Październikowa wishlista

Cześć kochani! Realizacja sierpniowej wishlisty poszła mi nadzwyczaj dobrze (5/7 to chyba niezły wynik?!). Ostatnio marzą mi się głównie różnego rodzaju drobiazgi… a jakie, to widzicie na grafice powyżej, poniżej opis wraz z prośbą o Wasze rady ;)

 

Co mi się marzy w tym miesiącu?

1. Idealne, jesienne botki na obcasie. Te ze zdjęcia może nie są idealne jeśli będziemy brać pod uwagę kwestie praktyczne (zamsz…), ale są według mnie piękne :) Ostatnio złapałam się na tym, że jesienią i zimą śmigam głównie w płaskich, rozdeptanych buciorach. Jeśli kupuję botki, to płaskie. No hej, a przecież obcasy dodają +10 do poczucia atrakcyjności! :) Buty ze zdjęcia znajdziecie tutaj.

2. „Kuchnia filmowa” Pauliny Wnuk, autorki bloga From movie to the kitchen. Jestem ogromnie ciekawa co tam Paulina wyczarowała, bo bardzo podobają mi się jej pomysły na interpretacje dań, które pokazuje na blogu. Super, że blogerzy coraz częściej wychodzą poza wirtualny świat! Książkę znajdziecie np. tutaj.

3. „Things we love „, Kate Spade New York,  widziałam recenzję tej książki/albumu na kilku blogach i strasznie chciałabym ją mieć! ;) Strach przed zamawianiem zza granicy już pokonałam, więc może, niedługo… :) Książkę znajdziecie tutaj.

4. To taka głupota trochę… ale wyjątkowo przypadł mi do gustu motyw sowy ;) Kubek ze zdjęcia jest z Home&You i nie potrafię się zdecydować, czy jest uroczy i śmieszny, czy beznadziejnie brzydki.

5. Świeczki, świeczki. Nie do końca rozumiem o co chodzi z tym zamieszaniem wokół Yankee Candle, które widują na stanowczo zbyt dużej ilości blogów. Wszędzie jakieś woski. Chyba muszę je wypróbować, to może zrozumiem :) Nie wiem gdzie najlepiej i najtaniej je kupić, pełno tego wyskakuje w google ;)

6. Jesień sprzyja pochłanianiu dużej ilości ciepłych napojów i (znowu!) zaczęłam pić więcej kawy. Chciałabym się chociaż częściowo przerzucić na Yerbę. Tykwa na zdjęciu jest tylko tak symbolicznie… jeśli znacie się na tym temacie, wiecie gdzie warto robić zakupy, jaka herbata będzie najlepsza na początek i coś mi poradzicie, to będę zobowiązana :))

 

Może zainteresuje Cię również…
Jak stworzyć własną wishlistę?

 

Jak tam u Was jesienne zakupy? Ja muszę się porozglądać jeszcze za jakimś ciekawym płaszczem, bo w trenczu z tego posta lada moment będzie mi zbyt zimno, a kompletnie nie wiem co chciałabym znaleźć…

Życzę Wam wszystkim udanej soboty i widzimy się najprawdopodobniej jutro :)

  • Fajna wishlista, moze i ja sie zdecyduje taka prowadzic..hmmm…. ale powracam do Twojej:
    1. Buty super i fakt jest faktem, obcas dodaje atrakcyjnosci! :)
    2. & 3. Nie wiem, wiec sie nie wypowiadam.
    4. Przeslodki!! Mam prawie identyczny, kupilam w jednej ze szwedzkich ksiegarni wrac z zeszytem =)
    5. Pachna niesamowicie, i swieczki i woski! Ale uwazaj na kota! Jeden z moich juz dwa razy sie przypalil :(
    6. Nie mam zielonego pojecia, osobiscie pije zwykla herbate Lipton albo jakas dobra japonska zielona.

    Powodzenia i milego weekendu!

    • Wiem wiem, na swieczki trzeba uwazac. W tamtym roku Rysio wsadzil lape w palaca sie swieczke, rozpryskal wosk na cale sciane… I nic mu sie na szczescie nie stalo!!! W tym roku tylko grzecznie je obserwuje :) ale tak czy siak go pilnuje!

  • Bardzo podobaja mi sie te bootki

  • Yerba Mate jest świetne! Polecam z trawą cytrynową ;)

    Pamiętaj, żeby tykwa była naturalna i że trzeba ją kilkukrotnie przeparzyć zanim zaczniesz jej używać. A najlepsza jest dopiero po jakimś miesięcy, jak wnętrze ‚załapie’ aromat yerby. I uważaj, bo bombilla łatwo się nagrzewa i można się poparzyć ;)

  • Uwielbiam książki kucharskie ♥ Też mnie ciekawi dzieło Pauliny :)

  • IJ

    Ciężko znaleźć fajne, a jednocześnie wygodne botki na obcasie! Mi udało się dorwać rok temu w Venezii, trzymają się świetnie do dziś i pewnie jeszcze długo będą:)

  • Kubek z sową jest uroczy i zabawny :) Ostatnio też mam etap na sowy, jednak sówka na wyświetlaczu telefonu nie wystarczyła i musiałam zrobić sobie zakładkę do książki z sową :) Może dzięki temu będę wyglądać mądrzej :) Pozdrawiam :)

  • Kochana cudowny masz ten blog już chyba ponad godzinę przeglądam Twoje posty:)

  • Karolina

    co do yankee candle to polecam woski, a kominki można kupić w naturze, rossmanie za dyche, wcale nie trzeba przepłacać i kupować tych drogich;p
    też bardzo długo zastanawiałam się jakie kupić, ceny wszędzie są podobne, zdecydowałam się na kilka zapachów na zapachdomu.pl, ale! wypatrzyłam tam nowość: kringle candle, wybrałam też kilka wosków i co prawda są nieco droższe, ale o wiele bardziej wydajne i wybór zapachów zniewala :)
    pozdrawiam,
    wierna czytelniczka :)

  • u mnie 1 już spełniona:D a 6 raz spróbowałam i już nigdy więcej nie sięgnę po nią:(

    • A jakiej probowalas? Bo ja ostatnio pilam arimatyzowana, cytrynowa i bardzo mi smakowala :)

      • Niestety nie pamiętam nazwy, ale jak się napiłam to czułam się jak bym popielniczkę polizała :P I jako totalnie mnie to zraziło…

  • Moje botki są z lasockiego i póki co jestem strasznie zadowolona: nie przemakają, są wygodne i bardzo dobrze śmiga mi się w nich po Krakowie :) Podobają mi się takie bez wiązań, jak te, które pokazałaś. Tylko wkurzało mnie, jak każdy przymierzony model odstawał mi od kostki, dlatego zostałam przy sznurowanych. Mnie Yankee Candle nie oczarowały, chociaż sam sklep zrobił na mnie wrażenie.
    Koleżanka przerzuciła się na Yerba Mate i chociaż początki były trudne, to z czasem przyzwyczaiła się do jej smaku. Swoją drogą Yerba kojarzy mi się z brazylijskimi telenowelami – tam wszyscy ją pili! :D

    • Powaznie? Nie ogladalam brazylijskich telenoweli, ma braki :)

      Co co botkow – znalezc idealny, pasujacy model to nielatwa sztuka, ale te leza idealnie i nie odstaja zbyt mocno :)

  • Ja kupowałam woski w mydlarni Hebe. Zazwyczaj ostatniego dnia każdego miesiąca jest promocja i woski kosztują 4,50 zł. To najtańsza oferta jaką znalazłam:)

  • Asia

    Kochana o YerbaMate to polecam Ci ten kanał:
    http://www.youtube.com/user/mailpatpl/videos
    filmik dla początkujących:
    http://www.youtube.com/watch?v=xgSwLN_HM9o
    Osobiście o Yerbie dużo się tam dowiedziałam:)

    A co do wosków Yankee Candle to ja za nimi nie przepadam. Zyskały popularność tylko dzięki bolgerką które dostały je do promowania, dla mnie za tą cenę są średnie;]
    Pozdiawiam i czekam na nowy filmik:D

  • lov

    Zabieram się do robienia okładki do organizera z twoich starszych notek. Mogłabyś napisać mi jaki wymiar powinna mieć pierwsza strona? Z góry DZIĘKI!:)

    • Okladka kalendarza ma miec taki wymiar, jak caly kalendarz. A5.

  • Polecam Ci przerzucić się na Yerbę, na moim blogu znajduję się post poświęcony tylko niej, więc zapraszam. Bardzo pobudza do życia :). A co do sowy, to też miałam chrapkę na ten kubek ale ostatecznie zdecydowałam się na sówkę z linii little owl też dostępną w Home&You.

  • Będzie to off top’owy wpis, ale mam nadzieję, że wybaczycie.

    Zadziwiasz mnie Alino!
    Niesamowicie mnie zadziwiasz. Ostatnimi czasy zewsząd spotykam ludzi, którzy to co dobre zostawiają dla siebie (spoko, to taki instynkt samozachowawczy, no ale…!), nie ma w nich ani okrucha chęci pomocy, podzielenia się, no bo „dziś wiedza jest w cenie!”.

    Pozytywnie mnie zaskakujesz, bo jesteś medialnym/blogowym przykładem, że można inaczej, że fajnie jak „ta jedna z Pścimia Dolnego” też wie, jak fajnie coś zrobić, pokolorować, skleić, zlepić itd.
    Hm…tak mnie natchnęło to napisałam.

    P.S.
    Osoby, które poczują/czują/poczuły się dotknięte tekstem – „ta jedna z Pścimia Dolnego” – przepraszam. Nie miałam nic złego na myśli i nie mam nic do ludzi z Pścimia Dolnego.

  • Botki bardzo mi się podobają :) Ja mam swoje ulubione czarne na koturnie z zeszłego roku z Deichmanna! Mogłabym w nich śmigać codziennie :) Ale w tym roku właśnie poluje na jakieś ładne w brązowym odcieniu. A co do Yankee Candles też długo nie rozumiałam o co tyle szumu, ale ostatnio zamówiłam kilka wosków do przetestowania i … przepadłam :) Piękne i intensywne zapachy, i niezwykle długotrwałe, czuć je jeszcze następnego dnia w pokoju, w którym się paliły :) Polecam!

  • Świetnie się składa. Marzenie nr 5 mogę spełnić. Zarażam miłością do YANKKE CANDLE. Indywidualnie podchodzę do każdego klienta i jego zamówienia. Pomagam w wyborze zapachu świecy spośród wszystkich zapachów proponowanych przez YANKEE CANDLE. Tej jesienie wysyłka jest bezpłatna. ZAPRASZAM.
    Ania

  • Pierwsze słyszę o tych świeczkach. Yerba Mate próbowałam raz i chyba też dopiszę do swojej wishlisty :) No właśnie może i ja zacznę takową tworzyć… Dobry sposób do dążenia do celu :) Obcasy…zgadzam się w 100%! :)

  • Śliczne buty i ta sówka :) Yerba mate próbowałam pić, ale nie dałam rady. Kawa jest jednak smaczniejsza:) Miło Cię było poznać na BAM-ie :) Pozdrawiam.

  • Zaciekawiła mnie książka Kate,bo nie słyszałam o niej. Książkę Pauliny mam zamiar kupić przyjaciółce, bo uwielbia filmy i gotować. Yerba jakoś mi nie podpasowała, a Ty próbowałaś już?

    • Pilam kilka razy cytrynowa i bylo dobra. Ale prawdziwa rewelacyja to o smaku… Aloesowym! Pilam raz u kolezanki i musze gdzies znalezc taki smak :))

  • KONIECZNIE spróbuj tych wosków! Są świetne, palę kilka ładnych dni i nawet połowy nie widać, od razu pachnie cały pokój i to naprawdę pachnie, nawet tak, że czasami musiałam gasić bo za mocno(ale ten mój ciążowy nos to wiesz). Nie spotkałam ŻADNEJ świecy która naprawdę pachniała po całym domu a te woski to jest coś niesamowitego:)
    A co do mate, myślałam o tym kiedys, w przyszłości, ale jeszcze nie wiem jak to smakuje, więc ciągle czekam.;p
    Co do wishlisty, zdecydowanie chyba Ci podkradnę pomysł, podobnie jak tydzień w obiektywie:)

  • Też mam ochotę na ‚Kuchnie filmową’ Pauliny i pewnie sobie ją sprawię. Jak jest zimno lubię sobie coś w kuchni upichcić.

  • Dorzucę od siebie bambusową bombillę, w kwestii yerby. Ewentualnie srebrną, ale to jest już pokaźna inwestycja. Z tym zgodził się nawet mój anglista z liceum, że metalowe dają naparowi niezbyt przyjemny, metalowy posmak.
    Trzeba się tylko liczyć z tym, że przy bambusowa nieco gorzej „odcedza” :)

    • Srebrna? Moze kiedys :D na razie pewnie zostane przy zwyklej, metalowej, ze wzgledu na koszty. Jeszcze nie wiem, czy kompletnie przerzuce sie na yerbe, czy milosc do kawy wygra :)

  • tea

    Hej Alina, te botki z Reserved nie są zamszowe :) są ze skóry naturalnej, widać to po opisie i jak się powiększy zdjęcie na stronie internetowej :)

    • Musialam cos zle zapamietac w takim razie… Tak czy siak – jasna skorka i deszcz? :(

  • Martyna

    W sprawie tykwy – uważam to naczynie za zbytek, bo tak samo yerba smakuje w zwykłym kubeczku, gdybyś jednak zdecydowała się na zakup, to polecam tykwę ceramiczną lub szklaną, zamiast tykwy oryginalnej, czyli skorupy owocu, o trzeba bardzo o nią zdać, natłuszczać itp., ze względu na tendencję do pleśnienia. Natomiast bombilla – ta metalowa rurka do picia – w przypadku mate jest koniecznością, bo dzięki temu nie najadamy się fusów, które nie opadają tak łatwo na dno jak w przypadku zwykłej herbaty. Proponuję też dogrzewać się herbatami ziołowymi, a unikać herbaty czarnej, czerwonej i zielonej, bo zakwaszają organizm (co prawda mniej niż kawa, ale jednak). Z mieszanek ziołowych polecam mieszanki marek Pukka i Clipper – można je dostać na malutkim stoisku w Silesia CC. Z konkretnych smaków polecam takie, które zawierają w sobie kardamon, lawendę, cynamon, anyż, rozmaryn, kminek, goździki itd. – baaardzo rozgrzewają. Moje najulubieńsze smaki to Clipper – Love Me Truly, Pukka – Love, Pukka – Refresh, Pukka – Revitalise, Pukka – Detox. :)

    Z kolei zamiast wosków polecam kadzidełka – uwielbiam ten dym i zapach:)

    • Dziekuje bardzo Martyna za tak ciekawe rady, przy najblizszej wizycie w Silesi wybiore sie w to miejsce z kartka, z zapisanymi nazwami, ktore zasugerowalas :)

  • O „things we love” też wiele dobrego słyszałam
    Jesienne botki też są na mojej liście – tyle że brązowe i na nieco niższym obcasie
    Zapraszam do siebie

    http://www.lapremierjour.blogspot.com

  • Nie wiem jak w Polsce ale tu w Norwegii temat sowy jest przewodni w tym roku… mozesz wszystko kupic z tym motywem! Mam nadzieje ze uda ci sie cos znalezc!

  • Piękne są te botki. Ale faktycznie zamsz to słaba opcja na jesień, chyba że wszędzie jeździ się samochodem. Ja mam dwie pary zamszowych i dwie zwykłych i w tych zamszowych już w ogóle nie chodzę, bo jednak zwykłe są praktyczniejsze.

    Wosków YC spróbuj koniecznie! Świece mają kosmiczne ceny, ale woski można kupić za ok. 6 zł sztuka i też świetnie się sprawdzają :)

  • też muszę rozejrzeć się za botkami, bo podobnie jak Ty jesienią śmigam w jakiś adidaskach albo od razu zakładam kozaki.

    a przyda mi się coś pomiędzy :)

    lubię takie zestawienia :)

  • super wishlista ksiazka kucharska z przepisami z filmow?brzmi intrygujaco!

  • moim zdaniem sowi kubek jest soł słit <3

  • joan_na

    Ja też długo nie rozumiałam szumu wokół Yankee Candle, ale spróbowałam i na inne świece już nawet nie patrzę. Zainwestowałam w duży słój i spalić do końca go nie mogę, bo jest tak wydajny. Ostatnio wpadłam też na pomysł, żeby samplery wykorzystać jako zapachy do garderoby i sprawdzają się w 100%. Pokroiłam je na małe kawałki i pozawiązywałam w pocięte stare rajstopy żeby się nie kruszyły. Zdecydowanie polecam to zastosowanie samplerów poza normalnym ich spalaniem.
    A co do odstraszających kwot to w weekend 5-6 października będzie szał zakupowy z InStyle, w którym znajdziesz 20% zniżki na Yankee Candle :)

  • wonka080

    Nie lubię szukać butów na jesień… Zawsze jak coś mi się spodoba to jest zamszowe :(

  • Botki piękne :) A tej filmowej książki kucharskiej sama jestem ciekawa!

  • Polecam Yerba matę! Jeśli nie chcesz się „męczyć” z tykwą, bombillą i tymi wszystkimi „obrządkami” polecam naczynko ceramiczne (np. http://www.yerbamatestore.pl/product-pol-5294-Matero-Ceramiczne-Calabaza-6-brazowe.html w kształcie Calabazy, czyli tykwy takiej odmiany) i do tego bombillę (np. http://www.yerbamatestore.pl/product-pol-5690-Bombilla-nierdzewna-INOX-Resorta-II.html) pamiętaj, aby była nie niklowana, ponieważ nikiel brzydko z niej złazi potem i jest bardzo nie przyjemnie (jeśli kupisz sobie zestaw do yerby w sklepie, pytaj o to, czy bombilla jest niklowana). I do tego oczywiście susz, czyli to co najważniejsze w Yerbie ; ) Polecam listki, czyli tzw Yerbę Despaladę. Jest delikatna (gałązki są mocniejsze i dają taką goryczkę w smaku). Ja zaczynałam od Rasamonte, która ma jednak gałązki i była ona dla mnie za mocna. Teraz pijam Cruz de Maltę (http://www.yerbamatestore.pl/product-pol-43-Yerba-mate-Cruz-de-Malta-500g.html) oraz Pizcę Del Mundo (http://www.szczyptaswiata.pl/product-pol-9676-Pizca-del-Mundo-Parana-yerba-mate-lisciasta-75g-ORGANIC-FAIR-FOR-LIFE.html) i naprawdę naprawdę jestem baaaardzo zadowolona! :D jestem pijaczem Yerby, gdybyś więc miała jakieś pytania, zapraszam- chętnie odpowiem! : ) Pozdrawiam!

    • Dziekuje bardzo Lilly <3 wiedzialam, ze wsrod moich czytelniczek znajda sie jakies amatorki yerby i mi doradza. Jak bede miala jakies watliwosci to sie odezwe :)

  • Ja też się chyba pokuszę o te yankee candle, żeby sprawdzić o co tyle szumu. Tym bardziej, że świeczki uwielbiam. Zwłaszcza taką jesienną porą. :)

  • Waham się czy się przyznać, że jeszcze nie próbowałam yerba mate? ( i nawet nie wiem, czy to odmienić :P) Chyba musi trafić zatem na moją wishlistę! :) A motyw z sówką jest przedni, sama chętnie bym sobie coś kupiła :)

  • Motyw sowy towarzyszy mi już od poł roku. Prawie całą chata tonie w sowach różnej maści.
    Jesienne świeczki też muszę zakupić :)

  • Botki już mam :)

  • Magda

    „Strach przed zamawianiem zza granicy już pokonałam, więc może, niedługo… :)” – dlaczego bałaś się kupować z zagranicy?

    • Balam sie, ze czegos nie zrozumiem, ze nie uda mi sie zrobic przelewu z paypala, ze bede czekac wiecznosc na przesylke… To bezpodstawne obawy, oczywiscie, ale z tego ci mi pisaly dzieczyny, to wiele z nich mysli podobnie. Tymczasem z zamawianiem poradzi sobie dziecko, przelew z karty kredytowej to trzy klikniecia, a na przysylke czasem czeka sie dluzej nawet przy zamawianiu z polskich sklepow…:)

  • Buty są prześliczne, kubeczek – widziałam fajniejsze sowy – ta jakoś nie do końca – lekko dziwna ;p :) a ostatnio trafiłam nawet przepiękne rzeźbione w świecy sowy ahhhhh – aż szkoda by było zapalić

  • Pierwszy raz jestem na Twoim blogu i muszę przyznać: jest fantastyczny! Będę zaglądać tu częściej :)

    Piłam Kiedyś Yerba Mate, właśnie zamiast kawy. Polecam, działa tak samo, osobiście kupowałam w Selgrosie i byłam zadowolona. Jest dużo zdrowsza!

  • Buty wyglądają na bardzo wygodne – niewysoki, dość masywny obcas + platforma.
    Ciekawe jakie są w rzeczywistości.
    Nie słyszałam jeszcze o tej książce, znalazłam już w Google kilka opinii i bardzo czekam na Twoją :)
    Uwielbiam piękne książki, albumy :)

    • Jesli sie w końcu na nia zdecyduje, to pewnie ja pokaze i napisze kilka slow. Poki co bije sie z myslami, czy wydawac tyle kasy na kolejny album do ogladania…;)

  • Mam identyczny problem z butami! Sama ostatnio śmiałam się z tego kubeczka w H&Y ;D

  • Ja piję Yerbę od ponad dwóch miesięcy, kompletnie odstawiłam kawę :) Co do zakupów, najlepiej chyba poszukać przez internet – polecam porcelanowe tykwy, bo nie trzeba ich konserwować i są chyba nieco tańsze. No i na początek jakaś yerba smakowa – pomarańczowa, albo z trawą cytrynową, taką solo ciężko znieść :)

  • Cesia

    Podajesz co jak i gdzie robić, piszesz, że zajmujesz się projektowaniem jako freelancer. Czy posiadasz legalne oprogramowanie programów, które tu prezentujesz, pokazujesz lub o nich wspominasz?

  • Świetne, wczoraj właśnie oglądałam takie buty i chyba wybiorę się je zakupić .. oszalałam na ich punkcie :3

  • Botki ładne, ja mam upatrzone skórzane Lasocki oczywiście na płaskim obcasie :)
    YerbaMate próbowałam i nie zachwyciła mnie, więc na pewno nie zrezygnuję z kawusi oraz mojej ulubionej ‚herbaty z marcepanem z five o’clock :)

    Do siebie zapraszam na podsumowanie miesiąca.

  • Alinko zamiast świeczek zapachowych radzę przestawić się na kominki zapachowe. Tutaj kupujesz kilka olejków zapachowych i masz na kilka sezonów! Dodatkowo możesz robić takie naturalne: http://www.theyummylife.com/Natural_Room_Scents
    Takie świece zapachowe ze sklepu zawierają mnóstwo niedobrych dla nas substancji, nie ma co ich na siłę dodawać do powietrza skoro ono i tak nie jest najlepszej jakości.
    A jeśli już świece – to tylko z wosku pszczelego :)
    Pozdrawiam! :)

  • Książka Pauliny jest super <3

  • Kasiarzyna

    Kochana, sowy może i wyglądają ładnie, ale przynoszą pecha!

  • Ja mate zawsze znałam tylko z seriali brazylijskich :) Jednak kiedy sama tam poleciałam to zapoznałam się z nią bliżej. Przywiozłam sobie oczywiście naczynie na herbatkę no i ładne zapasy jednak wiadomo, że one się kiedyś skończą.
    Tej herbaty szukałam w internecie, bo wiadomo, że to kopalnia wiedzy. Jednak warto też wybrać się do Kuchni Świata-tam możesz kupić sobie nawet tykwę. Poszukaj też w sklepach ekologicznych bo ja szukałam wszędzie, ale najtańszą znalazłam w sklepie ekologicznym na moim osiedlu :)
    Pozdrawiam !

  • „Kuchnia filmowa” jest również obowiązkową pozycją na mojej jesiennej wishliście ;)

  • Ten kubek z sową jest uroczy, cudowny! Ahh… :D

  • Zaintrygowały mnie te botki, są urocze jednak za taką cenę (a nawet taniej w przypadku promocji) można kupić w CCC i również są ze skóry.
    Co do kubka to rzeczywiście śliczny, aczkolwiek ja poluję na filiżaneczkę z motywem kwiatowym. Oj, jak bardzo chciałabym się napić w takiej zielonej herbatki! :)

  • asia

    Tak mnie kuszą też yankee ale chyba wypróbuję woski. Za to faktycznie nie pijam kawy w ogóle, 2 lata temu zaczęłam siorbać yerbę i tak już ze mną została. Na początek proponuję nawet picie w zwykłym kubeczku (matero np. ceramiczne można sobie później dokupić, gdybyś się zdecydowała polecam też zestawy na stronach typu yerbamatestore czy yerbamarket), bombilla jednak obowiązkowo – ja akurat używam metalowej i nie narzekam. Jeśli chodzi o rodzaj, na początek, żeby nie było zbyt dużego szoku proponuję coś w stylu Union Naranja bądź CBSe – np. Limon, Naranja, Pomelo grejpfrut z dodatkiem naturalnych aromatów cytrusów. Przyznam się, że mnie smak yerby nie powala, ale ze względu na to, jak się po niej czuję, po prostu wypijam zaparzkę za zaparzką i tak jakoś stało się to moim małym rytuałem :)

    trochę ciekawostek: http://pasjaswiata.pl/yerba-mate-cejrowski/
    i cała reszta: http://www.peron4.pl/pic-albo-nie-pic-oto-jest-pytanie/
    http://www.peron4.pl/8-rzeczy-ktorych-mozesz-spodziewac-sie-po-yerba-mate/
    http://www.peron4.pl/rytualy-yerba-mate-pierwsza-zaparzka-dla-swietego-tomaszka/

    ps. znajomi w pracy dopiero po kilku dniach odważyli się zapytać co to za fajka wystaje mi z tego dziwnego naczynka: myśleli że to odmiana hmmm „jakiejś trawki” do picia o_O

  • PAULINA

    z przerzuceniem się na Yerbe nie miałam problemu, ponieważ często piję zieloną herbatę bez cukru. Na początek proponuje kupić smakową. Zajść do zaprzyjaźnionej herbaciarni, tam na pewno coś doradzą. Polecam z suszonymi owocami egzotycznymi- ma słodki smak. Parze ją w temp. 70C (ok.10 min od zagotowania) przez ok 3 min. Te same „ziółka” parze do 5 razy.

  • proponuję wycieczkę do Zabrza/Gliwic do herbaciarni Czajnik – możesz wygooglać ich filmiki na youtubie, na pewno świetnie Ci doradzą :)
    pozdrawia wielbicielka wszystkich herbat

    • Alina

      Ekstra, dzięki!

  • victorion

    Co do yerba mate, to jak dla mnie żadna tykwa czy matero (naczynka) nie są potrzebne. Robię ją w tym co mam pod ręką, czyli kubek, szklanka, kubek termiczny.
    No i jak już to wcześniej zostało napisane, jedną porcję suszu (2-4 łyżki stołowe) zalewa się za pierwszym razem wodą o temperaturze 70 stC., natomiast każde kolejne zalanie można już robić chłodniejszą albo nawet zimną wodą. Woda nie może mieć więcej niż 70 stC by nie „zabić” witamin, a w pierwszym zalaniu około 70 stC aby w ogóle się zaparzyła. Do yerby można dodać sok, lub w ogóle zalać sokiem, można dodać kostki lodu… Jak widać możliwości jest wiele, a wymóg dotyczy tylko 1 zalania. Jedną porcję można zalewać około 5 razy.
    Bombille niezbędną do picia yerby najlepiej kupić nierdzewną, a dla mnie dodatkowo obowiązkowe są pierścienie chłodzące. Podczas picia, gdy napar przesuwa się w bombilii umieszczony na niej 1 lub więcej pierścieni pochłania ciepło, więc napar trafia do ust trochę chłodniejszy. Zatem pijąc świeżo zalaną yerbę nie poparzymy się.
    Co do samej yerby sprawa jest już bardziej skomplikowana, bo zależy od gustu. Są yerby smakowe, owocowe, ziołowe, klasyczne, słabe i mocne. Im yerba jest mocniejsza tym jej smak bardziej gorzki. Ja piję CBS i Pajarito, pierwsza to średniak, druga dość mocna.
    Wyżej ktoś już podrzucił link do kanału YT czanikowy.pl. Bardzo fajne filmiki o yerbie i nie tylko, warto obejrzeć.

  • victorion

    PS: kupować najlepiej po prostu online, w sklepie internetowym lub na allegro. Jest ich coraz więcej i na dobrą sprawę nie ma między nimi większej różnicy.

    PS 2: Zapomniałam dodać jeszcze, że bombille mają różne zakończenia: sprężynki i inne. Moim zdaniem najlepsze są siteczka rozkładane, wtedy można spokojnie wszystko umyć i przeczyścić (czyścik do bobilli to obok bombilli i suszu to wszystko czego potrzeba).
    Siteczko rozkręcane to np taka bombilla: http://yerba.domporad.pl/wp-content/uploads/2012/12/Bombilla-nierdzewna-La-Mulata1.jpg
    Te paseczki na niej to właśnie pierścienie chłodzące (jest to jeden z niewielu modeli który posiada więcej niż 1 pierścień, a którego sama używam).

  • Ojej, ten kubek jest cudny, ale nie widzę go niestety na stronie nigdzie, co ja teraz zrobię z moim głodem na kolejną sowę?! Moja kolekcja wszystkiego-z-sowami woła o kolejne cudo! ;)

  • Hej, co do Yerba mate to jest wiele rożnych marek, a także rozróżnia się pomiędzy Yerba mate elaborada con palo y sin palo, co oznacza, że jeśli kupisz Yerba Mate con palo to dostaniesz susz Yerba mate, a więc listki zmielone, ale nie za drobno, a dodatkowo małe gałązki. Mówi się, że ma to wpływ na smak. Natomiast yerba mate sin palo to sam susz pozbawiony gałązek. Zależy co kto lubi, bo to wpływa na smak, więc musiałabyś wypróbować obydwu by zdecydować, który wolisz.
    Pewnie tylu ilu Argentyńczyków tyle opinii na temat najlepszej marki Yerba Mate, ale ogólnie do dobrych marek należą: Rosamonte, TARAGÜI, La Merced.
    Można pić na początku z jakimiś ziołami, np. CBSe z dodatkami owocowymi lub aromatami, albo po prostu samemu można zaparzyć herbatę miętową lub jakąś inną i zalewać nią Yerba Mate zamiast samą wodą.
    Ach i można ją pić też w szklance zwykłej, ale jednak z tykwy ma swój specyficzny smak.
    I na koniec, tykwę trzeba przygotować mówi się, że należy curar el mate, pierwszy raz należy przygotować matę i zostawić na dłuższy czas, np. na noc, nie pić tego naparu. Dopiero po wyczyszczeniu tykwy kolejny napar nadaję się do picia.
    Jeśli napar wyda Ci się zbyt mocny, intensywny w smaku, zawsze można spróbować mate cocido, a więc mate w saszetkach:-)
    Pozdrawiam z Argentyny,
    Blanka

  • VillaMysiia

    Fajny wpis. :) W czym przerobiłaś do pierwsze zdjęcie? :)

  • My brother suggested I might like this blog. He was totally
    right. This post actually made my day. You can not imagine just how much time I had spent for
    this info! Thanks!