Home staging – moja relacja z kursu

W poście o kreatywnych wyzwaniach na zimę wspominałam, że chciałabym rozszerzyć moje zawodowe kwalifikacje poprzez udział w jakimś ciekawym kursie lub warsztatach. Dziś postanowiłam opowiedzieć Wam o kursie, który właśnie „zaliczyłam” i nie dość, że jego zakres wiąże się z tematyką bloga, to jestem po nim tak mocno nakręcona i najchętniej opowiadałabym o tym nieustannie…

Miałam obawy, że kursy typu „dekorowanie wnętrz”, czy „stylizacja” okażą się dla mnie zbyt oczywiste i w żadnym stopniu nie rozszerzą wiedzy, jaką już mam dzięki studiowaniu architektury wnętrz i doświadczeniom zdobytym w mojej wcześniejszej pracy zawodowej, dlatego też ciągle poszukiwałam czegoś nowego. Nieustannie chodził mi po głowie temat home stagingu, o którym ostatnio jest coraz bardziej głośno. Bardzo możliwe, że natknęliście się w telewizji na jakiś program o metamorfozach mieszkań.

Zrobiłam sobie dokładny research w sieci, sprawdziłam kto się tym zajmuje i jakiego typu kursy oferuje. Najbardziej przekonała mnie oferta House Doctor Polska… a przy okazji znajoma mi była sylwetka Ann Maurice, z której udziałem programy przez kilka lat regularnie śledziłam (ktoś kojarzy „Zaklinaczy wnętrz”?). Dodatkowym plusem był fakt, że najbliższa edycja szkolenia miała się odbyć w Katowicach (bo kursy organizowane są również w Warszawie), no i decyzja zapadła: idę!

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

A czym jest ten cały home staging? Najprościej mówiąc – to odpowiednie przygotowanie nieruchomości do sprzedaży lub wynajmu, mające wpływ na zwiększenie ich wartości i przyśpieszenie momentu sprzedaży mieszkania czy domu. Każdy kto kiedykolwiek rozglądał się za mieszkaniem wie, jak często fatalnie wyglądają oferty w internecie. Podczas oglądania na żywo, zwykle nie bywa lepiej. Podobno decyzja o tym, czy oglądane mieszkanie brane jest pod uwagę przy zakupie, czy też od razu skreślane, podejmowana jest przez klientów podświadomie już w ciągu pierwszych kilku sekund. Właśnie dlatego należy zadbać o jak najlepsze jego zaprezentowanie. Ten temat z pewnością jeszcze rozwinę, bo mogłabym tak opowiadać w nieskończoność, teraz jednak chciałabym Wam odpowiedzieć o samym kursie.

Wzięłam udział dwóch kursach: „Home staging – techniki przygotowania nieruchomości do sprzedaży lub wynajmu” (2 dni) oraz „Jak rozpocząć i skutecznie prowadzić własny biznes w branży home stagingowej” (1 dzień). Pewnie niektórzy Czytelnicy wiedzą już o tym z zajawek, które pojawiły się na moim Instagramie i Facebooku.

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

fot. Marta Piskorek

Pierwsze dwa dni były bardzo kreatywne – szkolenie podzielono na część teoretyczną oraz część praktyczną.
W czasie części teoretycznej zapoznawaliśmy się z tematem technik stosowanych w home stagingu, upodobań statystycznego Kowalskiego, a także sposobów na niskokosztowe metamorfozy. Wszystko to przedstawione zostało na konkretnych przykładach zrealizowanych przez ekipę House Doctor Polska. Na każdym etapie kładziono nacisk na dbałość o interesy klienta – to zrozumiałe, że sprzedający nie chcą dużo inwestować w mieszkanie, którego zamierzają przecież się pozbyć. Ważne jest tutaj wydobycie wszystkich jego atutów i podkreślenie zalet przy minimalnych nakładach finansowych.

Ale – co bardzo istotne – nie chodzi tu o kamuflaż, nie chodzi o zatajenie wad, ale o faktyczne rozwiązanie problemów danej nieruchomości. Tu nie chodzi o to, by oszukać kupującego, jak niektórym może się wydawać.

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

Wyjątkowo przypadły mi do gustu warsztaty z „koloru” – tutaj otrzymaliśmy dawkę naprawdę przydatnej wiedzy na wysokim poziomie. Niby to takie oczywiste, niby to wszystko wiem (szkoda tylko, że na moich studiach przedmiot związany z „barwą we wnętrzu” to była totalna porażka), ale mogłam uporządkować sobie wszystkie informacje i poznałam kilka ciekawych tricków.

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

Tutaj możecie zobaczyć nas w akcji – w czasie części praktycznej.

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

fot. Marta Piskorek

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

fot. Marta Piskorek

Zadań praktycznych było wiele – m.in. odmienialiśmy nieciekawą i nijaką sypialnię…

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

Tutaj „zrobiona” w odcieniach błękitu…

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

… a tutaj w beżach, pudrowym różu i brązie. Wystarczyło zmienić kilka dodatków, a łóżko zaczęło wyglądać zupełnie inaczej.

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

Atmosfera była naprawdę sympatyczna, więc humory nam dopisywały.

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

fot. Marta Piskorek

A dzień trzeci to był czysty konkret. Dobieranie materiałów i kolorów mocno mnie kręci, jednak trzeciego dnia skupiliśmy się na biznesie, który interesuje mnie równie mocno. Dowiedzieliśmy się wszystkiego na temat sposobów prowadzenia własnego home stagingowego biznesu, jakiego konkretnie rodzaju usługi oferować, jak je przeprowadzać i w jaki sposób wyceniać, jak szukać klientów, z jakich źródeł korzystać. Taki pełny pakiet. Słuchałam z zapartym tchem i notowałam wszystko w segregatorze.

Grzegorz Pietrucha - House Doctor Polska

Wiedzę w czasie tych trzech dni przekazywał nam pozytywnie zakręcony team: Grzegorz Pietrucha i Izabella Dębek, których serdecznie pozdrawiam!  Uczenie się od ludzi, którzy uwielbiają swoją pracę, to sama przyjemność.

Po zakończonym kursie każdy z uczestników otrzymał certyfikat sieci House Doctor.

Home staging - kurs House Doctor - Designyourlife.pl

Trzy dni przeleciały zdecydowanie zbyt szybko. Nie zamierzam jednak na tym etapie kończyć zdobywania wiedzy i już za tydzień wybieram się do Warszawy na kolejny, tym razem 5-dniowy kurs na poziomie zaawansowanym. Już nie mogę się doczekać!

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat kursów House Doctor Polska, to koniecznie zajrzyjcie TUTAJ. Kursy są płatne, ale przydatną informacją może się okazać fakt, że można na nie otrzymać dofinansowanie z Urzędu Pracy.

Zdjęcia we wpisie z logo design your life są mojego autorstwa, autorką pozostałych jest Marta Piskorek, której bardzo dziękuję za ich udostępnienie.

Przyznam się Wam, że chyba odkryłam coś, co naprawdę mnie pociąga. Bardzo lubię pracować na „zastanym materiale” i próbować go odmieniać. Uwielbiam przeprowadzać niskobudżetowe metamorfozy z maksymalnym efektem… To jest coś, w czym naprawdę się odnajduję. Jeszcze w marcu chcę uruchomić moje portfolio i zacząć działać. Już teraz polecam się do pomocy – jeśli ktoś z Was jest w trakcie sprzedaży mieszkania/wynajmu i potrzebuje pomocy, to polecam się Wam nieskromnie, można pisać na wnetrza@designyourlife.pl :)

Home staging to temat rzeka i z pewnością nie będzie to moja ostatnia publikacja na ten temat. Jeśli macie jakieś pytania – dajcie znać w komentarzach. W najbliższych tygodniach planuję przeprowadzić wywiad z ekipą House Doctor Polska i czuję, że wyniknie z tego coś bardzo ciekawego!

Ciekawa jestem, czy temat home stagingu jest Wam znany? Skorzystalibyście z usług home stagera? A może sami odnaleźlibyście się w tej profesji?

  • Powiem Ci krótko – zajmij się tym, a BĘDZIESZ NIEWIARYGODNIE BOGATA. Masz 99, 99% mieszkań w Warszawie do ogarnięcia :D

    • Czemu, aż tyleeee??? ;-)

      • Nie wiem czemu, ale dołącz do grupy „Mieszkaj dobrze Warszawo” albo jakiejś innej z mieszkaniami do wynajęcia w Warszawie, to będziesz miała ubaw codziennie.

        • Chciałam dołączyć, ale grupa zamknięta ;)

    • Polecam się ;)) Tylko to nie jest (dla mnie – na szczęście :D) tylko kwestia Warszawy…

  • Ola

    Uwielbiam ludzi z pasją. Bije od Ciebie taka energia, takaś pozytywna Alinko! :)

  • mala-rzecz-a-cieszy.blogspot.c

    Słyszałam już o tej profesji :) wydaje się być interesująca, a Ty jeszcze to ładnie sfotografujesz! Tylko strasznie drugie sa takie profesjonalne kursy…

    • To mi się właśnie podoba najbardziej – że będę mogła łączyć kilka swoich pasji i umiejętności, z fotografią włącznie :))

  • bardzo mi się podoba home staging, ale wiele realizacji jest po prostu niepraktycznych. wiem, że chodzi o zaprezentowanie atutów mieszkania i gdybym 3 lata temu, kiedy sprzedawałam mieszkanie, wiedziała o home stagingu, to pewnie bym kogoś wynajęła, ale rażą mnie projekty, które tylko ładnie wyglądają, ale nie sprawdzają się na co dzień. Tak, wiem, że można home staging zrobić też pod mieszkańców, ale sądzę, że wiele osób tak uważa. chociaż tematu nie skreślam i nadal oglądam metamorfozy z zapartym tchem :)

    • Metamorfozy są robione przede wszystkim pod mieszkańców i mają na celu pokazanie im, że mieszkanie JEST praktycznie, że wszystko ma w nim swoje miejsce. Gdzie oglądałaś realizacje, które są niepraktyczne?

      • wiem jakie jest założenie home stagingu, ale DO MNIE nie przemawia, jako funkcja praktyczne, np. powieszenie telewizora na ścianie, która jest bokiem do kanapy. widziałam kilka takich rozwiązań, więc nie jestem w stanie podać konkretnego przykładu. pamiętaj, że każdy ma swoje upodobania :)

        • Pani Doroto. Jako jedna z osób prowadzących to szkolenie i prowadząca firmę home stagingową od wielu lat mogę pani z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że w naszej firmie, a co za tym idzie, także na szkoleniach, kładziemy taki sam nacisk, albo i większy na to, żeby jakiekolwiek propozycje home stagingowe były praktyczne i funkcjonalne, a nie tylko ładne. Z naszych wieloletnich doświadczeń jako home stagerów wynika, że przeciętny Kowalski zidentyfikuje niepraktyczność rozwiązań tak szybko jak to, czy pomieszczenie jest ładne, czy nie. Jednym z omawianych podczas szkolenia przez nas przypadków jest mieszkanie, które podobało się wielu osobom, ale nikt nie chciał w nim mieszkać. Dlaczego? Bo było niepraktyczne. Stąd tak duży nacisk kładziemy w naszych realizacjach, żeby były one tak funkcjonalne, jak pozwala na to wnętrze i budżet. Czasami, w najcięższych przypadkach, jesteśmy zmuszeni wybierać lepsze zło (niestety…). Także poruszona przez panią tematyka uderza w sedno tego, czy dana firma home stagingowa podchodzi do tematu profesjonalnie i z doświadczeniem, czy nie. Bardzo się cieszę, że „podchwyciła” pani ten wątek, bo to naszym zdaniem jeden z częściej popełnianych błędów przez niedoświadczonych home stagerów – pomijanie funkcjonalności proponowanych rozwiązań. I w związku z tym kładziemy na to duży akcent podczas szkoleń, żeby kursanci mieli świadomość tego, że home staging to nie tylko dekorowanie wnętrz, lecz rozwiązywanie obszarów problematycznych danej nieruchomości we wszystkich aspektach.

  • Mariola

    Zawsze lubię czytać twoje blogi. Sorry może za wcześnie ci o tym mówię ale mam do Ciebie czy będziesz miała blog o dekorowaniu wnętrz lub jakie dodatki kupić na święta Wielkanocne żeby wczuć się w nastrój (proszę odpisz )pozdrawiam Mariola :-)

  • Spora ilość biur projektowych na zachodzie, zajmujących się wnętrzami przede wszystkim, choć nie tylko, oferuje usługi home staging. Tutaj przygotowanie nieruchomości do sprzedaży wraz z osobą, która się na tym zna, to pewna norma. I szczerze bardzo to lubię choć w zdecydowanej większości nieruchomości tutaj wyglądają odrobinę inaczej, niż u przeciętnego Kowalskiego ;)

  • Aż chcę się uśmiechać, kiedy widzi się, że ktoś ma możliwość i robi coś związanego z pasją! :))

  • „Nijaka” sypialnia wygląda lepiej niż 90% pokoi w ofertach, które widziałam (a widziałam sporo). Myślę, że w dużej mierze to nie kwestia poduszek i świeczek, ale tego podstawowego porządku i ogarnięcia, o którym wspominasz na początku wpisu. Taka praca u podstaw. Mieszkania są ogółem zagracone, więc wyglądają potem źle na zdjęciach.

    Ogółem idea ciekawa. Zastanawiam się, czy jesteś tak samo zainteresowana metamofroza wnętrz (niskobudżetową!) nie na sprzedaż, czyli po prostu doradzaniu komuś w nie tyle remoncie, co odświeżeniu i uprzyjemnieniu mieszkania. Taki wystrój wnętrz, aranżacja „czegoś zastanego”, jak napisałaś.

    P.s. A ogółem post jest rewelacyjny i tchnie od niego fascynacją! Aż poczułam te pozytywną energię ;)

    • W mieszkaniach jest O WIELE więcej do zrobienia, niż w sypialni pokazanej na moich zdjęciach. To były tylko ćwiczenia w miejscu szkolenia, które odbywało się w nowoczesnym domku. Za to szkolenie na które się obecnie wybieram będzie metamorfozą „na żywym organizmie”, więc tam będzie większa rewolucja. Również będę starała się przygotować dla Was fotorelację :)

      A co do Twojego pytania – równolegle z home stagingiem jestem równie mocno zainteresowana metamorfozami mieszkań NIE na sprzedaż. Miło mi, że tak pozytywnie odbieracie mój wpis :)

  • makenewhome.pl

    Od dawna interesuję się tematyką home staging`u. Dzięki za post pełen pasji i rekomendację ciekawego kursu. Może skorzystam :)

  • Bardzo mi pasujesz do takich zajęć! Ja uwielbiam Twoje Design Your Space! Szkoda, że tak dawno nie było :)

  • Super sprawa. :) Kiedyś słuchałam podcastu od Michała Szafrańskiego i tam było o tym jak on sprzedał mieszkanie. Dokupił w Ikei parę drobiazgów, sztuczne kwiaty i te sprawy, by mieszkanie wyglądało na świeże. Wcześniej je oczywiście remontował. Ale spodobał mi się ten pomysł, w dodatku wszystkie te akcesoria oddał później do sklepu. :)

  • Znam te formę metamorfozy. Bardzo mi się podoba. Sama chętnie posiadłabym taką wiedzę…

    • natchniona twoim postem zdecydowalam sie opublikowac u siebie moją metamorfozę. jestem ciekawa twojej opinii :) pzdr serdecznie…twoja fanka

  • Michalina

    to cos dla mnie! uwielbiam dekorowac,zmieniac,doradzac..Moj chlopak i przyjaciolka twierdza, ze powinnam zajmowac sie tym zawodowo bo mam do tego dryg.Na pewno przyjrze sie blizej tym kursom. :)

    • Gratulacje i zachęcam do kontaktu z naszym Zespołem w razie jakichkolwiek zapytań czy wątpliwości. Na pewno wyczerpująco odpowiemy, a Alina potwierdzi, że lubimy dużo opowiadać ;-)

      • Wiola

        Czy zupełny amator (nie architekt, nie dekorator) odnajdzie się na takim kursie? I czy tylko po kursie jest szansa na znalezienie pracy w tym zawodzie?

        • Bez najmniejszego problemu. Program szkolenia jest napisany tak, aby osoba bez żadnych branżowych kontaktów mogła podjąć się tego zawodu, a ilość zapytań, jaką otrzymujemy od agencji pośrednictwa oraz informacje, jakie docierają do nas od byłych kursantów sugerują, że w niektórych przypadkach niektórym osobom już nawet parę tygodni po kursie udaje się zrealizować pierwszą stylizację. Choć nie zawsze jest tak łatwo. Zależy to także w dużej mierze od talentu, determinacji i łudu szczęścia. Życzę powodzenia!!!

  • Bardzo ciekawa sprawa ; ) fajnie, że znalazłaś coś, co przynosi Ci wiele radości! z Twoim poczuciem estetyki wróżę Ci same świetne metamrofozy!

  • Od lat ogladam programy o dekowowaniu, przemianach, itp. w domach i mieszkaniach. To poniekad moj niespelniony zawod. Kurs bardzo ciekawy i kreatywny. Teraz kupuje ksiazki o metamorfozach i sama u siebie kobminuje z przemiana.

    Juz kiedys polecalam Ci pewna ksiazke, ale znow nasunela mi sie na mysl. „The great interion design challenge” by Tom Dyckhoff. Na BBC jest taki program. Nie wszystkie przemiany mnie zachwycaja, ale zdjecia „przed” i „po” obrazuja jak latwo i tanio mozna odmienic wnetrze i jak w ogole sie do tego zabrac. Nawet amatorzy moga dac rade :)

    • Książkę kupowałaś gdzieś w Polsce? Bo jak na razie znalazłam ją tylko na Amazonie…

      • U mnie w pracy. Mam na nia znizke. Zobacze, czy sa na stanie i jak co, to dam Ci znac :)

  • Ewelina B

    Świetna relacja, sama chętnie wzięłabym udział w takim kursie :)

  • Niedlugo przenosze sie do wynajmowanego pokoju i przydaloby mi sie kilka szybkich trikow na jego odmiane :)

  • Przyznaję, po Twojej relacji nakręciłam się na udział w takim kursie, niestety to byłoby w celach jedynie prywatno-użytkowych, bo o ile projektowanie i wystrój zawsze mnie interesowały, nigdy nie wiązałam z tym przyszłości, a szkoda, bo gdybym wiedziała wcześniej, że zakupy w sklepach wnętrzarskich będą mnie pociągały bardziej, niż odzieżowe – wybrałabym inne studia ;)

  • A ja uważam, że o ile w przypadku wynajmu mieszkań home staging ma rację bytu, tak przy sprzedaży mieszkania już niekoniecznie. Przynajmniej w moim przypadku – jedyne oferty, które rzeczywiście brałam pod uwagę to te, w których mieszkania zostały wyczyszczone ze wszystkich mebli a ściany pomalowano na biały kolor. Podstawowym błędem, moim zdaniem, jest wystawianie mieszkania do sprzedaży w stanie w jakim się go zastało z meblami sprzed 20 lat, szarym i brudnym dywanem, zielonymi ścianami. Albo żółtymi. Nawet gdy mieszkanie jest do remontu nie trzeba tego ukrywać bo każdy liczy się z tym, że kupując mieszkanie na wtórnym rynku i tak zainwestujemy budżet w remont pod nas. Wiem, że nie da się wynieść mebli z mieszkania, które jest do sprzedaży a lokatorzy nadal w nich mieszkają ale masa zdjęć jest taka, na których widać, że nawet nie szczególnie wysprzątano pomieszczenia do tego by zdjęcie wyszło zachęcająco. A to przecież podstawa. Jak widać w wielu ofertach – nieoczywista :) A udziału w kursie gratuluję, to fantastyczne okazje do poznawania nowych zakręconych i ciekawych osób :)

    • Pozwolę sobie skopiować to co już odpisałam wyżej odnośnie aranżacji w mieszkaniach na sprzedaż:

      „Większość kupujących (tak jak i większość ludzi) nie ma niestety mocno rozwiniętej wyobraźni przestrzennej. Taka gotowa aranżacja wnętrza określa nie tylko funkcję danego pomieszczenia, co powinno być jednoznaczne, ale pokazuje również co realnie się w nim zmieści.”. Dzięki temu kupującym łatwiej jest sobie wyobrazić siebie i swoje rzeczy w nowym miejscu.

  • Uwielbiałam zaklinaczy wnętrz :)
    Swietnie, ze sie podzieliła sie formacja o tym kursie, wyglada na naparwde bardzo interesujący. Fakt, ze jest możliwość dofinansowania i firma zajmuje sie duża częścią starań o dofinansowanie z urzędu mnie zdziwili, nie zdarza sie to czesto…Mam nadzieje, ze informacji tutaj, ktoś z tego skorzysta i bedzie równie zadowolony jak Ty :)

    • Super sprawa dla szukających pracy i planujących rozszerzyć swoje kwalifikacji. Mnie również bardzo pozytywnie zaskoczyła ta możliwość i już doradziłam to kilku znajomym :)

      • To wszystko prawda :) Naprawdę wspaniale, że się tym dzielisz. Myślę, że dla nie jednej osoby odbycie takiego kursu ze środków zewnętrznych (nie własnych) jest wspaniałym prezentem, na który sami nie mogliby sobie pozwolić.

  • Ciekawy post i zachęciłaś mnie do korzystania z kursów! :)

    • stały czytelnik

      jeżeli kogoś stać na taki kurs, ten na który wybiera się Alina w Warszawie to koszt 5500zł

      • Anonimowy stały czytelniku – do inwestowania „w siebie” Alina przeznacza oszczędności SPECJALNE. Własne.

      • Cena kursu to żadna tajemnica, ceny podane są na stronie.

  • lifemaniaczka

    Wygląda imponująco. Czuć pasję i ogromne zainteresowanie tym co robisz i o czym piszesz. Jak czytam Twoje wpisy, może wyda to się dziwne, ale mam od razu energię do działania. Pozytywnie nakręcasz:)) Wcześniej muszę przyznać, że nie słyszałam o home stagingu, ale zaciekawiłaś mnie tym wpisem.

  • Jako kupujący staram się nie zwracać uwagi na ew. efekt wow i zrobienie mieszkania-wole kupować „gołe” mieszkanie, jako sprzedający wiem, że co człowiek to opinia i jak jednym pasował marmur, tak inni kręcili nosem :) Dwa- pytanie jakim kosztem mozna uzyskac dobry efekt? inwestować w sprzedawane mieszkanie?- nie znam nikogo sprzedającego, kto zainwestowal by w ozdoby czy remont, trzy- ile kosztuje usługa przygotowania mieszkania- to kolejny koszt, a gwarancji sprzedaży żadnej.
    Jednak fajnie się spełniać :) i zapytam skąd masz sukienkę na zdjęciach?
    pozdr:)

    • Większość kupujących (tak jak i większość ludzi) nie ma niestety mocno rozwiniętej wyobraźni przestrzennej. Taka gotowa aranżacja wnętrza określa nie tylko funkcję danego pomieszczenia, co powinno być jednoznaczne, ale również co realnie się w nim zmieści.

      Nie ma jednej odpowiedzi na to jakim kosztem można uzyskać dobry efekt, a także ile taka usługa kosztuje. Wszystko zależy od tego w jakim stanie jest nieruchomość, a także jakim budżetem dysponują właściciele mieszkania. Podobno inwestycja kilku procent wartości nieruchomości (np. 3%) jest w stanie podnieść jej wartość o kilknanaście procent, no i przede wszystkim znacznie przyśpieszyć sprzedaż. Sama konsultacja kosztuje od 300-400zł (w zależności od miasta i firmy), a nadzór nad wykonaniem projektu zależeć będzie od zakresu zmian. Może to być kilkaset złotych, a może być kilka tysięcy.

      Brak gwarancji na usługi jest zrozumiały – to jak szybko sprzeda się mieszkanie zależy w końcu też od ceny, lokalizacji i sposobu prezentacji mieszkania przez pośrednika/właściciela, a nie tylko jego wyglądu. Mieszkania, nie pośrednika :)

      Aha – sukienka jest z Reserved ;)

  • Karo

    Jestem na etapie rozmyślania jak wyremontować całe mieszkanie. Łazienka idzie na pierwszy rzut, jednak stanowi dla mnie dosyć duże wyzwanie ponieważ jest malutka 2m x 1,2m. Bardzo chciałabym zrobić ściankę prysznicową z liniowym odpływem/płaskim brodzikiem, jednak ciągle zastanawiam się czy aby na pewno jest to dobre rozwiązanie dla małych łazienek. Obawiam się, że woda będzie wszędzie… Czy mogłabyś się podzielić swoją opinią na ten temat? Pozdrawiam serdecznie.

  • Joanna Glogaza

    Właśnie miałam Cię pytać przy najbliższej okazji, czy rozważałaś taką ścieżkę kariery, to idealna praca dla Ciebie. Super, że kurs okazał się na poziomie!!

  • To fascynujące jak w prosty sposób można odmienić wnętrze. Widziałam już kilka metamorfoz tego typu. Zawsze po zmianie wygląda oszałamiająco. Sama chętnie bym taki kurs zaliczyła, chociaż na projektowaniu wnętrz w zasadzie się nie znam.

  • Temat jest niezwykle ciekawy i też mnie bardzo pociąga od jakiegoś czasu. Winne temu są regularnie oglądane oferty najmu/sprzedaży (tak się składa, że na tapecie co chwilę pojawia się kwestia albo jednak kupna czegoś albo zmiany wynajmowanego i tak co kilka miesięcy, dokładając do tego na dodatek ostateczną zmianę województwa – mam więc spory przekrój :D) nieruchomości i nie mogę wyjść z podziwu jak niewiarygodnie brzydkim wnętrzom ludzie robią zdjęcia i oczekują szybkiej i z dużym zyskiem najmu/sprzedaży.
    I to już nawet nie chodzi o to, czy samo mieszkanie jest atrakcyjne, wyremontowane i czy ma dobry układ – zwyczajnie nie jest w żadnym stopniu przygotowane do zdjęcia, często nie są nawet posprzątane „szmaty”.
    Trochę się co prawda zmienia i ogłoszenia ze zrobionymi wnętrzami wybijają się na tle innych, ale to jednak kropla w morzu. Myślę więc, że bardzo przydatny zawód, a i przyjemny, bo efekt wkładanej pracy widziany gołym okiem i przekładający się na realne efekty.
    Trzymam kciuki i życzę powodzenia w dalszym rozwijaniu tej ścieżki kariery! :)

  • migoootka19 .

    kochana śliczną masz torebkę, mogę wiedzieć skąd ona jest ? Super , że się rozwijasz, widać, że cię to kręci ;) bardzo profesjonalnie wyglądasz.

  • To świetny pomysł na biznes.
    Mój chłopak pracuje w agencji nieruchomości i czasem opowiada w jakim stanie znajdują się mieszkania do sprzedaży. Czasem wystarczyłoby posprzątać i pomalować ściany i wartość by wzrosła.

  • Katinka

    Powiem szczerze: sama myślę o tym biznesie! :D Niestety pracuję już w jednym miejscu więc dofinansowanie z UP się nie należy a ceny szkoleń trochę mnie przerażają …

  • HAN GER

    Zachęciłaś mnie do takiego kursu, świetna sprawa! Tak niewiele trzeba, a taki duży efekt daje. Śliczna fotorelacja, dzięki.

  • Metamorfozy świetne. Ale o ile przy wynajmie widzę sens czegoś takiego, to przy zakupie interesowało mnie wyłącznie, czy mieszkanie spełnia moje wymagania: metraż + układ + lokalizacja + zakres cenowy. Przy czym ceną był dla mnie całościowy koszt – mogłam kupić wyremontowane mieszkanie drożej, albo zrujnowane znacznie taniej, o ile z remontem mieściło się w zaplanowanej kwocie. Naprawdę świeczki i poduszki to było ostatnie, co mogło wpłynąć na moją decyzję, bo i tak zakładałam przecież wywalenie wszystkiego po zakupie.

  • oxinspirationxo blogspot.com

    Ciekawe, pewnie bym się w tym zawodzie odnalazła.

  • K

    A ja nadal uważam, że to robienie mniej świadomych, nie mających wyobraźni przestrzennej, ludzi w balona. Opakujmy cukierek, sprzedajmy go za spore pieniądze a potem niech sam sobie radzi z jego ponownym zapakowaniem. I pojawia się frustracja – jak oglądałem/am to było ładnie, moje meble tu nie pasują, jak to wszystko ogarnąć itd itp. To jak wiara w wizualizacje wciskane przez chciwego dewelopera. Nigdy nie zdecydowałabym się na oszukiwanie ludzi. Pozdro!

  • Coraz popularniejszy robi sie ten home staging. Ostatnio oglądałam nawet film, którego główna bohaterka była wziętą specjalistką w tej dziedzinie (Oświadczyny po irlandzku). Sama chętnie bym się wybrała na taki kurs :)