Zdrowy lifestyle – czyli zdrowszy i lepszy styl życia, a zmagania z alergią

Alergia1

Nasze wspólne, wiosenne wyzwanie już za nami, ale tak jak ostatnio wspominałam zdrowy lifestyle zostaje na Design Your Life na stałe. Zdrowy styl życia to nie tylko aktywność fizyczna i pilnowanie odpowiedniej diety, ale również odpowiednia dbałość o swoje zdrowie. Alergia, która dopada obecnie coraz większą część z nas potrafi niezwykle skutecznie uprzykrzyć cieszenie się wiosną, która zdecydowała się nas odwiedzić ze sporym opóźnieniem. Wszystko dookoła pięknie kwitnie, robi się kolorowo, pachnąco, pojawiają się kwiaty – no nic tylko się zachwycać. Tylko jak tu wpadać w zachwyt, gdy oczy puchną, po twarzy leją się łzy i nieodłącznie towarzyszą nam chusteczki higieniczne? Znacie to? ;) Ja niestety aż nazbyt dobrze, bo z alergią zmagam się już od dobrych 15 lat, o ile nie dłużej.

Uczulenie na pyłki to oczywiście tylko jedna z wielu przypadłości, które nas dotykają. Zmagam się również z uczuleniem na kurz, a kiedyś cierpiałam z powodu alergii na kocią sierść (o świnkach morskich i innych stworzonkach nawet nie wspominam). Na szczęście w jakiś magiczny sposób mój kot Ryszard wyleczył mnie z alergii na koty – a właściwie tylko z alergii na siebie, bo towarzystwo obcych kotów działa na mnie uczulająco tak, jak zwykle ;)

Alergia2

Jedno jest pewne: z alergią nie ma sensu się męczyć. Kichanie, łzawienie oczu i duszności nie muszą być naszym pierwszym skojarzeniem z wiosenną aurą :) Istotne jest, aby zainteresować się swoim zdrowiem, poczytać trochę w Internecie, zapytać o radę farmaceutę. Jeśli wizyta u alergologa jest jeszcze przed Wami, warto jest doraźnie poratować się lekami na alergię dostępnymi w aptece bez recepty. Jest ich naprawdę mnóstwo – takich jak np. ZYX Bio, którego producent poprosił mnie o przybliżenie Wam tego bardzo popularnego tematu. Naprawdę nie ma sensu się męczyć i zużywać jakichś kosmicznych ilości higienicznych chusteczek. Leki na alergię działają, a co najważniejsze – przynoszą realną ulgę! Pamiętajcie jednak, aby nie stosować ich dłużej niż 10 dni bez porozumienia z lekarzem.

Alergia3

Przygotowałam dla Was kilka rad, które mam nadzieję ułatwią Wam codzienne zmagania z alergią:

– Po pierwsze i najważniejsze – powinniśmy przywiązywać więcej uwagi do stanu naszego zdrowia, co oznacza dbanie o zdrową dietę, regularne ćwiczenia i odpowiednią ilość snu w ciągu doby. Zdrowy organizm ma więcej siły na walkę z alergią i jest na nią bardziej odporny.

– Po drugie: dużo cierpliwości i działanie metodą prób i błędów. Punktem wyjścia powinny być testy alergiczne, abyśmy posiadali świadomość tego co tak naprawdę nas uczula, a nie działali po omacku.

– Po trzecie: unikać alergenu na tyle, na ile jest to możliwe. Tylko jak tego dokonać?  W przypadku uczulenia na kurz warto zadbać np. o stosowanie w odkurzaczach filtrów i regularne ich wymienianie, aby pyłki i zarodniki nie krążyły po naszym domu wraz z wydmuchiwanym powietrzem. Dobrze jest również ograniczyć w naszym otoczeniu tzw. „zbieracze kurzu”, takie jak maskotki, suszone kwiaty czy wiszące zasłony, a przy sprzątaniu używać prostej, ochronnej maseczki. Jeśli uczulają nas roztocza musimy pamiętać o regularnym praniu pościeli w wysokiej temperaturze i unikaniu przebywania w wilgotnych pomieszczeniach takich jak np. piwnice. W przypadku uczulenia na pyłki podobno pomocne może być zmienianie ubrań od razu po powrocie do domu i wzięcie szybkiego prysznica, a także unikanie wychodzenia z domu wczesnym rankiem, gdy stężenie pyłków w powietrzu jest największe (o ile oczywiście mamy taką możliwość).

 

Ciekawa jestem czy Wy tak jak i ja walczycie obecnie z alergią i zmagacie się z mało przyjemnymi jej objawami? A może macie jakieś własne i sprawdzone sposoby na alergię? Obiło mi się o uszy, że wspomagająco podziałać może pyłek pszczeli lub picie ziół, ale nie udało mi się jeszcze zgłębić tematu. Chętnie dowiem się jak to u Was wygląda!

Tekst został napisany w ramach współpracy z ZYX Bio (Biofarm).

  • Fajnie napisany post. Czytałam z zainteresowaniem do momentu kiedy przedstawiłaś sponsora. I co ja, jako czytelnik mam sobie pomyśleć? Że faktycznie masz te wszystkie wymienione alergie czy tylko jakiś specyfik sprzedajesz? No nie fajnie wyszło, bo tak się składa że ja alergię na pyłki mam i z nią walczę. A Ty? Masz?

    miłego weekendu mimo wszystko!

    • Alina

      Jeśli czytasz mnie od jakiegoś czasu, to wiesz, że w swoich postach staram się być wiarygodna i nie walę Wam za przeproszeniem ściemy. Nie podejmuje się pisania na temat, jeśli mnie nie dotyczy. I właśnie dlatego pod postem jest wszystko jasno napisane, czarno na białym, a ja nie namawiam nikogo na kupowanie czegokolwiek, tylko przybliżam temat. Tyle ;)

      • Sorry jeśli Cię uraziłam. Tak jakoś, dziwnie się zrobiło. A czytam Cię często, bo piszesz bardzo ciekawie!

        • Alina

          Luz ;) Aż tak łatwo urazić mnie się nie da ;)

    • Chyba w porządku jest to, że Alina napisała, iż sponsorem tekstu jest konkretna marka, a nie że po prostu poleca ten lek, bo tak?

  • ola

    oo, bidulka :* mnie od dłuższego czasu męczy katar, przeważnie wieczorem, w nocy i właśnie muszę zrobić sobie testy, bo to już nie do zniesienia się staje ;)
    nie dawaj się tym wszystkim pyłkom nie pyłkom! buziaki :)

    • Jeśli też się tak męczysz to nie ma na co czekać, testy jak najbardziej warto zrobić, żeby później wiedzieć z czym walczyć… :)

  • Ja się niestety też zmagam z alergią, mam przez to astmę. Mam uczulenie na sierść a mam kota, chociaż jakoś nie przeszkadza mi on tak jak inne (podobnie jak tobie). Poza tym również uczulona jestem na roztocza, jest to najgorsze uczulenie bo kurz jest wszędzie i zmienianie regularnie pościeli, zero zasłon, dywanów, ozdobnych poduszek czy maskotek i tak niewiele zmienia. Wciąż zmagam się z katarem i problemami z oddychaniem pomimo licznych konsultacji z alergologiem. Niestety zwykłe leki dostępne bez recepty przynoszą chwilową ulgę. Alergia jest do dupy (:

    • Nie mogę się z Tobą nie zgodzić… ;) Odkąd pamiętam biorę leki z przepisu alergologa, ale mam to szczęście, że zawsze mi pomagały, leki bez recepty mogą nam pomóc na mniej zaawansowanym etapie. Mam nadzieję, że w końcu uda Ci się znaleźć skuteczny środek na Twoje kłopoty i będziesz mogła przestać się tak męczyć!

      • A z ciekawości jakie leki bierzesz? Bo moja pani alergolog przepisała mi tylko inhalatory na astmę natomiast z tych pomocnych ogólnie na objawy uczulenia polecała… alertec? Czy inne tego typu.

        • Alina

          Na tę chwilę głównie Claritine z przepisu lekarza. Nie mam na szczęście astmy i tabletki eliminują większość efektów specjalnych ;)

  • Czasem nawet leki na receptę nie przynoszą ulgi, a co dopiero te bez :(
    Odczulam się czwarty rok (trawy II i brzoza) i jest nieco lepiej, ale jeszcze alergia na roztocza i sierści (wsiadam do tramwaju/autobusu i zaraz wiem kto ze zgromadzonych ma kota ;p) – także zgadzam się z komentarzem wyżej – alergia jest do dupy. I nienawidzę w związku z tym wiosny ;p

    • Alina

      Poważnie wyczuwasz kto ma kota :D?
      Chociaż w tym przypadku właścicieli zdradza też wszędobylska kocia sierść…;))

  • Ja mam katar przez cały rok, robiłam testy alergiczne, ale nic nie wykazały ;) Zresztą już się do niego przyzwyczaiłam i na szczęście nie ogranicza mnie w codziennej aktywności. Ale znam wiele osób, które przeklinają wiosnę właśnie z powodu alergii… Dobrze, że podjęłaś ten temat, warto uświadamiać ludziom, że z alergią można nauczyć się żyć (np. dzięki lekom). Pozdrawiam! :)))

    • Alina

      No jasne, nie ma co się męczyć i cały rok „pociągać nosem”. Jestem za tym, że leki od tego, by nas leczyć!

  • Na temat alergii mogłabym napisać pracę magisterską bez żadnych źródeł, co zdaniem mojego promotora zasługuje na nobla :) Uczulona jestem na roztocza, trawy, zboża, drzewa + pokarmówka: truskawki, maliny, pomidory, cytrusy czemu już dawałam wyraz w komentarzach pod przepysznymi zdjęciami różnych potraw z tych składników.

    Owszem da się z tym żyć. Jedzonka wystarczy nie jeść. Gorzej jeśli chodzi o roztocza i pyłki. Cały czas biorę Aleric, a w okresie pylenia krople do oczu i nosa. I od 1,5 roku się odczulam. I to tak na prawdę jedyna skuteczna metoda, cały proces trwa nawet 5 lat, a całkowitego odczulenia i tak nie gwarantują. W tym roku odczułam wiosenną poprawę, mogę oddychać, gdy koszą trawę, a to jest na prawdę duży sukces :)

    I cóż mogę powiedzieć – alergia jest do dupy!

    • Alina

      No jest, jest :) Swoją drogą to mam wrażenie, że na dany temat – w tym przypadku alergii – najwięcej wiedzą właśnie „główni zainteresowani”. Niejednokrotnie u lekarza odnosiłam wrażenie, że na dany temat wiem więcej, niż siedzący przede mną specjalista (np. u dermatologa). Trochę przerażające… ;)

      • Fakt, trafić na dobrego dermatologa, to tak jak trafić 6 w totka ;)

  • dla mnie alergia to jakaś abstrakcja. Na nic nigdy nie byłam uczulona. Natomiast mój chrześniak jest uczulony na śladowe ilości orzechów, puchnie od tego, a przecież śladowe ilości orzechów są w każdych płatkach i czekoladzie. Masakra :) a z tym kotem Twoim to jak z bajki, all you need is love papapap! :)

  • Też walczę z alegrią już od dawna, jestem uczulona głównie na pyłki traw i pleśń. Teraz jest okres pylenia traw i pomaga mi jak codziennie piję dwie szklanki rozpuszczalnego wapna. W aptece są takie specjalne dla alergików. Najgorsze zmagania jednak miałam kiedy byłam na wymianie studenckiej pół roku w Holandii, tam aż łzy leciały mi z oczu, nie mogłam oddychać i żadne leki nie pomagały, nawet te na receptę. Myślę że to przez ich wilgotniejszy klimat, ponieważ byłam na samej północy i więcej zieleni niż u nas.

    Cóż, trzeba dzielnie walczyć! :)

    • Alina

      Dobra uwaga, potwierdzam, wapno faktycznie pomaga!

  • A ja dzisiaj na śniadanko jadłam placuszki, które polecałaś. Rzeczywiście pycha!!! Właśnie organizuję sobie czas żeby zrobić jakąś laurkę dla Mamusi. Pozdrawiam i dzięki za przepis :)

    • Alina

      Cieszę się bardzo, że smakowało :))

  • To mój pierwszy rok z alergią. Kicham, prycham, płaczę, dmucham nos, pierwszy spróbowałam Amertilv- zero reakcji, drugą kupiłam Allegrę (której nazwa mylnie kojarzy mi się z reklamowaną penigrą;) ) – od 9 dni jest ogromba poprawa! Ale oczywiście planuję wykonanie testów. Czy kieruje na nie lekarz ogólny? Alergolog? A może wykonują je tylko prywatnie?

    • Lekarz ogólny powinien dać Ci skierowanie do poradni alergologicznej i tam alergolog skieruje Cię na testy. Zazwyczaj robią to już na pierwszej wizycie, ale ogólnie to około roku trwa obserwacja. Prywatnie oczywiście też możesz testy zrobić, ale moim zdaniem lepiej iść do lekarza, który się na tym zna i może pomóc :)

    • Alina

      Jeśli chcesz testy wykonać bezpłatnie, to nie obejdzie się bez wizyty u lekarza ogólnego, bo potrzebne będzie skierowanie. Prywatnie (i płatnie) oczywiście możesz wykonać je bez skierowania.

  • miałam alergię, ale już mi minęła.
    ponoć nieleczona alergia moze sie przekształcić w astmę więc lepiej się leczyć ;) fajnie ze propagujesz takie zdrwoe podejście do życia ;)!

    • Alina

      Spotykałam się ze stwierdzeniem, że czasem z alergii się wyrasta, może tak właśnie było u Ciebie :)

  • Alergik wita alergika ;)

  • Ektoina posiada działanie przeciwalergiczne, przeciwzapalne i nawilżające.
    Dzięki temu stosowana jest z sukcesem w łagodzeniu objawów, które towarzyszą alergii, takimi jak: kichanie, wodnisty
    katar, blokada nosa, zaczerwienie powiek.
    Ektoina stosowana na skórę w postaci kremu zmniejsza utratę wody, nawilża skórę, zmniejsza świąd i szorstkość skóry.
    Łagodzi objawy, które towarzyszą atopowemu zapaleniu skóry.
    Ektoina wykazuje również działanie przeciwzapalne, co zostało potwierdzone badaniami in vitro
    i in vivo.
    Badania potwierdziły doskonały profil bezpieczeństwa stosowania ektoiny.
    Dlatego też produkty zawierające w swym składzie ektoinę (ectoAlerg I ectoSkin) mogą być
    stosowane również u najmłodszych dzieci.? Obszary, w których produkty zawierające ektoinę mają swoje zastosowanie to: oczy,
    nos, skóra i układ oddechowy (produkty zawierające ektoinę
    na innych rynkach dostępne są również w postaci kapsułek do inhalacji).

  • rekinek239

    Alergolog przepisał mi clatrę – to w tabletkach i daję z nimi radę
    cały dzień, nie usypiają mnie, więc da się funkcjonować i nie pustoszą
    tak organizmu. Weszło mi też w krew kilka tricków, które na co dzień są
    niezastąpione. Zakładam okulary przeciwsłoneczne na każdy spacer, żeby
    alergeny nie podrażniały oczu, myję twarz i ręce po każdym wyjściu – do
    sklepu, po wejściu do pracy, a nawet po wyjściu na balkon. jak trawy
    mocno pylą to zakładam też maskę na twarz. No i niestety trzeba sobie
    darować spacerki, pikniki i rowerowe przejażdżki tam, gdzie pyli
    najmocniej – parki, łąki, lasy.