Pięć plus pięć

Pięć plus pięć… czyli 5 moich zdjęć z minionego tygodnia i 5 linków, którymi koniecznie chcę się z Wami podzielić. Wiecie co, pomyliłam się. Bo kazało się, że doba ma jednak 24 godziny i ani minuty więcej. Słońce, bez względu na to, jak bardzo bym się śpieszyła i tak zajdzie za horyzontem o 16:02, a już o 14:12 schowa się za stojący na przeciwko mojego okna budynek. W ten zawoalowany i bardzo elegancki sposób usiłuję powiedzieć…, że… organizera dzisiaj na blogu nie będzie. Słońce schowało się za blok zbyt szybko, uniemożliwiając zrobienie zdjęć. Nie, żebym to ja za to wszystko za późno się zabrała, o nie :D

 

W związku z opóźnieniem, dzisiaj mam dla Was sobotni post, czyli moje pięć plus pięć. Z organizerem przybędę dopiero po weekendzie, bo sobotę i niedziele spędzę w stolicy ;) Może nawet nie zapomnę o nagraniu jakiegoś krótkiego vloga…

 

Pięć zdjęć z ostatniego tygodnia 

1. Kulisy blogowania :) Na prawym zdjęciu możecie zobaczyć moje zaimprowizowane „studio” fotograficzne i nowiutkie „blendy” prosto z Castoramy. Biały styropian czyni cuda!

#kulisydesignyourlife

 

2. Mój nowy, gustowny dresik. Trzeba się jakoś prezentować w domu, a co! To Lidlowa zdobycz, gdzie dorwałam również kilka fajnych koszulek do ćwiczeń.

Moje gustowne dresy

 

3. Taki widok wita najczęściej wchodzących do domu – Ryszard na stanowisku, w moim pokoju na szafie. To otwarte białe pudło to jego ulubione miejsce do spania. Nie, wcale nie jest za małe. Dla kotów nie istnieje coś takiego, jak zbyt małe pudło :)

Rysiulec <3

 

4. Wiosenna zima – zamawiam taką do końca marca, a śnieg niech sobie pada w górach ;)

Wiosna!

 

5. Ekhm. Czy tylko ja mam taki problem z odtwarzaniem „włosowych” tutoriali na YouTube? Miały być przepiękne heatless waves, a co wyszło, to sami widzicie ;)

Fail

 

Pięć linków, które zainteresowały mnie w ubiegłym tygodniu

1. Co prawda śniegu jeszcze nie widać (i BARDZO dobrze!), ale dobrze wiedzieć jak skutecznie zabezpieczyć buty przed solą. Zabiorę się za to odpowiednio wcześniej, zgodnie z radami Mr Vintage.

2. Ciekawy artykuł u Olfaktorii o tym, jak przedłużyć trwałość perfum na skórze. Nie wiedziałam, że m.in. nawilżenie skóry ma na to jakikolwiek wpływ! Jeśli narzekacie na słabą trwałość swoich perfum, to warto zajrzeć. I nie tylko dlatego warto zajrzeć ;)

3. Często w mejlach prosicie mnie o pomoc w stworzeniu Waszego blogowego szablonu. Ja niestety nie znam się na tworzeniu stron internetowych i od tej pory będę przesyłać wszystkim linka do artykułu Pauli o tym jak mieć ładnego bloga i jak stworzyć estetyczny, przejrzysty szablon :)

4. Jeśli zastanawiacie się w jaki sposób dorobić sobie kilka groszy do kieszonkowego (albo niewystarczająco satysfakcjonującej pensji) zajrzyjcie do tekstu Ani. Nie wiedziałam, że internet oferuje aż tyle różnych sposobów na zarabianie pieniędzy!

5. U Edyty znalazłam przyjemny artykuł z 70 sposobami na zadbanie o… samego siebie :) Bardzo spodobały mi się nr 22, 34 i 62.

 

Zapowiadają mi się dwa bardzo fajne i intensywne dni, a Wy tymczasem możecie nadrobić zaległości w zeszłotygodniowych postach, które produkowałam jak szalona. Wracam w poniedziałek. Udanego weekendu!

  • link nr.3 mnie zaciekawił,dziękuję,pozdrów ode mnie kocurka ♥♥ ps:ja też mam tak z włosami,mogę i cały dzień w wałkach spędzić i nic z tego nie mam :)

  • Skoro wybierasz się do mojego rodzinnego miasta to polecam odwiedzić pałac w Wilanowie gdzie jest zbudowany labirynt światła. Piękna iluminacja, którą naprawdę warto zobaczyć :) Pozdrawiam.
    P.S. A Rysio na szafie jest cudowny <3

    • Ola

      Dzięki za przypomnienie o Labiryncie. Widzialam, że coś fajnego wypadło mi z głowy :D

    • Alina

      Niestety, ale będę miała dosyć napięty plan dnia, więc może mi zabraknąć czasu… Sprawdziłam jednak online o czym mowa, ciekawie to wygląda :)

  • Ania

    Najbardziej spodobał mi się artykuł „70 sposobów na zadbanie o samego siebie”. Bardzo inspirujący! Nawet małe rzeczy mogą skutecznie poprawić nam nastrój :)

    Co do tutoriali włosowych – mam ten sam problem! Naoglądałam się filmików o hollywoodzkich falach bez użycia ciepła i jeszcze nigdy mi nie wyszły takie jak pokazują dziewczyny. Może to wina moja niesfornych włosów ;)

    Pozdrawiam :)

    • Alina

      Ja chcę wypróbować podzielić włosy na węższe pasma i użyć innych spinek do przypinania zwiniętych kosmyków… może w końcu się uda osiągnąć jakiś sensowny rezultat.

      • Ania

        Praktyka czyni mistrza! Za którymś razem musi się udać ;)

    • Julia

      A używacie czegoś do tzw stylizacji włosów? bo jeśli nie, to efekt nawet na włosach podatnych na skręcanie jest nietrwały

  • Super pomysł z tym styropianem. Przyda się ;)

  • Iga

    Też ostatnio zaopatrzyłam się w dresowe spodnie – nie mają sobie równych ;)

  • Natalia

    Ja boję się kręcić włosów i robię to dość rzadko. Już raz zrobiłam sobie papiloty i potem żałowałam, bo wyglądałam dokładnie jak pudel. Chyba muszę też poszukać sposobu na fale. Jeśli znajdę, to może podzielę się nim w komentarzu?(:
    Ps.Wreszcie mogę spróbować coś zdziałać z perfumami! Może teraz będą lepiej wyczuwalne(:

    • Alina

      Tak, podziel się koniecznie. Ja też nie spocznę, dopóki nie znajdę skutecznego sposobu na loki i fale bez użycia lokówki :)

  • Ryszard zawsze na posterunku! ;) Odpaliłam właśnie linki o pieniążkach i o dbaniu o samego siebie, zobaczę co tam poleciłaś. Pozdrawiam cieplutko. ;)

  • Mam zawsze dokładnie ten sam problem z włosami! Dużo chcę, mało robię, a nawet jak już zrobię, to zawsze wychodzi z tego ekhm… nic specjalnego ;)

  • Ryszard jest the best! i dres :D sama też zawsze chodzę po domu w dresach, a odkąd jestem w ciąży zdarzyło się i poza domem. Co za luz :D

  • Dorota ;)

    Rysio jak zawsze super :) Wiosenna zima bardzo mi się podoba i jak dla mnie mogłoby być tak co roku. Co do tutoriali mam tak samo. Oglądałam ich masę i wyglądało tam wszystko pięknie tyle, że jak sama to robiłam to efekt nie był już taki sam. Może potrzeba do tego większej wprawy? W każdym bądź razie ja się nie poddaje i dalej kombinuje co jakiś czas. Co do linków to drugi zdecydowanie mnie zaciekawił. No i życzę udanego wyjazdu ;)

  • Kocham Twoją minę na zdjęciu z nieudaną fryzurą :D Nie martw się, ja mam dwie lewe ręce do fryzur i dopiero niedawno opanowałam warkocz :)
    Świetne linki!

  • Zawsze jak patrzę na tego fajnego rudzielca to tęskni mi się za posiadaniem kota…

    A wiesz, masz rację z tymi tutorialami nt włosów ;) ale podobno praktyka czyni mistrza :)

  • Rysiek nigdy nie zawiedzie :D

  • nr 3 i 4 już znałam :) ps. też jestem kiepska w ,,ogarnianiu” włosów

  • Zdjęcia jak zawsze świetne, a Ryszard to numer jeden!
    Zaraz zabieram się za linki, bo wszystkie bardzo mnie interesują ;)

  • Czy zdarza Ci się, że przychodzisz do domu, widzisz słodko patrzącego Ryszarda a obok masakryczny bałagan przez niego spowodowany? :)

    • Alina

      Nie, nigdy! :) On jest bardzo grzeczny i jeszcze nigdy nic nam nie zniszczył. Ma charakterek i nie jest z tych milutkich, ale muszę mu przyznać, że maniery to ma dobre :)

      • kulturalny kocur :) mój po fazie skakania na ludzkie nogi ( i nie tylko damskie!), firanki i fotele, przeszedł do fazy „te rzeczy nie są godne żebym je zaszczycił swoimi pazurkami”. ufff co za ulga dla domowników! Tylko jak Charlie za bardzo szalał to wyprowadzaliśmy go na zewnątrz. Zastanawiałam się jak sobie radzisz skoro mieszkasz w bloku. Ale widzę, że kłopotu nie ma :)

        • Alina

          Etap polowania na nogi oczywiście zaliczyliśmy, szalonego gryzienia również. Z czasem chyba po prostu nauczyliśmy się w jaki sposób się go „obsługuje”, ile sekund noszenia na rękach jest w stanie znieść, a kiedy można sobie pozwolić na pogłaskanie :) Ryszard nigdy nie miał szansy zobaczyć zewnętrznego świata… nie wie co go omija i na szczęście nie próbuje się wymknąć :)

  • Iza

    Super propozycje linków. Dzięki! ;)

  • Trzcina

    Hej!
    Świetnie czyta się twojego bloga, gratulacje – mega profeska. ;)

    Przeglądając twoje poprzednie posty zauważyłam fajnie zagospodarowaną przestrzeń na toaletkę. Sama rozglądam się za jakimś rozwiązaniem i chciałam zapytać o jej funkcjonalność. Wygodnie ci się przy niej maluje? Większość typowych toaletek bardziej przypomina biurko, a z tego co zauważyłam twój „zakątek” to po prostu komoda z IKEI i nie ma za bardzo miejsca na nogi gdy chce się usiąść. Masz jakiś patent na to czy robisz make-up na stojąco? ;) Z góry dzięki za odpowiedź!

    Pozdrawiam.

    • Alina

      Wiesz co, ta moja toaletka jest toaletką tak bardziej… w cudzysłowie. To miejsce, w którym przechowuję wszystkie swoje kosmetyki i inne drobiazgi, ale sam makijaż robię przy mniejszym lusterku (stoi zawsze na blacie), które ustawiam sobie na biurku lub na parapecie (najlepsze światło).

  • Świetne i bardzo przydatnelinki!!! :)
    Nie miałam pojęcia, że nawilżona skóra dłużej utrzymuje zapach perfum!

  • bardzo lubię tę serię : ) w lidlu czasami można upolować fajne rzeczy!

  • ja oczekuje troszkę zimy od zimy :)

  • asia_20

    hej Alina.. Świetny post:) bardzo przydatne informacje. Czekam na więcej !! Życzę miłego weekendu :))

  • „Dla kotów nie istnieje coś takiego, jak zbyt małe pudło.” Prawda :) http://tnij.org/rgvbn2d

  • Marta

    Hej!ja tez poszalalam w lidlu i zaopatrzylan sie w kolejna pare koszulek do cwiczen;)trzeba dobrze wygladac na silowni a co;)co do fali to ja mam tak oporne wlosy do ogarniecia ze tylko lokowka albo prostownica sa w stanie z nimi cos zrobic;)udanego weekendu;)

  • Nr 5. Hmm, skad ja to znam. Ogladam ciekawy filmik, ktory mnie inspiruje, zabieram sie za kupienie/ znalezienie akcesoriow, postepuje zgodnie z instrukcja. Na koniec rozwijam walki i nic, kompletnie nic. Ewentualnie jakies tam pogiete kosmyki w roznych miejscach. Mam sztywne wlosy i nawet termowalki u mnie nie dzialaja. Kiedys zaplacilam u fryzjerki 30zl za loki, ktore po dotarciu do domu (ok.5 min) zniknely. Po wielu, wieelu probach zrezygnowalam z ich krecenia.

  • Szczerze przyznam, że z przyjemnością przeczytałabym posta na temat kulis blogowania :)
    Pozdrawiam

    • Alina

      A o czym konkretnie chciałabyś przeczytać? Bo nie bardzo rozumiem :) Są już na blogu posty o fotografowaniu, czy o tym jak spędzam dni. Czy to nie wpisuje się w pewnym sensie w kulisy blogowania?

  • Ostatnie zdjęcia genialne!
    Co do pytania – ostatnio podczas stylizacji włosów (nie ja, tylko mnie stylizowano) patrząc na zgrabne ruchy fryzjerki, uświadomiłam sobie, że może klucz tkwi w tych piankach i lakierach, co o tym myślisz?

    Co do cyklu u Pauliny – pomysł od razy przypadł mi do gustu!

    • Alina

      Może i tak… albo rodzaj włosów ma większe znaczenie, niż się na wydaje, a autorki tych tutoriali mają po prostu szczęście? :) Zawsze przy stylizacji używam przecież lakieru itp.

  • Dziękuje Ci za te linki, świetne tematy z przyjemnością zajrzę do tych blogów!

  • Kocurek na szafie prezentuje się bosko! Moja kocica niestety korzysta tylko z tych pudeł, z których nie powinna. Tymi, które dostała na własność, szybko się nudzi. Cóż, kobieta zmienną jest… ;)

    Pozdrawiam!

    • Alina

      W tym pudle, które opisałam jako miejsce do spania schowane są moje szaliki… po wielu dniach zmagań pogodziłam się z tym, że będzie tam sypiać i koniec kropka :)

      • Aha, czyli jednak Ryszard to uparciuch, który musiał postawić na swoim :D Chyba za to kochamy te nasze sierściuchy najbardziej :)

  • Dziękuję :*

    Nie wiedziałam, że Lidl ma takie fajne spodnie, a właśnie poszukiwałam jakichś takich „podomkowych”. Może się jeszcze załapię :)

    • Alina

      Obawiam się, że już nie… W dniu promocji o 9 nic już nie dało się dostać. No chyba, że tylko w „moim” Lidlu są w dniu promocji takie szalone wyścigi ;)

  • fajny pomysł z tym styropianem i chyba znacznie bardziej ekonomiczny

  • Magda

    Ja mam dwa rudzielce. Jeden ma na imie Ryszard jak twój,a drugi to Ździsław. Rysio i Ździsio tak mi czasem dają w kość że nie mogę już wytrzymać. To są bracia a maja zupełnie różne charaktery.Wczoraj jak jeden wył pod drzwiami (jedna z teorii dot.kotów brzmi -kot jest zawsze po niewłaściwej stronie drzwi) i za nic nie chcial sie uspokoic,to nasypałam do skarpetki kocimiętki i zawiązałam. Zajęły się tym i poszły szybko spać.
    Może pomysł z kocimietka nada się do działu DIY :P

  • Ryszard pięknie wpasował się kolorystycznie do koszyka obok :)

  • Kocurka to Ty masz niesamowitego :)

  • Bardzo ciekawe linki. Nominowałam cię do Libster Blog Award, tu są pytania i zasady
    http://nikishii.blogspot.com/2014/01/9-libster-blog-award.html

  • aleksandriia

    uu… co się stało z włosami?:) na instagramie wyglądały idealnie!!!

    • Na Instagramie były po dokręceniu lokówką :)

  • Pozdrowienia dla Ryśka. Dobry kot ;) Bardzo ciekawe linki. Jak zwykle u Ciebie ;)

  • Kotek ma świetną miejscówkę:)

  • całuski dla Ryszarda :D piękny :)
    widzę, że jak i u mnie Tymoteusz i Luna okupują wszystkie konty :D

    co do tutoriala-=to czekam, bo moje włoy czekają na okiełznanie :D
    a linki-obejrzę i zobaczę co tam ciekawego się skrywa :D

    buziaczki :D

  • Uwielbiam zdjęcia twojego kociaka! Jest taki uroczy, że nie można od niego wzroku oderwać :)

  • Zrobiłaś mi ogromną przyjemność linkując mój tekst, dziękuję! Miałam dzisiaj ciężki dzień i zrobiło mi się bardzo przyjemnie jak zerknęłam w statystyki ;-))
    Miłego weekendu :)

  • Ale ale zima bez śniegu to nie zima :(
    Udanego wyjazdu!:)

  • Alinko świetny pomysł z takimi wpisami ;) A kociaka masz cudownego :D mój Bambosz też jest zabawny :D Musze wstawić jego zdjęcia na blogu :D
    Alinko, nie jest to żadna reklama, ale wiem, ze też robisz biżuterię wiec zapraszam Cię na bloga mojej siostry :) Robi świetną biżuterię ;)
    http://maddiesbeads.blogspot.com/

  • Rysiek jak zwykle wymiata :) Jeśli chodzi o włosy nie przejmuj się, moje zawsze robią dokładnie przeciwnie niż to sobie zaplanowałam :)

  • <3 Alinko, bardzo się cieszę, że spodobał Ci się ten artykuł :)

  • Z chęcią przeczytałam ten artykuł Pauli. Bardzo ciekawy. Jak tak patrzę na Rysia, to od razu przypomina mi się moja starsza kotka, która z wielką frajdą przesiaduje na szafach, szafkach i… piecu kaflowym (oczywiście w czasie stygnięcia) :)

  • M.

    Ja w Lidelku upolowałam książkę o jodze dynamicznej i już 1 trening za mną :)
    Mój kot jest chyba bardzo zwykłym kotem, bo śpi na łóżku :P

  • Mnie też taka zima zadowala w stu procentach. W końcu mamy wiosnę! Serio, zauważyłam, że od kilku lat wiosny nie było, tylko zima, zima, zima i jeb – lato! Teraz mamy czas, żeby po napawać się przejściową pogodą. Ale to też nie jest dobre, bakterie nie zostają wymrożone, nie ma jak pozbyć się roztoczy (najlepszym sposobem na nie jest wystawianie rzeczy na mróz) i jak przypuszczam, będzie nas czekać plaga komarów…

  • Ja z upięciami nie mam większych problemów i dzięki filmikom na yt nauczyłam się kilku fajnych fryzur, ale jeśli chodzi o loki/fale to zawsze jest katastrofa.

  • Śmiem twierdzić, że to cudne małe studio potrafi wyczarować fantastyczne zdjęcia!

  • Z włosami mam problem i nigdy fryzury mi nie wychodzą, więc doskonale Cię rozumiem :). Za zimą nie tęsknię i wcale bym się nie obraziła, gdyby jej w tym roku już nie było :)

  • Fasia

    heh, kupiłam sobie ten sam dresik w lidlu ;)

  • mi tez nigdy nie wychodza piekne fale na włosach, chyba trzeba sie z tym pogodzic ;D

  • Śliczny kot! Ja też lubię chodzić po domu w dresie, a instrukcje dotyczące fryzur w internecie, są nie dla mnie. Próbowałam już wiele razy i zawsze wychodziło zupełnie inaczej niż chciałam…

  • Biorę się za przeglądanie wszystkich linków i z zazdrością spoglądam na pięknego kota…

  • Ryśka

    O masz! udało Ci się upolować ‚Lidlowe dresiwo’. kurcze, byłam u siebie, w drugi dzień promocji i już nie było nic, nawet ogromne rozmiary poszły jak świeże bułeczki. :(
    a linki pomocne, zaglądnęłam i zapewne zasugeruję się kilkoma radami. udanej niedzieli! :)

  • ewa

    Dresiki Lidlowe są super, szkoda tylko, że jak już w południe idzie się do sklepu to zostają same wielkie rozmiary.:(

  • Kocurek jest świetny :D Mój też uwielbia półki ;)

  • Koty lubią znajdować sobie takie miejsca. Ale spanie na szafie mnie zaskoczyło. :)

  • Natalia

    Miałam napisać jeśli znajdę jakiś sposób na loki i coś znalazłam, więc się dzielę.(: Nie mogę dać konkretnego linku, bo się nie wczytuje, ale podaję link do głównej strony http://www.we-dwoje.pl/ i tam w wyszukiwarce wystarczy wpisać „pięć sposobów na piękne loki” i znajdziesz. Ja robiłam sposób z „kręceniem na T-shirt”, ale zamiast spryskania wodą, każde pasmo przeczesywałam pianką do włosów. Bardzo ładne loki mi wyszły, więc jak dla mnie fajny sposób.(:

  • Jak zwykle bardzo interesująco :) Czekam z niecierpliwością na organizer :)

  • Też sobie muszę sprawić takie blendy bo ileż można robić zdjęcia na balkonie ;))

  • Mój kocur – Pan Gustaw – też uwielbiał spać w pudełku na szafie. To chyba jakiś koci zwyczaj.

  • Boziu, chcę tego kota spotkać. <3

  • Zdjęcie nr 5 jest mi tak bardzo bliskie hahah.. Od trzech dni próbuje zrobić loki prostownicą a efekty są mniej więcej takie jak u Ciebie ;) powodzenia! Próbujemy dalej!

  • Kasia

    Ja ostatnio całą noc spałam w wałkach – efekt byla taki, że tylko końcówki mi sie wywynieły :) ale mam świetny pomysł na loki który powinien sie sprawdzić. Chodzi mi o te grube (np: 32 mm lokówki) :) Ja już jestem na etapie poszukiwania takiej

  • gosc

    Kocura masz zajebistego! Nie ma młodych na wydaniu? Rudego ciężko jest spotkać.

    • Niestety, przykro mi, Ryszard jest wykastrowany ;))

  • Fanstastyczny blog !!! A o zdjęciach nie wspomnę – cudowne ! :D Inspirujesz :)
    I mam pytanko , jakiego obiektywu używasz , bo robi na prawdę cudowne zdjęcia ?

  • Marysia

    Sodki kot też mam Ryszarda :) Jak zwykle śliczne zdjęcia! Ja na razie jestem amatorem i wieeele pracy przede mną. Masz jakies rady dla początkujących???