Jak urządzić funkcjonalną kuchnię? Część 1

Projektowanie kuchni to jedno z największych wyzwań, stających przed nami w czasie urządzania własnego domu, czy mieszkania. Nie zawsze możemy liczyć na pomoc architekta. Przygotowałam dzisiaj dla Was mały poradnik, który przydać się może zarówno wtedy, kiedy kuchnię urządzacie sami, jak i wówczas, gdy korzystacie z usług projektanta.

 

Przy planowaniu kuchni trzeba wziąć pod uwagę m.in.:

– Dostosowanie projektu do własnych potrzeb
– Odpowiedni układ funkcjonalny
– Zapewnienie prawidłowej ilość przestrzeni roboczej
– Jak najlepsze doświetlenie przestrzeni roboczej
– Dobór sprzętu

No dobrze, po kolei, nie wszystko na raz :) Od czego zaczynamy? Spraw, na które należy zwrócić uwagę jest tak wiele, że nie sposób wymienić je wszystkie i jeszcze dodatkowo omówić w jednym tylko artykule. Na początku projektowania warto zadać sobie kilka podstawowych pytań. Jedne z nich to: jaką rolę pełni dla mnie kuchnia? jakie wymagania musi spełniać? Wcześniejsze przemyślenie tych kwestii ułatwi Wam późniejszą pracę również wtedy, gdy z pomocą przychodzi architekt, dla którego nie ma nic lepszego, niż klient świadomy swoich upodobań i oczekiwań, patrzący na swoją przyszłą kuchnię w sposób realistyczny.

 

PO PIERWSZE: zastanów się nad funkcją swojej kuchni

W jaki sposób korzystasz/planujesz korzystać z kuchni? Czy dużo gotujesz? Czy lubisz spędzać czas w kuchni, czy też traktujesz to jak zło konieczne? Jak często przyjmujesz gości? Jak często stołujesz się na mieście?

 To ważne kwestie, a odpowiedzi na nie są kluczowe dla całego procesu projektowania własnej, idealnej kuchni. Mają wpływ na:

– Rozplanowanie układu funkcjonalnego kuchni. Jeśli często gotujesz, Twoja kuchnia musi być urządzona w 100% funkcjonalnie. Jeśli nie – można pójść na pewne kompromisy.
– Wybór odpowiednich urządzeń AGD. Jeśli nie gotujesz zbyt często, najprawdopodobniej nie potrzebujesz np. „superwypasionego” piekarnika, czy zabudowanego urządzenia do gotowania na parze.
– Wybór odpowiednich materiałów. Osoba, która używa kuchni sporadycznie może zdecydować się na inne materiały, niż korzystająca z niej bardzo intensywnie.

Funkcjonalna biała kuchnia

Źródło zdjęcia

 

PO DRUGIE: skonfrontuj marzenia o idealnej kuchni z rzeczywistością

To największy problem wielu klientów, z którymi miałam okazję pracować. Przykładowo: kuchnia z wyspą to marzenie wielu osób, a poradniki sugerują, że właśnie taka kuchnia będzie najlepsza i najbardziej funkcjonalna. A czasem po prostu… takiej koncepcji zrealizować się nie da. Wyspa o długości metra w pomieszczeniu 3x4m zmarnuje przestrzeń, zamiast ją lepiej wykorzystać. Aby uzyskać jak najlepszy rezultat końcowy trzeba pójść na pewne kompromisy. Być może marzy Ci się zlewozmywak usytuowany pod oknem, ale nie jesteś świadom faktu, że Twój parapet znajduje się zbyt nisko, blisko poziomu blatu, a taki wybór będzie wiązał się z wydaniem dodatkowych 2 tys. zł na specjalną podokienną baterię. Być może marzysz o szafkach w 100% bez uchwytów, tymczasem okazuje się, że w przypadku lodówki, czy zmywarki nie da się tego wykonać i trzeba się zdecydować np. na dodatkowe frezowanie. Takich niuansów jest mnóstwo.

funkcjonalna-kuchniaŹródło zdjęcia

 

PO TRZECIE: zwróć się po pomoc do profesjonalisty

Jeśli nie jesteś w stanie samodzielnie poradzić sobie z funkcjonalnym rozmieszczeniem sprzętów, nie wiesz jak je do siebie dobrać i nie masz pojęcia jak odpowiednio rozmieścić gniazdka na ścianie – z pewnością docenisz obecność projektanta. W studiach kuchennych również można liczyć na taką pomoc (korzystanie z usług studiów kuchennych ma wiele zalet – jeśli chcecie, to napiszę o tym kiedyś trochę więcej).

 

PO CZWARTE: znaj swój budżet – i nie oszczędzaj na wszystkim!

O końcowym koszcie kuchni w największym stopniu decydują wykorzystane w meblach systemy (prowadnice, podnośniki, zawiasy, kosze, elektryczne wspomagania otwierania itp.). Jeśli często korzystasz z kuchni, nie zapominaj o wnętrzu swoich szafek. Ich odpowiednie wyposażenie będzie odpowiadało za komfort przy gotowaniu.

Jeśli masz nieograniczony budżet…
To jesteś w najlepszej możliwej sytuacji :) Wybierasz sobie najładniejsze fronty i wyposażasz sobie wnętrza szafek do maksimum. Wybierasz najpiękniejszy granit, jaki spotkasz, albo wykonujesz na zamówienie stalowy lub konglomeratowy blat zintegrowany ze zlewozmywakiem. Niestety, nie zawsze jest tak dobrze i najczęściej trzeba pójść na pewne ustępstwa.

Jeśli budżet masz ograniczony, ale dużo gotujesz – w co warto zainwestować?
– W najlepsze, ale zawsze dostosowane do własnych potrzeb systemy i wyposażenie szafek, na jakie Cię stać. To znaczy: zawiasy, szuflady, kosze cargo, wygodne podnośniki do klap.
– W dobry blat: jeśli możesz pozwolić sobie na granit, to na pewno go docenisz. Jeśli nie, to dobrym wyborem będzie blat laminowany. Szkło, drewno, konglomeraty, blaty mineralne w takiej sytuacji lepiej sobie odpuścić.
– W dobry pojemnik na odpadki  np. z dodatkowym elektrycznym wspomaganiem otwierania. Dużo gotująca osoba z pewnością doceni możliwość otwierania szuflady kolanem i zamykania jej lekkim odepchnięciem.

Jeśli masz ograniczony budżet, ale mało gotujesz…
To możesz wybrać sobie najładniejsze fronty, na jakie Cię stać i możesz zaoszczędzić na wnętrzu szafek. Najprawdopodobniej nie będą przeszkadzały Ci zwykłe szafki z półkami, zwyczajne zawiasy w wiszących szafkach i tańsze podnośniki do klap, jeśli będziesz z nich korzystać raz dziennie. Docenisz na pewno urządzenia wielofunkcyjne, takie jak np. mikrofala zintegrowana z piekarnikiem i ucieszy Cię dekoracyjne, efektowne oświetlenie w kuchni.

organizacja-w-kuchniŹródło zdjęcia: 1, 2

 

Kilka rad dodatkowych

To sprawy, na które jestem wyjątkowo „uczulona”, gdy zajmuję się projektowaniem kuchni dla klienta… :)

– Jeśli dużo gotujesz, ale nie lubisz sprzątać i nie masz gosposi – nie decyduj się na fronty z połyskiem w ciemnych kolorach. Na ciemnych kolorach widać każdy pyłek kurzu i każdy odbity paluch. Takie powierzchnie trzeba wycierać… nieustannie. Dla Ciebie lepsze będą fronty np. fornirowane, czy laminowane.

– Jeśli dużo gotujesz i jesteś pedantem, a więc wszystko musi wyglądać u Ciebie idealnie, to nie decyduj się na drewniany blat. Drewno jest cudowne, ale po dłuższym czasie użytkowania nie będzie wyglądało idealnie. Będziesz dostawać szału widząc ślady z wyschniętej wody, czy miejsca uszkodzone przez wpływ gorącej temperatury (np. po postawieniu na blat gorącego garnka, czy foremki z piekarnika). Dla Ciebie lepszy będzie blat np. granitowy, stalowy lub blat z konglomeratu.

– Jeśli jesteś nieuważny i nie pamiętasz o tym, by zawsze użyć deski do krojenia, a pod gorący garnek podstawić podkładkę lub deskę – nie decyduj się na blat z tworzywa mineralnego. Najlepszy będzie dla Ciebie granit.

 

biala-kuchniaŹródło zdjęcia: 1, 2

O czym jeszcze musisz pamiętać urządzając kuchnię?

O wielu, wielu kwestiach – napiszę Wam o nich następnym razem. Będzie m.in. o oświetleniu, wyborze odpowiedniego blatu, systemach do szafek, które warto znać, a także o tym, jak najlepiej rozplanować układ funkcjonalny w swojej kuchni.

Jeśli macie jakieś pytania związane z urządzaniem kuchni, to piszcie, postaram się na nie odpowiedzieć przy okazji następnych postów.

PS. Wyniki konkursu będą jutro, a organizer zaraz po nich ;)

  • Wypieki Pauli

    W wakacje będę urządzać kuchnię, będę miała projektanta, ale ten post jest bardzo przydatny :-) Uwielbiam twój blog! :-D

  • Ja marzę o kuchni w stylu domku na wsi ;) Żeby była taka przytulna, mała i rodzinna.
    Pozdrawiam serdecznie ;)

  • Magda

    Fajny post. a może następny mogłby być właśnie o funkcjonalnym oświetleniu w kuchni i może jakiś przegląd materiałów na blaty? tak żeby każdy mógł mieć jakiś przekrój w tym temacie?Może najczęściej popełniane błędy przy urządzaniu kuchni?

    jak dla mnie to mozesz dodawać po dwa posty dziennie i i tak będzie mi mało. Sama sie uczę projektowania wnętrz i lubię czytać dobre rady od kogoś kto już pracuje w zawodzie :)

    • Alina

      Postaram się napisać o wszystkich najistotniejszych sprawach i przy okazji nie przytłoczyć Was nadmiarem informacji.

      • Agata

        Z tym dodawaniem postów dwa razy dziennie się zgadzam :) na wszelkie tematy, nie tylko projektowanie ;)

        • Klaudia

          I ja też się z tym zgadzam w 100% Uwielbiam czytać Twojego bloga :)

          • Alina

            O mamo, dwa razy dziennie? Takich obszernych to nie dałabym rady. Pisanie, szukanie/robienie zdjęć, korekta i tak dalej zajmuje naprawdę mnóstwo czasu, a nie chciałabym, by prowadzenie bloga kiedykolwiek mi obrzydło.

  • Ja w przyszłości chciałabym mieć kuchnię tak jak resztę domu w stylu skandynawskim :)
    Uwielbiam ten styl ♥

  • Moja kuchnia niestety jest tak maleńka, że względy praktyczne wzięły górę, choc staram się dbać też o estetykę w miarę możliwości :)

    • Alina

      Z najmniejszej nawet kuchni da się wyczarować coś ładnego :)

  • To ja się pochwalę troszkę swoją kuchnią i jednocześnie dam przykład dla innych, w jaki sposób można zagospodarować małą przestrzeń w salonie z aneksem kuchennym w taki sposób,by kuchnia pełniła wręcz rolę dekoracyjną w pomieszczeniu i wcale nie było aż tak widać, że ona tam jest :)
    http://skroc.pl/f1ba2
    Zależało mi na dużej ilości szafek, gdzie będę mogła schować wszystkie sprzęty, na maksymalnym wykorzystaniu miejsca i na designie :) Lubie gotować, więc zależało mi na łatwym dostępie do sprzętów jak i produktów w szafkach.
    O pomoc początkowo zgłosiłam się do Pan Architekt, która zaprojektowała mi piękną łazienkę, niestety projekt kuchni nie był najszczęśliwszy, co uświadomiło mi spotkanie na targach mieszkaniowych z Panem importującym włoskie meble kuchenne – zaproponował nowoczesne rozwiązanie, zajmujące o wiele mniej miejsca.
    Myślałam o wyspie, ale w miejscu krzeseł na zdjęciu pojawi się wkrótce mały stolik jadalny. Teraz też już wiemy, że dolny ciąg mógł być spokojnie o 10cm dłuższy – nie ryzykowaliśmy, bo obawialiśmy się o to, czy będzie wygodnie wyjmować rzeczy z szafek po prawej.

    Dzięki za ten post :)

    • Alina

      Dobre posunięcie z tą zabudową prawej ściany do samego sufitu i stworzenie dodatkowego miejsca na przechowywanie. Mieścisz się ze wszystkim? Nie brakuje małej wyspy?

      • Myślę, że to kwestia organizacji, nie wyjmowania wszystkich produktów na raz, które w danej chwili nie są potrzebne. Jak mama wpadła robić obiad po świętach „z półproduktami” to był problem z mnóstwem półmisków itd, więc korzystałyśmy z dodatkowego stolika by przekładać niektóre rzeczy. Na pewno wyspa by się przydała, ale jednak w moim odczuciu zajęłaby trochę za dużo miejsca. No i wolałam mieć stół, niż jadać przy ławie lub przy wyspie-barze ;)

        • Alina

          Grunt, to dostosować własną kuchnię to własnego stylu życia, a nie słuchać jakiegoś wszystkowiedzącego doradcy.

  • Zdjęcie z drugiej pozycji, a raczej blat z niego jest nie wiele mniejszy od mojej kuchni! :) Z ciekawości kliknęłam w link z tego zdjęcia i zakochałam się w tym domu. Tyle przestrzeni, że spokojnie przemieszczałabym się na wózku, a na piętro zamontowałabym windę… :)

  • Ola

    Co to za sześciokątne kafelkii na pierwszym zdjęciu??? Śliczne są, chociaż nie chciałoby mi się czyścić fug.

    Ja trochę się bałam błyszczących białych i zielonych frontów (mam takie w kuchni), ale okaazły się po prostu SUPER. Brud widać jak na każdych innych i sprzątać trzeba ;) ale bardzo łatwo się czyszczą. Fajną sprawą jest też to, że ciężko je uszkodzić, i nic się nie rozkleja – zostały polakierowane przez lakiernika samochodowego, więc na całej powierzchni drzwi, takrze wenątrz jest gruba warstwa lakieru. Polecam :)

    • Alina

      Pojęcia nie masz jak często trzeba ludziom tłumaczyć, że wszystko się brudzi, pokrywa kurzem i zużywa, dobrze, że to rozumiesz. Nie da się ukryć, że na ciemnych, błyszczących powierzchniach brud widać najbardziej, więc jeśli jednak ktoś chcący zrobić sobie kuchnię w czarnym połysku zaczyna tę kwestię zbyt długo analizować, to staram się mu ten pomysł jak najszybciej wyperswadować.

  • Świetny post. Dokładnie rok temu stałam przed decyzją gruntownego remontu i wyposażenia kuchni. Marzenia miałam ogromne, ale niestety środki ograniczone. No i razem z partnerem zaczęliśmy kombinować, co gdzie ma być. Postawiliśmy na prosty typ kuchni, ale z charakterem. Szafki kupiliśmy gotowe, tylko niektóre poprosiliśmy o poszerzenie. Szafki są średniej jakości. Sprzęty stoją pomiędzy szafkami. Na środku kuchni stoi duuuży stół na 6 osób :) Dużo osób śmieje się, że mamy stół jakbyśmy planowali mieć dużą rodzinę. Wszystko ciągle dopracowuje dodatkami. Jak sobie przypomnę ile razy dziennie wchodziłam z miarą do kuchni i kombinowałam pod górkę z hydraulikiem i gazownikiem, jak przesunąć rury, żeby odprowadzenie znalazło się w innym miejscu niż było, to aż wierzyć mi się nie chce, że udało się co do centymetra rozplanować. Rysunki i wiadomości zostawiane na ścianach dla płytkarza i malarza przejdą do historii :) A elektryk pocił się na samą myśl co jeszcze wymyślimy :P Nie zapomnę codziennych wizyt w sklepie po brakujące kleje, farby. Nie zapomnę godzin spędzonych na wyborze odpowiedniego koloru płytek, farb, frontów szafek. A poszukiwanie w miarę taniego stołu w tym samym kolorze co blat graniczyło z cudem- ściągało sen z powiek. Remont i wyposażanie ciągneło się 2,5 miesiąca. Nie obyło się bez reklamacji lodówki, szafki pod okap oraz sugestii i uwag odnośnie malowania. Zaprojektowaliśmy wszystko we dwójkę, mieliśmy kilka chwil prawdy. O 2 mm otwarcie zmywarki byłoby niemożliwe przez… grzejnik :) o którym zapomnieliśmy przy mierzeniu. Dziś wiem, że wiele rzeczy bym kupiła lepszych jakościowo i nie zaprzeczam, że poradziłabym się projektanta. Ale z drugiej strony taka kuchnia zaprojektowana samemu tworzy taki niezapomniany klimat tego jak każdy szczegół był dopracowywany. Każdy element ma swoją historię :)

    • Alina

      Świetnie to opisałaś – masz kuchnię z historią i dopracowanym samodzielnie każdym szczegółem :) Dlatego właśnie staram się zebrać dla Was rady, które mogą ułatwić zmagania z urządzaniem kuchni i mam nadzieję, że pomogą któremuś z moich czytelników uniknąć popełnienia kilku błędów.

  • Dagmara

    Już za kilka miesięcy będę urządzać swoją kuchnię, meble już mam – bardzo podobne do tych z ostatnich zdjęć, mimo tego iż są one dosyć nowoczesne chcę żeby były trochę bardziej przystępne :) Drewniane blaty, chociaż po Twoim poście muszę przyjrzeć się także granitowi :) Moje pytanie dotyczy przestrzeni pomiędzy szafkami dolnymi a górnymi. Nie chcę standardowych kafelków kuchennych. Bardzo podoba mi się pomysł na imitację cegły, co myślisz o takim rozwiązaniu? :) W miarę możliwości w następnym poście napisz co dobrze się sprawdza w takie miejsca, narażone na wilgoć oraz wysokie temperatury :) Pozdrawiam!

  • Wyspa to moje must have w przyszłej kochni :)

    • Alina

      Nawiązując do treści posta: nie upieraj się na nią jednak za bardzo, jeśli nie będzie odpowiednio dużej przestrzeni na jej postawienie :)

  • Swoją kuchnię projektowałam sama. Przede wszystkim miałam aneks, który zamknęłam, bo nie wyobrażam sobie zapachów przechodzących po całym mieszkaniu. Wiem, że przy większych pomieszczeniach to nie problem, ale w moim przypadku wiem, że to nie byłoby tak łatwo. Na początku zaprojektowałam sobie kuchnię w kształcie litery „L” (w sensie ustawienie szafek), ale że mąż chciał dwudrzwiową lodówkę to okazało się, że nie da rady mieć takiego układu – pominę już fakt, że nie wiedziałam wtedy ile szerokości będzie miała dodatkowa ściana i ile zajmie glazura, więc okazało się, że lodówka lekko zastawiałaby wejście do kuchni. Zmieniłam więc układ na szafki na dwóch ścianach na przeciw siebie i „długi korytarzyk” w kuchni i jestem bardziej zadowolona z obecnego układu niż z litery L :)

  • Ach, po przeczytaniu tych wszystkich rad, jeszcze bardziej nie mogę się doczekać urządzania własnego mieszkania. Chociaż nie wiem czy skorzystam ze wszystkich wskazówek – już od jakiegoś czasu jestem tak zakochana w kuchniach z wyspą, że chyba nikt i nic nie jest w stanie mi jej wyperswadować :P

    PS. Dobrze, że coś mnie tknęło, żeby przed wyłączeniem komputera jeszcze raz sprawdzić czy nie ma nowego posta ;D

  • cymcia

    również należy rozważyć kwestie ewentualnego wygospodarowania małej spiżarni przy kuchni (jeśli jest możliwość miejsca) lub też nawet „brudnej kuchni”, a na etapie projektu np domu- uważnie rozplanuj okna, bo one mogą przeszkodzić w urządzeniu nawet super dużej kuchni. No i pytanie czy w kuchni chcemy stół śniadaniowy, czy jakiś barek itp kwestie :) Ponadto kwestia funkcjonalnego połączenia kuchni z salonem – jeśli jest to aneks, to pomyśleć o wizualnym wydzieleniu, a jeśli samodzielna kuchnia- jak nosimy potrawy do stołu jadalnego :)

    • tak, gdybym mieszkała w domu to na pewno chciałabym mieć spiżarkę :) Super praktyczna sprawa.

  • Angela

    Super-interesujący temat! Kuchnia to moje królestwo, więc Twoje rady przydadzą mi się w moim przyszłym gniazdku ;)

  • Dea

    Jestem właśnie przed remontem kuchni wiec taka seria artykuł to coś w sam razdla mnie, lepszego czasu nie mogłam wybrać!!! Dziękuje ci bardzo:)
    Ja mam problem zergonomia, co przy czym powinno stać, żeby działanie w kuchni i ciag komunikacyjny pomiędzy szczególnymi sprzedali był zachowany, mogłabym napisać o tym coś wiecej w najbliższym czasie?? Byłabym ci bardzo wdzięczna :)
    Ponadto moim dodatkowym problemem jest kwestia zmywarek, jest tego tak wiele ale na co, tak naprawdę należy zwrócić uwagę?? Oczywiście chce była zmywarki była oszczędna ale co jestwazne przywyborze takiego sprzętu ??

    Renty, mam tyle pytań!!!:)

    • Alina

      O ergonomii oczywiście napiszę, a w kwestii zmywarek zorientuj się m.in. w kwestii zużycia wody i energii, głośności zmywarki (lepiej, by było to koło 40dB, bo niektóre modele chodzą jak czołgi), ilości faktycznie istotnych dla Ciebie programów, w wyglądzie koszyków… bardziej i mniej istotnych kwestii jest mnóstwo.

  • Moja kuchnia już urządzona. Wychodzi na to że powinnam wybrać blat granitowy.

  • Ryśka

    Wnioskując, najlepszy dla mnie jest granit. :) Mama chce wprowadzić diametralne zmiany w moim rodzinnym domu. Ma zamiar połączyć kuchnię z salonem/jadalnią i wymarzyła sobie wyspę. Główny powód tego typu innowacji to lepszy kontakt z gośćmi i nawet gotując, czy robiąc zwykłą kawę, może przebywać wraz z nimi. Także we will see! :)

    • cymcia

      lubię wyspy, ale utrzymanie ciągłego porządku tam…….. chyba bym nie umiała :D czasami lubię zostawić patelnię albo garnek na kuchence i kubek w zlewie :D

  • Ech :) co za wspaniałe rady, przydadzą się przy urządzaniu kuchni. Wprawdzie na MOJĄ własną kuchnię muszę jeszcze poczekać, ale wiem, że skoro lubię gotować i kuchnia to moje środowisko naturalne, to nie będę na niej oszczędzać. Być może nawet zwrócę się do specjalisty! Marzy mi się wyspa i jadalnia, chociaż z pewnością nie będę miała do dyspozycji tak wielkiej przestrzeni… a szkoda! Pozdrawiam! :)

  • Od zawsze marzył mi się drewniany blat w połączeniu z białymi frontami na wysoki połysk. Do zamówienia kuchni zostało mi niewiele czasu. Pomysł z frontami na wysoki połysk ewoluował do frontów białych matowych (mam wrażenie, że te z połyskiem mają już wszyscy i są już wszędzie :( ), co mam nadzieję, że będzie lepiej pasowało do mieszkania urządzonego w stylu modernistyczno(lata 60)-nowoczesno-eklektyczno-naturalistyczno-przytulno-muzyczno-artystycznym (uff..). ALE drewniany blat to moja miłość ! A gotuję duuużo… Twój wpis i wszystkie inne dobre rady, które słyszałam mnie troszkę podłamują :( bardzo się skupiam na funkcjonalności wnętrz, żeby były praktyczne i ergonomiczne (a jak, politechnika :D). Boję się, że mój wymarzony drewniany blat będzie głupotą.. a lubię czystość i porządek.

    A taka Madame Edith (bez linków, nietrudno znaleźć, jest boska :D ) – podejrzewam, że non-stop gotująca – wszak blogerka kulinarna – w nowej kuchni ma drewniany, lakierowany (!) blat. I wygląda super

    I co tu zrobić? Co z tym blatem? Jak żyć?

    Dodam, że obecnie funkcjonuje u mnie z powodzeniem blat laminowany (10-letni, praktycznie niezniszczalny). W kuchnio-jadalni będzie duży stół w surowym stylu, celowo postarzany, z rysami, pęknięciami (ale ale, rysy i pęknięcia w blacie raczej niemile widziane, przecież „to niezgodne z BHP”), z matowym bezbarwnym lakierem, tapicerowane modernistyczne krzesła. Ogólnie w całym mieszkaniu dużo drewna w dość surowej postaci.

    Pozdrawiam i oczekuję kolejnych tak praktycznych wpisów ;)

    • Weź sobie laminat w kolorze drewna :-) Taki jak mój ;-)

    • Alina

      Emilio, jeśli drewniany blat to Twoje marzenie, to moim zdaniem nie powinnaś od tego marzenia odchodzić. Musisz po prostu cały czas odpowiednio o niego dbać. Jeśli chodzi o sposób zabezpieczenia, to bardziej niż lakierowanie polecałabym Ci olejowanie. W razie poważniejszych uszkodzeń blat będzie można przeszlifować, zaolejować na nowo i będzie wyglądał jak nowy (w przypadku lakieru również, ale jednak na każdej lakierowanej powierzchni o wiele wyraźniej widać każdą, najmniejszą nawet rysę).

  • Alina fajny post :D szkoda, że na taki nie trafiłam przed swoim remontem :D
    remonty to zmora….zwłaszcza, gdy nie ma się wyobraźni przestrzennej, albo remont robi się po raz pierwszy w życiu. Jak to mówią Pierwszy dom postaw dla wroga, drugi na przyjaciela, a trzeci dla siebie. Uczymy się niestety na błędach. A kuchnia, to zawsze jedno z najważniejszych miejsc w domu. U mnie goście nigdy nie chcą z niej wychodzić i najchętniej tam siedzą, gdy ja coś pichcę :D
    Ale zgadzam się z Tobą wybór szafek jest najmniej ważne, ważna jest funkcjonalność i ustawienie, aby zlew był w odpowiednim miejscu, aby wszystko mieć pod ręką i dopasować wysokość blatu do siebie! nie ma nic gorszego niż za niski blat! albo ciągłe uderzanie głową w okap!

  • Mi się marzyła drewniana podłoga. Niestety zdaję sobie sprawę, że przy codziennym gotowaniu, pieczeniu to zły pomysł.
    Natomiast blat na wyspie mam drewniany. Bałam sie okropnie,bo to nasz blat użytkowy, gdzie przygotowujemy jedzenie i spożywamy posiłki. Bartosz go zaimpregnował i szczerze mówiąc aż się dziwię, że nic mu nie ma. Nie wiem czy to zależy od jakości drewna, w każdym razie znajoma ma wszystkie blaty w kuchni drewniane i kompletnie nic się z tym nie robi.

  • Zaprojektowałam swoją kuchnię, a potem projektant całkowicie zburzył moją wizję i jestem mu za to wdzięczna!!! Ja wybrałam wszystko, fronty, gałki, blaty, kran i sprzęty, ale on ułożył układ idealny. Mam tak funkcjonalną kuchnię, że stoję w miejscy rozpakowując zmywarkę, wszystko pod ręką gdy gotuję. Spiżarkę obok płyty. Jestem w 100% zadowolona ze swojej kuchni :-)
    Jeśli masz ochotę zerknąć to zapraszam http://www.moaa.pl/2013/09/come-come-come-into-my-kitchen.html

    • cymcia

      bardzo ładna kuchnia:) i jak najbardziej poprawny ciąg technologiczny…. no można by się przyczepić, że najpierw lodówka, później zlew, a na końcu kuchenka:D ale to szczegół :D najważniejsze, że jest sporo blatów do pracy! ja zawsze powtarzam, że mała kuchnia nie znaczy zła i niefuncjonalan:D ja mam dużą kuchnię i jest mega mega niefunkcjonalna i się nabiegam w niej jak cholera……

    • Alina

      Bardzo ładnie tam masz, biała cegła na ścianach prezentuje się genialnie!

  • To ja proszę tą notkę o profesjonalistach ;)

  • Bardzo pomocny post :) co prawda projektowanie kuchni jest przede mną (w bliżej nieokreślonej przyszłości), ale na pewno warto wiedzieć, na co zwrócić uwagę :)

  • Świetny wpis, zwłaszcza moment o blatach!

  • Moje rady to:
    1. porządny ciąg roboczy: lodówka – blat – zlew – blat – kuchenka – blat,
    2. szafki z drewnianymi frontami (talerze na półkach się kurzą i przed użyciem trzeba je myć – fajnie wygląda w katalogu IKEA, ale jest niepraktyczne; nie lubię też szklanych drzwiczek, bo to, co jest w środku, wprowadza nieład na zewnątrz, choć może jeśli masz jednolitą zastawę…)
    3. płaskie fronty szafek (bez wcięć, rzeźbień i innych ozdób – tylko kłopoty ze sprzątaniem),
    4. sprzęt AGD – bez udziwnień, bo dużo kosztuje i – wbrew obietnicom producentów – psuje się.
    Wyszło, że preferuję siermiężny styl… Nie, tylko prostotę :)
    Bardzo fajny wpis.
    Pozdrawiam,
    A.

  • Jestem świeżo po przeprowadzce i szukam inspiracji jeśli chodzi o zaprojektowanie wnętrza mojego nowego mieszkania. Nie powiem – Twój post jest mega użyteczny chcoiaż docenię go na pewno dopiero jak zajmę się kuchnią a zostawiliśmy ją sobie na deser. Podoba mi się jak to wszystko napisałas, od razu wiedziałam, które rady skierowane są do mnie – dużo gotuję, nie lubię sprzatać, cenię funkcjonalność (jasne kolory, granit i dobre systemy w szafkach – jak dziwne, że tyle zapamiętałam ale to znaczy, ze serio fajne skontruuowałaś ten artykuł). Nie mogę się doczekać drugiej części! Zamierzasz pisać podoben rzeczy o łazience, salonie i sypialni? Może wstrzymam się z remontem… :P

  • To prawda, funkcjonalna kuchnia to chyba najważniejsze miejsce w domu. Moja nie jest najgorsza, choć i tak trochę brakuje miejsca na różne rzeczy, będę musiała pomyśleć nad dołożeniem jakichś szafek. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.

  • Kuchnia faktycznie jest damnie najgorsza w planowaniu mieszkania. Wszelkie rady czytam jak szalona, póki mam czas jeszcze zrewidować swój plan :) Szczególnie będę czekać na blaty. Wstępnie zdecydowaliśmy się na granit, ale może jeszcze warto się zastanowić, a już na pewno warto mieć plan awaryjny, w razie gdyby nasz budżet zaprotestował ;) Wydaje mi się jednak, że jak już trzeba iść na kompromis, lepiej oszczędzić na frontach niż blacie – te pierwsze jest znacznie łatwiej wymienić…

  • Powoli się przymierzam do urządzania własnej kuchni i pytań mogę wiele wymyśleć! Obecnie najbardziej jednak zastanawia mnie jakie są możliwości w wykorzystaniu rogowych szaf (w kącie pomiędzy prostopadłymi blatami)? Koszowe, obrotowe pojemniki na naczynia zupełnie mi się nie podobają i przychylam się do półek. Tylko jak duża musi być taka szafka by wygodnie z niej wyciągać naczynia? Jak masz inne, ciekaw pomysły na rogowe szafki, to z chęcią bym o tym poczytała :)

    • Alina

      Na pewno mówię ten temat w następnym wpisie :)

      • Dominika

        Ja mam takie, trzymam tam(w kącie) rzeczy rzadko używane(tortownica(taka na stół na przyjęcie :p), termos na obiad itp), dodatkowo jak cos tam się daje, to warto by były to rzeczy duże, aby łatwiej się je wyciągało :)

  • W jednej z książek Jamie’go Olivera jest fajna rada odnośnie urządzania kuchni: bierzemy plan naszej przyszłej kuchni i wyobrażamy sobie, że gotujemy w niej ulubioną potrawę. I rysujemy drogę, jaką musimy przebyć (czyli np. zaczynamy od lodówki, przechodzimy do zlewu, później blat, następnie piekarnik, itp.). Jeśli na planie wyszedł nam las przecinających się kresek, to wiedzmy że coś jest nie tak :) Ja dzięki temu zmieniłam lokalizację zlewu i mniej muszę się nachodzić w czasie gotowania :)

    • Alina

      Dobry patent!

    • ulciakk

      To się nazywa ciąg technologiczny. Prawidłowe zaprojektowanie stref (strefa zapasów, przechowywania, zmywania, przygotowywania oraz gotowania i pieczenia) pozwala na łatwiejsze i przyjemniejsze korzystanie z kuchni.

  • z moich doświadczeń mogę jeszcze dodać kilka rzeczy:

    po pierwsze – nawet jeśli mało używa się szafki, to te otwierane w górę powinny mieć blokadę (czyli otwieramy i się nie zamyka, dopiero przy pchnięciu w dół opada powoli na dół) i warto na to więcej pieniędzy, bo niestety z czasem te tańsze już nie trzymają i ciężko jest cokolwiek wyciągnąć z szafki czy coś w niej poszukać, bo można dostać szału, kiedy koniecznie musimy trzymać front jedną ręką :P

    po drugie – fajnie wygląda szkło bądź plexi (ale wolę to pierwsze) zamiast kafelków nad blatem. Za tą szybę można włożyć jakiś fajny print – np. wzory ludowe etc. Oczywiście o ile będzie nam się chciało to potem czyścić – choć uważam, że jest to łatwiejsze w utrzymaniu niż kafelki ;)

    po trzecie – jeśli wybieramy kuchnię/palniki gazowe – zastanówmy się, czy warto aby żeliwo było przesadnie „uniesione” – często garnki mogą się z tego ześlizgiwać! W mojej rodzinie kilka osób zdecydowała się właśnie na takie i teraz bardzo żałują. Natomiast jeśli decydujemy się na kuchenkę elektryczną/indukcyjną to warto poczytać opinie i kupić DOBRY sprzęt (zaznaczam że nie wszystko co drogie jest dobre). Ja w obecnie wynajmowanej kawalerce mam stary typ tych kuchenek i niestety ale robienie obiadu trwa na takiej płycie 3x dłużej :( na szczęście nie przekłada się to na jakieś kosmiczne rachunki za prąd.

    po czwarte – jeśli mamy aneks kuchenny to fajnie aby kuchnia była dopełnieniem pokoju, pasowała do siebie kolorystycznie i stylowo, ale to chyba wszyscy wiedzą ;)

    po piąte – w wielu miejscach czytałam, że warto zamiast typowo BIAŁYCH mebli wybierać takie bardziej wpadające w ECRU (lub odcień między białym a ecru), wtedy mamy pewność, że szafki będą wyglądały dłużej świeżo i nie będą żółknąć (co zdarza się po kilku latach nawet w najlepszej jakości meblach)

    po szóste – pomyślmy zawczasu o tym, że kiedyś na 100% kupimy zmywarkę (wiem co piszę) :D więc w planach warto wyznaczyć dla niej miejsce, nawet jeśli z początku nie będziemy się w nią zaopatrywać

    po siódme – i chyba ostatnie – lepiej odłożyć więcej pieniędzy (tak „na wszelki wypadek”) bo bardzo często okazuje się, że coś dodatkowo wyskoczy w kosztach, ale to chyba przy remoncie wszystkiego warto tak robić ;)

    • Alina

      Sytuacja, o której piszesz występuje przy najtańszych siłownikach gazowych, od których na szczęście zaczyna się odchodzić. Droższe systemy można odpowiednio wyregulować, więc zgadzam się, że warto w nie zainwestować. Jeśli ktoś rzadko korzysta z wiszących szafek, a stara się zmieścić w okrojonym budżecie, to moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem są tradycyjne zawiasy.

      O większości poruszonych przez Ciebie kwestii mam zamiar, zgodnie z zapowiedzią, napisać.

      Co do bieli – to to jeden z najtrudniejszych kolorów. Bardzo trudno jest dopasować odcienie różnych materiałów, czyli np. biel lakieru na frontach, do bieli blatu, bieli płytek i bieli polakierowanego szkła, no i na dodatek każdy z materiałów żółknie w inny sposób.

  • Punkt 2 najtrudniejszy:)

  • Kurcze Alina!!!
    Mam nadzieję, że nie zabrzmię banalnie, ale po prostu Cie podziwiam! Podziwiam Twojego bloga, podziwiam to, co robisz na YT, podziwiam Twoja urodę… Jejku, jesteś w czepku urodzona! Gratuluję Ci serdecznie tej głowy pełnej pomysłów i czekam na więcej postów-wszelkiej maści! ;)
    Tak trzymaj!

    • Alina

      W czepku urodzona? A ja zawsze myślałam, że po prostu ciężko na wszystko pracuję ;)

  • a ja za dosłownie kilka tygodni będę podejmować wyzwanie projektowania własnej kuchni i nie wiedziałam, ze aż tyle spraw muszę wziąć pod uwagę… ale jestem dobrej myśli :)

  • Dominika

    Te rady są niezłe, ale mistrzem jest moja mama – po przeprowadzce do nowego mieszkania zostawiła remont kuchni na koniec(ze względu na budżet i trójkę małych dzieci było to po kilku latach od wprowadzenia się ;) ). Przez ten czas sama zaprojektowała całą kuchnię, idealnie zgraną z salonem(jedno pomieszczenie). Mówiąc zaprojektowała mam na myśli wszystko – układ mebli, każdy cm w szafce, szufladach pod wymiar wyposażenia(!!). I naprawdę śmiem twierdzić, że wyszła kuchnia idealna.
    I polecam wszystkim głębokie szuflady zamiast szafek, są zdecydowanie wygodniejsze :)

    • Alina

      Projektowanie pierwszej kuchni jest najtrudniejsze, któraś z kolei to już pestka. Wiemy, co się sprawdzi, znamy swoje potrzeby i przyzwyczajenia.

  • Oliwia

    Funkcjonalna kuchnia to numer jeden na mojej liście ZMIANY W DOMU. Obecną choć planowałam w najdrobniejszych szczegółach, skupiałam się na materiałach z jakiej mają zostać wykonane meble – po prostu się nie udało. Wszystko wygląda przecudownie, jednak po otworzeniu szafek, w których niestety miejsca nie jest za dużo, porażka. A tak, tej szklaneczki nie wyrzucę – bo pamiątka rodzinna. Tego talerzyka też nie, bo jest zbyt ładny. A 7 talerzy każdego rodzaju też się przyda, na wypadek rodzinnego obiadku.
    Już nie mówiąc o sprzęcie kuchennym. Toster do tostów okrągłych, toster stary, ale który przyda się Tacie.

    Po moim przypadku widać, że albo trzeba dostosować miejsce do posiadanych bibelotów. Albo pozbyć się rzeczy zbędnych.

  • Emi

    Zgadzam się z tym co napisałaś :) w dokładnie taki sam sposób projektowałam własną kuchnię w której urzęduję już prawie 3 tyg :D mimo, iż finanse najbardziej ograniczają marzenia udało mi się swoje spełnić :D

  • anna

    Te propozycje kuchni to wg mojejn są wielkie , mieszkam w bloku z wielkiej płyty i moja kuchnie jest takiej wielkości że jak myje naczynie przy zlewie to przy bufecie nikt się nie zmieści no może rozmiarów suchych modelek .i jak widze wielkość kuchni jak wyżej to aż zazdroszcze bo zawsze marzyłam aby w kuchni stał stół lub aby była jako otwarta przestrzeń z pokojem dziennym ale to marzenia .

    • Maria

      Ja mam też podobną sytuację z kuchnią w bloku, ciasno straaasznie… ale w sumie te kuchnie na fotografiach to takie raczej „poglądowe” są, a najważniejsze to żeby dobrze przemysleć te uwagi odnosnie materiałów i własnych priorytetów. Tak czy inaczej, mała kuchnia – nie znaczy mniej myślenia ;))

  • Moim zdaniem kuchnia powinna byc taka żeby chciało się do niej wchodzić, gotowac i jeść. Uwielbiam jasne wnętrza i przestronne z nutką świerzośći. twoje porady bardzo praktyczne i ciekawe!:)

  • Aż żałuję teraz, że mam już urządzoną kuchnię :)

  • Karolina

    Masz może pomysł jak odnowić szafkę balkonową? Moja ma z zewnątrz chyba taką dosyć grubą okleinę/ewentualnie cienką sklejkę (nawet nie wiem jak to nazwać). Chciałabym coś z nią zrobić bo ma okropny kolor, marzy mi się biała, ale niestety nie praktyczna więc może jakiś jasny beż lub szarość. Tylko myślę co można z nią zrobić żeby nie pogorszyć jeszcze bardziej jej stanu :)

  • sourbiscuit

    Z kwestii praktycznych, warto jeszcze rozważyć pomalowanie kuchni odpowiednią farbą. Przy kilku remontach nie mogłam wybrać tej, która wytrzymałaby warunki panujące w takim pomieszczeniu (a gotuję sporo), aż w końcu trafiłam na Śnieżka Kuchnia Łazienka.

    • ja mam w kuchni farbę strukturalną pokrytą bezbarwną bejcą – to dość rzadkie rozwiązanie, ale to daje 100% zmywalność, zachlapaną ścianę szorować można szczotką z mydłem!

      • Basia Michałek

        Ale to jakaś specjalna bejca, o podwyższonej odporności na wilgoć i tłuszcz? Nie wiem jak zwykła sprawdziłaby się w kuchni gdzie sporo się gotuje… no ale brzmi ciekawie!

    • ulciakk

      Farby ceramiczne – reklamuje je Amaro – genialne! I w kuchni i w łazience. Mamy beżowe i miętowe kolory. Zmywają się rewelacyjnie ;)

  • Ola

    Czy mogłabyś w nowym poście kuchennym przedstawić rozwiązania do szafek kuchennych inne niż karuzele i MagicCornery, które kosztują majątek? Pod koniec roku będę urządzać swoją pierwszą kuchnię :) Dodam, że dostęp do narożnika będzie albo pod zlewiem, albo pod płytą grzejną.

  • Pingback: Jak urządzić funkcjonalną kuchnię? Część 2 | Design Your Life()

  • Niedawno urządzałam swoją wymarzona kuchnię – w moim własnym mieszkaniu, od A do Z mój projekt i muszę powiedzieć, że najważniejszy to punkt 3 – skonsultuj się ze specjalistą. miałam różne pomysły, ale przy konfrontacji ze stolarzem okazało się, że niektóre muszę… wybić sobie z głowy i po roku użytkowania kuchni cieszę się, że mu zaufałam. Aha i zgadzam się z tym, że nie warto na wszystkim oszczędzać – kuchnię robi się na lata, ja wybrałam nie najtańszego stolarza, ale zrobił świetną robotę, jakoś od początku się z nim „dogadywałam” i to mnie przekonało.

  • Ciekawe, ja właśnie dzisiaj u siebie zamieściłam post o błędach jakie popełniłam urządzając swoje M (oraz o rzeczach, gdzie nie posłuchałam praktycznych rad i nie żałuję). W kuchni akurat jedynie 2 rzeczy bym zmieniła – baterię zamocowałabym w zlewie a nie w blacie, bo blat z drewna ciężko znosi polewanie wodą ;) I zlew teraz wybrałabym jednak dwukomorowy. Pozdrawiam!

    http://www.caseofstyle.com/2014/03/wnetrze-adne-czy-praktyczne-its-time.html

  • świetne są wnętrza skandynawskie, szczególnie w kuchni. Wnoszą sporo światła, co sprawia, że wnętrze optycznie wydaje się większe.

  • Kuchnia to według mnie najważniejsze pomieszczenie w domu, dlatego najdłużej zastanawiam się nad tym jak ja zaaranżować w nowym mieszkaniu. Lubię gotować, dlatego kuchnia moich marzeń musi być rodzinna i praktyczna. Dobrze, że zwróciłaś uwagę na ustawieni sprzętów AGD. Ich układ trzeba dobrze zaplanować, żeby gotowanie sprawiało radość a nie kłopot. Ja rozdzielę płytę indukcyjną i lodówkę blatem, na którym będę mogła przygotowywać posiłki. Bardzo podobają mi się jasne barwy, bo przypominają mi dzieciństwo i są bardzo rodzinne. Sama chciałabym mieć kremowe meble.

  • ona

    oj marzy mi się, takie małe kafelki, cegiełki, piekarnik do zabudowy, różne blaty, kamień, stal i drewno, oraz piękna zastawa.

    • Laura Che

      No właśnie, czy orientujecie się gdzie można kupić kafelki-cegiełki o wymiarach mniejszych niż standardowe płytki „metro”?

  • Pingback: Pięć plus pięć | Design Your Life()

  • Miła

    jak ja zazdroszczę wszystkim ludziom, którzy mają dużą kuchnię i mogą ją ciekawie urządzić. Moja kuchnia, która powinna raczej nazywać się wnęką kuchenną, jest klitką, w której dwie osoby mogą przebywać pod warunkiem, że nie wykonują gwałtownych ruchów. Trochę pomogło to, że pomalowałam ją jasnym kolorkiem z palety śnieżka satynowa, zrobiło się jaśniej, co oczywiście nie zmienia faktu, że jest ciasno i nic więcej nie można zrobić. Ufff, wylałam swoje frustracje :-)

  • Karina

    Zawsze marzyłam o duzej kuchni. Zawsze. A czasami marzenia się spełniają :) Cięzką pracą udało mi się i mam! Sporo czasu zajął mi dobór odpowiednich mebli i sprzętu kuchennego. Ale udało się! Jest piękna i przestronna. Nie mam słów. Część mebli sprowadzana z zagranicy a część tu na miejscu. Szukaliśmy długo i namiętnie, w różnych miejscach ale zostaliśmy w Warszawie w Centrum Mega Meble. Pokazałabym wam zdjęcie bo kuchnia jest po prostu boska. Kuchnia boston, drewno czereśnia, kolor orzech. Meble to Rad – Pol. :) Nie pamiętam, zebym była tak szczęśliwa jak teraz :)

    • madame

      Moja znajoma też mówiła o tym centrum meblowym – chyba naprawdę mają tam fajne meble :) U mnie też przydałaby się zmiana mebli i wyposażenia w kuchni, bo wygląd blatów i szafek woła o pomstę do nieba! W ogóle to bardzo fajny wpis, bardzo inspirujący :)

  • Anna Kalinowska

    W tej kuchni kolorystyka jest największym atutem, mój ulubiony trend, wybrałabym do niej białą zastawę stołową Villeroy

  • Justyna

    Cokolwiek człowiek wymyśli, i tak według mnie lepiej z kimś to skonsultować. Pamiętam jak sama zaprojektowałam sobie kuchnię a potem spotkałam koleżankę która okazało się że pracuje w firmie zajmującej się tym profesjonalnie (swoją drogą polecm blackcatstudio) i wtedy zrozumiałam że czasem to co się chce nie jest do końca praktyczne a porada kogoś kto się na tym zna jest po prostu bezcenna…

  • Basia Michałek

    Polecam gorąco blat z granitu. Inwestycja spora, ale naprawdę rzecz na lata, a estetyka cieszy każdego dnia. Oczywiście najbardziej się opłaca jeśli sporo gotujecie :)

  • Magda Śrubarczyk

    Moja kuchnia ma nieregularny kształt – 2metry szerokości, prawa ściana 1.8 m, lewa 2,25 m ale za to z oknem przez całą długość. W lipcu remont… trzymajcie kciuki za mój zmysł organizacyjny, bo projektuję samodzielnie, a gotuję dużo. Musi być funkcjonalnie. Do granic możliwości.

  • Dobre zaprojektowanie kuchni, urządzenie jej w taki sposób aby była funkcjonalna i do tego atrakcyjna – czasami jest nie lada wyzwaniem. Uważam, że tak naprawdę dobrego architekta, dekoratora wnętrz poznaje się właśnie po sposobie urządzenia kuchni oraz łazienki. Nie żeby było ładnie, sterylnie jak na zdjęciach magazynowych – tylko w taki sposób, aby można było w pełni korzystać z każdego mm przestrzeni. Kuchnia tak naprawdę jest sercem większości domów i spełnia milion innych funkcji na co dzień. Super cykl – na pewno będę regularnie zaglądać :) pozdrowionka

  • Tomasz

    Jak urządzaliśmy kuchnię z żoną to na pierwszym miejscu postawiliśmy sobie za zadanie żeby znaleźć jakiś trwały, łatwy w czyszczeniu materiał. Spędzamy tam mnóstwo czasu więc kuchnia musi być funkcjonalna i wytrzymać z nami najlepiej kilka lat. Zamówiliśmy więc wstępny projekt na stronie Kuchnie a3. Bardzo się nam spodobał więc zamówiliśmy już szafki. Mogliśmy wybrać totalnie wszystko – od materiału, po kolor, wykonanie, łączenie stylów. Dla mnie to duże udogodnienie:)

  • Janka

    Jak urządzaliśmy kuchnię z mężem to na pierwszym miejscu postawiliśmy sobie za zadanie żeby znaleźć jakiś trwały, łatwy w czyszczeniu materiał. Spędzamy tam mnóstwo czasu więc kuchnia musi być funkcjonalna i wytrzymać z nami najlepiej kilka lat. Zamówiliśmy więc wstępny projekt na stronie Kuchnie a3. Bardzo się nam spodobał więc zamówiliśmy już szafki. Mogliśmy wybrać totalnie wszystko – od materiału, po kolor, wykonanie, łączenie stylów. Dla mnie to duże udogodnienie:)

  • Edith Jubère

    Ja się podparłam doświadczeniem profesjonalistów z pracownie architektonicznej ARCHITETTO. Jednak nie ma co oszczędzać na siłę i kombinować po swojemu, bo to naprawdę może skończyć się fiaskiem i zmarnowanymi pieniędzmi. A remont, urządzanie czy stylizację wnętrz robimy nie na parę tygodni czy miesięcy, tylko na dłużej.