Cyfrowa organizacja, czyli jak zaprowadzić ład i porządek na komputerze

Cyfrowe porządki

Zgodzicie się ze mną, że w uporządkowanym otoczeniu lepiej się pracuje, prawda? Chaos i bałagan występują jednak nie tylko w przestrzeni fizycznej. Warto jest zapanować również nad cyfrowym nieładem wokół siebie.

Kilka miesięcy temu wspomniałam w social mediach, że NARESZCIE zrobiłam generalny porządek na swoim komputerze. Wprowadziłam nowy „system” i kilka zasad, których przestrzeganie pozwala taki idealny ład utrzymać. Wielu z Was zasugerowało, bym na ten temat napisała coś więcej na blogu.

Jeśli czasem masz tak, że ikony na pulpicie Twojego komputera przestają się mieścić, to znak, że czas najwyższy zabrać się za porządki. I nie mam tutaj na myśli utworzenia kolejnego folderu o nazwie „PULPIT” i powrzucania do niego tego całego bałaganu! Kiedyś tak właśnie zdarzało mi się sprzątać, gdy zapisywane na pulpicie pliki znikały poza polem widzenia. Nie żartuję. Wyobraźcie sobie ten chaos – jak cokolwiek w nim znaleźć? Było super do momentu, kiedy mój laptop miał małą awarię, przez którą straciłam większość danych. I dokładnie wszystko z tego nieszczęsnego pulpitu… Wtedy w końcu dotarło do mnie, że dłużej tak być nie może. Muszę to wszystko uporządkować i dobrze zabezpieczyć, by podobna sytuacja już więcej się nie powtórzyła.

Obecnie na moim pulpicie jest zupełnie pusto – od czasu do czasu trafia tam kilka plików w oczekiwaniu na umieszczenie ich we właściwych miejscach. Podobnie w folderze „POBRANE”, gdzie wcześniej miałam jakieś totalne śmietnisko. Od kilku dobrych miesięcy również to miejsce mam pod kontrolą i mam nadzieję, że tak już zostanie. Doskonale wiem, gdzie znajduje się każdy z moich plików. Wiem w jakich miejscach i w jakim systemie mam tworzyć kolejne foldery, a dodatkowo do swoich danych mam dostęp również z telefonu i tabletu.

Jeśli i Ty masz ochotę uporządkować trochę swój komputer, by sprawniej i szybciej Ci się z niego korzystało – zapraszam do lektury. To nie jest uniwersalna recepcja dla wszystkich, bo swój „system” przechowywania plików trzeba dopasować do siebie, do tego czym konkretnie się zajmujesz i z jakimi plikami pracujesz. Moje rozwiązanie potraktuj jako inspirację – być może sprawdzi się również u Ciebie :)

Biuro Design Your Life

Jak uporządkować swój komputer? Plan w 6 krokach.

KROK 1 – kopia zapasowa

Na samym wstępie porządkowania zrób kopię zapasową swojego bałaganu. Nic nie przenoś, nic nie kasuj, po prostu zgraj gdzieś wszystko tak, jak jest. Ale po co? Ja wiem, że to trochę dziwna rada, ale to dla własnego bezpieczeństwa. W czasie porządkowania sporo plików będziesz pewnie kasować i wcale nie tak trudno jest usunąć pomyłkowo coś, czego się akurat nie powinno. Zdarzyło mi się to nie raz w tym całym organizacyjnym szale – ważne pliki po prostu gdzieś wcięło i koniec. Dzięki zabezpieczeniu swojego bałaganu jesteś w stanie odzyskać wszystkie pliki, jeśli okaże się, że niepotrzebnie coś zostało usunięte. Gdy już wszystko idealnie uporządkujesz, wtedy po jakimś tygodniu kopię zapasową sobie nadpiszesz, a gdyby przypadkiem zniknęło coś super ważnego – do tego momentu się zorientujesz.

Osobiście korzystam z programu „Time Machine”, który jest dostępny na moim MacBooku. Podpinam dysk zewnętrzny, klikam „archiwizuj” i tyle. Mam też dostęp do poprzednio zarchiwizowanych wersji. Na Windowsie też jest jakaś automatyczna opcja robienia kopii zapasowych zawartości całego komputera na dysku zewnętrznym.

KROK 2 – generalny przegląd komputera

Kolejny krok to przegląd wszystkich danych na komputerze, a także na nośnikach zewnętrznych. Przejrzyj dokładnie każdy jeden folder, aby wiedzieć co konkretnie masz i na jakie tematy musisz znaleźć właściwe miejsce. Archiwum fotograficzne, filmy, zdjęcia związane z pracą, dokumenty, skany, pliki z uczelni, inspiracje, projekty…

KROK 3 – planowanie nowego porządku i organizacji

Kolejny krok to zaplanowanie organizacji swoich plików i całej ich struktury. Musisz dokładnie już wiedzieć co masz, wiedzieć jakie dane będziesz zgrywać na dysk komputera, a jakie trzymać na dyskach zewnętrznych. Ja potrzebuję ich kilka ze względu na wielkość plików, z którymi pracuję (video, zdjęcia). „Zwyczajny” użytkownik komputera prawdopodobnie nie będzie na co dzień potrzebować aż tak wielu giga czy terabajtów pamięci.

Musisz sobie samodzielnie ustalić odpowiedni system. Weź kartkę papieru i wszystko rozpisz, aby upewnić się, że każda kategoria plików będzie miała swoją logiczną lokalizację.

Cyfrowe porządki

Jak to wygląda u mnie? MOJE FOLDERY – kilka z rozpisanymi podfolderami:

DESIGN YOUR LIFE // a wewnątrz podfoldery: statystyki, wpisy (z podziałem na lata i miesiące), vlogi (z podziałem na lata i miesiące), grafiki (elementy szablonu, logo, różne miniatury itp.), dokumenty (umowy itp.)

ORGANIZACJA OD ZARAZ // wewnątrz podfoldery: grafika, zdjęcia, dokumenty, social media, produkty, robocze pliki

FIRMOWE // a wewnątrz: faktury (z podziałem na lata i miesiące), umowy, dokumenty firmowe,

OSOBISTE // a wewnątrz: wesele, e-booki, dokumenty, budżet, skany, zdrowie

W.S.T. (wszystko, co związane z uczelnią – każdy semestr ma swój folder z przedmiotami, dyplom itp.)

UDOSTĘPNIANE (foldery współdzielone z innymi osobami – dzięki temu pomiędzy np. rodziną lub osobami, z którymi współpracuję nie musimy sobie wysyłać zdjęć, linków czy dokumentów mejlem)

ZDJĘCIA (archiwum z podziałem na lata, miesiące, a następnie wydarzenia)

MUZYKA (chyba nie wymaga komentarza?)

MATERIAŁY KREATYWNE (czyli wszelkie tekstury, fonty, mockupy, kupione zdjęcia, akcje do photoshopa, grafiki itp.)

FILMY (tak jak muzyka)

PROJEKTY (wszystkie pliki z rysunkami 2D, modele 3D, rendery, oddawana dokumentacja – podział na lata, a następnie tematy/nazwiska)

ZRZUTY EKRANU (tutaj mój komputer automatycznie zapisuje wykonane screeny)

KROK 4 – miejsce do przechowywania w „chmurze”

Bardzo ważne jest zadbanie o bezpieczeństwo swoich plików – pozwoli Ci na to wykupienie miejsca do przechowywania plików w chmurze. Mam tu na myśli miejsca takie jak: Dropbox, Google Drive, czy Copy. Wszystkie mają swoje darmowe odpowiedniki, ale wtedy przestrzeń do przechowywania jest ograniczona. Być może dla Ciebie będzie wystarczająca. Jak dużą przestrzeń warto wykupić? Mniej więcej taką, jaką ilość danych mieści Twój dysk (minus przestrzeń potrzebna na instalację systemu operacyjnego i różnych programów). Wtedy wszystko, co masz na dysku komputera – masz również w chmurze. Jeśli więc np. padnie Ci dysk – dane są bezpieczne. Oprócz tego drugą kopię zapasową masz na dysku zewnętrznym.

KROK 5 – wielkie porządkowanie

Co dalej? WIELKIE CZYSZCZENIE. Robisz dokładny przegląd zainstalowanych na dysku programów i usuwasz te, z których nie korzystasz. Jeśli nie pamiętasz do czego służy konkretny program, przed usunięciem sprawdzasz to w Google. Jeśli masz wątpliwości, czy coś możesz wykasować – pytasz bardziej „zaawansowanego” znajomego, żeby nie narobić sobie później problemów kasując jakieś istotne pliki :)

Teraz przed Tobą sortowanie – przeglądanie kolejnych folderów, kasowanie zbędnych plików, przerzucanie ich pomiędzy folderami na właściwe miejsce. To żmudna i czasochłonna robota. Bałaganiło się przez długi czas, to niestety 5 minut na porządki nie wystarczy. Prawie tak jak ze schudnięciem… Kilogramów przybywało przez kilka lat, a potem chciałoby się pozbyć balastu w trzy tygodnie ;) A tak się nie da – na szczęście porządki nie zajmą trzech tygodni, wyrobisz się w kilka-kilkanaście godzin, w zależności od tego jaką ilością plików dysponujesz. Jeśli posiadasz gigantyczne foto archiwum z 10 ostatnich lat, wówczas pewnie lepiej będzie sobie rozłożyć przeglądanie na więcej dni, żeby nie zwariować analizując to wszystko i kasując zbędne pliki.

Cyfrowe porządki

KROK 6 – utrzymanie porządku: NOWE ZASADY

A co potem? Na koniec pozostaje Ci trzymać się nowo ustalonych zasad. To prawdziwy test i trudne wyzwanie. Jestem jednak dowodem na to, że nawet wielki bałaganiarz jest w stanie utrzymać porządek przez długi czas :)

Jak dbać o to, by na komputerze zawsze panował porządek?

  • Utrzymujemy pusty pulpit. Pomaga znalezienie sobie jakiejś absolutnie przepięknej tapety, której widok będzie przyjemnością i szkoda będzie go zakrywać ikonami… Swoje najczęściej znajduję na blogu designlovefest.com w dziale „dress your tech”. Można znaleźć prawdziwe perełki. Możemy sobie ustalić, że np. zawsze pod koniec dnia, przed wyłączeniem komputera/zamknięciem pokrywy laptopa na pulpicie będzie pusto. Albo – jeśli nie chcemy codziennie, bo na przykład najważniejsze pliki potrzebne są w tym tygodniu pod ręką – to samo robimy w piątek na koniec dnia pracy lub w niedzielę. Trzeba się nauczyć zapisywania plików od razu tam, gdzie przewidzieliśmy dla nich miejsce.
  • Wszystkie pliki przechowujemy w chmurze. Mamy je więc dostępne na swoim osobistym komputerze, poprzez przeglądarkę w dowolnym miejscu na świecie, na swoim telefonie, czy tablecie. Super wygodna sprawa. A kolejna kopia całej zawartości komputera powinna być w następnym bezpiecznym miejscu – na dysku zewnętrznym.
  • 1 raz w tygodniu opróżniamy zawartość KOSZA, uprzednio sprawdzając jego zawartość, czy nie wykasowaliśmy sobie czegoś niechcący.
  • 1  raz w tygodniu opróżniamy zawartość folderu POBRANE, a najlepiej ściągnięte pliki od razu przenosimy do odpowiednich folderów na komputerze.
  • 1 raz w tygodniu robimy kopię zapasową wszystkich danych na naszym komputerze.
  • Nie zapominamy również o czyszczeniu sprzętu z zewnątrz.

To tak naprawdę dopiero początek tematu cyfrowych porządków, który chętnie rozwinę, jeśli będzie taka potrzeba. Porządek w skrzynce mejlowej, w telefonie i na innych urządzeniach – wszystko to można sobie fajnie zorganizować, by przyjemniej nam się z nich korzystało.

Dajcie koniecznie znać, czy chcecie, bym również i o tym napisała.

Mam nadzieję, że opracowany przeze mnie system pomoże Wam w zaprowadzeniu ładu na swoich sprzętach. Pamiętajcie, najlepiej jest dostosować wszystko do siebie i swoich potrzeb, traktujcie to więc po prostu jako inspirację :)


 

 

  • Ja z tych co porządek zazwyczaj mają i robię sobie właśnie podobne foldery i systemy :) Pulpit musi być czysty <3

    • Gratulacje! Ja wcześniej taka nie byłam. Na szczęście wszystko można sobie wypracować :)

  • U mnie niestety jest to trochę bardziej skomplikowane, bo zajmując się fotografią od wielu lat, a dodatkowo blogowaniem i YT mam tak nieziemską ilość zdjęć i plików kreatywnych na komputerze, że posprzątanie tego wszystkiego zajęłoby mi z rok. Mam względny porządek, odpowiednio oznaczone foldery (na tyle, że się odnajduję), ale jeszcze długa droga przede mną…
    Zaciekawiłaś mnie folderem bloga – w jaki sposób go archiwizujesz? Domyślam się, że umieszczasz tam zdjęcia i grafiki, ale sam wpis masz też w formie pliku tekstowego?

    • Ja też mam u siebie nieziemską liczbę zdjęć z 10 lat – i tych prywatnych i tych związanych z pracą. Do tego ogromna ilość plików video – dlatego mam do tego wszystko odpowiednie dyski zewnętrzne. Tak naprawdę archiwum foto/wideo to temat na osobny wpis.

      Co do folderu blogowego – nie przechowuję tam treści wpisów, je przechowuję w Evernote, gdzie mam osobny notatnik blogowy. Swoje artykułu piszę zawsze właśnie w tej aplikacji, a nie od razu w WordPressie.

      • O, czyli tak samo, jak ja :) Myślałam, że może piszesz w Wordzie i zachowujesz je w formie dokumentu tekstowego :)
        Ja muszę zdecydowanie dokupić ze 2 dyski zewnętrzne, mam aktualnie jeden właśnie na foto/video archiwum, ale powoli się zapełnia. Drugi, który służył przez lata do TimeMachine, wczoraj umarł. :(

        • Oooo nie! Tego się właśnie boję. Te dyski nie są wieczne, nigdy nie wiadomo kiedy odmówią posłuszeństwa… Żeby być w 100% zabezpieczonych trzeba by mieć wszystko w kilku kopiach.

          • Ania

            A propos dysków zewnętrznych. Planowałam wgranie nowego systemu na laptopie, więc zakupiłam dysk w celu zarchiwizowania całej zawartości komputera. Skopiowałam WSZYSTKO: zdjęcia, filmy, dokumenty, przeróżne pliki, instalki różnych programów. Ogólnie wszystko, co można było. Laptop poszedł do „renowacji” ;). Gdy do mnie wrócił stwierdziłam, że nie będę na nowo tego wszystkiego kopiować. po co, wystarczą mi bieżące sprawy, komputer ma już swoje lata i pamięć też jest już mocno ograniczona, więc skopiowałam na niego tylko zdjęcia z ostatnich 3 lat. Reszta została na dysku. No i stała się rzecz straszna, dysk padł, a ja straciłam resztę plików. Najbardziej szkoda mi zdjęć. Trochę wywoływałam, ale i tak większość całkiem przepadła :(

  • Joanna Chudzik

    Ja to jestem chyba strasznie zacofana albo nieogarnięta „komputerowo”- nie zrozumiałam w ogóle części rzeczy, o których napisałaś :D nie mam pojęcia jak się coś archiwizune na komputerze, jak się robi kopię zapasową i jak przechowywać coś w chmurze… Do tego dropboxa itp ro trzeba kazdy plik osobno wgrywac? Bo ty by chuba zajelo strasznie duzo czasu…

    Pozdrawiam, laik komputerowy :D

    • Już tłumaczę :)

      Jak zakładasz sobie kontro np. na Dropbox, to na Twoim komputerze automatycznie tworzy się folder Dropbox. Wszystko, co w nim przechowujesz automatycznie samo kopiuje się do chmury, więc widzisz swoje dane również na innych urządzeniach. Chodzi o to, by w tym folderze trzymać WSZYSTKO, co masz na dysku, w 1 egzemplarzu. Wtedy nie trzeba myśleć o tym, by coś przekopiować do chmury – to dzieje się samo, automatycznie, więc nie zajmuje ani odrobinę dodatkowego czasu.

      Jeśli chodzi o archiwizację całego komputera to będziesz potrzebowała do tego dysk zewnętrzny o pojemności większej, niż dysk Twojego komputera. Sama archiwizacja przebiega różnie w zależności od systemu operacyjnego – na Windowsie pamiętam, że był wgrany automatycznie taki program jak Recovery system, czy jakoś tak. Tam się ustawiało, że ten konkretny dysk jest Twoją kopią zapasową, podpinało się go do komputera w programie klikało „uaktualnij kopię zapasową”. Wszystko robiło się samoczynnie.

      Daj znać, czy coś jeszcze jest niezrozumiałe :)

      • Joanna Chudzik

        Dziękuję za odpowiedź :) Przyznam, że ta archiwizacja to chyba za skomplikowany temat dla mnie;P a o tym dropboxie będą musiała pomyśleć :)) A czy jeżeli wszystko co mam na komputerze kopiuje tez do tego foleru dropbo to nie zawala to strasznie dysku? Bo jak sobie pomysle o kopii muzyki djec itp do tego dropboxa to ie starczy miejsca na pewno…

        • Ale wszystko masz w 1 egzemplarzu, nic się nie dubluje, więc to nie zajmuje w żaden sposób więcej miejsca. Po prostu WSZYSTKO musi być w tym konkretnym folderze :)

          • Joanna Chudzik

            a, czyliu jakby to jest wtedy moj „główny”folder i dopiro w nim podział na wszystkie inne ? (zdj,filmy itp) ?:)

            PS. tak nie na temat, ale pisałam do Ciebie jaiś czas temu wiad. prywatną na insta i nie wyświetliłaś chyba, a widzę, że tu odpisujesz, więc może zapytam tutaj – pamiętam jak pokazywałaś na snapie zamówiene jakiegoś sklepu ze zdrową żywnością z takimi fajnymi rzeczami. Czy przypomniałabyś nazwę tego sklepu? :)

  • ja jestem zodiakalną Panną i choć nie wierzę za bardzo w gwiazdy to u mnie sprawdza się charakterystyka mojego znaku – jestem pedantką totalną :) foldery wyglądają u mnie dokladnie tak jak Twoje! to jest mega ułatwienie w pracy, nie wyobrażam sobie pracować w bałaganie – zwłaszcza jeśli miałby być na komputerze :)
    ale ja chcialam jeszcze coś: Alina, piękne zdjęcia!

    • Taki komplement od Ciebie… Dzięki! <3

      Nie wiedziałam, że zodiakalne panny do z natury pedanci :D Coś to nie pasuje do mojego taty heheheh :)

  • Porządki na komputerze – bronię się przed nimi jeszcze bardziej, niż przed myciem okien na Wielkanoc :D Ale dziękuję za cenne wskazówki, potraktuję je jako kopniak kierujący w odpowiednią stronę ;)

    • Zmuś się do tego koniecznie, od razu się przyjemniej komputera używa :)

  • Och, ja wirtualne porządki mam na liście zadań, ale ciągle się do tego nie mogę zebrać – właśnie dlatego, że to takie wyzwanie. Mam pliki na dysku zewnętrznym i na trzech komputerach :D Ale muszę coś z tym zrobić, a Twój wpis motywuje i daje fajne sugestie (dobra jest ta z rozrysowaniem struktury katalogów!).

    • Haaa, widzę, że faktycznie trafiłam z tym tematem :) A bałam się, że wszyscy napiszą w komentarzach, że mają u siebie ład idealny… :)

  • www.blogwspodnicy.blogspot.com

    O, jak cudownie byłoby uporządkować komputer, myślę o tym od dawna, ale szczerze mówiąc, nie mam odwagi tego zrobić :D

  • Wiola

    Hej, dobrze że o tym wspominasz, muszę koniecznie wziąć się i przejrzeć
    oraz zgrać kopię tych moich wszystkich gigabajtów…. Może powiesz coś
    więcej o sprawach czysto technicznych? Np jak zrobić tak, aby dane
    automatycznie zgrywały się do chmury i jak oglądać je na tablecie dzięki
    temu? Jaki program polecasz / jak to działa. Interesuje mnie także to
    archiwizowanie – podłączanie zew. dysku i taki prosty sposób na kopię
    jest świetny, ale mam niestety Windows, może ktoś wie czy jest jakiś
    podobny program na windowsa?? Po to mamy technologię, żeby ułatwiać
    sobie życie. Zawsze mnie męczy i zniechęca, że muszę zaznaczać te wszystkie foldery a
    później pilnować które się zgrały a które nie. Strasznie chałupnicza metoda :P Pomocy
    Jestem ciekawa jaki masz / macie sposób na nazywanie folderów ze zdjęciami? Np ja staram się wpisywać miejsce i data ale czasami strasznie sucho to brzmi. Czy może robić najpierw podział na np rodzina, uczelnia itd i potem miejsca i daty?? Nie wiem już.. To jest i będzie dla mnie największy problem, jakim systemem posegregować, aby później się odnaleźć w tym…

    • Żeby dane trafiły do chmury nie trzeba nic specjalnego robić – wystarczy WSZYSTKO co mamy na dysku przechowywać w tym jednym folderze. Nie o to chodzi, żeby mieć kopię w tym folderze, nic nie będzie się dublować, więc nie ma obaw o to co już jest w chmurze, a co nie.

      Co do Windowsa, to mam nadzieję, że ktoś się odezwie i doradzi :)

      A co do nazewnictwa w folderach ze zdjęciami to u mnie sprawdza się poziom 1: ROK -> poziom 2: MIESIĄC -> poziom 3: NAZWA WYDARZENIA (albo tematu, albo imię/nazwisko osoby fotografowanej, albo nazwa miejsca) wraz z datą.

    • Paweł Domański

      Zależy jak byś chciala robić kopie zapasową. Większość programów do nagrywarek posiada opcje backupu. Razem z dyskami także sa takie programy do backupu. Ostatnio jak kupiłem dysk seagate to nawet sam mi zainstalował.
      A co do chmury to najlepiej od razu tam zapisywać
      wszystke serwisy dostarczają programy, ktore spod systemu sa widnieją jak katalogi.

  • Sama niedawno zrobiłam porządek na laptopie i bardzo mi w tym pomogły samodzielnie zrobione ikonki. Podstawowe foldery trzymam na pulpicie i inne ikony teraz psują mi cały wygląd, więc staram się wrzucać pliki od razu do dobrych folderów. choć przyznaję, czasem zdarza mi się zapisywać wszystko na pulpicie, zwłaszcza gdy tworzę posta, a nie mam za dużo czasu. Największy problem mam chyba ze zdjęciami – mam taki sam system jak ty, ale tych zdjęć jest po prostu za dużo, a ja nie potrafię się zebrać, żeby pousuwać bezsensowne foty sprzed dwóch lat.
    Buziaki!
    Brunetka <3

    • Ja też mam własne ikonki, piątka! :) Też trzymam najważniejsze foldery i programy na pulpicie – wychodzę z założenia, że po to ten pulpit jest, żeby mieć szybki dostęp do rzeczy, z których korzystam codziennie.

      Mam też kilka „ozdobnych” plików, które trzymam po prawej stronie pulpitu. Nie używam ich często, po prostu ikonki cieszą oko :D

    • A u mnie na kompie chyba się nie da zrobić własnych ikon, albo ja nie wiem jak :D

  • ja mam mega bajzel ze stosem obrazkow inspiracji. rozsadnie wywalic to do kosza i nawet nie patrzec, ale boje sie ze zginie cos waznego :)

    • KarMagKat

      Ja zaprzyjaźniłam się z pinterestem – wszystko pod ręką, ale jednocześnie nie zajmuje miejsca na kompie :)

      • Dołączam się – Pinterest do inspiracji jest najlepszy :)

  • nie ukrywajmy – i tak najlepszym rozwiazaniem jest… miec kilka pulpitow haha :D
    a serio: u mnie to sie sprawdza. na jednym mam rzeczy blogowe, na drugim sluzbowe, na trzecim mieszkaniowe… i wszystko pod reka i na rzut okiem. kazda metoda jest dobra jesli prowadzi do celu :)

    • Nie koniecznie jest to dobre rozwiązanie. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się folder gdzieś dalej na dysku + skrót na pulpicie. Pulpit na macu, to też folder, tyle że dość specyficzny, ponieważ ma to do siebie, że system, mówiąc w skrócie, trzyma wszystkie pliki, które się na nim znajdują w gotowości. Czyli np. ma cały czas przygotowane ich miniatury i szybki podgląd. A to zjada jednak trochę zasobów komputera. Szybki podgląd z innych folderów generowany jest na bieżąco.

      • wiem, zdaje sobie z tego sprawe ;) ale dla mnie takie rozwiazanie by miec wszystko pod reka i w zasiegu oka sprawdza sie najlepiej :) na co dzien jestem osoba chaotyczna i na komputerze tez chyba chaosu takiego potrzebuje :D

        • Najważniejsze to mieć swoją metodę, która się nam sprawdza :)

          A tak swoją drogą to nie wiedziałam, że przechowywane na pulpicie pliki w jakiś sposób nadwyrężają zasoby komputera… :)

  • nie :) zniknie to tylko z tego jednego folderu – „pobrane” :) jesli plik przenioslas do innego folderu ale jako „kopia” to z tą kopią nic się nie stanie :)

    • Jest dokładnie tak jak pisze MyNaSwoim :) Ściągnięte pliki najlepiej jest od razu przenosić w odpowiednie miejsce, a nie tworzyć ich kopie. Nie ma sensu powielać danych i marnować miejsca na dysku :)

  • Moim marzeniem jest własny serwer w domu, który pozwoli na bezpieczeństwo moich plików i pewną archiwizację. Mam nadzieję, że niedługo się spełni :)

    • Też chcę! ;)

      • Paweł Domański

        Pomyśl o czymś co się nazywa NAS nie kosztuje majątku.

  • Na pewno skorzystam z tego wpisu bo walczę z porządkami na swoim kompie. Kiedy kupiłam nowy wszystko przekopiowałam ze starego, cały bałagan. Teraz próbuję się z tego odkopać i wcale nie jest tak łatwo.

  • Ha! Chyba przeczuwałam Twój wpis, bo wczoraj wieczorem posprzątałam pulpit, zmieniłam tapetę i rozpoczęłam wielkie porządkowanie komputera.

    Używam dysku google, ale nie mam zaufania do tej formy backupu. Póki co ważne pliki przechowuję na 2 komputerach, a informacje drukuję, posiłkuję się też dyskiem zewnętrznym, któremu jednak też do końca nie ufam. Docelowo planuję zakup serwera niezależnego od zewnętrznej sieci Internet, to póki co najbezpieczniejsza forma przechowywania danych.

    • Dlaczego nie masz zaufania do tej formy? Tak naprawdę nawet jeśli wszystko zniknie z tej chmury, to dane w dalszym ciągu zostaną na dysku komputera.

      • Alina dziękuję za odpowiedź :)
        Mój brak zaufania nie polega na obawie przed stratą danych zawartych w chmurze, a przed ich pójściem dalej w świat. Póki co nie ufam oferowanym zabezpieczeniom, poczekam jeszcze trochę… przynajmniej dopóki starczy mi miejsca na dyskach ;)

        • Aurelia

          A jakie masz zabezpieczenia na swoim komputerze, że tak im ufasz? ;)

          • @disqus_a87FxAehBn:disqus ale ja nigdzie nie napisałam że ufam. Gdybym ufała, trzymałabym wszystko na jednym komputerze, ale liczę się z tym, że może zakończyć swój żywot w każdej chwili ;)

  • U mnie jest bardzo podobnie. Mam osobne foldery na blogi, firmę, zdjęcia, muzykę itp. Na pulpicie mam niewiele skrótów. Najczęściej są to programy z których na bieżąco korzystam. Od dawna pozbyłam się nawyku zapisywania plików na szybko i nadawania im nazw np 111, aaa lub dkffjd. w moim przypadku bardzo dobrze sprawdza się dysk zewnętrzy na którym mam pliki, zdjęcia i dokumenty z ubiegłych lat, a na komputerze to co bieżące.

    • Co do nazewnictwa plików to jeszcze czasem mam z tym problem, szczególnie przy projektach, muszę się poprawić :D Wersja 1, wersja 11, wersja 11A211… :D

      • KarMagKat

        Najgorzej jak jest: Wersja ostateczna, Wersja aktualna i kilka innych, które wyglądają na tą ostatnią a takowa nie są ;)

  • Bardzo nie lubię tego bałaganu na pulpicie, zwłaszcza takich pojedynczych plików, które nie mają swojego miejsca na komputerze. Kilka dni temu właśnie zrobiłam porządek w folderach, usunełam stare, niepotrzebne pliki, a reszte dokładnie posegregowałam i od razu lepiej się pracuje :)

  • Obecnie na laptopie mam porządek, bo jeszcze nie zdążyłam nagromadzić na nim zbyt wielu plików, ale na dysku zewnętrznym, na który zgrałam wszystko co było na poprzednim laptopie to masakra – co jakiś czas z doskoku próbuję go trochę porządkować, ale dobijają mnie podwójne, albo potrójne kopie :( Może zna ktoś jakiś program na Windowsa do odnajdowania zdublowanych plików, a szczególnie zdjęć?

    • Joanna eSz

      Ccleaner ma taką opcję.

  • KarMagKat

    Ja swój system wprowadziłam na 2 roku studiów, potem po praktykach zaktualizowałam go do obecnego. Kilka moich porządkowych zasad:
    1. Wszystkie dane magazynuję w jednym miejscu. Jest to folder nazwany moim imieniem. Ułatwia to kopiowanie na inne nośniki – przerzucasz jeden folder i masz 100% pewności, że nic się po drodze nie zawieruszyło. W folderze panuje następujący porządek…
    2. … Podfoldery oprócz nazwy mają swój numer (001, 002 itd.), żeby wyświetlały się zawsze w dobrej kolejności (na każdym sprzęcie, na który skopiujesz folder).
    3. Pliki nie latają luzem. Mam osobny folder o wdzięcznej nazwie „pierdoły” i wszystko bez swojego katalogu (albo mniej ważne foldery) lądują właśnie tutaj.
    4. Każda nazwa pliku zaczyna się datą, a nazwa jest normalna – żadne „nowynowy”, „ostateczny” i „naplansze4”. Wygląda to tak: „20160414 rzut parteru”. Wiąże się to z następną zasadą.

    5. Nigdy nie nadpisuję pliku, zapisuję nowy z aktualną datą. Pliki mają to do siebie, że czasem się psują (błędy w zapisie), a utrata danych z poprzedniego dnia boli znacznie mniej niż sprzed dwóch tygodni pracy. Stare pliki lądują w folderze „archiwum”, dzięki czemu po pracy nad daną rzeczą wystarczy go usunąć – zostają tylko ostateczne wersje.
    I tyle. Taki system gwarantuje szybkie odnalezienie absolutnie każdego pliku i folderu na każdym etapie pracy. Pozdrawiam! :)

    PS. Tapet nie znoszę, rozkoszuję się moim grafitowym pulpitem ;)

    • Dzięki wielkie za podzielenie się swoim systemem – doskonale to sobie zorganizowałaś! :)

  • Joanna eSz

    polecam evernote – do tych „wycinków” stron i zapisywania – dodajesz do wszystkiego tagi, wrzucasz je do odpowiedniego folderu i możesz z niego korzystać na telefonie, komputerze itd. Wiem, że część osób woli Pocket, ale mi bardziej pasuje Evernote, bo ma więcej możliwości.

    • Ja tak jak Joanna wykorzystuję Evernote – mam osobne notatniki na ciekawe artykuły, czy znalezione w sieci meble, które chcę wykorzystać w konkretnym projekcie. Polecam takie rozwiązanie – można sobie zapisać albo całą stronę, albo tylko wyciąć treść interesującego nas artykułu – link oczywiście też się w notatce zapisuje, więc z łatwością można się dostać do oryginalnej wersji.

      Co do segregacji w folderze materiały kreatywne – jeszcze nad nią pracuję, nie jest idealnie.

  • Martyna Szymańska

    Świetny post, w dodatku zmotywował mnie i przypomniał, że istnieje też cyfrowa organizacja!

  • Paweł Domański

    No nie deemonizuj ☺ wiem ze jest takie powiedzenie „drogi kliencie mamy twoje dane ale nie wiemy gdzie” nie możesz porównywać fb z dropboxem albo innym narzędziem do przechowywania danych.

    Jest jedna rzecz której nie gwarantują i tylko sie z tym zgodzę ze nie gwarantują tego ze jak usuniesz konto to usuną dane, ale tylko dlatego ze usuniecie danych zgromadzonych na backupie jest niemożliwe.

  • Hej! Też mam Maca ale nie wiem jak można ustawić żeby foldery były takie duże… Zdradziłabyś mi ten sekret? :D

    • Jak masz otwarty jakiś folder – kliknij prawym przyciskiem myszy na białe tło, potem wybierz „pokaż opcje widoku” i tam masz suwaki, którymi możesz sobie wszystko poustawiać :)

  • julia ✨

    Przy dużej ilości muzyki dobrze jest tworzyć sobie folery z albumami albo nawet z artystami i w nich foldery z albumami, dzięki temu się jeszcze nie pogubiłam 😂 Świetny wpis, aż chyba jutro przejrzę pliki u siebie :D

    • Ja muzyki na komputerze praktycznie nie mam, trzymam głównie kawałki używane do filmów. Muzyki słucham zawsze w aplikacji Spotify albo na Youtube :)

  • U mnie od lat na pulpicie czarna tapeta bez niczego (no, teraz mam jakąś sowę ;)). Łatwiej znaleźć cokolwiek i jakoś łatwiej mi się wtedy dba o porządek, bo gdy mam za dużo ikon to od razu widzę, że jest bałagan.

  • Sabina

    Motywujący tekst :) Na szczęście rok temu kupiłam MacBooka ponieważ mój poprzedni laptop padł w związku z czym straciłam masę plików. Od tamtej pory wystrzegam się chomikowania niepotrzebnych dokumentów.
    Czy dobrze rozumiem, że na swoim komputerze korzystasz tylko z plików udostępnionych w Dropboxie? Jakoś nie mogę się do tego przekonać.

  • Ja też nie lubię mieć zawalonego pulpitu! Nie może tam być ani jednego foldera… Na szczęście porządek w komputerze dopracowany do perfekcji. A kluczem jest oczywiście stworzenie wspomnianego przez Ciebie ‚systemu’ :)

  • Ola

    Ja ustawiłam sobie, żeby pobierane pliki zapisywały się na pulpicie. Może się wydawać, że mam ciągły syf, ale ten sposób sprawia, że segreguję pliki na bieżąco. Prowadzę sklep internetowy, więc codziennie muszę pobrać np. kilkanaście plików z etykietami, które służą tylko do wydrukowania i później są bezużyteczne. Po skończeniu pracy podpinam dysk zewnętrzny, wyrzucam niepotrzebne pdfy, a inne pliki przerzucam do odpowiednich folderów i kolejny dzień zaczynam już w pustym pulpitem. :)

    • joanna

      Super pomysł!

  • carolinestwist

    Oj ja ma ogromny problem właśnie z tym nieszczęsnym folderem Pobrane, gdzie jest totalny misz-masz i zawsze odkładam na później uporządkowanie go. Pulpit już w miarę ogarnęłam. Dzięki za wskazówki :)

  • Oj suuuuper post. Naprawde go potrzebowalam :-). Jesli masz jakies rady dla uzytkowniczek Maca to daj prosze koniecznie znac. Po przejsciu z windowsa mam wrazenie ze zdecydowanie nie mam lojeci co gdzie zapisuje sie w tle i tego typu systemowe vzyszczenie (cookies itp) tez by dovrze mrmu komputerowi zrobilo :-)! Na pewno zastosuje sie do tych rad. sa super

    • Cieszę się bardzo, że wpis okazał się być tak przydatny :) Jeśli chodzi o systemowe czyszczenie, o którym piszesz, to nigdy tego nie robiłam, bo po prostu nie było takiej potrzeby… :)

  • pięknie to wszystko u Ciebie wygląda! zainspirowałaś mnie do tego, żeby w końcu pozbyć się tych wszystkich ‚pulpitów’ i zrobić porządek w ‚pobranych’ ;) dzięki!

  • Aurelia

    Z jednej strony oczywiście zasadne są obawy co do bezpieczeństwa chmury.
    Z drugiej strony, trzeba się zastanowić, co jest łatwiejsze – włamać się na twój komputer, czy włamać się do dropboxa?
    Bo dropbox to już spora, renomowana firma, mają i certyfikaty i szyfrowanie i pewnie stały monitoring zagrożeń. A czy ty masz swój komputer prawidłowo zabezpieczony?

    • Ado

      Na niewiele zdadzą sie certyfikaty i firewalle dropboxa gdy ktoś wyciągnie login i hasło np. z twojej przeglądarki internetowej do dropboxa (w przypadku Google chrome niejedyny to specjalnie trudne zadanie). Wtedy to nie będzie włamanie tylko zwykle logowanie do Twojego konta.
      Poza tym dochodzą tu jeszcze zawiłości prawne związane z polityką własności danych przechowywanych w chmurze. Nie interesowałem sie zbyt dogłębnie tym tematem i nie wiem jak wyglada to w przypadku wspomnianego dropboxa, ale w przypadku Google Drive musimy mieć na uwadze, że pliki przechowywane w tej usłudze stają sie współwłasnością Google. Zatem mogą oni sorzedac zdjęcia Twoje dziecka do reklamy Pampersow na billboardach.

  • joanna

    Idealnie trafiłaś z wpisem, bo moje „pobrane” zdecydowanie zasługują już od dłuższego czasu na porządek ale jakoś się zebrać nie mogłam

  • ja muszę swój komputer porządnie posprzątać, tym bardziej, że często działamy na nim na zmianę i niby każdy ma swojego użytkownika, ale… ;) nauczyłam się pracować głównie z dysku zewnętrznego i dzięki temu chociaż jest w miarę porządek, ale i tak mam wiele wolnolatających plików, które trzeba ogarnąć :)

  • archistacja

    Wielkie dzięki za ten artykuł :) Oprócz generalnych porządków w mieszkaniu, mam zamiar zabrać się za selekcję plików na moim komputerze, bo zdecydowanie za dużo się ich nazbierało. Całe szczęście, że od jakiegoś czasu opisuję pliki według schematu (w szczególności są to projekty) rok_miesiąc_dzień_tytuł_rodzaj rysunku (np.rzut, przekrój, widok itp.). Niestety, plików „bez nazwy” też jest mnóstwo, więc będzie trzeba to jakoś ogarnąć ;)

  • robiłam tak wiele razy już, ale na nowym laptopie chyba muszę to także zrobić ;D

  • Trudno mi się zmobilizować do „cyfrowych porządków” , ale jak się za tego rodzaju porządki zabiorę to z pewnością skorzystam z Twoich rad :-)

  • Czas wziąć się za robienie porządku na swoim laptopie.

  • Haha, a ja zawsze myślałam, że to właśnie częste pisanie wpływa na większą „poczytalność” ;D

  • Magdalena Ch

    to i czas u mnie na laptopowe porzadki :) post-perelka motywacyja :*

  • Właśnie z tymi dyskami zewnętrznymi to też jest zawsze strach, raz się przeraziłam jak trzymałam tam oddzielnie dane, a potem się popsuł. Wpadłam w panikę, sporo plików straciłam i tylko część udało się odzyskać, dlatego trochę za bardzo nie wiem jak teraz te kopie robić. A mój laptop się przepełnia co rusz, właśnie głównie przez wysokiej jakości zdjęcia, o których wspominałaś. Ciekawa sprawa z tą CHMURĄ, może powinnam się nad tym zastanowić.

    • ka

      witam w moim świecie, chyba nic nie boli tak bardzo, co? ja miałam wszystko zabezpieczone już od dawna, poukładane i nieustannie kopiowane na super ekstra dysku. po niespełna roku dysk sam z siebie się zepsuł, a co więcej, po dwóch tygodniach w laboratorium dostałam informację zwrotną z diagnozą, że plików nie da się w żaden sposób odzyskać. teraz porządek wynika z faktu, iż chcąc nie chcąc, w moich plikach panuje modny minimalizm po tej stracie :].

      ps. pro tip: aby sprawdzić co zajmuje nam najwięcej miejsca (a często są to pliki, o których wielkości lub nawet istnieniu nie mamy pojęcia – u mnie nieistotna funkcja google drive, która samoistnie się włączała, potrafiła swego czasu zajmować grubo ponad pół giga danych) warto użyć bezpłatnego i prostego w obsłudze programu tree size free.

      • Dzięki za poradę!! No moje pliki udało się odzyskać z tym, że każdy z nich stracił nazwę i miał numerek. Więc znalezienie czegoś w milionie ponumerowanych plików, które nic nie mówią graniczyło z cudem : O. Dlatego chyba wolę robić gdzieś dwie zapasowe kopie, np. dysk zewnętrzny i płyta cd/dvd, niż ufać tylko dyskowi.

  • Joanna

    Bardzo dziękuję za ten artykuł. Od dłuższego czasu zbieram się do ogarnięcia swoich zasobów cyfrowych ale zawsze odpuszczam bo przeraża mnie ogrom pracy… Twoje jasne instrukcje będą bardzo pomocne:-). A masz może jakieś wskazówki jak się ogarnąć jeśli pracuję na dwóch komputerach? Stacjonarnym i laptopie?

  • Kamil Dyluś

    Teraz porządek wirtualny jest chyba ważniejszy niż ten na zewnątrz ;) Choć może równie ważny :)

  • Paweł Boroń

    Wydaje się, że to proste i oczywiste, a jednak codzienny pośpiech sprawia, że nie wiadomo kiedy powstaje bałagan. Myślałem, że to tylko ja tak mam. :)

    Jedna rzecz mnie intryguje. Katalogi. Piszesz, że teraz to „system“, który opracowałaś. Jak w takim razie wcześniej organizowałaś system plików i dokumentów? Całkowicie przypadkowo?

  • Kiedyś miałam ogromny problem z porządkiem na swoim laptopie i telefonie… Na szczęście zauważyłam sporo zalet z organizowania przestrzeni i plików na tych urządzeniach, co do dziś skutkuje systematycznością i uśmiechem na twarzy kiedy włączam laptopa lub przeglądam zawartość swojego telefonu. Muszę jeszcze popracować nad ochroną i archiwizacją danych z laptopa, więc dzięki za przypomnienie i uświadomienie! :)

  • lambdanis

    Ja z utrzymywaniem porządku na dysku raczej nie miewam problemów, za to ciągle się zbieram do zrobienia porządków z muzyką. Lekko pedantyczna natura karze mi otagować i ponazywać wszystkie pliki według ustalonego schematu, ale tego jest tak dużo… Chyba zacznę to robić w trybie jeden zespoł na dzień, może do końca roku skończę ;)

  • Borykałam się z organizacją na komputerze już od długiego czasu i ciągle coś mi nie pasowało. Folder „osobiste” rozwiązał wszystkie moje problemy! :D Jak mogłam na to nie wpaść i dać się zasypać dokumentami, skanami i innymi niezbędnymi, a mało potrzebnymi na co dzień rzeczami. Fajny post, wracałam do niego kilka razy, aż osiągnęłam idealny porządek na swoim laptopie. Dzięki!
    Pozdrawiam, wspaniałego tygodnia!

  • Fajowy artykuł – wiele osób organizuje swoje życie, a zapomina o najprostszych rzeczach jak porządek na pulpicie.

    Od siebie dorzucę jeszcze pewien pro-tip który bardzo ułatwił mi pracę. Mówię tutaj o numeracji folderów na komputerze. Dzięki temu oprócz logicznej struktury plików (w formie drzewka) mamy też strukturę wizualną. Ja swoje foldery porządkuje w zależności od częstotliwości używania – dzięki temu kiedy dodaje nowy folder wiem, że będzie on na końcu listy.
    Warto numerować foldery od 01 a nie 1 ponieważ szybko może powstać bałagan (Windows automatycznie uporządkuje nasze foldery w kolejności 1, 11, 2, 3 itd) :)

    Mam nadzieję, że pomogłem :)

    • Dzięki za kolejne wskazówki :) Taki sposób mogą wykorzystać ci, dla których nieistotna jest kolejność ustalana alfabetycznie.

  • Chciałam zrobić porządki przed nowym rokiem :) Ot żeby wejść w niego z przestrzenią, którą ogarniam. Wyszukująć w google inspiraci jak zwykle trafiłam Alina na Twój blog. Bardzo przydatny wpis! :) Pomógł! Dzięki :)