Polskie morze po raz pierwszy

No dobra, nie do końca po raz pierwszy, ale nie liczę tego jednego pobytu na zielonej szkole w podstawówce (no i chciałam koniecznie dać taki tytuł). Robiłyśmy wtedy z koleżankami całymi dniami „gwiazdy” na plaży (takie przewroty w powietrzu przez ręce, nie wiem jak to nazwać, wiecie o co chodzi?). Po kilka godzin, nieustannie. Dzień w dzień u Pani Higienistki ustawiała się długa kolejka „bolących brzuchów” i dopiero po kilku dobrych dniach udało im się powiązać z tym faktem nasze plażowe wariacje.

 

Pierwsze nadmorskie wspomnienia i wrażenia

Pamiętam też gofry z bitą śmietaną i sosem czekoladowym, które lubiły trafiać nie tylko do ust, ale i na bluzę i spodnie. Lody, przez które ciągle bolało gardło, mnóstwo śmiechu, wielką radość przez cały czas i płacz ostatniego dnia, że trzeba już wracać do domu.

I wiecie co… niewiele się w sumie zmieniło u mnie od tego czasu. Dalej zachowuję się jak małe dziecko na szkolnej wycieczce, ekscytujące się siedzącymi na plaży mewami, moczącymi nogawki dżinsów falami i możliwością biegania po piasku. Dalej brudzę się wszystkim, co akurat konsumuję, a Kuba, którego tutaj odwiedzam jest temu niestety świadkiem i z pewnością chętnie by się z Wami ze mnie pośmiał :) Czekolada na chustce, lody kapiące na buty…

Tylko hambugery są teraz jakieś bardziej „wykwintne” (wołowina, mozarella, rukola i suszone pomidory – mniam) i zamiast hot dogów zajadamy sushi, ale poza tymi drobnymi różnicami czas się chyba zatrzymał. I powiem Wam, że jest mi z tym całkiem dobrze i kompletnie nie śpieszy mi się do zmian. Lubię poznawać nowe miejsca, bo czuję się wtedy jak mała dziewczynka, lubię zastanawiać się „co to, jak to i dlaczego?” i dziesiątki razy pytać „daleko jeszcze?”.

Molo w Sopocie

Nie wiem po co to piszę, skoro wszyscy wiedzą, że to molo w Sopocie ;)

Na molo w Sopocie

Jedyne zrobione na molo zdjęcie, na którym było widać zza fruwających włosów twarz :)

polskie morze2

W drodze brzegiem morza, z Sopotu do Gdyni.

Na plaży w Gdyni

 

Jest pięknie!

Bardzo obawiałam się o pogodę, bo wszyscy straszyli mnie, jak bardzo jest tutaj niepewna. Na szczęście moje zamówienie zostało zrealizowane i lepszych warunków pod koniec sierpnia chyba nie mogłabym sobie wymarzyć. Sporo osób pierwszą część dnia spędza jeszcze na plaży, ale jakoś nie mam ochoty do nich dołączać, tylko spędzam czas „po swojemu”. Długie, leniwe poranki spędzone przy ogarnianiu wszystkich swoich spraw w sieci (nie ma wakacji od internetu, co to to nie), których jest coraz więcej, a później oglądanie na mieście wszystkiego co się da, gdzie się da i poszukiwanie fajnych miejsc, w których byłoby miło coś zjeść. Podoba mi się ten wyjazd „na leniucha”, bez spinania się gdzie teraz powinnam być i czym się zajmować.

Jak zwykle trzaskam zdjęcia telefonem jak szalona i zapominam o tym, że mam za sobą lustrzankę. Musiałabym ją chyba nosić przez cały czas na szyi, by móc reagować odpowiednio szybko, a nie robię tego, bo mi tak… niewygodnie. Nie sprawuję się zbyt dobrze jako blogerka, powiedzmy to sobie szczerze.

Śniadaniowa rozpusta :)

Na zdjęciu moje pierwsze śniadanie w Gdańsku. Taka rozpustę serwują w Wedlu na Monciaku w Sopocie ;)

Słodyczowy raj

Słodyczowy raj. Jeszcze tam wrócę! A poniżej: widok na ul.Długą w Gdańsku.

Gdańsk, Długa

# Zdjęcia w tym poście zostały zrobione głównie w Gdańsku i w Sopocie. Wybaczcie jakość części z nich ;) Dzisiaj wybieram się do Gdyni, a przede mną jeszcze kilka bardzo fajnych spotkań, o których napiszę Wam następnym razem, bo dzisiaj chciałam się skupić na pierwszych wrażeniach :) Do usłyszenia niedługo!

  • Nn.

    Alinko, jestes rewelacyjna dziewczyna, bardzo inspirujesz do ogarniecia chaouse wokol siebie i uporządkowania swojego życia, za co wielki dzięki:) w jednym z ostatnich filmików pytałaś, o czym chętnie przeczytalibyśmy na blogu- ja chętnie poczytam/pooglądam coś o organizacji czasu . Zastanawia mnie też, co Ciebie inspiruje- jakieś blogi czy strony na ktore regularnie zaglądasz?
    Pozdrawiam Cie serdecznie!

    Ps. Pięknie zdjęcia :)

    • Alina

      Dziękuję za sugestie :)

  • Witamy w 3 mieście i życzymy miłego pobytu! :)

    • ania

      macie najpiękniejsze 3 miasta w Polsce, byłam tu pierwszy raz kilka dni temu. Jestem oczarowana, jest tu przepięknie. Przeogromna ilość zieleni, wzgórza, morze… jest przecudnie! Niestety bylam tak króciutko ze mam ogromny niedosyt! Zazdroszczę Wam!

      • To wpadaj jeszcze raz :) Trójmiasto jest najlepsze:)

    • Alina

      Aaa dziękuję, bardzo mi tu u Was fajnie ;)

  • O, zawitałaś w moje rejony :)))) Udanego pobytu!

  • A czy podczas tego pobytu teraz też pokusiłaś się o zrobienie gwiazdy na plaży? ;)

    • Alina

      No… :D
      Ale, że tak to ujmę… NIC Z TEGO.

  • Em

    CIU CIU!!! Najsłodszy sklep w jakim byłam. :D Gdańsk jest rzeczywiście niezwykły. Zachwyca tak samo dniem, jak i nocą. ;)

    Pozdrawiam serdecznie

  • Ale cudownie. Ja w poniedziałek wyruszam do PL na wakacje i mam w planach wyjazd nad morze, bo już dawno mnie tam nie było, a tęsknię jak cholera. Możesz polecić jakiś nocleg nad morzem?

    • Alina

      Niestety nie, bo zatrzymałam się u znajomego.

  • Uwielbiam odkrywanie nowych miejsc, a nad morzem szczególnie:)

  • Nad polskim morzem jeszcze nie byłam ;)

  • Tak błogo mi się zrobiło jak to czytam i tak bardzo zatęskniłam za morzem! ach.. ;) odpoczywaj i korzystaj z uroków! Ta śniadaniowa rozpusta wygląda obłędnie :)) miłego Alinko :)

  • Uwielbiam nadmorskie okolice, żeby tylko były tam góry to byłoby idealnie :D
    Sama ostatnio byłam w gdańsku i muszę polecić ci Pyrabar na ulicy Garbary. Świetne miejsce i pyszne jedzenie ;)

  • Zuza

    Mieszkam w Gdyni, niedaleko molo w Orłowie, tamtejszego klifu.. Pierwsze zdjęcie jest urocze, przypomina mi wieczory spędzone na Klifie z widokiem na zatokę :) Gorąco polecam to miejsce. Ciesz się swoim urlopem i wypoczywaj!
    Buziaki z całkiem niedaleka!

  • Och, znam te cudne cukierki z Gdańska-jadłam je jakieś cztery lata tamu, ale do dziś pamiętam ten smak,pycha!
    Jak fajnie, że ktoś jeszcze docenia nasze polskie morze i szuka jego uroków! :)

  • Paskudo, mogłaś zabrać mnie ze sobą! :( teraz będę zielenieć z zazdrości.

  • Ach zazdroszczę ci :) Byłam tam w zeszłym roku o tej porze i było świetnie.

    • Alina

      Jestem zaskoczona, że pod koniec sierpnia trafiło mi się tak idealnie :))

  • Jakbym czytała o sobie! Uwielbiam morze i bardzo mi go w te wakacje brakuje, dlatego strasznie Ci zazdraszczam:)

  • Emilka

    Zazdroszczę, też bym się tak wybrała nad morze ;)

  • Super zdjęcia, szczególnie to pierwsze bardzo klimatyczne :) Do zobaczenia jutro! ;*

  • Magda

    Proszę zrób: „DIY – jak zrobić strony organizera w Wordzie”.

  • Ja polecam w Gdańsku Pikawę, poza kawą także świetne koktajle! :)

    • Alina

      Byłam już kilka razy, potwierdzam, same pyszności!

  • Ella

    Mmmm… śniadania w Wedlu są rewelacyjne :) a jeszcze jak się do tego doda morze to już totalna rozpusta :))

  • Wchodzę na twojego bloga od niedawna, ale od pierwszego wejścia i przeglądnięcia jego BARDZO mi się spodobał!!! :) Może to po części dlatego, że studiujesz projektowanie wnętrz, a ja tez o tym marzę! :)
    Fajnie jakbyś w niedalekiej przyszłości zrobiła post co Ciebie inspiruję (inne blogi, inne vlogerki czy jakieś strony internetowe).

    Pozdrawiam!

  • zostało nam jeszcze kilka dni wolnego i zastanawiam, się czy nie odwiedzić Trójmiasta, ale koniec września to już chyba wywieje nas do Skandynawii :)))
    kocham polskie morze !

    • Alina

      Skandynawii? Ho ho, to daleko Was wywieje :)

  • Ale Ci dobrze! Mi się niestety nie udało w tym roku być nad morzem a szkoda… w zeszłym spędziłam tam trzy tygodnie i było rewelacyjnie. Wypoczywaj ile się da, naładuj akumulatory i wracaj do nas w odpowiednim dla Ciebie momencie z nowymi pomysłami. ;) Pozdrawiam ;))

  • jako dziecko, jeździłam na wakacje tylko nad morze :)) Trójmiasto jest cudowne i są tam świetne blogerki :)

    • Alina

      To prawda :))

  • Bardzo podobne lizaki mają w CiuCiu na Grodzkiej w Krakowie. To zresztą filia gdańskiego sklepu :-)

  • Wstyd się przyznać ale jeszcze ani razu nie byłem nad naszym morzem. Jak tam takie śliczne dziewczyny jeżdżą, to ja też się muszę w końcu wybrać

  • Fajnie, że wyjazd Ci się udał :D Najważniejsze, że pogoda dopisała. Zdjęcia świetne ;)

  • Pingback: #ilovegdansk, czyli kolejny trójmiejski weekend w moim obiektywie | Design Your Life()

  • Ładne zdjęcia, czy w tym roku polskie morze też zostanie odwiedzone ? :)