JESIENNE: plany, cele, pomysły i postanowienia

Nie powiem, że jesień jest moją ulubioną porą roku… Bo latem jakoś tak łatwiej jest być w dobrym humorze, mieć mnóstwo energii i ciekawie spędzać czas (ale czy podoba się nam to, czy też nie – dni są coraz krótsze, coraz chłodniejsze i lepiej jest nie ruszać się z domu bez parasola). Na szczęście listy są dobre na wszystko – no to zrobiłam sobie taką specjalną, jesienną. Jest zbiorem bardziej i mniej poważnych rzeczy, którymi chciałabym się zająć, zrealizować, czy spróbować.

 

Rok temu, o tej porze – powstała moja lista 4 RZECZY, KTÓRE CHCIAŁABYM ZREALIZOWAĆ PRZED ROKIEM 2013. W tym roku postanowiłam podejść do tematu trochę inaczej :)

 

Lista rzeczy, które chciałabym zrobić/zrealizować/których chciałabym spróbować tej jesieni…

– Ugotować/upiec/przyrządzić coś z dyni.

Nigdy nie próbowałam nic dyniowego, a moje doświadczenia z nią sprowadzają się wyłącznie do wykorzystania jej w roli dekoracji. Pojęcia nie mam, jak smakuje! Chętnie spróbowałabym: ugotować zupę z dyni, upiec dyniowe muffinki, i… hm, jakieś pomysły?

– Zrobić coś dobrego dla kogoś innego.

A tak właściwie to robić to regularnie. Więcej myśleć o rzeczach, których mogą potrzebować inne osoby. Przyłączycie się? Myślę tu na myśli zarówno naszych bliskich, znajomych w potrzebie, pieski ze schroniska, i w ogóle cały świat :) Jeśli chcielibyście dać coś z siebie, ale nie macie pomysłu na to co i komu – to Szlachetna Paczka potrzebuje wolontariuszy do kolejnej edycji, a do 15 października można się zgłosić do pomocy.

 – Rozjaśnić swoje utoczenie/zbudować nastrój

Świece są u mnie w stałym użyciu od kilku dobrych tygodni, ale przydałyby mi się jeszcze jakieś inne bajery odpowiedzialne za przytulną atmosferę. Marzą mi się jakieś fajne lampki a’la choinkowe (takie kulki, zastanawiam się nad DIY).

– Spacerować. Codziennie.

Chociaż dziesięć minut i nie dopuścić do przesiedzenia calutkiego dnia w domu. Nigdy. Nawet, gdy pada.

– Wdrożyć nawyk codziennego ruchu.

Chcę zacząć od pięciu minut każdego poranka. Stworzyć ciąg czynności, które będę prowadziły do wskoczenia w adidaski i sportowe szorty. Bardzo fajnie pisał o tym Bartek Popiel w swojej książce „Zrobię to dzisiaj!”, o której mówiłam w moim filmie na YouTube, o ulubieńcach września.

– Spróbować aktywności fizycznej, z którą jeszcze nie miałam do czynienia.

Może w końcu wybiorę się na zumbę? Ale zapiszę na kurs tańca, który planuję od kilku lat?

– Odkryć przepis na idealną, gorącą czekoladę.

Znacie taki? Mnie nieustannie zawodzą gorące czekolady w różnego rodzaju knajpkach, które często okazują się być kubkiem kakao z kilkoma kostkami czekolady. A mi się marzy taka gęsta, słodka, wyrazista, może trochę pikantna… Mmmmm.

– Zmienić dekoracje w moim pokoju na bardziej sezonowe.

Najlepiej coś ciepłego, kojarzącego się z jesienią. Nie wymienię wszystkich dodatków na pomarańczowo-czerwone, bo uważam to za zbędny dodatek, ale  coś na pewno dam radę wykombinować.

– Spędzić wieczór z grami planszowymi i kartami.

Taki mi się właśnie marzy. Z ludźmi, których najbardziej lubię i czymś pysznym do jedzenia. Muszę pomyśleć o zorganizowaniu czegoś małego :)

– Zrobić porządki w strefie biurka/pracy.

Bleeeeaahhh. Najgorsze zostawiłam na koniec. Planuję to od pół roku. MUSZĘ, MUSZĘ, MUSZĘ.

 

** To mój pierwszy październik, który nie wiąże się z codziennym chodzeniem do pracy, szkoły, czy kojarzeniem weekendów wyłącznie z zajęciami na uczelni. To strasznie dziwne! Mam ostatnio mniej motywacji do działania, mniej mi się chce… ale staram się jakoś sobie z tym poradzić, dlatego właśnie stworzyłam tę listę. **

A jak u Was? Jak planujecie sobie poradzić ze spadkiem energii i zmotywować się do działania? Macie swoją listę?

  • Ja planuję ćwiczyć i powrócić do biegania! :) Po tym energia gwarantowana :)

    • Zgadzam się, im więcej ruchu, tym więcej energii! Same przysiady i pajacyki potrafią zdziałać cuda i chce się ćwiczć więcej :]

  • Karola

    Spróbuj zrobić dyniowe curry z kurczakiem z dodatkiem mleka kokosowego. Polecam :)

  • Jeśli o mnie chodzi, zacząłem biegać w I połowie września i pomału wchodzi mi to w krew. Cztery razy w tygodniu wg ustalonego planu treningowego. Nie ma zmiłuj, bez względu na pogodę.

    No, ale ja nie chciałem z tym zaczynać, tylko musiałem :)

    • Alina

      Planujesz biegać przez całą zimę?
      Ojjj, będzie ciężko (zresztą sam wiesz), 3mam kciuki!

  • lynxaja

    Ponad tydzień temu bawiłam się z dynią w kuchni. Zrobiłam zupę i ciasto. Efekt? Ciasto zniknęło w ciągu doby. Ja natomiast nie ruszyłam ani zupy ani ciasta, smak dyni jest charakterystyczny i – niestety – totalnie mi nie odpowiada (a też dopiero w tym roku poznałam jej smak – a szkoda, bo bardzo się cieszyłam, że dynia trafiła w moje ręce). Polecam Ci najpierw znaleźć sprawdzony przez znajomych przepis, a później branie się za gotowanie. Niestety z tą dynią tak to jest – sama z sobą ma smak … styropianu :/
    Pozdrawiam ze słonecznej Warszawy ;)

    • ada

      Racja. Sprobowalam z kremem z dyni – nie dość że czasochlonne to nie smakowalo specjalnie :) specyficzny smak, który trzeba wiedzieć jak skomponować.

    • Alina

      Podrzucisz przepis na ciasto? :)

      • Ola

        Hej :)
        Po pierwsze nie wiem czemu tak późno się odzywam, ale… ja robiłam ostatnio fantastyczną zupę z dyni :) i mi osobiście smakowała – możesz zajrzeć :)

        Poza tym nie o tym chciałam pisać. Jesteśmy obie zarówno po tym samym fachu i po szkole, mamy wspólnych znajomych i podobne zainteresowania (np.design, biżuteria) :) Swojego ‚któregośtam’ bloga założyłam w lutym tego roku i nazwałam tak jak Ty, wogóle nigdy nie słysząc o tym Twoim. I w sumie dopiero gdy parę miesięcy wstecz wykupywałam domenę, okazało się, że ta którą chciałam jest już zajęta. Dopiero przez to jakimś trafem tutaj wpadłam, zastanawiając się ‚kto zajął mi tą domenę’ :)
        Piszę, bo nie wiem czy słyszałaś o moim blogu czy nie, a nie chciałabym abyś odebrała go jak jakiś ogon czy coś… Może jest podobny (trochę w nim design’u ale też psychologii, rozwoju itp), może nazwę ma podobną, ale opowiada zupełnie inne życie i pokazuje zupełnie inne spojrzenie – moje :) I żałuję że nie byłam na BAM i nie mogłam normalnie z Tobą o tym porozmawiać, ale czułam dziwny obowiązek by Ci to wszystko napisać.

        Pozdrawiam!

        • Alina

          Hej Olu, tak, widziałam już Twojego bloga, bo dziewczyny często wysyłają mi na mejla jakieś linki do artykułów, które ktoś „zgapił”, użył moich zdjęć, itp. i wtedy trafiłam m.in. do Ciebie. Nazwa jest faktycznie podobna, ale przecież nikt nie zabroni innym tworzenia różnych kombinacji ze sformułowaniem „design your life” :)
          Chyba najważniejsze jest to, że ty sama tworzysz swoje własne miejsce, swoją własną treść, nikogo nie naśladując.
          Powodzenia życzę! I zaciekawiłaś mnie – jakich wspólnych znajomych mamy? Skrobnij na mejla, jak coś. Pozdrawiam!

      • lynxaja

        przepis na ciasto znajduje się na tej stronie : http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/dynia/pumpkin_pie/przepis.html
        Podobno smakowało jak ciasto z budyniem (którego też nie lubię) :)

  • Ja właśnie wybieram się na długi spacer z moją drugą połową i psem :)

  • Sama główkuję co zrobić z dyni :)

  • Ola

    Jeśli właśnie skończyłaś studia i po raz pierwszy masz w końcu wolne weekendy, to.. koniecznie zapisz się na jakieś zajęcia, albo wdróż program regularnej nauki. Z doświadczenia wiem, że bardzo łatwo o intelektualne rozluźnienie, a wrócić potem do regularnej i skutecznej nauki jest niezwykle trudno.
    Poza tym świetny sposób na październik, ciekawa jestem co zrobisz z ponurym listopadem. Pozdrawiam i ściskam kciuki :)

    • Alina

      Obawiam się właśnie tego, o czym piszesz. Ten luz jest… taki dziwny :)
      Co prawda staram się regularnie siedzieć nad angielskim, ale to niewiele w porównaniu do tego, co robiłam wcześniej.

  • Racja- listy są dobre na wszystko i o każdej porze! :) Co do dyni to polecam Ci zupę z pieczonej dyni, chili i papryki. Sama pieczona dynia też jest smaczna.
    Ja planuje wyprawic 1 urodziny córki i wrócić na aerobik i do biegania po zabiegu chirurgicznym.

  • Mi od pewnego czasu również siedzi w głowie zrobienie czegoś z dyni, już mam nawet przepis co to będzie (placki bananowe z musem z dyni ;))
    A co do jesieni – to masz rację, nie sprzyja produktywności i sprawia, że nie chce nam się robić wielu rzeczy, ale to chyba właśnie dlatego warto jeszcze bardziej się postarać, żeby ta jesień nie była kolejną depresyjną a piękną i kolorową, jeśli nie na zewnątrz to przynajmniej w nas samych ;)

  • Zumba jest rewelacyjna. Ja po takich zajęciach wychodzę bardzo zmęczona lecz z uśmiechem na ustach.

  • właśnie, gry planszowe to super opcja na październikowe wieczory, ja zapisuję się na taniec afrykański :)

  • Kasia

    Super pomysł! Dzisiaj tworzę swoją listę:)
    Jak nie masz pomysłu na dynię polecam zajrzeć na stronę kwestiasmaku.com – kopalnia pomysłów. A na czekoladę polecam Ci wybrać się do Wedla – nie piłam lepszej czekolady ever ( gorzka z sosem piernikowym jest boska i idealna na zimne dni). Pozdrawiam, Kasia:)

    • Ann

      popieram – w Wedlu znajdziesz prawdziwą, gęstą, gorącą czekoladę. Ja próbowałam wersji z pomarańczą i miętą. Pyszne, ale dla mnie wypicie całego kubka to trochę za dużo tego dobrego ;)

      • Alina

        Do Wedla, fakt, to nawet logiczne :) Jak na razie jadłam tam tylko królewskie śniadanie i było przepyszne. Zastanawiałam się przez dłuższą chwilę skąd wzięli tak fantastyczną w smaku Nutellę i dopiero po chwili skojarzyłam fakty, przecież to Wedel…

        Tak czy siak – będę musiała wybrać się do nich na gorącą czekoladę, skoro tak polecacie.

  • Czekoladę o jakiej piszesz piłam w Krynicy Górskiej, ale nazwy lokalu już nie pamiętam. Była gęsta, mega czekoladowa i pyszna:) Dla mnie jesień zawsze byłam okresem zapadania w „zimowy sen”, czyli dokładnie to o czym piszesz, spadek energii i motywacji do działania. Ale zmuszam się do działania, robię codzienne plany, które chcę zrealizować i je robię, choćbym była zmęczona. I w sumie nasza lista jesiennych celów bardzo podobna. Też chcę coś w końcu upichcić z dyni, zapisać się na kurs tańca, zrobić jakieś jesienne dekoracje i mam ogromną ochotę na wieczór z planszówką. Może dziś? :)

  • a.

    Jeśli chodzi o dynię to polecam dwie wersje zupy. Po pierwsze taką zblendowaną z imbirem – świetnie rozgrzewa! Po drugie, taką którą ja pamiętam jeszcze z dzieciństwa- zupa mleczna z dyni z zacierkami-rewelacja!!!

    pozdrawiam
    http://www.lawendowyzascianek.blogspot.com

  • Joanna

    Nie posiadam idealnego przepisu na gorącą czekoladę, ale polecam spróbować tej pyszności w Krakowie na ul.Floriańskiej w klimatycznej knajpce „Święta Krowa”. Zawsze gdy dni stają się krótsze a zimno atakuje, wybieram się tam na gorącą czekoladę z wiśniówką. Łyżeczka niemal stoi filiżance a czekolada smakuje tak jak powinna :)

    • Alina

      A tak tak tak, łyżeczki musi stać w filiżance! :)
      Za 2 tygodnie będę w Krakowie, to może się wybiorę.

  • oo! u mnie również w planach dynia:) osobiście polecam ten http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2012/09/zupa-krem-z-dyni.html przepis,
    wypróbowany rok temu, przepyszny!

  • Pies jest dobrym wymuszaczem wychodzenia na spacery, chyba muszę go wreszcie docenić pod tym kątem :-D o zumbie słyszałam wiele dobrego, zabieralam się do niej cały poprzedni rok (shame on me), dlatego w tym roku od tego wtorku zaczynam przygodę z salsą fitness :-) już się nie mogę doczekać!
    Pozdrawiam! :-)

  • Mary_SZ

    Ojj, ja też muszę sie zabrać za swoją listę… Chcę na pewno wrócić do jakiejś aktywności fizycznej. Do zumby czy pływania łatwo mi się zmobilizować, ale już z rozciąganiem jest gorzej (streching/joga) – w zeszłym roku szło mi to bardzo „w kratkę”, teraz postaram się wprowadzić jakiś konkretny plan! Chciałabym też zacząć uczyć się nowego języka…. Co do dyni, uwielbiam ją! Polecam odmianę hokkaido – jest nieduża, no i nie trzeba jej obierać :) ja po prostu kroję ją w łódeczki, obsypuję ziołami i hop do piekarnika :) jest pyszna jako zdrowe frytki, element sałatki bądź na kanapkę (w mojej wersji serek śmietankowy+dynia+rukola+orzechy włoskie). Poza tym oczywiście zupa – krem z dyni z mleczkiem kokosowym i imbirem, risotto dyniowe, ciasto dyniowe, placuszki dyniowe. Możliwości jest mnóstwo!

    • Alina

      Dzięki za podzielenie się swoim sposobem na dynię!

  • Świetny pomysł!!!!! Sama też zrobię sobie listę postanowień jesiennych:) dzięki:)

  • Ja uwielbiam ciasto dyniowe!
    Z aktywności fizycznych planuje regularnie ćwiczyć z hula hopem, spacerować i tanczyć salsę.
    A to są moje propozycje na dekoracje http://nieperfekcyjnakasia.blogspot.com/2013/09/dekoracje-i-wianki-jesienne.html
    Oczywiście wracam też do decoupage – w planach mam zrobienie pudełka na chusteczki oraz bransoletek.

  • Róża

    Super pomysł dzisiaj też zrobię taki plan:)

  • Angelika

    Ja polecam frytki z dyni :) są przepyszne i dużo zdrowsze niż normalne ;)

  • Hejka! Na gorąco czekoladę polecam knajpkę MamyCafe w Krakowie- pyszna gorąca czekolada- serio. Co do lamp to fajne są cotton lball lights- można je pomacać i kupić stacjonarnie w sklepie Creme de la Creme na krakowskim Kazimierzu- i tam mają fajne ceny na nie. Co do wniesienia trochę jesieni może spróbujesz jakiś duży plakat czy zdjęcie keep calm and love autumn jak tu http://retrodom.blogspot.com/search/label/jesie%C5%84 uwielbiam tego bloga – Zamawiałam nawet u Lucy kilka poduch a dosłownie wczoraj przeglądałam jej bloga aby się zainspirować właśnie jesiennie. Trzymam kciuki za wszystkie postanowienia.

    • Alina

      Nie znałam tego bloga, muszę mu się przyjrzeć dokładniej, bo wydaje się być bardzo ciekawy.

  • Marta

    Cześć :) Czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu, jak również systematycznie odwiedzam Twój kanał na YT. Ale dopiero teraz odważyłam się napisać. Jesteś bardzo inspirującą i przemiłą osobą :) Weekend z dynią w roli głównej miałam tydzień temu. Serdecznie polecam ciasto dyniowe – przepis zaczerpnięty z kanału MojeCiasto https://www.youtube.com/watch?v=EpfG1R4dzTg
    Z resztek, które zostaną można zrobić słodkie placuszki dyniowe (ok.2szklanki miąższu z utartej dyni, 2 jajka, mąka do związania ciasta, szczypta soli, zamiast cukru proponuje 1/2 szklanki cukru pudru, pół łyżeczki imbiru – składniki tak na oko ;) Oczywiście przepyszny jest również krem z dyni z imbirem, ale zawsze go robi moja mama i przepisu niestety nie znam.
    Czekam z niecierpliwością na inspiracje związane z sezonowymi dekoracjami do pokoju ;) też chciałabym aby pokój na stancji zrobił się bardziej przytulny.
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    • Alina

      Dziękuję Marto za miłe słowa i za podzielenie się przepisem :)

  • Trzymam kciuki za ich realizację, bo wiele się będzie można nauczyć gdy efekty pojawią się na blogu ;)
    Pozdrawiam,
    ach!

  • Życzę powodzenia w realizacji jesiennych planów:)
    Pozdrawiam

  • Fajny pomysł na liste, też uwielbiam je robić, ale dużo trudniej z realizacją. Ja w przeciwieństwie do większości uwielbiam jesień i zimę, a co do dyni gorąco polecam muffiny dyniowe z kremem mascarpone i syropem klonowym. Pozdrawiam cieplutko !

  • Świetny pomysł, sama musze pomyśleć nad takimi postanowieniami! Myślę, że mają szanse wypalić, a nie tak jak to bywa z postanowieniami noworocznymi… :) U mnie jesień zaczyna się pracowicie – praca, powrót na uczelnię, praca magisterska i rozpoczęcie nauki szwedzkiego i hiszpańskiego! :) Postanowiłam też raz w tygodniu gotować lub piec coś, na co w ciągu tygodnia brakuje mi ochoty i czasu, na pewno będzie krem z dyni! :) Buziaki!

  • Kasia

    „Marzą mi się jakieś fajne lampki a’la choinkowe (takie kulki, zastanawiam się nad DIY).”

    może coś takiego http://9design.pl/pol_m_OSWIETLENIE_dekoracyjne-201.html ?

    pozdrawiam

    • Alina

      O, dokładnie takie! Podobne widziałam też w Cotton Ball Lights :)

  • Przydatna lista, Spacer i ruch pomaga na najbardziej podły nastrój. Spaceruję przynajmniej 1 h dziennie i nie dosyć, że czuję sie znacznie lepiej to podczas spacerów zawsze przychodzą mi pomysły na stworzenie czegoś nowego.
    Powodzenia w realizacji planów.
    Pozdrawiam Kasia

  • Plany fajne, ja mam zamiar o prostu bardziej wykorzystywać swój wolny czas. A z małym dzieckiem jest go naprawdę niewiele. Pzdr!

  • Ula

    Chyba i ja sobie spiszę jakąś listę. Uwielbiam je robić i potem realizować, a już dawno żadna nie pojawiła się na moim blogu. ;)
    A co do jesieni, to dążę do tego, by dalej kontynuować moje poczynania sportowe, stworzyć nowy e-kurs i więcej wypoczywać od komputera. :))
    Buziaki,
    Ula

  • Em

    Idealny przepis na czekoladę to typowy przepis na czekoladę, gdzie nie ma za dużo mleka, ale dodajesz szczyptę chilli. Mniam. Pysznie rozgrzewa. ;)

    Pozdrawiam,
    Em

  • WHITEHAVEN

    co sie tyczy czekolady to mogę polecić czekoladę do picia z lindta będziesz zadowolona gęsta czekolada nie kakao
    http://www.lindt.pl/swf/pol/fanclub/przepisy/klasyczna-goraca-czekolada/

  • Też nie próbowałam jeszcze dyni i będzie trzeba to zmienić :) Na zumbę też bym chciała pójść ale nie mam gdzie niestety. Dekoracje jesienne już robię :) Codzienne spacery są, zwłaszcza lubimy włóczyć sie po lesie i zbierać różne skarby, z których powstają potem dekoracje. A wczoraj zupełnie zmieniliśmy wygląd naszego małego salonu łącznie z malowaniem ścian i stolika w 4 godziny bez wydania ani jednej złotówki :) Zrobiliśmy to spontanicznie bez planowania wykorzystując to co mieliśmy w domu i efekt bardzo się nam podoba.

    • Alina

      Pokażesz gdzieś rezultat zmian? Brzmi bardzo interesująco :)

  • Uwielbiam zupę dyniową! Ma taki lekki słodkawy smak i mogłabym ją jeść i jeść :P

  • Idealna gorąca czekolada (składniki od największej ilości): mleko, śmietana 18%, gorzka czekolada (najlepsza z Biedronki, ma najwięcej kakao!), można dodać trochę wody, cukier. Nigdy nie potrafię podać dokładnych proporcji, bo zawsze wszystko robię na oko. :)

    Co do listy postanowień to u mnie zdecydowanie wziąć się porządnie za sprawę tycia (zdrowe kaloryczne jedzenie zamiast fast foodów i ćwiczenia siłowe zamiast ciągłego siedzenia), bo zbyt szybko się zniechęcam. Do tego zabranie się za swoją pasję i wykonanie kilku DIY (zainspirowanych zresztą Twoim blogiem:)). Dość tego siedzenia! :)

  • Martyna

    Przepis na czekoladę: syrop z daktyli (ok. 4 duże łyżki), kakao (najlepiej surowe, ok. 3 czubate łyżki) – mieszać przez kilka minut aż powstanie bardzo gęsta masa, dodać trochę podgrzanego mleka (jakiegokolwiek), wymieszać na gładką masę i uzupełnić kubek resztą gorącego mleka.

    • Martyna

      Do tego możesz dodać cynamon lub kardamon.

    • Alina

      Nie słyszałam jeszcze o czymś takim jak syrop z daktyli :>

  • Jeśli chodzi o planszówki – właśnie z koleżankami i kolegami ze studiów spotykamy się co jakiś czas i gramy.. spędzamy miło czas i się śmiejemy. Serdecznie polecam tę formę spędzania wolnego czasu :)
    Myślałaś może o kremie z dyni? Wszędzie o nim czytam.. Co jakiś czas mi gdzieś mignie to hasło.
    Gorąca czekolada to temat rzeka… Nie raz próbowałam stworzyć ją sama. Z różnym skutkiem ;d

    Powodzenia w realizacji planów! :)

  • Też muszę uporać sie z moim biurkiem. Mam masę notatek, które muszę wyrzucić lub posegregować.

    A co do dyni – najłatwiej zrobić muffinki. Kiedyś wymyśliłam sobie zapiekankę makaronową z dyni – pieczesz dynię w piekarniku, rozciapujesz, mieszasz ze śmietanką i przyprawami (najlepiej na patelni to razem wszystko połączyć, można dodać sera). Razem z makaronem (ugotowanym) wszystko snów wędruje znów do piekarnika. Pyyyyyycha. Serio serio.

    Próbowałam też zrobić pierogi z farszem dyniowo serowym ale po 7 miałam dosyć :D

  • O tak, nie można przesiedzieć całego dnia w domu! Najfajniej jesienią jest w lesie <3

  • Co do dyni, polecam trzy rzeczy:
    -dynię pieczoną z tymiankiem i błękitnym serem pleśniowym
    -zupę krem z dyni z gałką muszkatałową
    -ciasto z dyni z rodzynkami.
    Uwielbiam to warzywo! Jest zdrowe, smaczne, tanie i ma przepiękny kolor ;)

  • Ewa

    Fajna lista :) Również zaplanowałam sobie codzienne spacery – póki co wychodzi mi bardzo średnio…
    Nie znam idealnego przepisu na gorącą czekoladę, ale pyszną piłam w Mount Blanc i to miejsce polecam, jeśli masz gdzieś w okolicy lub kiedyś będziesz w miejscu gdzie jest ta pijalnia czekolady (o ile już tam nie byłaś) :)
    A wieczory ze znajomymi przy planszówkach, kartach, dobrym jedzeniu i winie są najlepsze na świecie :)

    Pozdrawiam!

  • Ida

    Uśmiechnęłam się szeroko czytając punkt nr 1, bo ja również planuję w końcu okiełznać dynię :) Na półce leży już wydrukowany przepis na sernikobrownie dyniowe z Kwestii Smaku.
    Życzę powodzenia i realizacji wszystkich planów, pozdrawiam! :)

  • Ja najlepszą czekoladę piłam w Szklarskiej Porębie, ale uwielbiam też taką domową – roztapiam czekoladę(z regóły gorzką) z mlekiem – na początku tak 300 ml, a potem jeśli trzeba dolewam. Do gęstej masy dodaje wg uznania cynamon, chilli, rodzynki, orzechy – zależy na co mam ochotę.
    A z dynią też chciałabym spróbować upiec ciasteczka, ale niestety piekarnik nie działa :(
    A do ruchu zachęcam :) sama muszę wrócić :)

  • U mnie też ostatnio spadek motywacji. Mam podobnie jak ty, pierwsza jesień bez regularnych zajęć, np. pracy na etacie. I trochę mi się to wszystko porozłaziło :/ muszę się ogarnąć.

    Jeśli chcesz taką naprawdę gęstą czekoladę, to trzeba ją zrobić na bazie czekolady a nie kakao, jak często robią w knajpach. To na pewno nie będzie niskokaloryczne, ale jak połączysz roztopioną czekoladę ze śmietanką 36% i mlekiem 3,2% to wyjdzie Ci bardzo gęsta, prawdziwa, płynna czekolada.

    Dynia w zupie najlepiej mi się komponuje z imbirem :) taka zupa też świetnie rozgrzewa, polecam :)

    Jeśli chodzi o codzienne spacery to podziwiam, bo ja gdybym nie miała psa, na pewno bym się nawet do tych 10 minut dziennie nie zmobilizowała. No ale teraz na szczęście nie mam wyjścia ;)

    Co do punktu 2 – to też mój plan, z tym że ja się koncentruję na zwierzętach. Do tego samego namawiałam ostatnio czytelników :) a wkrótce będę wśród znajomych organizować zbiórkę i planuję przydatne dla zwierzaków rzeczy zawieźć do fundacji, z której mam mojego psiaka.

    • Alina

      Super, że też starasz się pomagać :) Jestem przekonana, że blogosfera ma potencjał, który jeszcze niewielu z nas wykorzystuje i trzeba będzie to w najbliższym czasie zmienić o 180 stopni…

  • Marta

    Z dyni to pyszna jest zupa krem z imbirem, kleksem ze śmietanki i groszkiem ptysiowym(polecam ten z lidla)
    Gry planszowe uwielbiam i czasem wieczorami pogrywam;)
    co do dekoracji to mam nadzieje, że coś nam pokażesz;-)
    Pozdrawiam

  • Asia

    ja lubię wszystkie pory roku…więc jesienią też się cieszę:) Koniecznie musisz spróbować zrobić zupę dyniową (z imbirem) – pyszna i rozgrzewająca…w sam raz na jesień;) Ja codziennie klikam w linki charytatywne na pomooc.pl ;)

    • Alina

      Nie znalazłam nic na pomooc.pl, wyskoczyła mi jakaś dziwna strona, a chciałam charytatywnie poklikać. Kliknęłam więc tylko tradycyjnie w Pajacyka ;)

  • zupa krem z dyni rewelacja!!!
    ja planuję ruszyć z codzienną aktywnością fizyczną
    pozdrawiam, Aga.

  • Annna

    Ja 18 września, dzięki jednemu z Twoich postów (którym mnie zainspirowałaś :D ) zaczęłam poważną przygodę z angielskim. Oglądam, słucham, czytam, uczę się słówek, rozmawiam i robię wszystko co tylko możliwe w tym języku. :) Przygotowałam plan na każdy dzień i dzielnie się tego trzymam. A poza tym, tez zaczęłam codzienny minimum 10-minuty spacer i jest to naprawdę super sprawa! Czyżbyś też czytała nową książkę Beaty Pawlikowskiej, czy to tylko zbieg okoliczności ?
    Pozdrawiam,
    Ania z razem w nieznane.

    • Alina

      Jaką książkę? Nie wiem nic o żadnej książce, a coś czuję, że powinnam! :))

  • Annna

    Ps. Gry planszowe, karciane i inne tego rodzaju też uwielbiam! Może kiedyś uda się zorganizować jakieś wspólne spotkanie dotyczące tego tematu… Któż to wie.

    • Alina

      Czemu nie :)

  • Powodzenia w realizacji postanowień!
    Ja baardzo lubie mleczno dyniową zupę z małymi kluskami ( hmm, nie wiem jak to nazwać:P). Smak z mego dzieciństwa i pychota.

  • Jola

    Bardzo polecam przepis na ciasto z dyni z bloga MojaWypieki

    http://www.mojewypieki.com/przepis/krajanka-serowo—dyniowa

    pyyyyyyyycha:)

  • Ja postanowiłam założyć bloga (do czego już od dawna się przymierzałam). Serdecznie wszystkich zapraszam!

  • Ja to bym chciała zmotywować siebie do starannego robienia notatek, później do tego by jakoś tą wiedzę przyswajać na żywo, a nie odkładać na sesję.. by więcej czytać, więcej pisać, mniej się nudzić… czyli coś raczej niemożliwego. Pozdrawiam!

  • W miarę czytania kolejnych Twoich punktów stwierdziłam, że myślimy dokładnie tak samo! Zapraszam na mojego bloga, we wpisie Jak przetrwać jesień jest napisane praktycznie dokładnie to co u Ciebie :)
    Zajmuję się też gotowaniem,a jeśli chcesz spróbować czegoś z dyni, to robiłam na swoim blogu dyniowy tydzień. Jest 7 przepisów, a więc na pewno coś wybierzesz.
    Bardzo podoba mi się Twój sposób bycia, nie chciałabym również, abyś odebrała ten wpis jako reklamę, po prostu zbieg okoliczności. Twoje pomysły, szczególnie niektóre rzeczy które własnoręcznie wyczarowujesz są zachwycające. Ja niestety nie mam zdolności artystycznych.
    Trzymaj tak dalej, mam nadzieję, że dynia posmakuje. Aha! I koniecznie spróbuj zumby!

    • Alina

      Dzięki, spróbuję :)

  • Z dyniowych pyszności polecam zupę-kram z grzankami. Pierwszy raz ją zrobiłam w poprzednim sezonie i się zakochałam, teraz czaję się na muffinki (chociaż tym dyniowym trudno zaistnieć, bo ciągle robię te kajmakowe…).

    Ale przede wszystkim KAŻDEMU NA JESIEŃ polecam solidną dawkę ruchu, ale nie takiego, który będzie się ograniczał do wycisku na siłowni czy spalania kalorii, ale takiego, który USZCZĘŚLIWIA. Moim postanowieniem noworocznym było rozpoczęcie kursu tańca – salsy. Zaczęłam w styczniu i mogę powiedzieć, że ta zima odmieniła moje życie. Dodałam do tego wcześniej zumbę i wiedziałam, że ta zima wcale nie będzie taka zła. Od stycznia minimum dwa razy w tygodniu chodzę na zajęcia, trzeba dodać do tego practise’y, imprezy i wprawki indywidualne. W salsie podoba mi się to, że nie jest to zbiór sztywnych zasad tanecznych, ale czysta zabawa. Zwykła rozgrzewka do fajnej piosenki daje niezłego kopa. Polecam wszystkim – a już zwłaszcza osobom nieśmiałym (którzy na kursach magicznie się przełamują) oraz tym, którzy chcą poznać nowych i fajnych ludzi (znajomości nawiązują się same, kiedy na imprezie spotkasz „znajomego z widzenia ze szkoły”, niemalże pewne, że spędzicie super wieczór razem, albo w grupie).

    Zumba, to kolejny świetny pomysł. Mnie trochę ostatnio leń złapał i odpuściłam zumbę (tak naprawdę w mojej siłowni zlikwidowali moją ulubioną piątkową, poranną zumbę z instruktorką, która jest niewyczerpanym wulkanem energii… a inne jej terminy jakoś mi nie pasują).

    Jeszcze jedno – planszówki. Trzymam kciuki za powodzenie, bo bardzo często ze znajomymi organizujemy sobie spotkania „grajdzionki” i „grajnocki”, kiedy to każdy zabiera ze sobą ulubioną grę planszową i ciśniemy cały dzień bądź całą noc. Polecam grę karcianą Sabotażyści :)

    • Alina

      Jak ja Was uwielbiam za takie komentarze <3 Summer, dzięki! Właśnie zaczęłam sprawdzać, czy mam gdzieś zajęcie z salsy w mojej okolicy :D

      • Jeśli mogłabym Ci coś podpowiedzieć, to w Krakowie polecam szkołę Black&White na ul. Batorego 1. To nie reklama, po prostu tańczę trochę i byłam w kilku szkołach i tą mogę polecić z czystym sercem. Bardzo często zaczynają się nowe kursy, super kadra, poza salsą kubańską (którą najbardziej lubię) jest też salsa Los Angeles, bachata, reggeaton, rumba :) i wiele innych. Dla kobiet, które wolałyby same potańczyć, to są różne stylingi, gdzie są same kobietki (to dla tych, które się wstydzą tańczyć w parze). Może wtedy przypadkiem spotkałybyśmy się na sali treningowej ;)

  • Jeśli chodzi o dynię, polecam zupę dyniową jest wspaniała :)
    http://makechococake.blogspot.com/2013/09/krem-dyniowy-z-mleczkiem-kokosowym-i.html

  • Patulek
  • jamaszka

    Ja proponuję placki z dyni i do tego konfitura, palce lizać.

  • Na szczęście na brak energii nie narzekam (chociaż jesienią zauważam jej spadek, jednak nie aż tak duży :D). Ważna jest odpowiednia dieta i ruch ;) Trzymam kciuki za realizacji wszystkich planów i postanowień :)

    • Alina

      Jakbym dopiero co wróciła z Cypru, to też bym miała mnóstwo energii :D

  • :) o matko ja mam biurko tak zawalone :) i nie mogę zebrać się za porządki
    chyba najpierw muszę kupić regał i dopiero wtedy wziąć się za porządkowanie, żeby mieć to gdzie poustawiać :)
    jeśli chodzi o zupę z dyni, ja gotuję tylko tą najprostszą i najszybszą :) jeśli chcesz wpadnij po przepis – na czekoladę taką gęstą w filiżankach do espresso też się przepis znajdzie :)
    z bieganiem próbowałam – ale moje lenistwo zwyciężyło – niestety i przy pierwszej gorszej pogodzie odpuszczałam – już lepiej mi idzie rowerek stacjonarny :)
    wolnych weekendów zazdroszczę :) ale pocieszam się że to już ostatni rok kiedy w tygodniu praca a w weekend studia :)

  • Plany super ;-) konkretne, motywujące. Trzymam kciuki za ich realizacje i za powrót dobrej energii ;-)

  • Alina, u mnie na blogu umieszczałam ostatnio przepis na sałatkę owocową ze świeżymi ziarnkami dyni. Jeżeli lubisz proste i pyszne dania to zapraszam do mnie :) Może Cię to zainspiruje :)

  • ja jestem instruktorką między innymi zumby, polecam ;)

  • – Ugotować/upiec/przyrządzić coś z dyni -> dzisiaj jadłam zupę z dyni przygotowaną przez mojego narzeczonego, pyyycha! Polecam! :)
    Moje plany: robić dużo zdjęć, dużo pisać i dużo czytać :)
    Pozdrawiam!

  • Kamila

    myślę, że druga edycja hakuny idealnie się nada żeby nas trochę zmotywować do działania, bo faktycznie w lecie wszystko było jakieś takie łatwiejsze… :)

    • Alina

      Już dni odliczam… zostały nam niecałe 2 tygodnie! :)

      • Kamila

        Kurczę faktycznie tak mało zostało, a ja nadal w chaosie po wakacyjnych wyprawach :/

  • Ja tez juz zrobilam liste, dodam ja pewnie w tym tygodniu… Tez mi sie mniej chce, ale twoj blog pomaga mi sie zmotywowac do dzialania :)

  • Ola

    fajna lista, w dużej części identyfikuję się z nią :) taka ‚życiowa’ :) a powiedz, gdzie przechowujesz swoje listy ? ja mam taki problem, banalny…mianowicie także robię sobie listy, uwielbiam je! ale zapominam o nich bo nie mam z nimi styku na codzień, a nie chcę, żeby wisiały na ścianie – często są zbyt osobiste, żeby domownicy mieli z nimi jakikolwiek styk… pozdrawiam – stała czytelniczka bloga

    • Alina

      Olu, ja moje zapiski trzymam zwykle w organizerze, którego stale używam. Z tyłu mam wpięte czyste kartki i zapisuję je tak, jak mi się podoba :)

  • Ja postanowiłam razem z nowym tygodniem rozpocząć projekt 30 days to change :) Jestem ciekawa jak wyjdzie mi to wszystko, ale perspektywa zmian i to w dodatku na lepsze jest nie zwykle kusząca ;) Spodobało mi się kilka rzeczy z Twojej listy i to w dodatku w takim stopniu, że nie które mam zamiar wcielić w życie :)

    • Alina

      30 days to change jest świetny, też go realizowałam rok temu, polecam :)

  • Zupa dyniowa – to powinnaś spróbować , zupa krem , pikantna z duża ilością słodkiej papryki i curry .
    Zrobic cos dla inych – chcialas sie nauczyc szyc :) są takie akcje szycia poduszek dla dzieci … moze polaczysz dwie realizacje .
    Przepis na goracą czekoladę – najlepiej w malej ilości mleka (lub śmietanki 30 % :):):) tak doslownie 75 ml do 100 ml , rozpuścić czekoladę Lindta , ja mam gotową specjalnie do picia (to są drobne wiórki) Ja daję tak 4 łyżki . Robię to na gęsto . Wylizuję łyżeczką . Popijam wodą niegazowana . Tak podają w Wedlu :):):):)

  • Magdalena

    Odnośnie gorącej czekolady to najlepszą piłam w pijalni kawy „Pożegnanie z Afryką”. Czekolada była mega gorąca, gęsta, z bitą śmietaną i dostajesz do niej łyżeczkę bo nie da się jej wypić :) Nigdy nie piłam lepszej gorącej czekolady i gorąco ją polegam :D

  • Kamila

    Spróbuj koniecznie, słodkie uzależnienie czekoladowe :-) http://www.kwestiasmaku.com/desery/czekolada/czekolada_na_goraco/przepis.html Zawsze się udaje, jest pyszna i… można ją robić codziennie w domu.

  • Najlepsza czekolada jakąkolwiek piłam http://www.deviantart.com/art/Przepis-Ith-Piankowe-Kakao-327100890 ;)

  • Tak przewijam, przewijam, przewijam i skończyć przewijać nie mogę tyle tu u Ciebie komentarzy : Niedługo powinien pojawić się jakiś odnośnik do komentarza ;p

    A teraz do sedna… :D Podoba mi się pomysł z lampkami -też muszę o takich pomyśleć :)
    Lista… o tym też ;p

  • Ja planuję wrócić do układania moich ukochanych puzzli :) Dawno temu zarzuciłam to zajęcie na rzecz innych, koniecznych w danym momencie życia. Ale teraz, gdy już nie muszę za niczym gonić, mogę te ciemne i zimne jesienno-zimowe wieczory przeznaczyć na puzzle. A w nich – zdjęcia miast, które chcę odwiedzić i samochody, które uwielbiam :) Co do sportu – mam go w nadmiarze, o to „dba” moje suczysko ;) Wycieczki kilkudziesięciominutowe trzy razy dziennie robią swoje.

  • Właśnie dostałam 2 dynie i nie mam zielonego pojęcia co z nimi zrobić?! Muszę coś wykombinować ;))

  • Powodzenia:) plany są fajne, ma się poczucie, że robi się coś ważnego, ciekawego:)

  • świetny blog

  • Mam duzo planow i pomyslow (szczegolnie po przejrzeniu Twojego bloga), ale chwilow jestem bardzo przeziebiona i nie mam glowy doslownie do niczego ;/ Poczekam az wyzdrowieje, wtedy pewnie bede miala wiecej sily i ochoty na wszystko ;)
    Pozdrawiam!

    • Alina

      Zdrowia życzę! :)

  • Emme

    :) Jeśli chodzi o czekoladę, to przepisu co prawda nie mam, ale polecam czekoladę w „Prowincji” na Brackiej w Krakowie. Prawdziwa, gęsta tak, że aż łyżka staje :)

  • Póki co wciąż chcę poprawić swój angielski, ale niestety musiałabym wcale nie spać, żeby mieć na to czas. A jeśli chodzi o aktywność fizyczną to za to mogę się pochwalić, że wyrzuciłam bilet miesięczny i maszeruję! :)

  • bubel

    Polecam rozpuścić pół na pół czekolady mlecznej i gorzkiej w garnuszku razem z kremówką i mlekiem. Później gotujemy na małym ogniu przez jakieś 20 minut albo do zgęstnienia, dodajemy trochę pokrojonej papryczki chili albo płatków chili, ewentualnie cukru i zostawiamy jeszcze na 5 minut. Czasami dodaję jeszcze cynamonu. Odcedzamy i gotowe :) Moim zdaniem najlepsza czekolada, trochę pikantna :)

  • Dzięki czytaniu twojego bloga, postanowiłam wykonać taką listę.
    I pierwszym punktem będzie powrót na swojego bloga, na którym nie byłam od lutego.
    Dalsze punkty listy postanowień napisze sobie jutro po zajęciach.

    • Alina

      3mam kciuki :) nie ladnie zostawiac bloga na tak dlugi czas! ;)

  • Polecam Ci zupę dyniową. Jest banalnie prosta i smaczna. Robiłam ją niedawno. Połowę dużej dyni (lub całą małą), 2 ziemniaki, marchewkę, imbir, 2 papryczki chilli, 1 paprykę żółtą, cebulę kroi się i wrzuca do garnka z odrobiną oleju. Po kilku minutach dodaje się 1l bulionu i gotuje. Kiedy wszystko będzie miękkie zdejmujemy zupę z pieca i blendujemy na jednolitą masę. Wychodzi idealna. Nie trzeba już jej zabielać śmietaną (czyli jest dietetycznie). Ja podawałam ją z grzankami.

    Idealną gorącą czekoladę piłam w herbaciarni w moim mieście (w Żorach, więc bliziutko, w razie gdybyś chciała kiedyś spróbować :P).

    Pozdrawiam!

  • Jeżeli możesz błagam pokaż jak robić cotton balls własnymi rękoma- od dłużeszego czasu nad tym myśle :D

    • Alina

      Muszę skompletować materiały :)

  • bardzo inspirujacy blog, jakos po czytaniu ostatnio Twoich postow staram sie wszystko robic od razu jakos tak naprawde latwiej sie zyje planujac :)

  • Kochana, ja Tobie polecam idealną gorącą czekoladę z Nutelli! Jest przepyszna, słodka, gęsta. Ja dodaję do niej cynamon ;).

    Ja w planach mam codziennie ćwiczyć/biegać oraz ograniczyć czas siedzenia przy laptopie i zagospodarować go na naukę języków oraz czytanie książek ;).

  • marti

    Bardzo łatwo można zrobic pyszna, prawdziwą czekoladę rozpuszczając kupioną w sklepie tabliczkę czekolady w kremówce ( opcjonalnie może byc mleko, bądz pół na pół w zależnosci jak kto lubi). A czekoladka deserowa, mleczna, gorzka to juz zależy od Ciebie. Pychota ;D
    A z tego co dobrze kojarze to mieszkasz w okolicach Katowic, w galerii Katowickiej niebawem otworzą pijalnie czekolady Wedla a tam to dostac mozna prawdziwą czekoladę do picia i nie tylko ;)

  • Pingback: Trochę przytulniej w moich czterech ścianach | Design Your Life()

  • Cześć,
    też zrobiłam taką jesienną listę (lista dobra na wszystko ;) i również miałam na niej potrawę z dyni. U mnie było to risotto wg tego przepisu http://o-smaku.blogspot.com/2013/09/risotto-z-dynia.html – wyszło przepyszne! Jeśli chodzi o czekoladę: spróbuj po prostu rozpuścić tabliczkę gorzkiej z dodatkiem mlecznej (albo innej) na małej ilości śmietanki kremówki, będzie gęsta i przepyszna :) Pozdrawiam!

  • Nie znam przepisu, ale raz jadłam genialną tartę z dyni. Przepyszne! Naprawdę polecam, smak ma genialny. Z początku bałam się w ogóle spróbować, ale okazało się, że nie taki diabeł straszny… ;)