Foto wyzwanie styczniowe, dzień 2 i 3

Podjęłam styczniowe wyzwanie i OCZYWIŚCIE coś musiało stanąć mi na drodze. Jestem o dzień do tyłu w zdjęciach więc szybko nadrabiam póki jeszcze czas  – prezentuję zdjęcie przypisane do dnia 2 oraz 3.

21h wczorajszego dnia i spędziłam na służbowym wyjeździe bez dostępu do internetu, a przede wszystkim bez czasu na zabawę w małego fotografa ;)) Dlatego mam nadzieję, że wybaczycie mi małe „oszustwo” – moja odpowiedź na temat „Lista planów na 2013 rok” powstała już kilka dni wcześniej, a część z Was pewnie ją już widziała. Planów jest MNÓSTWO, a więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj.

Temat dnia trzeciego jest nietypowy – „Duży„. No dobra, ale co duże? No właśnie… :) Moje zdjęcie dnia 3 przedstawia mojego Rysia – a właściwie to Ryszarda, bo to już dorosły – DUŻY – kot. Większość z osób, które ma przyjemność (bardziej lub mniej bolesną) go spotkać przyznają z uznaniem, że to na prawdę duży kot. Ale jest jeszcze jedna, o wiele ważniejsza sprawa od jego gabarytów – łączy nas na prawdę ogromne uczucie :))

Ogromnie cieszę się, że tym razem postanowiłam uczestniczyć w tym wspólnym fotografowaniu – i już zaczynam się zastanawiać jak by tu ugryźć jutrzejszy temat, czyli SZCZĘŚCIE.

  • jeeej mam takiego samego duzego kota :)

  • Uwielbiam Ryszarda!
    Mój Szarik też jest już dużym kotem, choć jeszcze nie tak dużym jak Batman – którego niestety musiałam zostawić w spadku mamie, od której się wyprowadziłam (on to jest duży! waży już chyba ponad 6 kg i bydle z niego potężne). Marzy mi się taki rudziak do kompletu z moim szarakiem :D

    • Alina

      Mój Rysiulec obecnie waży jakieś 5kg, więc też sporo ;) Latem chudnie do 4, więc chyba wszystko jest pod kontrolą.

  • Ja też miałam zaległości w wyzwaniu, ale od dziś już jestem na bieżąco :-)
    Fajny ten Twój Rysiu :-)

  • No właśnie coś mi brakowało Ciebie! Mi się na razie udaje bez spóźnień. Fajny Rysiu! Przypomina mi kota ze Śniadania u Tiffanyego!

    • Alina

      Ale miłe porównanie, uwielbiam ten film :)

  • I u Ciebie też kot? Mnie chyba rodzice skrzywdzili izolując mnie od kotów, bo do dzisiaj nie rozumiem, jak można z nimi (a raczej obok nich) żyć

    • Alina

      U mnie kot pojawił się dopiero gdy miałam 20 lat i do tego czasu również nikt nie potrafił sobie wyobrazić życia z kotem. W głowie nam się nie mieściło, że mógłby wejść na stół czy kuchenny blat ;)

  • pshoom

    Ryszard bardzo przystojny ;)

  • Ooo jaki kochany Ryszard! :) Piękne imię – moja kotka ma na imię Ryszarda ;)

    • Alina

      Wcześniej była Ryszardem czy jak:D?

  • wyglada jak tygrysek :)

    • Alina

      Nooo, dlatego często mówię do niego tygRysiu :)

  • Cóż za przystojniak!!! Poproszę go podrapać za uszkiem ode mnie:)

  • Ryszard! Co za oryginalne imię dla kota ;) Jest boski…. Rudzielec!
    Pozdrawiam =)

    P.S. I ja też już rozkminiam jak jutrzejszy temat przedstawić….

  • wiesz.. ten kot na pierwszym zdjęciu zapozował jak profesjonalna modelka – zgarbiony, łeb do przodu.. tylko „ust” nie rozchylił haha:) piękny jest:)

  • wszystkie Ryśki to fajne chłopaki :D

  • Ula

    Ryszard, niezwykle imię dla kota – uwielbiam! Mi tez się takiego puchaczka chce mieć w domu. :))

  • piękny rudy kot! Uwielbiam

  • to najfajniejsze imię dla kota, jakie słyszałam! :)
    poważnie! :)
    blog świetny! wspaniały! twórczy! inspirujący! piękny!
    zresztą jak jego właścicielka :)

    • Alina

      Dziękuję kochana:))

  • boski jest ten Twój Ryszard! :)

  • Nie przepadam za nadawaniem ludzkich imion zwierzętom, ale niech nie będzie to dla Ciebie ujmą! Po prostu zawsze, kiedy sąsiadka woła swojego psa moim imieniem przechodzą mnie ciarki: „Emiiiii…..” :D