Podróżnicze niezbędniki – urządzenia, gadżety i aplikacje mobilne

Od wczoraj jestem już w domu i usiłuję na nowo się odnaleźć w odrobinę mniej zachwycającej rzeczywistości ;) Na świeżo po podróży przygotowałam dla Was listę moich prywatnych niezbędników, bez których nie wyobrażam sobie tego wyjazdu i które z pewnością zabiorę ze sobą wybierając się gdzieś w przyszłości. Zapraszam do obejrzenia vloga o przydatnych w podróży urządzeniach, gadżetach i aplikacjach.

Vlog – podróżnicze niezbędniki

 

Przydatne urządzenia: przenośna ładowarka USB i adapter na karty SD

Przenośna ładowarka to moim zdaniem must have każdego aktywnego użytkownika smartfona. Przy intensywnym używaniu mój Galaxy S3 potrafi rozładować się w połowie dnia! Od tej pory ładowarka w torebce będzie towarzyszyć mi już stale. Model, który posiadam pozwala na jedno pełne naładowanie baterii i jest wielkości opakowania szminki.

Adapter na karty SD ratuje życie użytkownikom urządzeń Apple. Dzięki adapterowi miałam dostęp do zrobionych lustrzanką zdjęć i mogłam kilka z nich umieścić w ostatnich postach na blogu.

Podróżnicze niezbędniki

 

Przydatne aplikacje na tablety i smartfony

W filmie mówiłam o aplikacjach: Blogsy, Afterlight, Viber oraz WhatsApp, które będą na mojej liście stale używanych w czasie wszystkich następnych wyjazdów.

 

Przydatne w każdej podróży

Koniecznie plan miasta, porządny przewodnik (ja niestety nie trafiłam najlepiej z zakupem, posiadane przeze mnie przewodniki z National Geographic były o wiele lepsze i przyjemniejsze w używaniu) oraz… ręcznik z mikrofibry. W hotelach ręczniki zawsze się dostaje, ale przy założeniu taniego podróżowania i nocowania w hostelach ręcznik kąpielowy lepiej jest mieć własny. Ten z mikrofibry jest lekki, chłonny, szybko schnie i zajmuje kilkakrotnie mniej miejsca niż tradycyjny ręcznik. Na co dzień zabieram go ze sobą na siłownię.

podroznicze-plany-rzym

 

To już wszystko dzisiaj, a ja zabieram się za segregowanie zdjęć z wyjazdu i składanie nagranego materiału video. Udanej reszty weekendu!

A może ktoś z Was ma jakieś – rzecz jasna “nieoczywiste” – pomysły na uzupełnienie podróżnego bagażu?