie? Nawet jeśli nie, to i tak lepiej, niż gdyby miały te ciuchy trafić na śmietnik. To jest bardzo nie eko! :) W zachodnich krajach jakos sobie z tym radzą (często zarzucając nasz rodzimy rynek;) ), w Polsce mamy tylko Allegro, czy inne strony www. A to mało satysfakcjonujące…

    • Alina

      Temat pozbywania się ciuchów muszę przeanalizować, sama cały czas szukam dobrego sposobu, bo nie jestem do końca przekonana do wystawiania starych rzeczy na allegro…

  • anitez

    Ja też mm ten problem ale mam też inny :) Zawsze uważałam, że bardzo ważnym elementem stroju są ładnie ułożone włosy, ja na przykład zawsze zwracam na to uwagę. Tu właśnie jest mój problem nie mam kompletnie od paru lat pomysłu na moje włosy (próbowałam zmiany długości, kolor zawsze brąz, ostatnio miałam ombre ale wróciłam do jednokolorowych – odwiedziłam różnych fryzjerów i nic. Nie wspomnę juz o mojej szafie, za nią tez zamierzam się zabrać ale tak samo mi nie wychodzi :(Chętnie się do Ciebie przyłącze.Zazdroszczę Ci metamorfozy włosowej bo moim zdaniem trafiłaś z kolorem świetnie :)

  • Iza

    Ja preferuję takie ubrania, które są proste i uniwersalne – takie, które założę zarówno na spacer, jak i ważniejsze spotkanie. Moda nie jest dla mnie czymś co narzuca mi styl, lecz jedynie inspiracją. Nie podążam jakoś specjalnie za trendami, lubię oglądać zdjęcia z różnych okresów i inspirować się nimi podczas organizacji garderoby.

  • Witam serdecznie. Ja przede wszystkim polecam książkę – poradnik Lekcje madame Chic – Jennifer L. Scott. Porusza m.in.problem garderoby i jej zawartości. Osobiście pozbyłam się paru rzeczy z szafy, ale zamierzam uszczuplić ją jeszcze bardziej. Pozdrawiam.

  • RGF

    Cudowny post, który bardzo mi pomógł. Dziękuję !
    Już nie mogę się doczekać szukania inspiracji, pomysłów, które będą pasować do mnie, do moich potrzeb i do mojego stylu życia.

    Pozdrawiam :)

  • Świetny post :) Z chęcią przeczytam więcej.

    Mnie przede wszystkim interesuje gdzie kupować żeby mieć pewność, że nabyte ubranie będzie dobrej jakości, bo kupowanie rzeczy, które mi się podobają ale po jednym praniu wyglądają jak bubel mija się z celem, a niestety często się to zdarza. Najgorsze, że te rzeczy nie są super tanie

    Podam przykład: bluzki bokserki z Reserved – mam dwie, granatową M-kę i czarbą S-kę. Używam ich jako bazę pod inne luźne bluzki teraz gdy jest chłodniej. Niestety pomimo różnych rozmiarów po założeniu i ponoszeniu przez chwilę wyglądają tam samo – obie strasznie się rozciągają i stają luźne jakby były o rozmiar lub dwa za duże. Do pierwotnego stanu wracają po praniu ale tylko do momentu ponownego założenia. Już ne wspomnę o tym, że w jednej z tych bokserek po kilku dniach zrobiła mi się dziura, którą musiałam sobie zaszywać.

  • Zapewne będę tutaj sam (albo w dużej mniejszości :D) ale, przyznam szczerze, że temat garderoby dotyczy także nas mężczyzn.
    Pomimo dziwnej „tradycji” w społeczeństwie nie rozmawiania o tym my też potrzebujemy się ubrać :-)
    Spotkanie biznesowe, wyjście z przyjaciółmi, teatr, wyjazd wakacyjny.
    Wiele okazji na które dobrze mieć w szafie odpowiedź po to by nie wkładać byle czego i byle jak.
    Pozdrawiam

  • Paula

    Trafiłam na Twojego bloga przez zwykły przypadek, szukając czegoś w google. Od tego czasu wchodzę na niego regularnie bo naprawdę potrafisz inspirować ludzi i masz dar do przekazywania tej wiedzy za pomocą dobrych postów. Cieszę się, że natrafiłam na Twojego bloga i podziwiam nie tylko za kreatywność w życiu, ale za mnóstwo energii i ambicji! Chciałabym kiedyś spotkać Cię na żywo :)
    Pozdrawiam,
    Paula

  • Małgoś

    Też mam ten problem mam pełną szafę a gdy co do czego przychodzi zakladam znów tą samą koszulkę w której czuje się najlepiej, innym moim problemem jest czerń, która przeważa w mojej garderobie… a ostatnim już problemem jest, że robiąc zakupy kupuje to co mi się podoba nie zwazając nawet na to czy będzie mi do czegokolwiek pasować… tak, więc obecnie mam wszystkie ciuchy z innej wsi :D Też jestem blondynką i ost przymierzając beżową koszulkę czulam sie jak ściana a, że nie jestem fajnką makijażu muszę ograniczyć ten kolor :/ Z chęcią poczytam o Twoich poczynaniach :D ja jak na razie zaopatrzyłam się w multum bokserek (kolorowych) na nie zarzucam marynarkę jeansy dodatki w kolorze bokserki i jest na prawdę fajnie :) POZDRAWIAM! :*

  • Marzen

    Rewelacyjny post:) Dziękuję za inspirację i motywację. Zaczynam działać:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

  • Pingback: Design Your Style: zbieram inspiracje i planuję moją szafę w kapsułce | Design Your Life()

  • Beata

    Mi niestety już chyba nic nie pomoże :( Mam dość kopiowania innych. W takich „kopiach” czuję że wszyscy na mnie patrzą. W sklepach rozbieram manekiny, bo nie wiem jaką bluzkę do żakietu, nie wiem jakie buty do spodni na kant… nie mam żadnego pojęcia jaką bluzkę do spódnicy za kolano :(
    O modzie nie mam nawet purpurowego pojęcia :(
    to co mam w szafie to katastrofa :(

  • aleksandra

    nie wiem jaki mam styl lubie trochę skejterskie ciuchy i takie jak basia z reklamy plusa i każdy mówi że ładnie się ubieram ale przy zakupach jest mi ciężko z wybieraniem proszę poradź mi

  • Dzięki za wpis! Zrobiłam etap 1
    rano zrobię etap 2 – czas najwyższy :)

  • Mila

    Ja dziś zrobiłam sobie taki trochę psychotest na sobie heh. Narysowałam siebie i napisałam sobie „jaką osobą miałaby być (imię i nazwisko)? jakie cechy sprawiłyby że byłyby one charalterystyczne włąśnie dla niej?” no i jednym z wielu punktów na mojej liście jest właśnie odnaleźć własny styl. mam dużo ubrań. niekiedy nieużywanych. wiem co zrobię. przejrzę wszystko w wolny dzień i spróbuję za grosze wyprzedać. lubię pałętać się po ciucholandach więc mam nadzieję, że zamiast szukać „czegokolwiek” to będę szukać „to coś” :) tanio i niekiedy wyjątkowo oraz niepowtarzalnie. Jaki mógłby być mój styl? No cóż, lubię elegancję, ale swobodę też. Może… elegant casual? :)

  • Wiola

    Najlepszy sposób na odnalezienie swojego stylu jest odpowiednio dobrana fryzura. Polecam wam dziewczyny świetny salon fryzjerski Gnatyshyn na Warszawskim Ursynowie. Pracuje tam Edward, który jest prawdziwym magikiem jeżeli chodzi o fryzjerstwo.