Czy istnieje jakiś sprawdzony „przepis na bloga”? Jak go prowadzić, by był chętnie czytany? Czym mój blog jest dla mnie i co dobrego mi przyniósł? Odpowiedzi znajdziecie w poniższym wpisie, a także… w Cogito – w artykule zawierającym sporo moich wypowiedzi. Gdy redaktorka Cogito zwróciła się do mnie z prośbą o udzielenie odpowiedzi na kilka jej pytań – zrobiłam to z wielką przyjemnością, bo sama kiedyś regularnie czytałam ten magazyn, w licealnych czasach. W związku z tym, że regularnie dostaję mnóstwo mejli od innych blogerów z przeróżnymi pytaniami na temat blogowania – poniżej przedstawiam mój punkt widzenia w tej kwestii i mam nadzieję, że Was to zaciekawi.

Jak wyglądały początki Twojego blogowania? Z jakimi problemami się borykałaś? Jak nawiązałaś interakcję z czytelnikami? Jak to się stało, że zaczęło ich przybywać?

– Nie od razu czytało mnie ponad 80 tysięcy osób miesięcznie, przez długi czas była to naprawdę niewielka garstka odwiedzających. Nie traciłam jednak zapału, nie odpuszczałam nawet na chwilę. Od samego początku do swojego bloga starałam się podchodzić bardzo profesjonalnie i tworzyć takie miejsce w sieci, jakie sama chciałabym odwiedzać. Starałam się już od pierwszych wpisów, by były one jak najciekawsze i zilustrowane jak najładniejszymi zdjęciami. Jestem przekonana, że oryginalna i dobrej jakości treść zawsze się obroni. Wielokrotnie od swoich Czytelników słyszałam, że zaczęli regularnie czytać Design Your Life właśnie dlatego, że publikowane przeze mnie wpisy uczyły ich czegoś nowego, pokazywały nowe spojrzenie i zawsze były w 100% dopracowane. Nie stosowałam żadnych specjalnych zabiegów, ani magicznych sztuczek, żeby zachęcić ludzi do odwiedzania mojego bloga. Regularnie pisałam, czytałam inne blogi, chodziłam na spotkania blogerów i nawiązywałam z nimi ciekawe znajomości, wytrwale prowadziłam kanał na YouTube, fanpage na Facebooku i profil na Instrgamie. Po czasie to wszystko procentuje.

Co „daje” Ci blogowanie? Jak je traktujesz?

– Przez długi czas blogowanie było dla mnie wyłącznie zabawą, ale też dawało i wciąż daje mi możliwość dzielenia się z innymi tym, co aktualnie najbardziej mnie interesuje. Zamiast spamować znajomym na Facebooku linkami np. do artykułów z pięknymi wnętrzami, mogłam napisać o tym u siebie i liczyć na zrozumienie swoich zachwytów. Z perspektywy ponad trzech lat blogowania widzę, jak pozytywnie zmieniło się moje życie: poznałam mnóstwo ciekawych osób, odwiedziłam wiele interesujących miejsc i zmierzyłam się z niejednym nowym wyzwaniem. Blog stał się dla mnie „nauką” w temacie organizacji czasu, marketingu, social mediów, czy robienia zdjęć. To właśnie dzięki blogowaniu bliżej zainteresowałam się fotografią, kupiłam lustrzankę i… odnalazłam swoją największą pasję.

Przepis na bloga - Designyourlife.pl

Jakich rad udzieliłabyś osobom, które dopiero chcą wkroczyć w polską blogosferę? Przed czym przestrzec? O co zaapelować? Czym się podzielić ze swojego doświadczenia?

– Po pierwsze: nie zniechęcać się tym, że istnieją już blogi na każdy możliwy temat. Trzeba spróbować podjąć go inaczej, z własnej perspektywy. Po drugie: pisać. Po trzecie: pisać regularnie i nie zniechęcać się! Jeśli od razu nie widzi się efektów swoich działań i ma się wrażenie, że czyta nas wyłącznie własna mama – naprawdę nie można się zrażać. Po czwarte: tworzyć wartościowe treści, które dają coś naszym Czytelnikom, uczą go czegoś nowego, czy też prezentują nasz autorski pomysł. Przed czym chciałabym przestrzec? Zdecydowanie przed próbą zdobycia popularności poprzez kontrowersję. To najgorszy z możliwych sposobów, bo przyciągnie do nas nie tych ludzi, których chcielibyśmy, by nas czytali. Pisałam o tym ostatnio w jednym z moich tekstów: trzeba po prostu ROBIĆ SWOJE i robić to jak najlepiej. I nie przestawać.

Jak sprawić, by blog cieszył się dużą popularnością?

– Bardzo mi przykro, pewnie wielu tutaj rozczaruję, ale nie ma żadnego magicznego sposobu. Wszystko sprowadza się do tego, co już powiedziałam – czyli systematyczności, pomysłowości, konsekwencji. Jeśli coś nas wyjątkowo interesuje, jest naszą pasją, to w naturalny sposób staramy się zgłębiać ten temat. Z blogowaniem powinniśmy postąpić tak samo. Na rynku można znaleźć kilka wartościowych poradników dotyczących blogowania, a nawet e-kursy (sama kiedyś z jednego z nich korzystałam i wiele się dzięki niemu nauczyłam!). Doświadczeni blogerzy chętnie dzielą się swoja wiedzą i sposobami na efektywne blogowanie, tworząc cykle postów na ten temat. Warto je śledzić!

Przepis na bloga - Designyourlife.pl

Jakaś anegdotka związana z blogowaniem?

– To raczej nie anegdotka, jednak już sama myśl wywołuje uśmiech na mojej twarzy: blogowanie przyniosło mi same dobre rzeczy! Wiele się dzięki niemu nauczyłam, a przede wszystkim – po pewnym czasie – zmieniło się również w moją pracę, najlepszą pracę na świecie. Ale to nie koniec pozytywów… Na jednym z blogerskich spotkań poznałam moją „drugą połówkę”. I to jedno wystarcza by powiedzieć, że warto było przed kilkoma laty opublikować na Design Your Life pierwszego, nieśmiałego posta.

Całość artykułu wraz bardzo ciekawymi wypowiedziami moich kolegów z „branży” przeczytacie poniżej.

Artykuł Cogito


Dzięki za lekturę! Jeśli macie jakieś pytania odnośnie mojego blogowania – piszcie w komentarzach. Jeżeli znajdzie się więcej spraw, które Was interesują, to przygotuję dodatkowy wpis na ten temat.


 

  • Ten tekst spadł mi jak wybawienie. Dopiero zaczynam i dzięki Tobie będę wytrwale działać przy swoim blogu. Na pewno skorzystam z Twoich rad, dzięki :)

  • Daria Dąbrowska

    Zbieg okoliczności, ostatnio właśnie szukałam takiego „przepisu” na bloga, podpytywałam blogerki, pytałam, co robiły, że zdobyły taką popularność, na co odpowiadały: „Tak wyszło…” :) Jak widać, po prostu trzeba sobie zapracować i wytrwale tworzyć nowe pomysły :)

  • Bardzo dobre porady! Super artykuł. Sama od niedawna prowadzę bloga – niekiedy przechodzę wzloty i upadki. Jednak „po deszczu zawsze wychodzi słońce” także nie można nigdy się poddawać! Warto działać i robić to z pasją i sercem :)

  • Po prostu robic swoje nawet jezeli nie widzimy natychmiastowych korzysci, a noz widelec przy okazji znajdziemy swoja druga polowke. Bardzo moytywujacy wpis. Dziekuje Alino i pozdrawiam serdecznie Beata

  • Gratulacje! Też czytałam Cogito ‚za młodu’! A jeśli chodzi o blogowanie to myślę, że jestem na tym etapie, o którym pisałaś: garstka czytelników, ale wciąż sporo zapału i konsekwencja. I dla mnie też to wciąż jest zabawą :)

  • ja bym dodała jeszcze, że nie należy się na początku nastawiać na to, żeby na blogu zarabiać. A tak to super wywiad :)

    • Najlepiej w ogóle jest nie zakładać, że będzie się na blogu zarabiać… A jak się uda – no to super! :)

  • Mariola Kowalik

    O! Super post! Ja właśnie świeżo założyłam bloga..ale to tak świeżego że jeszcze nie udostępniałam i szukam wszędzie rad jak pisać żeby był interesujący. Fajnie jak byś rozszerzyła temat. Nawet nie potrafię sprecyzować o co dokładnie bo to pewnie wyjdzie w trakcie mojego już aktywnego blogowania. Może będziesz w stanie opisać największe/główne tematy blogów? Jeśli oczywiście posiadasz taką wiedzę. A może już masz gdzieś takie wpisy? bo ja Ciebie odkryłam dopiero parę miesięcy temu i nie czytałam tych wszystkich „archiwalnych” wpisów.

    • Mariolu, w tekście wspomniałam e-kursach i e-bookach – polecam Ci np. Blog Life na stronie a Beautiful Mess, albo e-booka Style Digger (Joanna Glogaza). Są idealne na początek blogowania, dużo rozjaśniają w głowie.

  • O drugiej połówce nie wiedziałam :) Taka motywacja zachęci spore grono osób ;)

  • Zdrowit Tka

    Świetny wpis;) jakbyś pisała do mnie;)

  • Muszę przyznać, że ostatnio dużo ciekawiej czyta mi się Twoje wpisy, a śledzę Cię od ponad roku. Od początku spodobało mi się tutaj i co jakiś czas wracałam, ale od jakiegoś czasu jest jeszcze lepiej. :) A co powiesz na to, jeśli założyłam bloga już prawie rok temu (dokładnie 11 miesięcy), przez kilka miesięcy udawało mi się wysłać po kilka wpisów, najmniej 1 i później miałam przerwę przez porządne zawirowania od maja do teraz, zwyczajnie nie miałam głowy do bloga. Czytelników zbyt wielu nie mam, ale mnóstwo pomysłów, ogromną ochotę mocniej się w to zaangażować, a może wziąć udział w spotkaniach dla blogerów. Tylko właśnie, czy jest sens wracać i odświeżać (ale tak z powerem) starego, czy stworzyć zupełnie nowego? Patrząc z tego punktu widzenia, że właśnie zrobiłam tak długą przerwę i wpisy były zupełnie nieregularne.

  • Urszula Jaworska

    Też czytałam Cogito w liceum… :) Wszystko co napisałaś oczywiście jest prawdą, zgadzam się w 100 procentach. Dzięki blogowaniu odkryłam i rozwijam swoją pasję, a do tego poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi. :)

  • Druga połówka dzięki blogowaniu? Wow, na pewno dało Ci to powera i co więcej- rozumiecie się w tej branży ;) Cogito też czytałam w czasach licealnych. Super artykuł, lubię czytać tego typu porady!

  • lifemaniaczka

    Pasują mi tu bardzo słowa: „Najbardziej niecierpliwi stajemy się wówczas, gdy naszego celu nie możemy osiągnąć z dnia na dzień, a przecież – jak mówi porzekadło – nie od razu Rzym zbudowano”.

  • :) Poznanie drugiej połówki dzięki blogowaniu? Extra! :) Wczoraj właśnie rozmawialiśmy z mężem z dziennikarką radiową o tym, gdzie poznać partnera na całe życie… chyba powinniśmy dodać dzisiaj, że także na spotkaniach blogowych ;)

  • Ania

    a ja mam pytanie – czy Twój blog jest oparty na wordpressie? chciałabym założyć wreszcie profesjonalnego bloga ale z szerokimi możliwościami edytowania jego wyglądu, co np. w przypadku blogspota jest niemożliwe (przynajmniej z tego co widziałam w szablonach). Nie znam się za bardzo na tworzeniu stron, a chciałabym, żeby wszystko ładnie i profesjonalnie wyglądało ;) będę wdzięczna za poradę ;)

  • Tez czytalam Cogito w czasach licealnych :)
    Bardzo fajny wywiad. Cierpliwosc, upor i sytematycznosc – tego wciaz sie ucze :)

  • Jeśli wkładamy w coś całe swoje serce, to to coś broni się samo ;) I w każdym blogu tez widać czy jest pisany z sercem ;)

  • Początki zawsze są ciężkie.. Ja piszę już kilka miesięcy i cieszę się z małej garstki czytelników, choć bardziej ich widać na fb niż na moim blogu.. Ale zawsze to coś :) Na pewno nie zamierzam się poddawać, bo lubię to, co robię. I tym trzeba się w życiu kierować.
    Bardzo fajny wywiad :)

  • Co daje blogowanie? Radość życia – przyjemnie napisać tekst, który się przydaje. Dodatkowo można obserwować swój rozwój w sieci, jednocześnie otrzymywać feedback. Życzę dalszych sukcesów.

  • Cierpliwości. Wytrwałości. Zaciskaj zęby i rób swoje. Dobra treść się sama obroni. Chyba potarza to każdy bloger odnoszący większe sukcesy. Mam nadzieję, że i ja kiedyś dołączę do tego grona ;)

  • Fajnie mieć wspólne pasje :-) Moim zdaniem dużą rolę gra osobowość blogera. Lubię tu zaglądać, bo polubiłam Ciebie (a przy okazji twoje pasje, rady, podróże). Ale zaglądam też do Pawła Opydo, bo gra mi na nerwach.

  • Kasia Gdańsk

    Bardzo długo czytam Twojego bloga, jestem też na Snapczacie i Instagramie. Jesteś wspaniałą osobą, Twoje wpisy są dopracowane i zawsze wnoszą coś nowego! <3 :*

  • Oillova Kamila

    Sama dopiero zaczynam blogowanie, więc bardzo podziwiam Twoje dążenie do celu i nastawienie. Racja, przecież nie może on przynieść nic złego- tylko pozytywy! Pozdrawiam :)

  • kamila

    kurcze ilu ludzi bloguje, ktos zaczyna, ktos juz od dawna super!! blog to fana sprawa, a do wielkich rzeczy dochodzimy malymi krokami – myśle:)

  • Justyna F

    Blogowanie to fantastyczna sprawa, ja też widzę w tym same pozytywy (choć drugiej połówki tutaj nie poznałam!) i chcę to zamienić na pełnoetatową pracę w niedalekiej przyszłości :) PS. Dobrze wiedzieć, że „Cogito” nadal funguje :)

  • Gratuluję tego tekstu w magazynie. Super sprawa. Podniosłaś mnie na duchu pisząc, że po prostu robiłaś swoje. Traktuję blogowanie jako przygodę, dzięki której tak jak piszesz rozwijam swoje inne pasje, dziele się tym co mnie interesuje. To bardzo inspirujące i kreatywne zajęcie. Kto wie co z tego więcej wyniknie. Wiem, że już dużo dobrego zyskałam. Świetna historia z Twoją połówką!
    Pozdrawiam ciepło i życzę powodzenia!

  • Twój przykład inspiruje do tego, żeby być wytrwałym w swoim blogowaniu. Bo jak widać to się opłaca :)

  • Skończyłam właśnie studia. Jestem kosmetologiem zaraz zaczynam prace w gabinecir, ale stwierdzilam ze wiedze ktora.zdobywalam przez 5 lat chcialabym sie podzielic z innymi. Problemy skorne dobor kosmetykow itd. Zalozylam bloga! I mimo to ze ma on miesiac to ciesze sie ze ogladalnosc wzrasta;) nie jest to 80 tys tylko tysiac ale to juz moj maly sukces! I ja rowniez pokochalam fotografie. Teraz bez aparatu nie ruszam sie z domu;))
    Trzeba byc wytrwalym!

  • Aj, motywujesz do wytrwałości :) Dzięki!

  • Tak, mój blog jest na WordPressie.

  • Bardzo fajny wpis. Życzę kolejnych sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym :)
    PS: Twój organizer to strzał w dziesiątkę :)

  • Ciekawy post. Ja dopiero raczkuję w blogosferze i nie ukrywam, że jest to dosyć trudne. gdyż niewielkie mam pojęcie o tych wszystkich kodach i szablonach. Każdego dnia uczę się czegoś nowego, a do wszystkiego dochodzę metodą prób i błędów. Blogowanie sprawia mi jednak dużo satysfakcji, szczególnie że każdego dnia przybywa kolejnych czytelników.

  • fife fantasi Nails

    extra post, mi tez blogowanie sprawia duzo przyjemnosci :)

  • Justyna Plewniak

    Bardzo mądrze odpowiadałaś. Zauważyłam, że dużo osób chce powtórzyć sukces swoich idoli z blogosfery, ale zapomina o tym co Ty proponujesz.

  • Cierpliwość jest cnotą. Ciężko się żyje bez niej, szczególnie gdy mamy w planach coś, na co wpływ ma tylko nasz własny wysiłek. Ja sama (gdy zaczynałam cokolwiek publikować w internecie), miałam duży problem przed samą sobą, żeby przyznać, ze mi zależy. Zastanawiałam się co jeśli będę mało systematyczna, mało interesująca. Dzięki temu, że nauczyłam się pisać dla najbliższych (i często zastanawiałam się czy czyta mnie ktoś oprócz mojej mamy) teraz mam w sobie śmiałość, pomysły i energię, żeby pokazać się światu :)
    Tak mi się czasem wydaje, że każdy pomysł na bloga jest dobry, o ile jest szczery :)

  • Alina pięknie się rozwinęłaś. Niestety nie byłam świadkiem ciągle tego rozwoju, bo na jakiś czas (dość długi) zawiesiłam czytanie blogów, ale widzę znaczącą różnicę. Oby tak dalej :)

  • Ciągle sobie powtarzam, że trzeba być cierpliwym, mimo że tak jak mówisz, zwątpienia mogą przyjść na każdym kroku, jeśli czyta nas tylko najbliższe otoczenie. Ale jeżeli to jest coś, co chcemy robić to nie można się poddawać. Jest mnóstwo przykładów w sieci, na to że się udaje – a Ty jesteś tego doskonałym dowodem. Uwielbiam Cię czytać!