Art journaling – o co w tym wszystkim chodzi?

Art journaling to temat, który od pewnego czasu interesuje mnie coraz bardziej i bardziej. Zafascynowana oglądam art journale tworzone przez niezwykle uzdolnione (głównie) dziewczyny  i w myślach tworzę swoje własne. Jak na razie tylko w myślach, ale w najbliższym czasie z pewnością się to zmieni. Czym jest art journal? Art journal to kreatywny zapis naszych emocji, przemyśleń czy wspomnień – nie ogranicza nas format, materiał ani żadna technika. Możemy go wykonać w taki sposób, w jaki tylko mamy ochotę, możemy użyć papierowych wycinanek, tkanin, farb, szablonów, naklejek… Może mówić o naszym najmilszym wspomnieniu minionego lata, o stanie ducha, o marzeniach i planach. Tak naprawdę trudno jest to wytłumaczyć słowami, najlepiej po prostu zobaczyć – i wszystko zrozumiecie bez problemu.

Źródło – to art journal autorki bloga http://czekoczyna.blogspot.com, jestem oczarowana jej pracami, zajrzyjcie koniecznie na jej stronę

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Spotkaliście się już wcześniej z Art Journaling’iem? Jak Wam się podoba ten sposób wyrażania siebie? A może macie swoje ulubione artystki – jeśli tak, podzielcie się linkami koniecznie! :)

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułW obiektywie: wrzesień
Następny artykułDoniczka DIY
  • Fajne to, aż szkoda taką kompozycję zamykać w zeszytach jakiś. Lepiej chyba zaramkować. Swoją drogą to taka pochodna scrapbookingu jest.

    • Alina

      Dokładnie :) A wiele z nich bez zażenowania umieściłabym w ramce!

  • To jest jakoś przyklejone? Wyglada ciekawie :D UWielbiam taką sztukę :D

    • Alina

      Zwykle tak, poprzyklejane… do tego farby, taśmy i inne ozdoby. Efekt końcowy jest niesamowity!

  • Im więcej postów na Twoim blogu, tym bardziej widzę podobieństwa między nami! Art journal odkryłam chyba na początku wakacji, jednak ciekawsze wydało mi się to http://ingriddijkers.blogspot.com/2012/07/zentangle-untangled.html lub zeszuty tego typu http://facweb.cs.depaul.edu/sgrais/images/Sketchbooks/sketchbook3.gif szkoda tylko, że tak mało w nich koloru.

    • Alina

      Dzięki za kolejne inspiracje :))

  • O kurcze, pierwsze słyszę o czymś takim. Chwała za to komuś kto to wymyślił. W dobie pamiętników i dzienników w komórce to wydaje się wybawieniem :) Pamiętniki przecież najciekawsze są na papierze ;)

  • O, znalazłam!
    Takie piękne mi pewnie nie wyjdzie, ale i tak spróbuję… :p

  • Uwielbiam i od kilku lat artjournaluję :) Napiszę o tym na blogu niebawem :)