Moodboard, moje szarości i inne inspiracje

Przymierzam się do drobnych zmian w wyglądzie bloga, przeglądam mnóstwo zdjęć, poszukuję inspiracji, szkicuję. Marzy mi się przykuwający uwagę nagłówek… Twórcza praca ma do do siebie, że nie zawsze przebiega gładko, czasem złapie się to cudowne „flow”, ono jednak przychodzi tylko wtedy, kiedy mu się podoba. Czasem po prostu trzeba trochę posiedzieć i pogapić się w ekran albo – przygotować sobie moodboard :)

Kusiło mnie posklejanie go w wersji papierowej, pojawiła się nawet drobna myśl o spróbowaniu scrapbookingu (to jedna z rzeczy na mojej liściu 100, których chcę spróbować w tym roku), ale ze strachu zostałam przy photoshopie :) Po prostu zbiór zdjęć, które podobają mi się i inspirują.

Zastanawiam się w którym miejscu leży granica pomiędzy moodboardem, scrapbooking’iem, art journalingiem i innymi technikami, bo odnoszę wrażenie, że wszystkie przenikają się ze sobą. Zresztą – co za różnica jak to się nazywa. Ważne żeby tworzyć i mieć z tego satysfakcję :)

Oglądaliście kiedyś inne moodboardy? Z ciekawości rozejrzałam się po Pintereście i to co udało mi się znaleźć na prawdę cieszy oczy :) Wszystkie zdjęcia poniżej pochodzą z Pinterest.com , nie są mojego autorstwa, po prostu je podziwiam :)

Porządkowaliście kiedyś swoje inspiracje tworząc moodboard’y? A może robicie papierowe kolaże? To na prawdę fajna zabawa :)

  • Ja mam trochę papierowych, ale moim jednym wielkim moodboardem są albumy na facebooku, które zawierają wszystkie zachwycające mnie inspiracje, zebrało się ich już ponad 6 tysięcy :)) Gdybyś miała ochotę zapraszam – http://www.facebook.com/artattack.beinspired

    A scrapbooking polecam – świetna zabawa :)

    • Alina

      Papierowe jeszcze lepsze :) Wow, ależ ilość zdjęć nagromadziłaś w tych albumach, kopalnia inspiracji.

  • W życiu nie robiłam moodboardu, ale szalenie mi się to podoba. Nie wiem, może kiedyś się skuszę ;)
    A co do scrapbookingu, dwa razy mi się zdarzyło coś popełnić, co nigdy światła dziennego nie ujrzało niestety i dziś już nie do końca mam pewność, gdzie się znajduje. Chyba wciąż w mieszkaniu mojej mamy, bo – aż wstyd się przyznać – jeszcze do końca przeprowadzona nie jestem ^^

    • Alina

      Ciekawa jestem co to za scrapy chowasz po szufladach… jak już się pewnie odważę na jakiś to będzie mi wstyd się do niego przyznać przez te cudeńka, których się naoglądałam.

  • Faktycznie miło się ogląda te zdjęcia :) Kusi mnie taki moodboard – zrobić go w wersji papierowej! Mam koleżankę, która ma zagospodarowane dużo wolnej przestrzeni nad biurkiem w ten sposób i zawsze jej zazdrościłam umiejętności doboru zdjęć. Mam w planach przebudowę mojego miejsca pracy/nauki na bardziej inspirujące i energetyczne więc pewnie wykorzystam wszystkie te patenty i zrobię z nich coś pod siebie ;)

    • Alina

      Właśnie taki mam plan… lada dzień chcę się zaopatrzyć w tablicę korkową :)

  • Właśnie wczoraj gdybałam i planowałam zorganizowanie sobie moodboardu, mam tyle wspaniałych inspirujących zdjęć na laptopie, które chętnie bym miała na wyciągnięcie oka ;) Mam tylko problem z miejscem :(

  • uwielbiam Twoje inspiracje :) ja zastanawiam się nad zakupem tablicy, np. białej albo korkowej tylko nie wiem gdzie mogłabym ją umieścić