Lubię porządek, nie mam większego problemu z zaprowadzeniem go i utrzymaniem dookoła siebie, ale ze zdjęciami na komputerze długo nie mogłam sobie poradzić. Na szczęście również i to w końcu rozpracowałam, więc w dzisiejszym wpisie przedstawię Wam mój system selekcji i archiwizacji zdjęć w taki sposób, by ich późniejsza obróbka była jak najwygodniejsza.

W zdjęciach od zawsze miałam nieziemski chaos, który zrobił się jeszcze większy w chwili, gdy zaczęłam fotografować w formacie RAW. Totalnie zapchany dysk mojego komputera, zdjęcia na kilku dyskach zewnętrznych jednocześnie, a do tego coś jeszcze w chmurze, zdjęcia na kilku kartach SD i… brak pewności, czy już na pewno je wszystkie zgrałam, czy jeszcze nie?

Zdjęcia prywatne, zdjęcia na bloga, zdjęcia na zlecenie, zdjęcia codzienne… I to wszystko wymieszane, w przypadkowych lokalizacjach. RAWy pomieszane z jpgami, pliki z photoshopa… Wymieniać dalej?

Tak dłużej być już nie mogło. Mój mąż przez pewien czas patrzył z politowaniem, bo od zawsze ma zdjęcia w absolutnym porządeczku… W końcu poprosiłam Go o pomoc w opanowaniu tego bałaganu :) Nauczył mnie swojego systemu, który ostatnio dodatkowo jeszcze ulepszyłam i postanowiłam się nim z Wami podzielić.

Mój system powinien wyjątkowo spodobać się bardziej „zaawansowanym” – fotografującym w formacie RAW, jednak również i ci początkujący znajdą tu inspirację do stworzenia sposobu uporządkowania plików, a także odpowiedniego ich nazewnictwa.

Domowe biuro

Mój system w wielkim skrócie

  • Fotografuję w plikach RAW
  • Selekcji dokonuję w programie Photomechanic (krok opcjonalny, opisany na końcu)
  • Zdjęcia obrabiam w Lightroomie
  • A potem czasem dodatkowo w Photoshopie
  • Archiwum zdjęć przechowuję na dysku zewnętrznym

Główne zasady mojego systemu archiwizacji

Archiwum zdjęć (pliki RAW) przechowuję na dysku zewnętrznym. Idealnie byłoby mieć 2 takie identyczne dyski na wypadek, gdyby jeden się zepsuł, bo z nimi ponoć nigdy nic nie wiadomo. Dysk z archiwum powinien bezpiecznie leżeć sobie w domu. Ten drugi dysk, będący dokładną kopią pierwszego, można by zabierać ze sobą, jeśli pracujemy poza domem.

Oznacza to, że pracując nad zdjęciami w Lightroomie muszę mieć podpięty dysk zewnętrzny. Jeśli wiem, że będę musiała pracować nad zdjęciami poza domem, a nie chcę zabierać ze sobą dysku z archiwum – korzystam z funkcji „Smart Preview”, która pozwala obrabiać zdjęcia bez dostępu do danych źródłowych, jednakże nie daje możliwości ich  późniejszego wyeksportowania (jest to możliwe dopiero po podpięciu dysku z archiwum). Nasz podstawowy katalog Lightrooma musi znajdować się na dysku komputera – jeśli będzie na dysku zewnętrznym, którego nie mamy przy sobie, nie będziemy w stanie w ogóle odpalić programu.

Dysk zewnętrzny

Kolejne etapy: od zrobienia zdjęcia do zapisania gotowego, obrobionego pliku

Zgrywanie zdjęć z karty

Zdjęcia z karty zgrywam ZAWSZE na dysk zewnętrzny, a nie na dysk komputera. Dlaczego? Dzięki temu dysk komputera nigdy nie jest zapchany, tylko ma odpowiednią ilość miejsca, pozwalającą na szybką i sprawną pracę wymagających programów graficznych. Magazynując pliki RAW na komputerze miejsce na dysku zapełniłabym pewnie w ciągu dwóch tygodni.

Zapisywanie zdjęć na dysku zewnętrznym

Na dysku zewnętrznym mam folder o nazwie ARCHIWUM, w którym znajduje się dłuuuga lista folderów opisanych datami według następującego systemu:

ROK-MIESIĄC-DZIEŃ + NAZWA WYDARZENIA…/MIEJSCA…/IMIĘ MODELKI…

Nie kataloguję dodatkowo zdjęć rocznikami – wygodniej jest mi mieć taką jedną, długą listę. To jest istotne dla mnie na dalszym etapie, w Lightroomie, w którym pracuję nad plikami. Zdjęcia kopiuję na dysk zewnętrzny do odpowiedniego folderu zachowując ich oryginalne nazwy.

Następnie odpalam Lightrooma i importuję zdjęcia z dysku zewnętrznego do programu – w zakładce LIBRARY klikam w IMPORT.

Lightroom

Następnie na liście po lewej wybieram mój dysk zewnętrzny, wchodzę w folder ARCHIWUM i wybieram folder na zdjęciami, które zamierzam importować do programu. U góry musi być zaznaczona opcja ADD, wybieram generowanie standardowych miniatur, na dole klikam IMPORT.

Lightroom

I dzięki takim działaniom mam identyczną listę folderów (w zakładce Library) ze zdjęciami w moim archiwum zarówno na dysku zewnętrznym, jak i w moim katalogu Lightrooma. Dzięki odpowiedniemu – i spójnemu! – nazewnictwu folderów wszystko jestem w stanie błyskawicznie odnaleźć.

Lightroom

Po zakończonej obróbce zdjęć…

Dzisiaj o obróbce w Lightroomie nic pisać nie będę, ale jeśli będzie zapotrzebowanie, to chętnie przygotuję osobny poradnik :)

Po zakończeniu obróbki eksportuję zdjęcia w wybranej rozdzielczości w dwa miejsca – przy eksporcie nadając plikom nową nazwę – taką, jak nazwa folderu, w którym się znajdują.

  • MIEJSCE 1: W folderze na dysku zewnętrznym tworzę nowy folder, który również nazywam nazwą wydarzenia, czy imionami fotografowanej pary. Tam zapisuję zdjęcia najczęściej w maksymalnej rozdzielczości.
  • MIEJSCE DRUGIE: Na moim dropboxie mam katalog ZDJĘCIA, w którym również mam taką samą listę folderów, jak w archiwum i w Lightroomie, ale tam zdjęcia zapisuję w mniejszej rozdzielczości, do publikacji w internecie, 2048px na dłuższym boku i 72 DPI.

Jeśli zdjęcia dodatkowo są ilustracją do wpisu na blogu – zmniejszam je do rozmiaru 1200px na dłuższym boku i umieszczam w odpowiednim folderze, który również mam na Dropboxie, czyli np.

DESIGN YOUR LIFE > WPISY > WPISY 2017 > KWIECIEŃ 2017 > ARCHIWIZACJA ZDJĘĆ

I tyle :)

Wiem, że w pierwszej chwili to może wydawać się skomplikowane, ale naprawdę nie jest. Dzięki przestrzeganiu wszystkich opisanych zasad dokładnie wiem gdzie co mam, wiem, że pliki są bezpieczne i nie muszę się martwić, że jakieś zdjęcia przypadkowo usunę itp.

Lightroom

Najwygodniejszy sposób na selekcję zdjęć – moje ulepszenie

Na czym polega moje ulepszenie systemu? Ten krok powinien znajdować się na początku, ale nie jest w tym systemie obowiązkowy i stosuję go od stosunkowo niedawna.

Nie jest potrzebny każdemu – w zasadzie wyłącznie tym, którzy robią bardzo dużo zdjęć i selekcja w Lightroomie jest dla nich zbyt czasochłonna i niewygodna.

Lightroom to narzędzie przede wszystkim do obróbki, a nie typowo selekcji i ma pewną wkurzającą właściwość – szczególnie gdy nie mamy super hiper wypasionego sprzętu. Duże pliki nie wyostrzają się w nim od razu – trzeba zaczekać kilka, a czasem i więcej sekund (to zależy od tego jaki mamy sprzęt), aż prawidłowo wczyta się nam cały duży plik i będziemy w stanie ocenić, czy zdjęcie jest ostre, czy nie. To samo dzieje się, gdy przybliżamy zdjęcie by sprawdzić, czy oko modelki jest idealnie ostre, albo chcemy porównać ostrość na dwóch podobnych kadrach.

To nie jest duży problem, gdy musimy przeprowadzić selekcję na 20, czy nawet 100 zdjęciach. Jeśli jednak mamy do przejrzenia więcej, np. z większej sesji, reportażu, czy wyjazdu – takie oczekiwanie na wyostrzenie się każdego zdjęcia kradnie sporo czasu.

Z tego względu zaczęłam dokonywać selekcji w programie Photomechanic, w którym podgląd naszych plików z mamy od razu, bez opóźnienia, a przy maksymalnym przybliżeniu jest ono naprawdę minimalne. I nawet nie musimy nic zgrywać z karty – Photomechanic daje nam podgląd zdjęć na naszej karcie pamięci! Genialna opcja, czyż nie?

W bardzo wygodny sposób można w nim oznaczać zdjęcia w trakcie selekcji, porównywać podobne kadry i wybierać wyłącznie te najlepsze. Błyskawicznie jesteśmy w stanie ocenić nad którymi zdjęciami będziemy pracować w etapie obróbki. Po dokonaniu selekcji na dysk zewnętrzny kopiuję wyłącznie wybrane – na ogół jest to 1/4 całości. Jest to dodatkowo niesamowita oszczędność miejsca.

A tak wygląda Photomechanic „w środku” – tylko niech ten widok Was nie zniechęci :) Wizualnie jest trochę topornie, ale nie jest to istotne przy jego genialnej funkcjonalności!

Program Photomechanic

Program Photomechanic

Z jednej strony to kolejny etap w całym systemie, a z drugiej – tak niesamowicie ułatwia moją pracę, oszczędza czas i przestrzeń na dysku, że moim zdaniem jest wart każdej złotówki.

Domowe biuro

 

Jeśli zdjęcia to tylko wierzchołek góry lodowej w chaosie na Twoim komputerze – zerknij koniecznie do mojego wcześniejszego wpisu o cyfrowej organizacji:

>> Cyfrowa organizacja, czyli jak zaprowadzić ład i porządek na komputerze <<

Cyfrowe porządki

Mam nadzieję, że mój dzisiejszy poradnik będzie dla Was przydatny :) Planujecie zaczerpnąć coś z mojego systemu? A może macie zupełnie inny, własny system, który świetnie Wam się sprawdza? Dajcie znać w komentarzach!


 

  • Ekstraaaa, ja mam kosmiczne zaległości w zgrywaniu zdjęć! Tak być nie może! :)

  • Zosia

    Nie robię dużo zdjęć, więc utrzymanie porządku nie sprawia mi problemu, oznaczam je w systemie rok-miesiąc/wydarzenie i w zupełności mi to wystarcza. Nie publikuję ich nigdzie, więc obrabiam tylko jeśli mam ochotę (tak, wiem, ty fotografujesz dużo i działasz w internecie, więc siłą rzeczy ogarniasz to wszystko). Ostatnio zebrałam się i zorganizowałam wszystkie pobrane pliki i kilku miesięcy (!). Trochę to trwało, ale nareszcie jest porządek. Ale jest jeszcze jedna czarna dziura, której się boję, która mnie wprost przeraża – panel zakładek. Odkąd nauczyłam się ich używać panuje tam zupełny chaos :/ Chyba muszę się zmobilizować i coś z tym zrobić :D

    • Ja też mam jedną taką „czarną dziurę” to lista „do przeczytania” w przeglądarce Safari na moim komputerze. Zbiór z kilku lat :D Pobrane staram się opróżniać regularnie, w innym wypadku po miesiącu robi się tam zajmujące na dysku mnóstwo miejsca śmietnisko… :)

  • Ooo, bardzo ciekawy poradnik :) spróbuję porady zastosować w najbliższym czasie, porządkując swój dysk, bo z każdego wyjazdu, konkursu mam sporą kolekcję fot, które później ciężko odnaleźć. Pozdrawiam!

  • O tak! Poradnik do Lightroom’a bardzo poproszę :)

  • Rewelacja, nie znałam tego programu. Cieszę się, że przeczytałam ten wpis. Jestem przed zakupem kolejnego dysku zewnętrznego. Docelowo planuje mieć 2 do zleceń i minimum jeden do prywatnych zdjęć. Kupuje mam 1tb co i tak wydaje mi się być za dużym dyskiem. W sumie nie wiem czy nie zejdę do 509gb. W razie awarii mniej plików utrace. Co o tym myślisz?

    • Ja mam obecnie kilka dysków 1TB, nie planuję ich zapychać na maksa :) Dyski 1TB są teraz w najrozsądniejszych cenach. Po jednym z komentarzy na FB zaczęłam się powoli zastanawiać nad kolejnym, bardziej zaawansowanym sprzętem do archiwizacji…

      • Też myślałam o całej stacji. Niestety tu koszt jest ogromny jednorazowo. Co do ceny 1 TB masz rację teraz mają najkorzystniejsze :D przeleciałam całe internety :D

        • Jednak kobieta zmienną jest :D Stawiam na coś innego :D dobrze mieć urodziny :D

      • Nicole Fox

        Swietny artykul! Jestem aktualnie na etapie znalezienia dysku 1TB. Czy moglabys cos polecic? Cena nie gra tu roli, dzieki!

  • Alicja Ulanicka

    Jesteś kolejną osobą, która trzyma wszystkie foldery ze zdjęciami w „jednym worku” bez podziału na roczniki czy dodatkowe kategorie i zaczynam się zastanawiać czy takie rozwiązanie rzeczywiście nie upraszcza sprawy, bo do tej pory wydawało mi się to nieco chaotyczne.

    Plusem jest na pewno to, że przy zgrywaniu zdjęć nie trzeba się zastanawiać gdzie umieścić zdjęcia z danej sesji czy wydarzenia tylko robi się to automatycznie. Wyszukiwanie zapewne też nie sprawia problemów, bo każdy folder jest dookreślony. Poza tym są to zdjęcia przed obróbką, a nie gotowe do pokazania.

    Zastanawia mnie tylko czy mimo wszystko posiadanie wszystkich gotowych (obrobionych) zdjęć w jednym folderze na dysku zewnętrznym jest dobrym rozwiązaniem. Czy nie przeszkadza Ci, że zdjęcia prywatne masz „wymieszane” z wszystkimi innymi (z bloga, z sesji itd.)? Czy na dropboxie masz już je powkładane w dodatkowe kategorie poza folderem „DESIGN YOUR LIFE > WPISY > WPISY 2017 > KWIECIEŃ 2017 > ARCHIWIZACJA ZDJĘĆ”?

    • Ten „jeden worek” tak jak piszesz upraszcza sprawę, wszystko robi się automatycznie. Gdy system jest zbyt skomplikowany – jest ryzyko, że czasem nie będzie nam się chciało go przestrzegać i zgramy te zdjęcia byle gdzie… A przecież wiemy do czego na to „byle gdzie” doprowadziło :)

      Tak jak piszesz – mam również katalog ZDJĘCIA, podzielony na zdjęcia prywatne i inne sesje. Ale to są tylko jpg z przeznaczeniem do internetu :)

  • Alicja Ulanicka

    Odnośnie selekcji w Lightroomie mam takie same odczucia. Ten program nie tylko długo wyostrza zdjęcia ale też ma kiepski sposób podglądu. Żeby obejrzeć zdjęcie na pełnym ekranie trzeba wcisnąć dość skomplikowaną kombinację klawiszy, a i tak nie jest to pełny ekran.

    Programu Photomechanic nie znałam. Do selekcji miałam okazję wykorzystywać Adobe Bridge, który według mnie jest świetny pod tym względem, bo szybko ładuje zdjęcia i za pomocą jednego (lub dwóch) kliknięcia spacji pozwala je powiększyć nie pozostawiając żadnych pasków po bokach.

    • Ja nigdy tak do końca nie opanowałam Bridge, ale wielu moich znajomych go wykorzystuje i sobie chwali :)

  • Alicja Ulanicka

    Miałam też nadzieję, że w poradniku napisz co robisz ze zdjęciami jpeg prosto z aparatu, chyba że nie masz takich? Ja fotografuję w trybie RAW + jpeg i potem nie bardzo wiem gdzie taki jpeg umieścić. Traktuję takie jpegi jako takie próbki zdjęć przed finalną obróbką, a czasami kiedy nie mam czasu bądź ochoty na obróbkę niektórych zdjęć, to służą mi one za zdjęcia finalne chociaż RAW też pozostaje, bo nigdy nic nie wiadomo.

    • Fotografuję wyłącznie w RAW. Gdybym miała też pliki JPG – pewnie zgrywałabym je na dysk zewnętrzny do jednego folderu, w odpowiednim katalogu :)

  • Drugi akapit idealnie opisuje moją sytuację, czyli to wpis dla mnie i pora zabrać się za porządki. U mnie dodatkowo na dysku są jeszcze zdjęcia przed selekcją, no bo zgrywając nie miałam czasu, a potem też się jakoś nie złożyło, wybrałam 3 na bloga a reszta „leży i się kurzy” :) I o ile w zdjęcia na bloga jeszcze jakoś ogarniam, to te prywatne, zwłaszcza dziecka są chyba wszędzie :)

    • No to powodzenia i wytrwałości życzę… :D A potem dyscypliny przy utrzymywaniu zaprowadzonego porządku :))

  • kala d

    Hej:) Kiedyś pisałaś już o organizacji zdjęć. Tamten post zainspirował mnie i gdy dziś czytam kolejny, wszystkie moje pliki są w idealnym porządku. Uporządkowałam nie tylko zdjęcia :) U mnie sprawdza się podział na zdjęcia prywatne, praca. Prywatne dzielę na roczniki i foldery na konkretne wydarzenia. Teraz wiem, czego szukać i znajduję to bardzo szybko. Roczniki przydają się również, bo zawsze w styczniu wywołuje zdjęcia z minionego roku. Albumy też mam uporządkowane latami, to akurat rozwiązanie na przyszłość, gdy będę już staruszką siedzącą w bujanym fotelu. Miło będzie powspominac młodość :)

    • Wspaniale! Cieszę się, że udało Ci się zaprowadzić taki porządek i go utrzymać! :)

  • Obecnie mam Tochibę, WD i Samsunga. Radziłam się kilku osób odnośnie marek i usłyszałam, że jakość ich jest porównywalna. Każdy dysk może się zepsuć i tyle :D Trochę przerażające!

    • Tomek Goździewski

      Polecam jednak zainteresować się jakimś NAS’em. Napewno o wiele bezpieczniejszy niż sam dysk :) Mogę polecić Synology ds216j do tego 2 dyski 2TB i można zamknąć się w 1k zł. W dodatku ma sporo funkcji do synchronizacji i współdzielenia.

  • Sophie Rose

    Bardzo dziękuję za ten wpis! Niezmiernie się cieszę, że fotografia teraz tak często gości na Twoim blogu :) Stało się to w idealnym dla mnie momencie, gdyż kilka tygodni temu zdecydowałam, że we wrześniu zacznę naukę w Liceum Plastycznym na specjalizacji fotografia :) Tak więc teraz wszystkie rady dotyczące robienia zdjęć są dla mnie na miarę złota. Co prawda na razie nie mam za bardzo czego porządkować, ale wierzę, że niedługo moja foto-kolekcja urośnie do pokaźnych rozmiarów, a mimo to będę mogła wszystko znaleźć dzięki Twoim radom co do organizacji. Pozdrawiam serdecznie i liczę na więcej poradników (taki o obróbce Lightrooma to byłoby coś :))

  • U mnie czekają do ogarnięcia zdjęcia od grudnia do teraz – przeraża mnie to. Trzeba wybrać najlepsze z kilku tysięcy (!), niektóre wykadrować i porozjaśniać. Ogólnie lubię porządek, ale ze zdjęciami kompletnie mi nie idzie i ciągle odkładam to zadanie :(

  • O tak, zrób wpis o Lightroomie ☺️ Właśnie zakupiłam pakiet Adobe (głownie ze względu na InDesigna, mam do tego grubaśny podręcznik 📒), lecz strasznie ucieszyłaby się na instrukcję „w pigułce” użytkowania właśnie Lightrooma, Photoshopa czy innych programów 😘

  • Ja także chętnie bym się dowiedziała czegoś więcej o Lightroomie bo mam wrażenie że nie wykorzystuje go w pełni :(

  • KarMagKat

    Do selekcji zdjęć lubię Adobe Bridge, tym bardziej, że niektóre rzeczy można w nim ogarnąć zbiorczo. A potem szybciutko do Photoshopa i gotowe ;) Ja wszystkie dane na komputerze zapisuję dokładnie – z datą i nazwą, foldery i pliki. Dzięki temu wiem gdzie co mam.
    A propos miejsca na dysku – kocham mojego PC, ma tyle miejsca, że jedno archiwum mogę mieć cały czas podpięte (cała partycja) a drugie faktycznie jest lotne.

  • Zbieram się do porządków w zdjęciach, ale ciągle mnie to przeraża (choć wiem, że im dłużej będę zwlekać tym będzie gorzej ;) ). Niestety mam do ogarnięcia dwa laptopy i komputer…

  • Ja jeszcze nie przeszłam na plik raw więc jakoś strasznie kompa nie zapycham :) Ale Twój system wydaje się bardzo fajny i na pewno skorzystam jak tylko stanie to się koniecznie. Z chęcią natomiast poczytam o edycji w Lightroomie. Pozdrawiam

  • działam mniej więcej podobnie, staram się trzymać porządek :) faktycznie RAWy zajmują sporo miejsca, a ja zawsze zatrzymuję oryginalne kopie bo uważam że po latach można udoskonalić zdjęcie, chcieć przerobić je inaczej itp.

  • Od 2005 r. właśnie tak selekcjonuję zdjęcia :D rok-miesiąc-dzień__okoliczność. To było genialne rozwiązanie, szczególnie w dawniejszych czasach, gdy nie robiło się tak masowo zdjęć. Teraz mam problem, bo cyka się fotek sporo, no i życia nie starcza na to selekcjonowanie :( ograniczyłam się ostatnio do: rok-miesiąc-dzień__luty / marzec / kwiecień etc. I wszystkie zdjęcia z danego miesiąca lądują do jednego folderu. Nie jest to optimum, ale „nie mam czasu” segregować tego wszystkiego tak jak kiedyś.
    Dlaczego kiedyś człowiek miał więcej czasu?!

  • oj też zrobiłam kiedyś taki sam błąd :(( padł dysk i dane nie do odratowania -.-

  • Ola

    A ta tapeta na Macu do jest własnej produkcji czy można ją skądś ściągnąć?

  • Coś dla mnie 😉😉 nazwy niektórych folderów zdjęć na moim kompie są przerażajace 😂