No i doczekałam się – nareszcie mogę oficjalnie rozpocząć zabawę z dokumentowaniem mojej codzienności w nadchodzącym roku! Najbardziej cieszy mnie to, że wszystko rozplanowałam z wyprzedzeniem i zaczynam od stycznia, nie robiąc sobie zaległości na samym początku ;)

Czytelnikom nie będącym na bieżąco z tematem podpowiadam, że na blogu pojawiły się już dwa wpisy dotyczące Project Life: co to takiego i jak zacząć, a także wpis z moimi zakupami.

Tutaj chcę podzielić się z Wami pierwszymi kartami w moim albumie na 2016 rok. Równolegle pracuję również nad drugim albumem – w nim nadrabiam zaległości i dokumentuję swoje podróże, a także najciekawsze przygody z mniej-więcej pięciu ostatnich lat. Roboty jest przy tym mnóstwo, ale sam proces „tworzenia” sprawia mi niesamowitą przyjemność. Cieszę się, że dzięki Project Life będę mogła zapełnić tę „cyfrową lukę” i wszystkie najlepsze momenty utrwalone zostaną na papierze.

Project Life - strona tytułowa

A tak oto prezentuje się strona tytułowa w moim albumie. Oczywiście, że musiały się pojawić moje ukochane turkusy – nie mogłabym przecież inaczej :) Do zrobienia tej pierwszej strony wykorzystałam dwa czarno-białe zdjęcia i miks dwóch kitów, które w końcu do mnie dotarły: Midnight Core Kit i Prismatic Core Kit. Są przepiękne i idealnie trafiają w mój gust. Oprócz karteczek pojawiło się też kilka drobnych naklejek i napisów z samoprzylepnych alfabetów.

Project Life - strona tytułowa

Project Life - strona tytułowa

Jaki ma być mój album? Na pewno w moim własnym stylu i utrzymany w klimacie raczej minimalistycznym. Szczerze podziwiam wielowarstwowe strony stworzone przez dziewczyny zajmujące się scrapbookingiem, ale ja tak po prostu… nie potrafię. Próbowałam trochę bardziej zaszaleć robiąc strony ze Świąt Bożego Narodzenia, zajęło mi to TAK BARDZO dużo czasu, a efekt wcale nie był super zadowalający.

Chcę ten proces możliwie jak najbardziej uprościć – w moim albumie będą więc głównie zdjęcia, kolorowe karteczki i trochę naklejek. Koniec. Żadnego większego kombinowania. Uzupełnianie albumu musi odbywać się możliwie jak najszybciej – zgodnie z założeniami oryginalnego Project Life.

Z pewnością umieszczę w nim wiele zdjęć, które w normalnej sytuacji pewnie nigdy nie trafiłyby do internetu: zabawne fotki i historyjki z mojego backstage i zdjęcia najbliższych mi osób. Na Instagramie pokazać mogę publicznie moje śniadania, kubki z kawą, Rysia, selfie, zdjęcia z innymi blogerami itd. itp. A w albumie będzie więcej elementów z mojego prawdziwego życia, również tych totalnie nieidealnych. Nie wszystkie z nich będę więc chciała/mogła Wam pokazać.

Project Life layout

Project Life - core kit

Project Life layout

Moje pierwsze strony są przede wszystkim o tym, co ma wydarzyć się w nadchodzącym roku. W 2016 czekają mnie trzy ważne rzeczy: ślub, zakup i urządzanie pierwszego, własnego mieszkania i skończenie studiów (nareszcie!!!). To nie są cele – to są plany, a właściwie pewniki. Sporo kubków z kawą też jest, bo wokół niej kręciły się moje ostatnie tygodnie.

Bardzo zależy mi, by udokumentować wszystkie etapy ślubnych przygotowań: poszukiwania idealnej sukni, wybieranie różnych elementów, dogrywanie szczegółów. Myślę, że miło mi będzie wrócić do tych wspomnień za jakiś czas, przeczytać swoje zapiski, przypomnieć sobie swoje dylematy i raz jeszcze przeżyć ten niezwykle przyjemny okres.

Project Life

Teraz, na początku – mam mnóstwo chęci i motywacji! Najchętniej robiłabym osobną stronę na każdy dzień. Wiem, że z czasem to minie, ale ze wszystkich sił będę starała się być konsekwentna :)

Project Life

Mam nadzieję, że dziś Was trochę zainteresowałam tematem i do tego typu wpisów będziecie chętnie zaglądać. Jest to dla mnie wszystko jeszcze nowością i sporo muszę się nauczyć. Póki co, poszukuję przeróżnych inspiracji i staram się odnaleźć w tym wszystkim własny styl i własne metody. 

Jeśli nasuwają się Wam jakieś pytania, albo „zamówienia” na wpisy związane z tym tematem – dajcie znać!


 

  • Z miłą chęcią zaglądam do Ciebie oraz do Kasi jak tylko pojawią się wpisy z serii ProjectLife… przepiekne są Wasze strony…a Twoje zdjęcie na pierwszej stronie jest czadowe… pozdrawiam

    • Dzięki! To stare zdjęcie, ale nie mogłam się oprzeć przez wykorzystaniem go na ten pierwszej stronie :)

    • Ja też dziękuję! No i też zachwyciło mnie to zdjęcie na stronie tytułowej!

      • Prawda? Świetnie wyszło!
        Alinka, te pierwsze 3 strony to są pierwsze 3 tyg. roku, tak? Jedna strona – jeden tydzień?

        • Pierwsza strona to strona tytułowa, druga i trzecia – tydzień 1, lub jak kto woli 1 + 2, bo do 10 stycznia, sama już nie wiem jak liczyć te tygodnie :)

  • Będę sobie oglądać na bieżąco Twoje ProjectLife…i może sama kiedyś takie coś zrobię…lubię takie inspiracje :)

  • strasznie się cieszę, że zaraziłaś się project lifem :) miło i przyjemnie ogląda się twoje strony, są takie jasne, minimalistyczne i takie… świeże :) takie lubię najbardziej :)
    zobaczysz jak super będzie do niego wrócić za jakiś czas, ja swoje poprzednie albumy przeglądam z wielką przyjemnością, teraz muszę wywołać zdjęcia z pierwszych tygodni 2016 roku, bo album z 2015 już prawie gotowy :)

    • A od kiedy robisz sobie takie albumy? Pierwszy rok za Tobą, czy już więcej? :)

      • teraz zaczynam trzeci rok z project life :) wydaje się, że nawet na grupie project lifowej mi pisałaś, że widziałaś na blogu zdjęcia kilku sfotografowanych tygodni :)
        moje postanowienie na ten rok: fotografować strony na bieżąco :)

        • To można powiedzieć, że jesteś już zaprawiona w bojach :) A dzielisz się gdzieś swoimi stronami, czy zachowujesz je tylko dla siebie?

          • część sfotografowałam i wrzuciłam na bloga, ale brakuje mi cierpliwości w fotografowaniu stron :) planuję zrobić jakieś podsumowanie poprzedniego albumu, może w formie filmiku? :) mam nadzieję, że w tym roku grupa project lifowa będzie mnie motywować i będę fotografować je na bieżąco :)

            • Dokopałam się do Twoich wpisów o PL – cudne <3

  • Jaka to będzie wspaniała pamiątka!

    • To prawda! Cudownie ogląda się albumy po pewnym czasie – i to każde albumy, nie tylko takie :) System PL ma być tylko ułatwieniem, a nie celem samym w sobie.

  • A po co drukuje się zdjęcia i wkłada je do albumu? Ani przydatne, ani praktyczne. Po co ma się hobby? Po co się maluje, wyszywa itp.?

    • + to trochę taki odpimpowany pamiętnik. Nie ma wymiernych korzyści z pisania pamiętnika (pozornie, bo jako pisząca je przez 12 lat swojego życia widzę ogromne), ale jaką radochę sprawia przeglądanie ich z perspektywy czasu?

      A plany na ten rok masz piękne!

    • Karmelowa

      Pamiątki jako zdjęcia okazyjne to rzecz oczywista, z tym, że kolekcjonowanie zdarzeń dni, tygodni, miesięcy aby tylko je uwieczniać i podpisać typu dziś jem rogalika a jutro naleśnika i potem przechowywanie takich mało istotnych w sumie zdarzeń dnia codziennego w takiej ilości z całego roku jest troszkę jak dla mnie zbędne. Mówię – dla mnie :)
      Być może jeśli miałabym mniej lat to by mnie to bawiło. Ale nie każdy musi lubić wszystko, prawda?

      • Właśnie wydaje mi się, że nawet taki rogalik, zjedzony z przyjaciółką, przy dobrej kawie, jest wart uwiecznienia. Pewnie za rok czy dwa zapomnisz o tak miłym momencie życia. Album jest po to, żeby przypominać, że codzienność też jest wyjątkowa i warto ją celebrować.

  • Hej, zrobię niedługo o tym cały wpis. Część zamawiam online, część drukuję w domu :) Miło mi, że podoba Ci się moja realizacja :)

    • Karolina

      To fantastycznie, że planujesz taki wpis. Zainspirowałaś mnie, żeby zrobić swój przedślubny Project Life i Twoje wskazówki będą dla mnie niesamowicie cenne.
      Czekam niecierpliwie na kolejne wpisy :)

  • Paweł Domański

    Faja motywacja. Staram się zachęcić moich domowników, żebyśmy razem robili coś w tym rodzaju. Może kiedyś mi się uda.

  • Anna Matras

    Nigdy wcześniej nie natknęłam się na Project Life.. w Twoim wydaniu zapowiada się fantastycznie!! Z pewnością przyjemnie będzie zajrzeć do niego za kilka lat i powspominać :) super!

  • ola

    cudownie! Fajnie się złożyło, że będziesz tak naprawdę tworzyć album o przygotowaniach do ślubu :) Wspaniała pamiątka. Oby nie zabrakło zapału! Trzymam kciuki :) I liczę na więcej takich wpisów z postępami w pracach nad albumem :)

    • Od czasu do czasu na pewno się z Wami podzielę nowymi zdjęciami… Nie zakładam sobie jeszcze jak regularnie, myślę, że to wyjdzie w praniu :)

  • Klaudia Czerniak

    Pomimo zbliżającej sie sesji i natłoku nauki nie mogłam sobie odmówić przeczytania Twojego nowego posta. Wyczekiwałam go od dawna i jest świetny! Jestes moja najwieksza inspiracja, czasem mam wrażenie, ze patrzac na Ciebie widzę siebie z przyszłości (nie przeraź sie, nie mam nic złego na myśli :)), bo zajmujesz sie dokładnie tym wszystkim co kręci rownież mnie i bardzo dobrze rozumiem twoja radość z drobnych rzeczy (np. te śmieszne słodkie niebieskie spinacze do papieru) bo ja mam dokładnie tak samo! Strasznie chciałabym Cię kiedys poznać, ale niestety mieszkam za daleko :( Twoj blog jest absolutnie moim ulubionym, nawet nie wiesz ile wartosci z niego wynoszę :) A co do wpisu, bardzo zainteresowało mnie to białe pudełeczko z przegródkami na karty. Mozesz zdradzić gdzie mozna takie cos nabyć? :) Pozdrawiam gorąco i życzę wszystkiego dobrego :)

    • Dzięki za przemiły komentarz – cieszę się bardzo, że znalazłaś chwilę w natłoku zajęć! :))

      Co do białego białego pudełeczka – to jest część opakowania na zestawy kart, są w nim poukładane na płasko przy zakupie. Ja postawiłam je sobie pionowo, żeby wygodniej się je przeglądało – tak podpatrzyłam u dziewczyn na YouTube i na blogach :D

  • Cudo, turkus to też mój kolor. Strasznie mi się to podoba, tylko ta cena. 😀 Może uda się coś wykombinować na przyszły miesiąc.

  • Zakręcona

    Ten Project Life kojarzy mi się czymś w rodzaju kroniki tyle, że zdjęcia + tła + karteczki z napisami wkłada się do koszulek, a nie wkleja na papierowych kartach czy opisuje. Szczerze mówiąc nie przekonuje mnie to. Nie rozumiem po co są te kolorowe karteczki z napisami po angielsku? Przede wszystkim dlaczego po angielsku a nie po polsku? Rozumiem, że kupując taki zestaw karteczek z góry mamy narzucone występujące tam hasła?

    Nie, to zdecydowanie nie dla mnie. Wolę zwykłe albumy ze zdjęciami lub ewentualnie takie, które tworzy się bez podpowiedzi takich karteczek z hasłami.

    • Rozumiem Twoje stanowisko. Wydaje mi się, że w sytuacji gdy chcesz zrobić album „po polsku”, w tradycyjnym formacie, wciąż można wprowadzić trochę urozmaicenia w stylu „project life”, czyli nie tylko zdjęcia w rządku i podpisy, ale też jakieś ciekawe skrawki, naklejki (polskie) dekoracyjna taśma itp. Tzw. kompromis :)

      • Ja też od tego roku zaczynam PL, natomiast co do karteczek, można sobie
        samemu je zaprojektować np w PS albo Adobe Ilustrator, narysować,
        namalować, wyhaftować – ja haftuję krzyżykami i część małych
        materiałowych „karteczek” z kanwy będzie wyhaftowana :), angielski mi
        nie przeszkadza, ale polskie napisy planuję jak najbardziej :) poza tym w
        PL można też używać biletów do kina, autobusowych, lotniczych,
        zaproszeń, wejściówek, karnetów itp pamiątek związanych z jakimiś
        wydarzeniami z naszego życia, to daje naprawdę duże pole do popisu ;)

  • Świetny projekt, uwielbiam takie rzeczy, miło po kilku latach będzie to powspominać.

  • Genialnie to wygląda! Muszę się ogarnąć i też zacząć dokumentować! Będzie świetna pamiątka!

  • Świetnie to wygląda, ale ja chyba tego nie czuję. Lubię, kiedy w moich albumach panuje chaos, dlatego uznaję jedynie puste kartki, kolorowe papiery i klej. I zdjęcia. I dużo kolorowych naklejek. Mam nawet piankowe futerko. Też uważasz, że zbieranie kreatywnych pierdół uzależnia? No w każdym razie w Twoim, minimalistycznym wydaniu na pewno wyjdzie to pięknie :)
    Buziaczki
    Brunetka

    • A ja właśnie podziwiam u innych ten „chaos”, który bywa prawdziwą sztuką i którego ja – mimo starań, tak jak napisałam – stworzyć nie potrafię ;)
      Kreatywne uzależnienie? To chyba nie będzie niebezpieczne? <3
      Pozdrawiam kolorowo!

  • o rany, naprawdę wszystko w Twoim życiu jest praktyczne i przydatne? nie ma radochy z powstawania czegoś zupełnie niepraktycznego ale pięknego samego w sobie? z reguły powstrzymuję się przed komentowaniem takich pytań, ale tu mi ręce opadły ;)

    Alinka, ten album zapowiada się pięknie! będziesz za kilka lat przeglądać go z taką radością i wzruszeniem, że samą Ciebie to zaskoczy, zobaczysz! ;) trzymam kciuki za notywację :))

  • o rany, naprawdę wszystko w Twoim życiu jest praktyczne i przydatne? nie ma radochy z powstawania czegoś zupełnie niepraktycznego ale pięknego samego w sobie? z reguły powstrzymuję się przed komentowaniem takich pytań, ale tu mi ręce opadły ;)

    Alinka, ten album zapowiada się pięknie! będziesz za kilka lat przeglądać go z taką radością i wzruszeniem, że samą Ciebie to zaskoczy, zobaczysz! ;) trzymam kciuki za motywację :))

    • Dzięki Magda! <3

    • Karmelowa

      o rany, naprawdę wszystko w Twoim życiu jest praktyczne i przydatne?
      x
      no raczej :)
      a jeśli coś jest jeszcze do tego ładne to już jest pełnia szczęścia :)

  • Korci mnie ten projekt, ale…no właśnie. Przy etacie, dwójce dzieci i rozkręcaniu bloga, a w tzw. międzyczasie ogarnięciu odzieży po dzieciach i wystawianie jej na rożnych aukcjach, to najnormalniej w świecie brak mi czasu :( Zresztą na ten pomysł trafiłam niedawno, wiec na razie się poprzyglądam jak robią to inni :)

    • Podobnie zrobiłam i ja… prawie cztery lata dojrzewała we mnie myśl o własnym albumie P-L, tak jak wspomniałam w http://designyourlife.pl/lifestyle/project-life-co-to-jak-zaczac/
      Ten projekt właśnie z założenia nie powinien zajmować więcej czasu, niż prowadzenie zwykłego albumu z sensownie ułożonymi zdjęciami. To taka ekspresowa alternatywa dla bogato zdobionych albumów scrapbookingowych :)

      • to prawda! PL w swoim podstawowym założeniu to zdjęcia+karty+zapiski. Poza tym można robić to nie co tydzień, a co miesiąc. Przy odrobinie systematyczności naprawdę można zaplanować wszystko tak, aby się wyrobić,a potem jest piękna pamiątka;)

  • Asia

    Gratulacje z powodu ślubu ;) bedą wpisy o tym na co zwrócić uwagę kupując mieszkanie ? Pokażesz nam jak je urządzasz i jakie fajne rozwiązania mozna w nim zastosować ?

    • O urządzaniu na pewno coś będzie :)

      • Mariola Grygoruk

        O, gdyby pojawiły się uwagi na co zwrócić uwagę kupując mieszkanie -było by super. Często człowiek nie dopilnuje wszystkiego

        • Oby wszystkiego udało mi się dopilnować… :D

  • Piękny album :) zachęciłaś mnie do stworzenia własnego :)))

  • Super sprawa! Strasznie żałuję, że nie mam czasu na pisanie pamiętnika (miałam tylko może jeden tydzień w gimnazjum, gdy zapisałam cały zeszyt w parę dni), bo tak wiele wspomnień umyka… Mam nadzieję, że powiększenie rodziny zmobilizuje mnie do tego, by częściej dokumentować codzienność :)

    • Nie masz czasu na pisanie pamiętnika? A ja myślę, że to wymówka :) W końcu miałaś czas na napisanie tego komentarza (nie, żebym miała coś przeciwko temu, że zechciałaś ten czas na komentarz poświęcić – jest mi ogromnie miło!) – więc równie dobrze mogłabyś przeznaczyć te kilka minut na naskrobanie czegoś w zeszycie :))

  • Malgoska

    Super pomysł dokumentować przygotowania do ślubu. Na pewno dzięki temu sam okres poprzedzający dzień gdy powiecie sobie tak będzie wyjątkowy :) żałuję że ja nie miałam na to czasu :(

    • Prawdę mówiąc ja też nie mam czasu ;) … Ale właśnie dlatego, że tak dużo się u mnie dzieje i będzie działo, to tak bardzo chcę ten czas znaleźć, by zapamiętać z tego okresu jak najwięcej.

  • Planujecie ślub już w tym roku? Wow, trzymam kciuki za powodzenie planu! Mam cichutką nadzieję, że zechcesz uchylić nam rąbka tajemnicy, szczególnie sukni i wyboru sali jestem ciekawa.. ;)

    • Tak, już w tym roku :) Planuję trochę wpisów na temat ślubnych przygotowań :)

  • Napiszę i tu- cudowne pierwsze strony! Wiedziałam, że jak już zaczniesz to będzie to mega-no i jest :):) Trzymam kciuki za dokumentowanie przygotowań do ślubu!

  • Bo rzeczy wokół nas mogą być przydatne i praktyczne albo pamiątkowe i piękne ;)

    • Karmelowa

      Owszem ale i przydatne i praktyczne mogą być piękne :)

      • Taki album wyzwala kreatywność, motywuje do upamiętniania ciekawych chwil, nie tyko tych corocznych (jak rocznice, urodziny itd.) ale tych mniejszych, codziennych, które są równie cenne. Takie jest moje zdanie, każdy może mieć inne.

  • Coraz bardziej się przekonuję :D
    I też robię albumy „wstecz”, to świetna frajda, aby wreszcie namacalnie zapisać swoje wspomnienia :)

  • Coraz bardziej mnie to zaciekawia :)) Twój album zapowiada się bardzo przyjemnie :)

  • świetnie to wygląda :)

  • Ze scrapki.pl :)

  • Kurczę… w sumie to fajny pomysł z tym dokumentowaniem przygotowań do ślubu! Kradnę pomysł! :D

  • Trochę zazdroszczę przygotowań, bo to naprawdę wspaniały czas, nie wspominając oczywiście o Wielkim Dniu ;-) To będą przepiękne wspomnienia <3

  • Mariola Grygoruk

    Mam podobne plany do Twoich: ślub, kupno mieszkania, no i do tego zmiana pracy. 2016 to będzie rok zmian, jest to bardzo ekscytujące, ale też są pewne obawy :) to będzie nasz rok :)

  • Paula

    Mamy takie same plany – no oprócz skzoły, bo to dopeiro w 2017 :)
    Ślub, zakup mieszkania <3 nie mogę się doczekać !

  • Joanna Rzońca

    W jednym z komentarzy napisałaś, że poświęcisz jakiś wpis kwestii drukowania i przygotowywania zdjęć do albumu P-L. Bardzo czekam na taki post. Widzę, że niektóre zdjęcia masz odpowiednio przycięte (zaokrąglone rogi). Interesuje mnie jak to technicznie robisz, że to tak równiutko wychodzi :) I jak Ci się udaje wydrukować zdjęcia o rozmiarach, które tak idealnie pasują do albumowych koszulek – a może je przycinasz? Tak jak napisałam: czekam na wpis w tym temacie :)

    • Z tym zaokrąglaniem to muszę jeszcze rozgryźć – i chcę sobie kupić taki specjalny przyrząd do zaokrąglania, bo na razie robiłam to nożyczkami :D

      Zaokrąglałam tylko te zdjęcia, które z drugiej strony miały karty z zestawu również z zaokgrąglonymi rogami. Resztę zostawiałam na razie na prosto.

      Wpis postaram się zrobić za około tydzień :)

  • Ile ludzi, tyle opinii :) Wydaje mi się, że wkładanie elementów do koszulek nie jest zbyt trudne.

  • Piękny pomysł i piękny twór tworzysz kochana, oby szło dalej równie ładnie i z charakterem :) Troszkę zazdroszczę, bo mnie na taki projekt nie stać, ale bede uważnie sledzić ten Twój! :)

    Buźka!

    • A wiesz, że Project Life ma też swoją aplikację/wersję digital na komputer? Można robić sobie takie wirtualne kolaże :)

  • Zofia Wasiak

    Witaj! Postanowiłam napisać, że zaczęła się od wczoraj moja przygoda z Twoim blogiem. Przeczytałam jak na razie pare tekstów. Bardzo mi się podobają te z cyklu Desing your happy life. Pomocne jest to, że w ostatnim wpisie dodałaś odnośniki do poprzednich. Mogłam przeczytać wszystkie i w kolejności od pierwszego. Gratuluję także zaręczyn! Pozdrawiam!

    • Cieszę się bardzo, że do mnie trafiłaś i dziękuję! :))

      • Zofia Wasiak

        :))

  • Świetny pomysł, naprawdę!

  • naczytane.blog.pl

    Gdybym miała taki organizer to też miałabym ogrom motywacji :)

  • Natalia Kowalska

    W jakim formacie drukujesz zdjęcia tak żeby pasowały do kieszonek? Nie ma z tym problemu? Czy może drukujesz w normalnym i wycinasz? :)

    • Będzie za około tydzień wpis na ten temat :)

  • Asia Ziółkowska

    świetne

  • Blog To Wake Up Baby

    super :)

  • Oliwia

    Masz piękny Core Kit mogę dostać do niego linka ( do sklepu w którym go zamawiałaś)? Jest naprawdę śliczny a Twój Project Life naprawdę robi wrażenie. Sama dopiero planuję zacząć robić swój pierwszy Project Life po tym jak zaintrygował mnie Twój pierwszy wpis na jego temat ;)

  • Jak zawsze u Ciebie Alinko wszystko ładnie i lekko wygląda. Twój dobór kolorystyki, wykonanie nic tylko podziwiać:)))

  • Oliwia

    Gratuluje fantastycznej pierwszej strony ;) Mogę jednak wiedzieć gdzie zamawiałaś te piękne zestawy Core Kit? ;)

  • Mary

    Przeczytałam Twoje posty na temat PROJECT LIFE i wydaje mi się, że moje pytanie powinnam zadać tu ;) Im bardziej zagłębiam się w ten temat na Twoim blogu, tym bardziej mi się on podoba :D Myślałam o tym, że jest to swego rodzaju świetny pomysł na prezent dla kogoś bliskiego z tym, że mi bardziej odpowiada to nie w formie albumu zdjęć + tylko trochę tesktu, ale w formie fifty-fifty, dlatego też zastanawiam się nad formą project life na „papierowym” albumie, takim, który zamiast klasycznych kieszonek posiadałby papierowe karty, a zdjęcia byłyby zwyczajnie przyklejone lub wsadzane do przyklejonych kieszonek. Wiesz może, gdzie mogę taki album/zeszyt znaleźć? Zależy mi, by w ten sposób mogła też zawrzeć więcej słowa pisanego. Czy w takich sklepach, które oferują akcesoria do project life, znajdę coś takiego? A może masz jakąś inną, aletrnatywną opcję ? :)