Przepis na mleko migdałowe i kilka słów o zmianach w diecie

W poście o moich planach i celach na 2014 rok pisałam Wam, że planuję zająć się trochę moją dietą. Chyba pierwszy raz w życiu poświęcam jej więcej uwagi nie po to, by schudnąć, ale po to, by być zdrowsza i czuć się lepiej. Zmiany staram się wprowadzać powoli, krok po kroku i bez szalonych zrywów, bo nie chcę odmawiać sobie wszystkiego, co smaczne, by później po raz kolejny wrócić do starych przyzwyczajeń.

 

Planuję zrobić sobie niedługo testy na nietolerancję pokarmową, a w międzyczasie staram się na własną rękę wytropić składniki, które mi szkodzą. Bo coś ewidentnie mi nie służy i pomimo leczenia mój biedny układ pokarmowy jest w opłakanym stanie. Naczytałam się o mleku i całym nabiale – i na dobry początek postanowiłam je odstawić. Staram się nie demonizować żadnego ze składników żywieniowych – nie lubię, gdy ktoś mi mówi, że np. mleko czy mięso są ZŁE. Wolę przekonać się na samej sobie, czy dostrzegę korzyści z ich odstawienia. Problem z tym, że uwielbiam wszelkiej maści owsianki (taka ugotowana na wodzie mi nie smakuje…), kawę z mlekiem oraz różnego rodzaju koktajle (na bazie mleka, czy jogurtu). Z tego względu postanowiłam poszukać roślinnej alternatywny dla mleka i okazało się, że wybór jest zaskakująco szeroki.

Nie chcę się dzisiaj rozpisywać zbyt szeroko o tym, dlaczego warto lub nie warto pić takiego, czy inne mleko. Co powinno się jeść, a czego nie. Lepiej będzie, gdy każdy z Was zrobi sobie własny research, zwłaszcza że ilość publikacji w internecie na ten temat jest naprawdę duża. Mam do przeczytania kilka książek i dużo informacji do przyswojenia :)

Oprócz mleka krowiego dostępne są mleka roślinne:

– mleko kokosowe
– mleko ryżowe
– mleko słonecznikowe
– mleko z orzechów nerkowca
– mleko sezamowe
– mleko migdałowe

Wszystkie przygotowuje się w taki sam sposób – łącząc 1 szklankę namoczonych nasion z 3-4 szklankami wody źródlanej lub przegotowanej. Prawdę mówiąc byłam zdziwiona, jak bardzo jest to proste. Gotowe mleka roślinne są dostępne w niewielu sklepach, a gdy są – są bardzo drogie (litr kosztuje nawet kilkanaście złotych). Znacznie bardziej opłaca się zrobić je w domu samodzielnie.

 

Przepis na mleko migdałowe

Ze 150g migdałów uzyskujemy około 1 litra gotowego mleka, które można przechowywać w lodówce przez 2-3 dni. Minimum 8h przed przygotowaniem mleka zalewamy szklankę migdałów (ok. 150g) chłodną wodą – najlepiej jest zrobić to na noc. Na zdjęciach możecie zobaczyć moje migdały przed i po namoczeniu, pięknie napęczniały. Nie trzeba ich obierać – chociaż jeśli ktoś woli tak zrobić, to oczywiście może (trzeba to jednak zrobić po około kwadransie od zalania gorącą wodą).

Przepis na mleko migdałowe - Designyourlife.pl

Po 8h wodę z migdałów odlewamy, płuczemy migdały na sitku i przekładamy do blendera. Następnie dolewamy wodę przegotowaną lub źródlaną i blendujemy.

Przepis na mleko migdałowe - Designyourlife.pl

To wszystko! Pozostało nam już tylko przelać zblendowaną miksturę przez sitko wyłożone gazą, a następnie mocno odcisnąć masę.

Przepis na mleko migdałowe - Designyourlife.pl

Przygotowując mleko kierowałam się m.in. wskazówkami z Kotlet.tv i łączyłam migdały z każdą szklanką wody osobno. Naczynie od mojego blendera jest niewielkie, więc tak było najwygodniej. To znaczy:

– zblendowałam wszystkie migdały z 1 szklanką wody, przelałam przez sitko z gazą, odcisnęłam
– zblendowałam wcześniej rozdrobnione migdały z 2 szklanką wody, przelałam przez sitko z gazą, odcisnęłam
– zblendowałam wcześniej rozdrobnione migdały z 3 szklanką wody, przelałam przez sitko z gazą, odcisnęłam
– zblendowałam wcześniej rozdrobnione migdały z 4 szklanką wody, przelałam przez sitko z gazą, odcisnęłam

Na innych blogach widziałam, że można zmiksować wszystkie migdały z 4 szklankami wody jednocześnie (jeśli mamy odpowiednio duże naczynie). Niektórzy również obierają migdały przed połączeniem ich z wodą – aczkolwiek nie jest to koniecznie, więc wolę iść na łatwiznę i tego nie robić. Skórki nie zabarwiają mleka.

Teraz muszę jeszcze wymyślić jak wykorzystać „papkę” z migdałów, która mi została. Macie może jakiś pomysł?

Przepis na mleko migdałowe - Designyourlife.pl

Dzisiejszy post jest wstępem do kolejnego, który pojawi się na blogu już jutro rano. Przedstawię Wam moje dwa ulubione przepisy na pożywne śniadanie. Jeśli macie ochotę przygotować sobie jutro coś pysznego, to czym prędzej zalewajcie migdały wodą ;)

Przepis na mleko migdałowe - Designyourlife.pl

Próbowaliście kiedyś mleka roślinnego, macie swoje ulubione? A może pijecie sojowe? Czytałam trochę o soi i wzbudza ona sporo kontrowersji. Trudno jest znaleźć ostatnio składniki, które byłyby aprobowane wszędzie i przez wszystkich… Chwilami już naprawdę nie wiadomo czym się kierować!

  • Post jak najbardziej dla mnie, gdyż mam nietolerancję laktozy. Tyle, że czasem grzeszę ;-)
    Zapraszam do mnie, ostatnio napisałam posta o moim odżywianiu :-)

    • Polecam też mleko sojowe, jest dostępne w większości sklepów i to w całkiem rozsądnej cenie! Migdałowe brzmi świetnie – nigdy nie próbowałam, ale gdy tylko wygospodaruję chwilkę przygotuję takie w domu :)

  • Ania

    Dzięki wielkie za ten wpis!

  • Nigdy nie próbowałam czegoś takiego. A jestem zbyt leniwa, by zrobić to sama. Domyślam się, że było pyszne! Czekam na kolejne posty :)

  • Czytelniczka

    Super post! Wracając do organizera chciałam zapytać jak mogę go spiąć, ponieważ bindowanie ani segregator nie wchodzi w grę ? :)

    • Dlaczego bindowanie ani segregator nie wchodzą w grę?

      • Czytelniczka

        Ponieważ w mojej miejscowości nie ma punktu ksero, a nie wiem czy segregator wyglądał by tak samo efektownie jak Twój organizer ? :)

        • Myślę, że segregator z małymi kołeczkami mógłby wyglądać całkiem fajnie. Co do bindowania, to bindownice mają czasem również w sklepach papierniczych. No i przychodzą mi jeszcze do głowy takie plastikowe listwy, w które wsuwa się kartki, ale one nie są stałym połączeniem i mogą się zsunąć.

          • Czytelniczka

            Dziękuję, bardzo mi pomogłaś :D :) <3

    • Milena

      Segregator czemu nie? A może zrobisz organizer za pomocą zszycia, coś a’la książka? wtedy i okładkę możesz zrobić własnoręcznie, np. https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1609670_621760041221905_1313574397_n.jpg – tu akurat jest na sprężynie ale chodzi mi o okładkę :)

  • Nigdy nie słyszałam o takich mlekach… :)
    Chętnie bym je spróbowała i sprawdziła jak smakuje, chociaż wydaję mi się, że bardzo bym je polubiła bo uwielbiam migdały ;)
    W wolnym czasie na pewno spróbuję je przyrządzić!

  • Pilam kiedys mleko migdalowe, ale kupne, wiec tu smak na pewno jest inny. Nie przypadl mi do gustu, ale moze kiedys znow sie skusze. Nie mam pojecia co z ta papka zrobic, moze dodawac do porannej owsianki? Na zdjeciu widze awokado, wiec czekam z niecierpliwoscia na jutrzejsy wpis. Uwielbiam to cudo :) Pozdrawiam

  • Khaleesi

    Wygląda pysznie! :)
    To prawda, obecnie trudno o soję niemodyfikowaną genetycznie.

  • Aga

    Od dawna zbieram sie za zrobienie wlasnego mleka migdalowego, jednak musze sie rozejrzec za gazą :) serdecznie polecam Ci mleko bez laktozy z Lidla, ktore kosztuje mniej niz 4 zl, a sluzy ludziom z naprawde duza nietolerancja. Moj chlopak wiele lat odmawial sobie ulubionow platkow z mlekiem, a od kiedy odkrylismy to mleko to nawet ja zamienilam zwykle wlasnie na to bez laktozy. :) buziak!

    • Nie wiedziałam, że w Lidlu jest takie cudo… sprawdzę to na pewno.

      • Ja tez kupuje to mleko z lidla bez laktozy:-) Jest super i tansze od sojowego:-)
        Pozdrawiam:-)

        • Carrie

          dzięki za info :) mam problemy po jedzeniu mleka (a niestety trudno jest mi się oduczyć jedzenia platków na śniadanie codziennie…), i właśnie zastanawiam sie czy nie mam tej nietolerancji, kupiłam dzis to lidlowe na próbę, zobaczymy czy odczuję zmianę :)

          • Świeczek

            Wtrącę się, bo sama mam problem z nietolerancją produktów mlecznych… I to nie to samo, co nietolerancja laktozy. Jeśli np. w testach, o których mówi Alina, wyjdzie nam nietolerancja mleka (jak mnie), to znaczy, że jesteśmy uczuleni na białko zawarte w mleku, nie na cukier – a laktoza to cukier. Alergia na mleko, obojętnie którego typu, a nietolerancja laktozy, to dwie różne sprawy.

  • Musisz jeszcze uważać jakie testy wykonujesz, większość z nich kosztuje masę pieniędzy, a dietetycy uważają wyniki za oszustwo tak jest np. z testem kropli krwi… Poczytaj trochę o tym, bo naciaganych metod nie brakuje.

    • Masz jakąś radę odnośnie tego jak i gdzie powinien być wykonany taki test?

      • Justyna

        Hej! Mam ten sam problem jesli chodzi o sprawy pokarmowe. W zeszlym roku zrobilam test na nietolerancje mleka krowiego, i wyszlo ze mam grupe 0 czyli teoretycznie toleruje mleko. Ale w rzeczywistosci projekt caly czas wystepuje. Konsultowalam z lekarzem ten wynik i on stanowczo stwierdzil, ze mam nietolerancje. I komu tu wierzyc? Chyba rzeczywiscie szkoda kasy na badania, lepiej samemu potestowac co nam sluzy a co nie, chociaz czasem ciezko odkryc w czym tkwi problem…

  • agniecha1988

    Masz bardzo ciekawy blog :)
    Ja też nie toleruję laktozy niestety…Próbowałam już mleko migdałowe ale takie kupne, bo jestem leniuch :D i jakoś specjalnie mi nie podchodzi, wydaje mi się takie nijakie. Do soi też jakoś specjalnie nie jestem przekonana, także beznadzieja…
    Czekam z niecierpliwością na dalsze posty o takiej tematyce i serdecznie pozdrawiam :)

  • Bardzo lubię mleko sojowe waniliowe. Da się go ustrzelić już po 8-9zł za litr. Przy moim zużyciu (także do owsianki) litr starcza mi na 5 śniadań :) Do tego dodaję trochę płatków migdałów, rodzynki albo inne bakalie i pyszne śniadanie gotowe!

    Co do innych rodzai mleka to próbowałam owsiane (robiłam na jego bazie sos beszamelowy), jest dosyć neutralne w smaku. Podobno pyszne jest orkiszowo-migdałowe, ale nie miałam jeszcze okazji testować.

    • Ewka

      To drogo 8-9 zł za litr. W ekologicznym sklepie w którym ja kupuję takie mleka, kosztują one od 4 do 7 zł. Zwykłe kosztuje 4 zł, waniliowe czy czekoladowe 5 zł a w wyższej cenie są mleka wzbogacone wapnem czy algami.

      • Ewka

        Dodam że podane przeze mnie ceny to też ceny za 1 litr :)

  • Możesz zrobić fajny peeling z tej pasty :)

    • Peeling! Jesteś genialna.

      • fimona

        oczywiscie, jesli wyprobujesz ten pomysl to czekamy na wpis czy warto :)

  • Bez mleka nie potrafiłabym wyobrazić sobie życia, na szczęście nie mam z nim problemów chyba. Podoba mi się Twoja inicjatywa wyeliminowania tego, co Ci szkodzi : ) Niestety, nie mam pojęcia, co mogłabyś zrobić z pozostałą papką. Od razu pomyślałam: dodać do jogurtu? Ale to znowu nabiał. Pozdrawiam gorąco i życzę poprawy kondycji Twojego układu pokarmowego. Zdjęcia, jak zwykle – cudowne!

  • Ja parę razy miałam ochotę kupić jakieś roślinne mleko, ale zawsze odstraszała mnie cena i skład na opakowaniu. W niektórych można znaleźć masę zbędnych dodatków :/. Ale od jakiegoś czasu przymierzam się do samodzielnego zrobienia takiego mleka i jesteś kolejną osobą, która mnie do tego motywuje :). Bardzo kusi mnie też mleko kokosowe, które wykonuje się bardzo podobnie, tylko zamiast migdałów namaczamy wiórki kokosowe :)

    • Czytałam, że muszą być najgrubsze, jakie uda się znaleźć. Kokosowe też niebawem wypróbuję.

      • Karolina

        zrobiłam raz mleko kokosowe, ale strasznie mi nie smakowało. Nie wiem, może coś zrobiłam źle, ale było strasznie…nijakie ;)

  • moniq

    ja też przestałam jeść nabiał, myślałam że nie dam rady bo codziennie jadłam jogurty, twarogi, sery, piłam bardzo dużo mleka. a jednak się udało. zamiast mleka piję mleko bez laktozy, a z innych produktów mlecznych zrezygnowałam i czuję się dużo lepiej :)

    • Takie wypowiedzi jak Twoja dodatkowo motywują mnie do wytrwania w swojej decyzji. Mam nadzieję, że napiszę Wam tu niedługo, że czuję się o niebo lepiej ;)

  • Jestem uzależniona od mleka krowiego.Piję go nie na szklanki, ale na kartony… Nawet nie chcę się zastanawiać czy lub w jaki sposób mi to szkodzi.
    Pomysł na migdałowe mleko bardzo mnie zainteresował.Nie wiem czy pokonana mój krowi przysmak, ale napewno spróbuję:)))

    • Wierz mi, że gdyby coś Ci szkodziło, to raczej byś o tym wiedziała :) Jeśli czujesz się ok, to nie ma co analizować, tylko cieszyć się, że możesz pić/jeść wszystko i starać się po prostu podejmować dobre żywieniowe decyzje.

  • Super, nie wiedziałam, że można zrobić je samemu, i to tak łatwo! Na pewno wypróbuję.
    A papkę z migdałów wrzucę do owsianki ;)

  • agnieszka

    Kolezanka mi kiedys opowiadala, ze jesli czlowiek na jakis czas odstawi mleko to zanika mu gen ktory go trawi (cos takiego :)) dlatego wiele ludzi narzeka, ze im cos po mleku jest. Ja np jak zjem miske platkow to jest mi niedobrze. Nie wiem ile w tym prawdy ale w sumie wiele by to wyjasnialo…

  • Kejt

    Strzelam, ze papka migdalowe moze sluzyc do celow kosmetyczno maseczkowych :)

  • Słyszałam już dawno o tym mleku i chciałam zrobić, ale nie mam blendera :P

  • Ja już od dawna odstawiłam mleko krowie, bo jednak warto poczytać i niestety Alina jest ono zła dla nas. Jesteśmy jedynymi ssakami na Ziemi, które po wyjściu z okresu niemowlęcego piją mleko. Żadne inne zwierzę tego nie robi. Nam się wpojono taki system, że mleczko jest zdrowe i powinno się wypijać szklankę dziennie, albo i dwie. Mleko krowie sprzyja osteoporozie, bo wypłukuję wapń z kości, a nie jak jest mówione uzupełnia je. Przemysł mleczarski i mięsno zrobi wszystko i posunie się do wszystkiego aby zwykli i nieświadomi ludzie łykali to co oni mówią. Ale to temat długi i niestety przez wiele osób w ogóle nie dostrzegany.
    Ale wracając do mlek. Każde jedno jest pyszne, migdałowe pycha, a z nerkowców to już w ogóle bajka! Papkę radzę wykorzystać do jakiś ciasteczek owsianych, albo migdałowych. Bo szkoda, żeby się zmarnowała. Ja zawsze dodaje je do jakiegoś ciasta lub właśnie ciasteczek. Mleka można zrobić samemu, a jak już nie ma wyjścia, to radzę kupować tylko i wyłącznie ekologiczne i czasami można dostać w bardzo dobrych cenach. Ja od kiedy zrezygnowałam z mleka i tego typu produktów, czasami zjem kawałek sera, ale też staram się kupować od znajomej która sama je robi, mogę powiedzieć, że przestałam mieć takie problemy z cerą jak miałam kiedyś. Nie wiem czy jestem uczulona na tego typu produkty, ale eliminacja ich z mojej diety wyszła mi tylko na dobre. Pozdrawiam!

    • W bazie rzetelnych badań medycznych (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed) nie ma żadnego badania poświadczającego, że krowie mleko miałoby sprzyjać osteoporozie. Wypłukiwanie wapnia z kości? Żaden podręcznik fizjologii człowieka nie opisuje takich zjawisk. Delikatnie mówiąc: bzdury. Chociaż wiem, że te bzdury doczekały się książkowych opracowań pseudonaukowych, które można nabyć w księgarniach i pewnie stąd ta opinia.

      • Ślubna Herbato – dzięki za rozwinięcie tematu. Zamieszanie wokół różnych grup żywności jest po prostu niesamowite, naprawdę już nie wiadomo komu wierzyć i kto ma słuszność.

      • Nie ma takich badań, bo jest spisek i nikt ich i tak nie opublikuje. Czy jakoś tak ;p

      • Jeśli według Ciebie są to bzdury, to może wyjaśnisz dlaczego w krajach gdzie spożycie mleka jest najwyższe osteoporoza zbiera największe żniwa? Wapń razem z fosforem zostaje wypłukiwany z kości kiedy w organizmie dojdzie do jego zakwaszenia, czyli kwasicy metabolicznej. A nabiał, produkty mięsne zakwaszają organizm, i jeśli kogoś dieta nie jest bogata w owoce czy warzywa to bardzo łatwo można się do takiego stanu doprowadzić. Czasami ie mogę uwierzyć, jak ludziom ciężko odejść od takich stereotypów, na każdym kroku potrafią zbesztać i negatywnie. Jak wspomniałam wyżej, przemysł który jest związanych z wykorzystywaniem zwierząt, jest najbardziej dochodowym biznesem na świecie, i każde jedno badanie, które będzie przeczyć ich teoriom i założeniom, będzie bardzo skutecznie eliminowany. Tylko co zrobi, jak kiedyś dojdzie to tego że właśnie ten przemyśl wstanie i powie głośno – sorry ludzie, że wpajaliśmy wam takie bzdury przez wiele lat??? Nie ważne… Skoro mleko krowie jest takie zdrowie, to dlaczego nie pijemy mleka innych ssaków? Bo czym się różnią? Każde jedno ma takie samo zadanie – jest pożywieniem dla „niemowlaków” aby w jak najszybszym czasie urosły. Przebrnęłam przez wiele materiałów na te tematy, wiele publikacji przeczytałam, wiele dokumentów obejrzałam… Takie podejścia jak wiele tutaj są wyuczone, z pokolenia na pokolenie. Tak jak picie mleka czy jedzenie mięsa. Każdy wierzy i każdy się odżywia jak chce, to jego wybór.

        • Jeżeli masz odpowiednio dużo pieniędzy, to bierzesz grupę naukowców, dajesz im pieniądze a oni robią badania które potwierdzają Twoją tezę (dlatego są badania mówiące, że mleko/soja.mięso są niedobre i są takie mówiące, że są dobre).

          Mleko krowie jest bardzo popularne, bo łatwo jest je przechowywać i przetwarzać. Można też kupić mleko owcze, kozie, a w Holandii pewnien przedsiębiorca sprzedaje sery z mleka swojej żony (jak, ktoś krzyczy fuj, to od razu spytam: czy mleko z krowiego cycka jest mniej fuj?).
          Ciekawostka: dorosłe krowy też „podpijają” mleko, trzeba co niektóre oduczać.

          Wszędzie pełno publikacji na temat szkodliwości soi, sama natknęłam się na opowieść o hodowcach ptaków, którzy zmienili paszę na taką z soi i rzekomo wymarło im stado, bo rodziły się chore osobniki. Bzdura! Pasze dla zwierząt są głównie robione na soi, bo jest najtańsza i jedzą je praktycznie wszystkie krowy i świnie w naszym pięknym kraju, nie karłowacieją, nie rodzą się chore. Wiem bo mam duże gospodarstwo rolne. Co do GMO, jeżeli modyfikują roślinę, żeby była odporna na pewne choroby, to wtedy daje się pod nią mniej nawozów i właśnie o tą mniejszą ilość nawozów GMO jest zdrowsze (co do skutków wielopokoleniowych się nie odniosę, bo są nieznane).

          Jeżeli ubytki wapnia i fosforu biorą się z zakwaszonego organizmu to wystarczy zbilansować dietę niekoniecznie wykluczać mleko/mięso, bo wtedy możemy się zzasadowić(?).
          A zamiast testów możesz zwyczajnie sprawdzać na sobie co Ci szkodzi.
          Ja noszę się z zamiarem odstawienia glutenu, wg niektórych to zło w czystej postaci :D

          • Julia

            Ze szkodliwością glutenu jest trochę tak jak z rzekomą szkodliwością mleka- u osób chorujących na celiakię ( nietolerancję glutenu) konieczne jest jego całkowite odstawienie żeby móc normalnie funkcjonować, reszta powinna spróbować najpierw zwyczajnie ograniczyć potrawy mączne ( a w pierwszej kolejności zamienić białe na pełnoziarniste)

      • Marta

        Kobieto, podręcznik fizjologii na pewno nie, ewentualnie patofizjologii. Nie znasz się na tym, nie wypowiadaj się. Podręczniki są do nauki, o takich rzeczach piszą artykuły naukowe, prawdziwe artykuły a nie te w pseudokobiecych pismach np. Twój Styl. Jestem dietetykiem i znam się na tym temacie więc denerwują mnie takie wpisy okropnie.

  • Kokosowe spróbuj koniecznie :) Co do pozostałości możesz je dodać do owsianki lub wysuszone użyć jako mąkę w muffinach lub ciastkach :)

    • Natalia

      dokładnie! mąka migdałowa jest cudowna, chyba z niej się robi moje ulubione makaronikowe ciasto, wygooglajcie sobie, pycha :)

  • Mnie trochę przeraża te demonizowanie mleka, glutenu i tak dalej, kojarzy mi się bardziej z „modą” na diety eliminacyjne, niż faktycznie rozsądnym wyborem. W moim odczuciu, jeśli tego wcześniej nie zbadamy, jest po prostu na własne życzenie pozbywaniem się pewnej części składników mineralnych i witamin.
    Pamiętaj, że eliminując dany produkt trzeba zwiększyć spożycie innego, który zapewni odpowiednią podaż brakującego składnika. Mleko roślinne będzie fajnym zamiennikiem „kulinarnym” (urozmaicanie diety zawsze polecam!), ale nie koniecznie pokryje zapotrzebowanie na np. Ca (chyba, ze fortyfikowane).

    A mleka roślinne (jeśli nie mamy czasu zrobić takiego samemu) polecam m.in. te z Rossmanna :)

    Ja się cieszę, że mój organizm póki co produkuje jeszcze niezbędną ilość enzymu laktazy, bo z mlekiem krowim na szczęście nie mam problemów, a bardzo je lubię.

    • Podpisuję się pod tym bardzo rozsądnym komentarzem.
      Nietolerancja laktazy jest bardzo powszechna wśród dorosłych w Polsce, ale najczęściej jest to tylko częściowy niedobór enzymu. I o ile mleko wywołuje niepożądane objawy z przewodu pokarmowego, o tyle fermentowane produkty mleczne (jogurt, kefir, maślanka), które zawierają znacznie mniej laktozy, spożywane w umiarkowanych ilościach już nie szkodzą. Mleko jako takie nie jest w diecie niezbędne, a nawet można powiedzieć, że zbędne, bo tłuszcz w nim zawarty jest niekorzystny dla naszego organizmu (mleko 0% tłuszczu jest bezwartościowe, bo zawarty w nim wapń nie wchłania się). Z dietetycznego punktu widzenia jeśli już należy spożywać mleko 0,5-1,5% tłuszczu.
      Z kolei fermentowane produkty mleczne pozbawione niekorzystnego tłuszczu, a ciągle bogate w wapń nie powinny być wykluczone, jeśli są tolerowane – lepszego źródła dobrze wchłanialnego wapnia po prostu nie ma.

      • Zgadzam się z Wami w 100%, dlatego właśnie zaznaczyłam, że daleka jestem od demonizowania jakichkolwiek produktów. Nie mam zamiaru mówić komukolwiek co powinien jeść, a czego powinien unikać. Mam nadzieję, że uda mi się wypracować swój własny sposób na dietę – taką właśnie jak najrozsądniejszą i zrównoważoną.

    • Aśka

      Jeśli chodzi o wapń, to migdały też go zawierają, w 100 gramach jest go ok. 250 mg, dla porównania w 100 gramach mleka odtłuszczonego ok. 130 mg.
      Co do rodzajów mlek, to przychodzi mi do głowy jeszcze mleko z płatków owsianych. Proporcje takie same, jak w pozostałych, czyli 1:3 lub 1:4. Plus jest taki, że po zblendowaniu nie trzeba już niczego odcedzać :P

  • Sama ostatnio się trochę naczytałam o tych mlekach roślinnych i kusi mnie żeby kilku spróbować. Nie czuję się źle po nabiale, skłaniam sie raczej w stronę tego, że mam problem z glutenem ale traktuję takie mleka jako fajną odmianę.

  • Całkiem łatwo robi się to mleko i jego koszt nie jest taki wysoki, jak myślałam – obawiałam się, że na litr mleka potrzeba z pół kilograma migdałów, nie miałam pojęcia, że łączy się je z wodą! Myślę, że nawet nie jako alternatywa dla mleka, ale ciekawy napój to może być pyszne!

  • Też jestem na etapie wymiany mleka krowiego, sporo się naczytałam, nasłuchałam i chcę spróbować alternatyw.
    W UK 1l mleka migdałowego/kokosowego kosztuje około £1, czasem z hakiem. Cenowo więc jest bardzo ok (dla porównania 1l krowiego to jakieś 70p do funta)

    Z resztek migdałów (okara migdałowa) można zrobić uwaga uwaga PARMEZAN! http://www.jadlonomia.com/2013/02/weganski-parmezan-z-migdaow.html
    Przyjaciółka-weganka zachwala :)

    • Weganie to są kurczę pomysłowi… :)

  • M.

    Mój żołądek również cierpi z powodu mleka, mimo tego, że uwielbiam mleczne produkty i objadałam się nimi kilkanaście lat swojego życia :P Przetestuję mleko z Lidla bez laktozy, jak się nie sprawdzi to wrócę do Twojego przepisu :)

  • Ciasto, ciastka albo placki rób z papki. Omnomnomnom :D

  • Mleko kokosowe z wiórków też świetnie wychodzi, pasowało mi też z orzechów laskowych, natomiast ryżowe nie wyszło kompletnie :P

  • Kiedyś widziałam ( nie pamiętam gdzie?) jak dziewczyna urzyła tej papki do muffinów

  • martina

    z papki zrób może pastę oczyszczającą do twarzy, jak lush angels on bare skin :D

  • świetny wpis, bardzo przydatny, gdyż wiele razy się zastanawiałam jak się to robi…a tu proszę, krok po kroku instrukcja :)

  • próbowałam mleka migdałowego, oczywiście takiego ze sklepu, i niezbyt mi przypadło do gustu… może go jakichś przepisów (ja robiłam z niego budyń) jeszcze okej, bo nie czuć tak tego midgała, ale do kawy to strasznie zły pomysł, wolę jednak mleko krowie

    • Ja zwykle dodaję do kawy jeszcze pół łyżeczki oleju kokosowego i smakuje genialnie.

  • Robiłam mleko kokosowe, a z pozostałych wiórek mąkę. Trzeba je wysuszyć w piekarniku a potem zmielić. Myślę, że z migdałami można podobnie :)

  • Justyna

    Papke z migdalow (odpady z mleka) wykorzystaj do upieczenia np. ciasteczek. Tylko wtedy proponowalabym, zebys do robienia mleka uzywala migdalow bez skorki :-)
    Albo np. dodaj do peelingu – na pewno bedzie pieknie pachnial :-)

  • Mój synek ma wykluczone mleko, jaja i orzechy, więc oprócz mleka zwierzęcego u nas orzechowe mleka również nie wchodzą w rachubę. My mleka roślinne najczęściej kupujemy i często jest to najlepiej dostępne mleko sojowe, ale mi najbardziej chyba owsiane smakuje, bo już samo w sobie jak owsianka smakuje. Takie owsiane kiedyś też robiłam ale też nie wiedziałam co z pozostałą pulpą zrobić. Teraz czesto zaglądam na blogi wegan i rodziców alergików, tam można znaleźć mnóstwo przydatnych informacji i przepisów.

  • Sandra

    Witam :)
    Ja od dłuższego czasu źle czuje się po wypiciu mleka. Od znajomej która jest technikiem żywieniowym (czy coś takiego ;)) dowiedziałam się, że często tak się dzieje, że dorosłe osoby uczulają się na mleko.

    Najbardziej lubię takie migdałowe, tylko że nie robiłam jeszcze swojego – zawsze kupuję. Jeśli nie mogę go nigdzie znaleźć (mieszkam raczej w małym mieście) to zastępuje je sojowym z firmy alpro. Ale niedawno odkryłam mleko sojowe w biedronce – kosztuje tylko kilka złotych :)

    Polecam także na wypróbowanie mleko owsiane (bardzo zalatuje owsianką, ale jest smaczne), ryżowe – bardzo wodniste, albo z orzechów laskowych – wydaje mi się, że to ostatnie to świetny dodatek do deserów ze względu na brązowawy kolor i dość gęstą konsystencję :)

  • Emi

    wow! muszę ten sposób wypróbować, a pozostałości migdałów na pewno wykorzystałabym do jakiegoś zdrowego ( bądź mniej ;) ciasta

  • Agu

    Kurcze, nie spodziewałam się, że mleko jest tak proste w wykonaniu! Na pewno spróbuję niebawem. :) Ostatnio też staram się zmienić swoją dietę. Właśnie wróciłam ze sklepu z mąką orzechową i kaszą jaglaną, mija mój 4 dzień bez jedzenia słodyczy (to szalone wyzwanie, ale wierzę, że dam radę;)). Chciałabym jeść zdrowo i rozsądnie, ale też bez ciągłych ograniczeń. Tak jak napisałaś, czasem człowiek już sam nie wie co jest dobre, a co nie! Tyle tego, że głowa może rozboleć:)

  • Nigdy nie próbowałam innego mleka od krowiego. A! Przepraszam- piłam kozie jak mieliśmy kozy. Ponoć bardzo zdrowe, ale to zależy co kto może. Roślinnego nie piłam.
    Tak w innym temacie: Nagłówki na pasku bocznym się rozjechały. Czyżby nadchodziły zmiany? Czy to usterka?

    • Czy oglądałaś może stronę na tablecie? Bo mi wersja mobilna na tablecie też się trochę rozjeżdża. Nie będziemy tego jednak już naprawiać, bo niedługo mam nadzieje wreszcie będę miała odnowiony szablon, czekam aż grafik i ten drugi (nie wiem jak to się nazywa;)) od kodowania się uwiną.

      • A.

        U mnie, jeżeli chodzi o tablet, jest jak najbardziej OK. :)

      • Oglądałam na laptopie. Dziś jednak jest już wszystko na swoim miejscu. Już nie mogę się doczekać odświeżonego wyglądu. Jestem ciekawa co się zmieni :)

  • Dusia

    super pomysł, od dawna zastanawiam się nad zrezygnowaniem całkowicie z nabiału, ale używam mleka do owsianki (prawie codziennie), od czasu do czasu serka na kanapki i jogurtu naturalnego do sałatek, ale najciężej byłoby mi wyeliminować właśnie mleko, więc na pewno spróbuję mleka migdałowego :)

  • Ja to bym papkę migdałową wykorzystała do jakichś ciasteczek.

  • Polecam książkę „zamień chemie na jedzenie” J.Bator. Właśnie ją czytam i wydaje mi się, że może Ci się przydać teraz : )

  • Ola

    Też zastanawiam się nad testami na nietolerancję, daj znać, jak już zrobisz rozeznanie w temacie, bo to co napisała PSYCHODIETKA, o różnej jakości i wiarygodności testów trochę mnie martwi.

    Mleko odstawiłam z rok temu (wcześniej piłam codziennie, bo mi smakowało) – jest lepiej, mniej smarkam ;)

    Warto też zrobić testy na pasożyty (także badanie krwi wykrywające przeciwciala – jest bardizej wiarygodne).
    U mnie wykryto lamblię (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ogoniastek_jelitowy) – przeleczyłam się, i jak ręką odjął zniknęła swędząca, sucha, czerwona skóra twarzy – tylko się wkurzyłam, że pani dermatolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dała mi maści na atopię skórną, zamiast wysłać na odrobaczanie (jakby to nie brzmiało ;) )
    Po leczeniu w kierunku lamblii ograniczyłam pszenicę i cukier (lamblia lubi te produkty – pewnie spowrotem złapałam tego pasożyta – 80% populacji go ma – ale nie mam zamiaru go dokarmiać).

    • Znowu będę czytać do 4 nad ranem jak mi tak będziecie kolejne tematy do zgłębienia podsuwać! ;)

  • Z pewnością wypróbuję ten sposób na mleko! Wygląda na bardzo prosty, ale ja uwielbiam nieskomplikowane, a efektowne przepisy ;)
    Kupowałam sklepowe mleka i kokosowe i migdałowe, ale są dla mnie za słodkie. Generalnie ich dosładzanie jest dla mnie w tych mlekach absurdalna, bo mija się to trochę z ich ‚zdrowotnością’.

    Dla mnie są też zdecydowanie za słodkie przez zmianę cukru, jakiego używam do jakichkolwiek deserów za sprawą jedzeniowej rewolucji z ‚Zamień chemię na jedzenie’ – widziałam, że masz ją na wishliście, polecam Ci zaopatrzenie się w nią jak najszybciej! :)

  • Ja nie toleruje laktozy od urodzenia. Unikam jej od zawsze. Jako dziecko piłam specjale mikstury sprowadzane ze Stanów Zjednoczonych bo w Polsce nigdzie nie można było ich dostać.

    Obecnie, nietolerancja laktozy to żaden kłopot. Gdy np.: mam ochotę na jogurt bądź koktajl (co zdarza się rzadko) 15 min przed spożyciem łykam tabletkę z enzymem laktaza, który rozkłada laktozę i problem znika.

    Dietetyk powiedział mi, że jeżeli ktoś jako dziecko dużo pił mleka to dużej będzie laktozę tolerował, jeżeli dziecko mleka nie pijało enzym laktaza przestaje się pojawiać w naszym organizmie, ponieważ go nie potrzebujemy.

    Większość osób dorosłych nie toleruje laktozy, nawet o tym nie wiedząc. Róbmy badania!

  • A.

    Mam nadzieję, że pojawi się tu niebawem też coś o wyżej wspomnianym peelingu z resztek. C:

  • Nigdy nie piłam innego mleka niż krowie, ale myślę, że z racji tego, że uwielbiam migdały to to by mi zasmakowało. Ostatnio nie pijam dużo mleka i nie jem dużo nabiału (to dobrze), ale bywały czasy, że to właśnie te rzeczy stanowiły ok. 85% mojego jadłospisu. Bywało tak, że dzień bez nabiału był dniem straconym. Wyczytałam w internecie, że powinno się unikać nabiału przy problemach z trądzikiem. Ja w tym problemem zmagam się od dawna i powiem szczerze, że odstawienie go (może nie całkiem, ale w dużej mierze) było bardzo dobrym pomysłem i decyzją, nadal daleko do ideału mojej cerze, ale jest lepiej. :)
    Myślałam, że przygotowanie go jest nie dość, że dużo bardziej kosztowne to dużo bardziej czasochłonne, pracochłonne i wymagające jakichś specjalnych urządzeń, a tu się okazuje, że wcale tak nie jest. Chyba w najbliższym czasie skuszę się na mleko migdałowe. :)

  • Langas

    Jak to mówią pod latarnią zawsze najciemniej ;-) Nie będę już kupować mleka migdałowego. Ciekawa jestem czy w podobny sposób robi się mleko kokosowe.

    • W taki sam sposób – trzeba zmiksować szklankę wiórków kokosowych z wodą i przecedzić.

  • bardzo przydatny wpis – sama mam problemy z przyswajaniem mleka zwykłego, więc coś idealnie dla mnie :)

  • Nigdy nie wyobrażałam sobie mojego życia bez nabiału, w szczególności bez mleka. Zwykłego, uchatego, krowiego. Myśl o piciu mleka sojowego, czy ryżowego mnie jakoś odrzucała. Oczywiście do pewnego momentu – raz wybrałam się do znajomej, która akurat miała w lodówce waniliowe mleko ryżowe. Dała mi trochę na spróbowanie i wtedy moje życie zmieniło się o 180 stopni. Oczywiście dalej piję zwykłe, krowie mleko, bo jest po prostu najtańsze, bardzo je lubię i mi nie szkodzi, ale już nie zerkam wrogo na inne mleka. Powiem więcej, czasem zdarza mi się je kupić :D

  • dziękuję! szukałam takiego przepisu , muszę jutro koniecznie wypróbować

  • Też podejrzewam nietolerancję laktozy u siebie. Kiedyś próbowałam odstawić nabiał i nabyłam mleko sojowe. Nie mogłam przełknąć. Migdałowe, brzmi rozsądnie. Ciekawe jak smakuje z płatkami?

  • Zapisuję sobie przepis na później – na razie migdały jak i wszystkie pozostałe orzechy są w odstawce, za mocny alergen. Ale oby nie na długo :)

    Natomiast bardzo polecam mleko owsiane! :)
    A owsiankę z kolei uwielbiam na wodzie z dodatkiem mleka kokosowego (lub kremu kokosowego), i bananem. Pycha! :)
    Myślałam, że nie wytrzymam bez mleka, a minął już rok bez nabiału – i jest całkiem nieźle :) Aczkolwiek sera bym zjadła… :)

    Pozdrawiam!

  • świetny pomysł :) koniecznie muszę kupić migdały i wypróbować to mleko

  • Jest jeszcze mleko jaglane – z kaszy jaglanej :)

  • Genialny przepis! Dużo ostatnio czytam o nietolerancji mleka, ale jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić, że miałabym je odstawić :( Chociaż mleko migdałowe bądź kokosowe… Mmmm zachęciłaś mnie trochę do tego! Kawa z takim mlekiem musi smakować obłędnie, od razu mi się przypomina Twój syrop kokosowy :)

  • Myślałam, że wykonanie takiego mleka w domu to jakiś harcore, a tu takie proste :)

  • Na pewno spróbuję zrobić takie mleko ;)

  • moje ulubione to owsiane – za najprostsze możliwe wykonanie, najszybsze (moczę płatki owsiane 10 minut i blenduję :P) i najtańsze.
    ja z początku po odstawieniu mleka też tęskniłam za owsiankami, ale po chwili stało się dla mnie normalne robienie owsianek, kaszek i innych z mlekiem roślinnym. teraz nawet robię tak, że płatki zalewam odrobiną wrzątku, żeby zmiękły i dolewam mleko roślinne. zawsze i tak dodaję owoce i bakalie – powiem Ci, że w takim połączeniu owsianki nie są wodniste i nie smakują tak strasznie źle jak ugotowane na wodzie. :)

  • A ja tak nie do końca w temacie zapytam: czy każdy blender dobrze sobie radzi z orzechami i np. kruszeniem lodu, czy musi być jakiś specjalny? Ja mam taki kielich nakładany na robota kuchennego i końcówkę rozdrabniającą do miksera, ale trochę się boję, że nie dadzą rady. Chętnie bym spróbowała właśnie domowego mleka migdałowego, albo masła orzechowego, ale nie chciałabym czegoś przy okazji zepsuć.
    Pozdrawiam,
    Ola

    • Jolka

      Migdały po całonocnym moczeniu zdecydowanie tracą swoją twardość i bez problemu końcówka miksująca daje sobie z nimi radę. Ale lód wymaga jednak większej mocy i siły.

      • Jest tak jak pisze Jolka. Mój blender jest raczej delikatny i nie mogłabym nim potraktować kostek lodu. Z namoczonymi orzechami radzi sobie bez problemu.

        • Dziękuję bardzo Wam obu za odpowiedź. :)
          Pozdrawiam serdecznie,
          Ola

  • Marta

    Super przepis!nie słyszałam nic o ‚takich mlekach’ ale sama chętnie na sobie wypróbuje:) ja niedawno dostałam sokowirówkę i kombinuje z różnymi sokami:)uwielbiam takie zdrowe posiłki i napoje;)a tym bardziej, jeśli są takie smacze i łatwo się je robi:) pozdrawiam

  • A ja podrzucam przepis na oczyszczająco pastę do twarzy – jest naprawdę super! http://www.alinarose.pl/2012/07/naturalna-pielegnacja-diy-migdaowa.html

  • ciekawy przepis:D

  • Świetny pomysł, wcześniej o takim nie słyszałam, choć też przeglądam kotlet.tv Niedawno dostałam blender, więc musiałabym spróbować zrobić takie mleczko. A co do papki to zastanawiam się nad nadzieniem do tarty :)

  • Hmm z pewnością skorzystam z przepisu – uwielbiam wszelkiego rodzaju orzechy. Przyznam szczerze, że jakiś czas temu skusiłam się na mleko migdałowe (zakupiłam kartonik w sklepie ze zdrową żywnością) i nie zdołałam wypić nawet szklanki. Było obrzydliwe :P Nie odważyłam się, by spróbować mleka z innej formy :)
    Pozdrawiam ciepło :)

  • Ewelina

    Pierwszy raz komentuje post na blogu, mimo ze juz od dobrych paru tygodni wchodze tu codziennie zeby nadrobic wczesniejsze posty:-) co do badan, w zwiazku z tym ze akurat moge cos na ten temat powiedziec jesli nie masz zbyteczniej kasy ktora mozesz wydac od tak na cokolwiek to nie inwestuj w nie, bo wyniki nie daja pewnisci a nawet wiecej nie sa jednoznaczne. Najlepiej uczyc sie na sobie, odstawiajac nabial sama zobaczysz czy Ci sluzy:-) z mlekiem to nie jest tak ze ono jest zle i ktos wczesniej pisal powoduje osteoporoze, wrecz przeciwnie! Ale ja nie o tym:-) jesli chcesz zrobic takie badania udaj sie do lekarza rodzinnego z prosba o skierowanie do alergologa i tam juz na nfz zrobia Ci testy jesli nie potrzeba Ci ich na „juz”:-)

    • Tak właśnie planuję zrobić, dlatego muszę liczyć się z tym, że całe to poszukiwanie rozciągnie się w czasie ;)

  • Ola

    Za dzieciaka nie lubiłam mleka, a mogłam je pić prosto od krowy, bo moja babcia hodowała krówki :P Teraz za takie swojskie dałabym się pokroić :) Jak trochę podrosłam to polubiłam smak mleka, aż moja ciocia przeszarżowała, prawie codziennie rano wlewała we mnie michę mleka z płatkami kukurydzianymi. Zaraz po zjedzeniu chodziłam do łazienki w wiadomym celu. Po wyprowadzeniu się od niej, nie mogłam patrzeć na mleko. A teraz piję i nic mi nie jest, bo sobie dawkuję ile chcę. Ale dla mnie mleko musi mieć smak mleka, zeroprocentowe- a fe :)

    Piłam mleko sojowe, ale najlepiej smakowało mi czekoladowe, tak więc chyba trochę mniej zdrowe od samego sojowego bez dodatków ;) I nie wiem czy to było mleko czy sokiem to można nazwać czy jeszcze czym innym, ale dość smaczny jest napój z orzeszków ziemnych.

  • Muszę to wypróbować. Mam zatem pytanie takie : nadaje się takie mleko wlasnie do robienia np. koktajli ?

  • Uwielbiam migdały. Koniecznie muszę spróbować zrobić sobie takie mleko migdałowe. :)

  • Jagoda

    TU fajny materiał o odżywianiu, wywiad z dr.G.Pająk

    http://www.tvp.pl/katowice/edukacja/ekoagent/wideo/21-stycznia/13720741

    Pani doktor bardzo ciekawie opowiada tez w radiowej trójce, warto wysłuchac jej audycje na stronie TRÓJKI

    lub bezpośrednio na stronie Pani Grażyny: http://idrgrace.com/?cat=2

  • mrugacz

    Fajnie, że wrzucasz taki przepis! Żałuję, że nie spotkałam go wcześniej,kilka miesięcy temu, na pewno bym skorzystała. Ceny mlek (?) roślinnych w PL są o wiele za wysokie, bo 4 czy 5 krotna przebitka w stosunku do krowiego to gruba przesada. Teraz nie mieszkam już w Polsce i stąd wiem, że za litr mleka orzechowego, sojowego, kokosowego, migdałowego itp płacę około 2,5 eur podczas gdy krowie kosztuje 1,5 – więc tutaj różnica w cenie nie jest tak straszna.

  • Vi

    Gratuluję :) W zasadzie mleko można zrobić z każdego orzecha i nasiona.

    Najabrdziej lubię migdałowe, ale czasem zdarza mi się stworzyć mleko z konopii, czy pestek dynii.

    To zależy, co akurat mam pod ręką.

    Z pulpy migdałowej możesz zrobić surowe krakersy, surowe ciastka, surowe chlebki, a moja mama-weganka lubi dodać ją do smoothie, owsianki i placków.

  • Wyrzucilam mleko i nabiał. Nie brakuje mi . Owsiankę uwielbiam na wodzie . Mozna tez jesc kasze jaglaną z owocami na sniadanie . Lub zastapic jajecznicą .
    Ale do kawy musze miec mleko zadne zbozowe mi nie podchodzi. Ma zbyt orzechowy smak.

  • Ada

    Ponoć problem nietolerancji laktozy dotyczy bardzo wielu z nas a niewiele osób jest tego świadomym. U mnie lampka zapaliła się po przeczytaniu tego artykułu: http://www.elle.pl/uroda/artykul/bezmleczna-droga
    Zastanawiam się czy nie mam też problemu z tolerowaniem fruktozy to ponoć też dość popularne.
    Jeśli możesz znać gdzie i jakie testy będziesz robić bo sama chętnie o tym pomyślę :)

  • Elly

    Migdały powinny być obrane ze skórki, bo inaczej mleko będzie zawierało szkodliwe dla zdrowia związki, skórki zawierają substancje, które w wyniku namaczania i miksowania metabolizują się do kwasu cyjanowodorowego. Niektóre źródła mówią, że dzieje się tak tylko w przypadku gorzkich migdałów, a nie ogólnodostępnych u nas słodkich, ale lepiej chyba dmuchać na zimne :) Anwen ostatnio zwracała uwagę na podobne właściwości siemienia lnianego.

  • Ewka

    Mój organizm też nietoleruje laktozy dlatego piję tylko mleka roślinne. Moje ulubione to sojowe i właśnie migdałowe :) One są drogie tylko w supermarketach (koszt ok 10 zł), ja swoje kupuję w sklepie z ekologiczną żywnością i tam nie kosztują dużo bo od 4 do 7 zł w zależności od rodzaju (zwykłe bez dodatków 4 zł a z dodatkiem wapnia, wanili czy alg kosztują więcej). Nie chciałoby mi się robić własnego mleka więc wolę je kupić :) Co do mlek sojowych to trzeba kopować tylko ekologiczne, bez soji modyfikowanej genetycznie.

    • Rozglądałam się za mlekami roślinnymi w różnych sklepach i zawsze były w cenach od 9 do 15 zł, taniej nie udało mi się znaleźć.

      • Ewka

        Jestem w szoku że u Ciebie w mieście tak drogo one kosztują. Najdroższe mleko sojowe jakie widziałam to mleko z Intermarche za niecałe 9 zł, w innych sklepach zawsze widziałam niższe ceny.

  • Pingback: Dwa pomysły na sycące śniadania: przepis na owsiankę bananowo-jagodową oraz zielony koktajl | Design Your Life()

  • http://martitka987.blogspot.com/

    Super pomysł!! muszę go wybróbować :) pozdrawiam :)

  • Inez

    Postanowiłam napisać małe podsumowanie, bo niestety większość komentujących czerpie swoje informacje z internetu (to bardzo niewiarygodne źródło jeśli chodzi o żywienie), bądź też z przekazów ludowych ;)
    Co jest nie tak z mlekiem krowim? Oczywiście z jednej strony to nietolerancja laktozy postępująca z wiekiem i osobie, która odczuwa po mleku jakiekolwiek dolegliwości, odradzam jego picie. Natomiast jogurty, sery, twarożki – teoretycznie nie ma przeciwwskazań. Kiedyś picie mleka i spożywanie jego przetworów nie było tak szkodliwe jak dziś, ale wraz z wysokim uprzemysłowieniem procesów pozyskiwania mleka wszystko się zmieniło. Kiedyś krowy oddawały mleko w sposób naturalny, po porodzie, na wiosnę, kiedy mogły żywic sie trawą. Dzięki temu ich mleko było bogate w kwasy n-3 (omega 3). Teraz ich miejsce zastąpiły n-6, które są niekorzystne dla naszego organizmu (promują m.in. stan zapalny i gromadzenie tkanki tłuszczowej). Dodatkowo leki podawane krowom i hormony, których poziom może być nieprawidłowy, przedostają się do mleka, a częste dojenie powoduje mikro uszkodzenia wymion, które do mleka oddają ciałka ropne. Mimo to mleko i jego przetwory spożywane w rozsądnych ilościach raczej nas nie zabiją, bez przesady. Poza tym wapń jest obecny w mleku i służy nam, ale oczywiście są i lepsze źródła.
    Mleka roślinne należy podzielić na sojowe i całą resztę.
    Problem z mlekiem sojowym nie bierze się z tego, że jest to roślina modyfikowana genetycznie. Oczywiście wciąż nieznane są konsekwencje wielopokoleniowego spożywania GMO, ale same rośliny raczej szkodliwe bardzo nie są ( o ile jemy ich stosowne ilości ;)). Szkodliwe są stosowane przy GMO nawozy. Jednak soja ze względu na swoją budowę nie jest aż tak narażona. To, czym powinniśmy się przejmować to zawarte w soi fitohormony. Badania wskazują, że soja ma działanie przeciwnowotworowe, ale należy pamiętać, że nie nadaje się dla wszystkich. Soi nie można podawać dzieciom przed okresem dojrzewania, bo zaburzymy ich delikatną gospodarkę hormonalną i możemy przyspieszyć dojrzewanie. Powinni uważać także mężczyźni, ponieważ są to związki bliskie estrogenowi. Kobiety mogą spożywać soi relatywnie najwięcej, ale i tak powinny uważać, ponieważ weganki, które jedzą soję, popijając soją mogą mieć także problemy, np.z cyklem menstruacyjnym. Natomiast soja w rozsądnych ilościach jak najbardziej tak :)
    Mleka orzechowe, migdałowe, kokosowe posiadają najmniej przeciwwskazań. Są zdrowe, zawierają mnóstwo dobroczynnych składników, korzystne kwasy tłuszczowe. Ale i w tym przypadku nie można przesadzać i zapijać takim mlekiem wszystkiego, bo nadmiar zawsze szkodzi.
    Jedyny sposób na zdrowe żywienie to różnorodność i bilansowanie posiłków. Wszystko może nam zaszkodzić, ale także pomóc. Odstawienie nabiału całkowicie na pewno nam nie służy, warto od czasu do czasu zjeść coś dobrej jakości. O ile dieta wegetariańska jest bardzo w porządku i można być zdrowszym od mięsożerców jeśli prowadzimy ją prawidłowo, to z weganizmem może być problem.
    Matko, się rozpisałam ;)

    • Dzięki Inez za podsumowanie. Taki głos rozsądku jest nam wszystkim jak najbardziej potrzebny.

  • Mlodamama

    Jeśli chodzi o testy polecam ci Food Detective. I przepraszam że powiem tak otwarcie ale jeśli nie męczą cię ciągle biegunki to składniki który musisz wyeliminować prawdopodobnie nie jest mleko

  • Ale się cieszę, że napisałaś przepis na mleko migdałowe, sama chętnie sobie takie wyprodukuję w zaciszu domowym, na pewno zachowam tą recepturę (:
    Poza tym sama starałam się od dość dawna, drogą eliminacji, znaleźć składniki, które mi szkodzą, a badania na nietolerancję są wysoko na mojej liście rzeczy do zrobienia.,

  • Ja też pije mleko sojowe, waniliowe, czekoladowe, czy zwykłe – dostępne jest już teraz w większości większych sklepów. Nie jest w cale w bardzo przystępnej cenie, ale niestety tak jak ty nie lubię owsianki na wodzie – a że cierpię na skazę białkową musiałam znaleźć alternatywę. Twój przepis jest świetny – zastanawiam się czemu sama na to wcześniej nie wpadłam ?!

  • Ciekawy Blog ,bede tutaj czesciej zagladal !
    Dla wszystkich zainteresowanych Prawdziwym obrazem Polski zapraszam na http://politycznie.biz

  • Genialne! Nie znoszę smaku mleka, więc zawsze owsianka na wodzie, no i koktajle mleczne odpadły… Tylko czy to mleko jest aby na pewno w smaku inne niż „prawdziwe”?? Zawsze się wzbraniałam przed kupnem na próbę, żeby w razie czego nie musieć go wyrzucać, ale jego samodzielne robienie bardzo do mnie przemawia. Tylko proszę, upewnijcie mnie w kwestii smaku :)

  • Uwielbiam migdały, potrafię na raz zjeść pół paczki, ciekawe czy takie mleko będzie mi smakowało :) Trzeba wypróbować przepis! Albo domowe kokosowe!

  • :) Papkę z migdałów dodaj do standardowego przepisu na muffinki. Wychodzą z wszystkim i zawsze :)

  • Martyna

    Nie polecam zalewać migdały (czy inne orzechy) gorącą wodą, bo to zabija cenne enzymy. Po takim mleku z orzechów bez enzymów też możesz mieć rewolucje żołądkowe, bo twój układ pokarmowy nie będzie miał po prostu czym ich strawić.
    Polecam zalewać migdały na noc chłodną wodą:)

  • ania

    papkę możesz wykorzystać do ciasta bezglutenowego, zamiast mąki :)

  • Iza

    Też muszę sobie zrobić testy na nietolerancję pokarmową.
    Piłam kiedyś mleko kokosowe, kupowałam je w puszce, jak dla mnie było zbyt słodkie.

  • Magda

    Ja kupuję mleko sojowe w biedronce za nie całe 4 zł i bardzo polecam. Są do wyboru smaki: zwykły, waniliowy i czekoladowy. Co do mleka migdałowego to na pewno spróbuje tylko powiedz, czy za drugim razem blendowania bierzesz papkę z przelewania przez sito czy po prostu za każdym razem bierzesz tylko część migdałów?

  • Znam tylko mleko kokosowe i używam go do carry. Nigdy jednak nie próbowałam zrobić takiego mleka sama. Co do papki możesz spokojnie wykorzystać ją do babeczek lub ciasta.

  • Alinko taką papkę po robieniu mleka warto wysuszyć :) 90-100 stopni i około kwadrans w piekarniku na papierze i będzie mąka migdałowa :) możesz ją dodawać do naleśników, ciast czy babeczek zamiast pszennej – naprawdę warto :)
    a tak przygotowane mleko migdałowe bardzo lubię – zwłaszcza w koktajlach owocowych :)

  • IPJM

    Nie polecam zalewania migdałów wrzątkiem i jedzenia ich ze skórą http://www.akademiawitalnosci.pl/dlaczego-juz-nie-warto-kupowac-migdalow-kalifornijskich-i-jak-obrac-migdaly-ze-skorki/

    Sporo artykułów przeczytałam i póki co z diety wyłączyłam pszenicę http://kefir2010.wordpress.com/2013/10/06/buszujacy-w-pszenicy-globalna-zmowa-wokol-glutenu/ i cukier. Mleko również zamierzam ale to jest trochę drogi wydatek bo staram się kupować migdały nie z USA czyli ekologiczne, za kilogram w sklepach internetowych ok.70zł/

  • IPJM

    Magda zobacz na skład tego mleka z biedronki!!! Nie polecam go! Chemia i cukier.

  • IPJM

    Przetwory są również z mleka krowiego więc lepiej jednak je zastąpić mlekiem kozim albo warzywami i sezamem.

  • hetepheres

    Mniam.
    Ale.mi smaku i ochoty narobilas :) Jutro biegne po migdaly. A resztki możesz wykorzystać np.jako substytut mąki i upiec muffiny albo ciasto marchewkowe.

  • chilli

    Z papki migdałowej można zrobić przepyszny twarożek na kanapki http://www.jadlonomia.com/2013/05/twarozek-z-migdaow_7.html. Jestem weganką od wielu lat, odstawienie nabiału to nie problem, a z czasem wielka przyjemność – trzeba się tylko trochę wdrożyć w temat :) Rzeczywiście mleko może szkodzić, ale proponuję też zrobić sobie testy uczuleniowe na gluten i zainteresować się tematem odrobaczania i odgrzybiania organizmu.

  • Pola Grey

    Jakie to proste! W przyszłym tygodniu spróbuje zrobić kokosowe, bo mam pełno wiórków.

    Z resztek bym zrobiła ciasteczka. Ja akurat robię owsiane z różnymi bakaliami i połączone słodzonym mlekiem skondensowanym, ale są przepisy na ciastka, w których spoiwem jest banan.

  • L.

    Polecam blog: http://delicious-blog-lucie.blogspot.cz/2013/05/mandlovo-skoricove-snidanove-polstarky.html Kobieta zwykle do mleka da jeszcze ekstraktu z wanilii i syrop klonowy.
    Blog jest po czesku ale pewnie znajdziesz dużo inspiracji! Spróbuj google-translate. Jak nie zrozumiesz, mogę Ci wytłumaczyć, ale mój polski jeszcze nie jest na poziomie zaawansowanym.
    Miłego!

  • Ja uważam, że wszystko można jeść, ale z umiarem. Mleko akurat jest takim składnikiem, na które szczególnie trzeba zwracać uwagę.Fajnie, że na własną rękę postanowiłaś sprawdzić, jakie składniki źle na Ciebie działają, chyba powinnam wziąć z Ciebie przykład :D

  • Ulencja

    Można kupić mleko krowie bez laktozy (jest rozkładana enzymatycznie)! To moje najnowsze odkrycie:) Zapłaciłam za nie 7zł w Carrefourze. Smakuje tak samo jak zwyczajne, co dla mnie jest wielką zaletą, bo sojowe jest za słodkie. Polecam:)

  • KasiaD.

    A czy do sporządzenia takiego mleka można wykorzystać migdały w postaci płatków? Ktoś coś wie?

  • Karolina

    Ja kupiłam swego czasu mleczko kokosowe i próbowałam wypić z nim kawę, No way. Nie ma takiej opcji, jak kocham większość kokosowych rzeczy, tak kawa z mlekiem kokosowym była obrzydliwa :-(

    Ja przez kilka lat nie mogłam dojść, co powoduje notoryczne wzdęcia. Mleko pijałam głównie w kawie, ale tych kaw w ciągu dnia było całkiem sporo. Minęło, gdy odstawiłam mleko. Temat powrócił w ciągu ostatnich dwóch tygodni, gdy w Grecji namiętnie dolewali mi mleka do kawy lub herbat.

    Kupiłam migdały, właśnie namoczyłam – spróbuję migdałowego.

  • Anako

    Już od jakiego czasu chodziło za mną zrobienie mleka migdałowego i ryżowego, ale jakoś tak na początku mi się nie chciało a potem zapomniałam o tym. Dziękuję za przypomnienie :)

    Nie jestem jakąś wielką miłośniczką masła orzechowego, ale od jakiegoś czasu mam na nie ochotę i ostatnio szukając jakiegoś przepisu, zalazłam jak zrobić je samemu :) http://kierunekzdrowie.blogspot.com/2013/09/maso-orzechowe.html Jeszcze nie próbowałam zrobić, ale mam zamiar w niedługim czasie to zmienić :) A tak wogóle to całkiem ciekawe przepisy są na tej stronie.

    Ja ostatnio szukam przepisów na zdrowsze wersje słodyczy :P

  • Aśka

    Powstałą papkę można wykorzystać jako „serek” do kanapek.
    Ps. Nie wiem czy nadają się do tego migdały w skórkach.

  • Marko

    O jaki przepis na zdrowy napój. W smaku jest takie delikatne i przypomina mi coś z dobrego piwa – taki jakby słodowy posmak. Ja dodałem 2 łyżeczki cukru trzcinowego tak na ok 150 ml mleka- jest to ekstra przepis. Pozdrawiam.

  • Ewa

    Proponuje pozostawić migdały do wyschnięcia i dodać je do zdrowej słodkości, jaką jest batonik zbożowy. Poniżej szybki i łatwy przepis:
    *1,5 szkl. płatków owsianych
    *garść otrębów;
    *1/2 szkl. miodu
    *50g masła;
    *niepełna szklanka migdałów (mogą być też: rodzynki, żurawina, papaja, ananas, morele, figi, daktyle, orzechy)

    1. Rozpuszczamy masło z miodem
    2. Prażymy na patelni płatki owsiane
    3. Płatki, otręby i migdały mieszamy w misce i zalewamy masą z masła i miodu.
    4. Całość mieszamy i wykładamy na blaszę
    5. Na masę połozyć papier pergaminowy (i najlepiej coś ciężkiego, aby batoniki były bardziej zbite)
    6. Pozostaw do ostygnięcia, a następie nożem powycinaj prostokąty.

    GOTOWE ;)

    • Ewa

      i co najważniejsze.. jutro robię mleko migdałowe! Zobaczymy jak wyjdzie.
      Zastanawiam się tylko czy ma taki płaski (wodnisty) smak, i czy można go jakoś naturalnie dosłodzić? Na przykład dodając właśnie daktyle czy żurawinę?

  • Pingback: Przepis na bananowe placki z kaszy jaglanej | Design Your Life()

  • Świeczek

    Pytałaś gdzieś wcześniej o badania – ja robiłam w Poznaniu w Instytucie Mikroekologii, badanie nazywa się ImmuPro. Można je też zrobić korespondencyjnie – wysyłają cały zestaw do pobrania. Słyszałam też o FoodDiagnostic, ale moim zdaniem to pierwsze jest lepsze.

    Poleciła mi to lekarka, więc trudno mówić o przesadzie. Netolerancje w większości wypadków są możliwe do wyleczenia właściwą dietą eliminacyjną, a co nam zostanie w zdrowych nawykach, to nasze :)

    Pozdrawiam!

  • gosiaczeqq

    a może tą papkę jako maseczkę albo peeling zastosować? :)

  • Laura

    Dzień dobry :)
    z papki po mleku migdałowym i każdym innym można zrobić doskonałe pożywne i zdrowe tofu :)
    Pozdrawiam serdecznie

  • Hi to all, how is the whole thing, I think every one is getting
    more from this web page, and your views are good in support of new visitors.

  • Iza

    Fajny przepis, nawet nie wiedziałam, że mleko migdałowe jest tak zdrowe, jeśli to prawda to co tu przeczytałam http://sci-med.pl/mleko-migdalowe/

  • Karolina

    Ja wykorzystałam masę do muffinów dla dzieciaków :) wyszły całkiem niezłe. Pozdrawiam

  • anna

    jak długo można przechowywać takie mleko w lodówce?

    • Jestem przekonana, że napisałam… Przeczytaj dokładnie :)

  • Mikela

    Papkę migdałową można wysuszyć w piekarniku, mączka która powstanie jest do wykorzystania jako posypka lub do panierowania kotletów, do ciasta np chlebowego. Pozdrawiam

  • Anna

    od kilku tygodni nie jem nabialu i robie „mleka” roslinne. migdalowe jest pyszniutkie. papke po migdalach wykorzystuje do ciastek z nasionami a po za tym wrzucam do koktajli porannych.

  • Basia

    dzień dobry,, być może już Pani znalazła sposób na pastę z migdałowej „papki. jednak jeżeli nie to znalazłam przepis na stronie:
    http://weganie.blogspot.com/2011/09/domowe-mleko-migdaowe.html

    dziękuję za mleko migdałowwe
    pozdrawiam

    Basia

    • Dziękuję bardzo! :)

  • Joanne Mefisto

    Przepis porywam :)

  • Aneta

    Ja bym radziła obrać migdały, bo w większości pochodzą z USA, gdzie w celu wyeliminowania chyba salmonelli są u,moczone w rakotwórczym roztworze. Ale po dłuższym namoczeniu skórkę się bardzo łatwo ściąga. No chyba, że migdały są ekologiczne (i nie z USA).