Tydzień w obiektywie, linki, inspiracje (21)

Słuchajcie, co to był za tydzień… Miałam wrażenie, jakbym cały czas gdzieś biegła, ciągle była spóźniona i nie wyrabiała się w czasie… Kompletne szaleństwo! Ostatni tydzień w pracy wymagał ode mnie uporządkowania wielu spraw, a oprócz tego ze wszystkich stron goniły mnie terminy, o których już nawet nie będę Wam pisać, żeby się nie powtarzać. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Że pewien etap mam już za sobą! I rozpromieniam się na samą myśl o tym, co mnie teraz czeka… :)

 

Kilka słów o zdjęciach z tego tygodnia…

1. W całym tym szaleństwie udało mi się jakoś zmieścić babski wieczór filmowy, wybrałyśmy się z przyjaciółką na film „Wielki Gatsby”. Jak wrażenia? Podobało mi się bardzo, aczkolwiek mam kilka zarzutów względem fabuły… ;) Warto zobaczyć :)

2. Już po raz ostatni widzicie tu to zdjęcie w dokładnie takim wydaniu, czyli moje biurko w pracy!!! ;)

3. Pamiątkowe zdjęcie z ostatniego dnia i ostatnie wspólne wygłupy. Bardzo będzie mi brakowało tych dwóch Panów :) Aha, jakby co to są do wzięcia! ;)

4. Moje ostatnie odkrycie, czyli olej kokosowy, który kupiłam w lokalnym sklepie ze zdrową żywnością. Genialnie sprawdza się zarówno do smażenia, jak i do… włosów! Końcówki moich blond kosmyków dawno nie wyglądały tak dobrze.

5. Bukiet, który trafił do mnie za pośrednictwem poczty kwiatowej, czyli najmilsza z niespodzianek… :)

6. Tak wygląda Alina o 8 rano w sobotę, gdy musi wyruszyć na uczelnię… Na szczęście to już były moje OSTATNIE WYKŁADY!

7. Kolejna słodka niespodzianka :)

8. Ze wszystkich sił unikam jedzenia słodyczy, ale tej waty cukrowej w kolorze soczyście różowym po prostu nie byłam w stanie sobie odmówić! Poczułam się jak mała dziewczynka :)

9. Słyszeliście, że w Rossmannie do 29 maja jest -40% na całą kolorówkę i pielęgnację do twarzy? Warto zajrzeć! Wreszcie uzupełniłam zapasy. Bourjois Healthy Mix ( 36,00 zł z 59,00zł) oraz Rimmel Stay Matte (15,00zł z 25,00zł) to ostatnio mój duet idealny… :)

 

A teraz mam dla Was kilka rzeczy, które najbardziej zainteresowały i zainspirowały mnie w tym tygodniu w sieci:

Nowa seria u Michała z mojego ulubionego bloga Życie jest piękne – „Odkurzacz życiowy”. Michał postanowił się „ogarnąć” ;) A konkretnie swoje otoczenie, wirtualny świat, relacje z ludźmi, finanse i zdrowie. Podejmowałam już wcześniej tego typu wyzwania, ale od dzisiaj dołączam po raz kolejny, bo znowu z czasem dopadł mnie chaos i nieporządek. Tutaj możecie zobaczyć sprawozdanie z pierwszego tygodnia.

Cudownie miejsce okryte dzięki Żelikowskiej, czyli Krufkowa. Zaczytuję się z wielką przyjemnością i polecam Wam odwiedzić to miejsce. Autorka skutecznie motywuje do działania, pisze o rzeczach dużych i małych, bardziej i mniej ważnych, ale zawsze w taki sposób, że chce się je czytać.

Post u Fashionelki, który niezwykle mnie rozbawił, czyli 10 najgłupszych ślubnych przesądów. Pojęcia nawet nie miałam, że takie istnieją i w głowie mi się nie mieści, że ktoś może je brać na poważnie.

Ciekawy post u Mr Vintage – o męskich, dżinsowych koszulach. O tym, że w sieci jest ktoś taki jak Mr Vintage wiedziałam już od dawna, ale nigdy nie chciało mi się wgłębiać w jego posty. No, ale przepadłam i samej sobie nie wierzę, że zaczytuję się w postach o tym w jaki sposób stylowy facet powinien łączyć dżinsy z marynarką, jaki kolor skarpetek wybrać i kiedy wypada mu nosić sportowe buty. A przy okazji – design tego bloga bardzo przypadł mi do gustu.

 

Na koniec mały apel…

To już koniec podsumowania tygodnia, ale nie koniec postów na dziś – po południu możecie się spodziewać jeszcze czegoś specjalnego, będącego efektem współpracy z mBankiem. Swoją drogą po ostatnim poście dostałam od Was sporo wiadomości i komentarzy na temat współprac z firmami i nadziwić się nie mogę, jakie rzeczy Wam przychodzą do głowy. Na prawdę sądzicie, że Design Your Life zmieni się z dnia na dzień, a ja przestanę się dla Was starać z powodu chęci zarobku? Myślałam, że trochę się już wszyscy znamy, więc wiecie, że mojego bloga traktuję na poważnie i jest trochę jak moje „dziecko” :) A to oznacza, że chcę o niego dbać i pilnować, aby rozwijał się we właściwym kierunku i nigdy nie zmieni się w słup ogłoszeniowy (co nie oznacza, że nie będę współpracować). Mam w głowie tyle pomysłów na to miejsce i już nie mogę się doczekać, aż wreszcie będę mogła wprowadzić je w życie! :)

Życzę Wam wszystkim wspaniałego tygodnia :)

  • Ja zaczynam właśnie szalony tydzień i jest mi z tym strasznie dobrze:) Narzucam sobie od dziś kilka nowych prywatnych zasad i mam nadzieję, że uda mi się być konsekwentną, bo z tym u mnie najtrudniej :)
    Uwielbiam, gdy w moim życiu dużo się dzieje, wtedy wiem, że żyję!!
    Damy radę, bo kto jak nie my!!:) Trzymaj się Alina! Udanego tygodnia życzę :)

    Pozdrawiam serdecznie,

    Malko

    • Alina

      Ciekawa jestem co to za nowe, osobiste zasady :)
      Udanego tygodnia, Malko! :)

  • Ach, nie przejmuj się takimi komentarzami. Twój blog sam się obroni :)) Widać, że wkładasz w niego całe serce, a to że pojawiają się reklamodawcy – tym lepiej! To znaczy, że również firmy widzą w Twoim blogu potencjał :) Trzymaj się obranej ścieżki, a będzie jeszcze lepiej :)

    • Alina

      Dziękuję Agnieszko :)

  • Gdybym przygotowywała sieciowe inspiracje to w tym tygodniu byłyby takie same jak u Ciebie :) Przesądy ślubne to u mnie temat bardzo na czasie i zawsze jak je czytam to albo płaczę ze śmiechu, albo pukam się w głowę z ludzkiej głupoty. Mimo wszystko i tak mnie zdziwiły u Fashionelki komentarze osób, które motywowały każdy przesąd doszukując się w nim jakiegoś głębokiego sensu.
    MrVintage to mój modowy góru ;), choć nie wszystkie jego zestawy mi się podobają, to rzeczowość i wiedzą co, jak i dlaczego tak, robią wrażenie. Wydaje mi się, że brakuje tego typu bloga dla kobiet. A może ja go nie znam?

    A jeśli chodzi o zarobek i reklamy na blogu, to życzę Ci żebyś się dorobiła na nim milionów, bo na prawdę na to zasługujesz :) I już udowodniłaś, że reklamodawców dobierasz w sposób rozsądny i jak najbliższy Twoim czytelnikom :)

    • Alina

      Wiesz Aniu, chyba faktycznie jeszcze nie natknęłam się na damskiego odpowiednika Mr Vintage. Ponoć jego blog miał być odpowiedzią na blogi o modzie damskiej, tymczasem – stworzył zupełnie nową jakość. Z tego co zauważyłam dziewczyny koncentrują się głównie na prezentowaniu własnych stylizacji, a nie rzeczowym poradom jak Pan Vintage, ale pewnie to tylko kwestia czasu i niedługo jakaś zdolna stylistka uzupełni tę lukę w polskiej sieci :)

      I dziękuję za wszystkie miłe słowa!

  • Ooo sama planuję obejrzeć ten film, to dobrze, że polecasz :)

  • ola

    Krufkową również poznałam dzięki Żelikowskiej i od razu pokochałam! wspaniałe miejsce :) pełne pozytywnej energii i motywacji, a tego baaardzo mi potrzeba :)

  • Krufkowa jest boska, no nie? :)

    Co do komentarzy odnośnie podejmowania współpracy itp. – nie przejmuj się. Niektórzy by chcieli, żeby wszyscy żyli życiem o niskim standardzie i nie wychodzili ponad przeciętną, więc się burzą że ktoś idzie o krok dalej. Rób to, co uważasz za słuszne, bo przecież to Ty pracujesz nad blogiem, wkładasz w niego serce, energię i swój czas, więc masz prawo podejmować się nowych wyzwań w tym temacie, zwłaszcza jeżeli masz z tego profity.

    • Alina

      Liczę na to, że z czasem wszyscy przekonają się sami, że ich obiekcje są absolutnie bezpodstawne ;)

  • Lubie takie podsumowania, sama szykuję moje pierwsze podsumowanie miesiąca na blogu :), w rosmanie też się obkupiłam a na film „Wielki Gatsby” ide jutro :)
    życzę powodzenia, i czekam na kolejne posty!

    http://nieperfekcyjnakasia.blogspot.com/

  • Iv

    Świat jest taki mały;) jednego z Panów na 3 zdjęciu znam i jak zobaczyłam tę fotkę na FB to aż mnie zatkało, choć wiedziałam, że jesteś z Kato;)

    Wielkiego Gatsbiego muszę zobaczyć i nie moge się doczekać;D Książka mnie jakoś nie powaliła, więc nastawiam się na zdjęcia, stroje i muzykę;)

    • Alina

      Faktycznie, świat jest mały :))

      Jeśli pójdziesz do kina z nastawieniem na zdjęcia, stroje i muzykę właśnie to z pewnością się nie zawiedziesz, bo są zrobione na najwyższym poziomie. Aczkolwiek nie jest to jeden z tych filmów, po których nie można się otrząsnąć przez dwa dni i nieustannie wraca do nich myślami… ;)

  • Ojejku, jejku, jejku! Dziękuję! :) Nie wiem, co napisać… :) Bardzo mi miło, że polubiłaś to, co czasami naskrobię… :D

  • Aww różowej wacie cukrowej również nigdy nie potrafię się oprzeć!

  • te tusz z ostatniego zdjęcia jest świetny! ostatnio kupiłam sobie już trzecie opakowanie ;) a ja waty cukrowej nie lubię, jest straaasznie słodka! ;) ale ta ma cudny kolorek :)

    • To ja Cię przebiję – miałam już z kilkanaście opakowań tego tuszu :))

  • Nie ma cudów, zawsze znajdzie się ktoś , kto zacznie pisać, że się sprzedałaś. Niestety, nie wszyscy lubią, jak innym coś się pięknie rozwija (w tym przypadku dziecko-blog). Życzę dużo cierpliwości do nieprzyjemniaczków i zamknięcia głowy przed takimi złośliwościami. Buziak! :)

    • Dzięki – mam zamiar postąpić dokładnie tak, jak piszesz :)

      Mimo wszystko chciałam Wam napisać od siebie na ten temat kilka słów, bo przecież nie Tworzę tego bloga tylko dla samej siebie, ale dla jego czytelników.

  • Anita

    Alinko mam pytanie trochę z innej beczki :) czy wybierasz się może na festiwal wnętrz do Krakowa (15-16.06) :) jeśli tak to chętnie umówię się z Tobą na kawkę :)

    • Właśnie sprawdziłam temat i bardzo możliwe, że się wybiorę, bo ciekawie się zapowiada :) Fajnie, że napisałaś bo pewnie przegapiłabym to jak zwykle tego typu wydarzenia ;)

      • Anita

        Na ich profilu na fb są do pobrania darmowe wejściówki ;)

  • Dziwią mnie te oskarżenia, bo ja przeglądając Twojego bloga byłam właśnie zaskoczona brakiem reklam i nachalnych postów sponsorowanych. Jeśli już współpracujesz to ma to bardzo wyważoną postać. Absolutnie się nie przejmuj i współpracuj tyle ile uważasz za słuszne :)

  • A propos oleju do włosów – polecam kurację olejkiem Sesa (jest to kosmetyk indyjski). Świetnie wpływa na kondycję włosów! a jakie są mięciutkie:)

  • Również lubię czytać Michała z ZycieJestPiekne ;)

  • zakochałam się w w oleju kokosowym :) mam dokładnie ten sam i on też się sprawdza jako olejek do ciała :) pozdrawiam !