Before I die, czyli moja lista marzeń, wyzwań i planów

To będzie osobisty wpis. Bo wiecie, coś się zaczyna i coś się kończy, nieustannie. Kończą się różne etapy, wykreślamy z listy kolejne cele do osiągnięcia i zamykamy za sobą drzwi. Zabieramy się za realizowanie kolejnych planów… Dobrze jest mieć przed sobą jakiś zarys tego, co się nam marzy i co pragniemy zrealizować :)

 

Jest lipiec 2013. Sporo rzeczy się u mnie ostatnio skończyło i trochę nie wiem co dalej. Pomyślałam, że muszę mieć jakiś plan, szkic przed sobą, a grupa Życie Jest Piękne pojawiła się w najodpowiedniejszym momencie i zainspirowała mnie do stworzenia swojej listy marzeń i planów, mojej BEFORE I DIE. Tam wszyscy mają swoją listę i sukcesywnie wykreślają z niej kolejne pozycje :) Koncepcja nie jest nowa, tutaj możecie zobaczyć Before I Die zrealizowane w niezwykle kreatywny sposób, na całym świecie.

 

Moja lista powstawała sukcesywnie przez ostatni tydzień i wcale nie uważam jej za skończoną :) Postanowiłam podzielić się z Wami moimi marzeniami – zarówno tymi większymi, jak i drobniejszymi. Jedne są bardziej, inne mniej poważne. Ale wszystkie moje. Zachęcam Was do stworzenia własnej listy! Aha – co ważne! Planuję jeszcze w tym roku wykreślić z niej minimum 5 pozycji.

 

Marzenia, wyzwania i cele:

– Przełamać się w mówieniu po angielsku i nauczyć się biegle nim posługiwać
– Wystąpić publicznie przed dużą grupą ludzi z prezentacją
– Poprowadzić kreatywne warsztaty
– Być organizatorką jakiegoś eventu
– Zostawić Inkubatory, otworzyć DG i rozwinąć swoją firmę
– Skoczyć ze spadochronem
– Pofruwać paralotnią
– Bieg na 10km / półmaraton / maraton
– Zrobić kurs tańców Latino
– Spróbować windsurfingu
– Zrobić sobie tatuaż
– Mieć oryginalną 2.55 od Chanel
– Zaśpiewać publicznie piosenkę (jak już się nauczę śpiewać)
– Pójść na… prawdziwy bal :)
– Napisać książkę / stworzyć foto album
– Zobaczyć swoje zdjęcia na wystawie
– Pojawić się w telewizji
– Spróbować swoich sił w „prawdziwej” sesji zdjęciowej
– Zobaczyć swój artykuł w gazecie
– Nauczyć się nazw wszystkich krajów i stolic świata
– Nauczyć się szyć na maszynie
– Przeżyć miłość jak z bajki, o której mówią, że nie istnieje :)
– Urodzić dwójkę pięknych i zdrowych dzieci

 

Before I die

 

Plany podróżnicze:

– Wakacyjna wyprawa kamperem z paczką przyjaciół
– Odważyć się na samotną podróż / spędzić samotny weekend w górach
– Zostawić wszystko i wyruszyć w długą, kilkumiesięczną podróż
– Zrobić to wymarzone, pocztówkowe zdjęcie na Santorini
– Zwiedzić Nowy York
– Podróż autostopem za granicę (najlepiej do Barcelony)
– Pierwszy nocleg pod namiotem
– Spędzić Sylwestra w górskiej chacie
– Nurkować na rafie koralowej
– Pojeździć na wielbłądzie
– Rejs statkiem
– Pobiegać w Central Parku
– Zjeść piknik z widokiem na Wieżę Eiffla
– Zobaczyć wschód słońca na plaży
– Porozmawiać z Hiszpanem, w Hiszpanii, po hiszpańsku
– Zjeść prawdziwą włoską pizzę we Włoszech
– Odwiedzić Targi w Mediolanie
– Zabrać mamę na wycieczkę do Skandynawii
– Polecieć do Australii
– Pomieszkać jakiś czas za granicą
– Pojechać do Moskwy – wypadałoby :)
– Wykąpać się nocą w morzu. Nago!
– Nakręcić film z podróży

 

# Ciąg dalszy z pewnością nastąpi i będę aktualizować tę listę, gdy tylko coś przyjdzie mi do głowy. Macie swoją własną “Before I Die”? A może udało mi się Was zainspirować do jej stworzenia? //źródło zdjęć: klik