Noworoczne plany, postanowienia i podsumowania

Jestem jedną z tych, którzy wyjątkowo lubią zwyczaj noworocznych postanowień, rozpoczynania rzeczy od początku miesiąca i od następnego poniedziałku. Jednak staram się działać nie tylko od wielkiego zrywu, lecz przede wszystkim systematycznie i na bieżąco, a planowanie jest tutaj niezbędne.

Pamiętacie mojego posta o „4 celach do zrealizowania przed 2013”? Chyba czas na mały rachunek sumienia… :)

Przyznaję, że nie udało mi się wykonać wszystkich 4 zadań, ale 3/4. Pocieszam się, że zawsze to o trzy więcej, niż gdybym nie zebrała się w sobie i nie zaczęła realizować tego, co sobie wymyśliłam :)  Postanowieniem pierwszym było rozpoczęcie nauki szycia – i tutaj właśnie mi się nie udało. Zabrakło czasu, a przede wszystkim zabrakło chęci. Szycie miało być mi przydatne do realizacji innych planów, a te plany się zmieniły, postanowiłam na coś innego.

Na szczęście z resztą poszło bardzo dobrze! Cel nr 2 czyli „oczyścić swoje otoczenie, pozbyć się zbędnych przedmiotów, uporządkować panujący dookoła mnie chaos” uważam za osiągnięty. Nie oznacza to, że siedzę teraz w sterylnie czystym pokoju, ale musicie mi uwierzyć, że te kilka worków śmieci zrobiło dużą różnicę. Przejrzałam każdą półkę i każdą szufladę, pozbyłam się połowy ubrań z szafy. Cel 2 wiąże się z innym projektem, który realizowałam w październiku, czyli 30 days do change, o czym możecie przeczytać tutaj. Jednym z zadań było właśnie posprzątanie swojego życia. Warto to zrobić!

Celem nr 3 było”zacząć regularnie korzystać z organizera i nauczyć się lepiej zarządzać czasem„. Nie doszłam jeszcze do perfekcji, ale czuję, że trzymam czas w garści. Każdy dzień zaczynam z listą rzeczy do zrobienia, a pod koniec dnia kontroluję co się udało, a co trzeba przełożyć. Zapisuję WSZYSTKO. Wszelkie pomysły, myśli, słowa, które przyjdą mi na myśl. Dzięki temu nic mi nie ucieka.

Cel 4 czyli „odważnie sięgnąć po to, o czym marzę” to cel, którego realizacja cieszy mnie najbardziej. Przestałam się bać i postanowiłam zrobić duży krok do przodu. Sięgam. Jeszcze nie wzięłam sobie wszystkiego dla siebie, ale zrobiłam duży krok. Pracuję nad pewnym tajemniczym projektem, o którym wspominałam w ostatnim vlogu. Powiem jeszcze ciut więcej: pracuję nad otwarciem własnego mini biznesu :) Ten cel napędza mnie każdego dnia i nie mogę się już doczekać, kiedy będę mogła Wam powiedzieć o tym coś więcej! Już niedługo! :)

Rok 2012 był dla mnie… w porządku. Rozpoczęłam przygodę z blogowaniem (prowadzę designyourlife od początku kwietnia) i to jedna z lepszych decyzji, które podjęłam. Blog zmusił mnie do bycia bardziej kreatywną na co dzień, trzyma mnie w ryzach w kwestii planowania czasu i stworzył przede mną wiele nowych, ciekawych możliwości. Cieszy mnie pisanie dla Was, fotografowanie i utrzymywanie z Wami stałego kontaktu na facebooku, instagramie i twitterze. Zawsze marzyłam o posiadaniu własnego miejsca w sieci i w tym roku nareszcie się to spełniło. Nigdzie się nie wybieram, zostaję!

Z ogromną nadzieją patrzę na nadchodzący 2013 rok… to będzie rok wielkich planów, które pragnę zrealizować. Liczę na to, że pod jego koniec będę mogła spojrzeć na minione miesiące z zadowoleniem i wielką satysfakcją :) A jeśli chodzi o listę noworocznych postanowień to jest w trakcie powstawiania… z pewnością muszę postarać się znajdować więcej czasu dla najbliższych i intensywniej zająć się aktywnością fizyczną. A poza tym to standardowo, jak wszyscy – osiągnąć ogromny sukces i podbić cały świat ;))

A jak to u Was wygląda – planujecie nadchodzący rok czy nie bawicie się w takie rzeczy? Macie już gotową listę postanowień na 2013 rok?

  • Też miałam założenie nauczenia się szycia na maszynie i kupiłam sprzęcik nie wiedząc nawet, czy będę miała do tego zdolności. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez maszynowych wytworków. Oczywiście do perfekcji żadnej nie doszłam, ale na tyle na ile potrzebuję, jakoś sobie radzę ;-)
    Wczoraj postanowiłam tak jak Ty, uporządkować świat wokół siebie. Ubrań pozbywam się regularnie, ale jeszcze coś się znalazło. Lubię wiedzieć, co gdzie mam, a od czasu remontu wszystko było poupychane i nic nie mogłam znaleźć. Część sprzątania już zrobiłam, reszta później.
    Na rok 2012 miałam jedno postanowienie: udanie się do dentysty i nadrobienie wszystkich plombowych zaległości. Uważam je za w pełni zrealizowane.
    W tym roku niczego nie planuję, no może poza uzbieraniem potrzebnej sumki na dodatkowy obiektyw do aparatu. Cele do zrealizowania stawiam sobie na bieżąco, więc początek nowego roku jakoś dodatkowo mnie nie mobilizuje.

    • Alina

      W takim razie gratuluję (i zazdroszczę) poczynań z maszyną… Powodzenia w porządkowaniu – to na prawdę pomaga. Pozdrawiam!

  • ive

    Trzymam kciuki za wszystkie Twoje plany, cieszę się że znalazłam Cię w sieci:) jesteś bardzo kreatywną i aktywną osobą, wzór do naśladowania

    • Alina

      Ogromnie miło jest mi to słyszeć, Ive, pozdrawiam ciepło!

  • Mi w 2012 wiele udało się zmienić i poproawić w swoim życiu, również wyrzuciłam kilka worków ze swojego domu i mi z tym lepiej :) Powodzenia na 2013! Oby był równie dla Ciebie dobry, jak ten :)

  • „oczyścić swoje otoczenie, pozbyć się zbędnych przedmiotów, uporządkować panujący dookoła mnie chaos” – to moje postanowienie na pierwszy miesiąc tego nowego roku. Nigdy nie planuję rzeczy dalej, niż na kilka dni, ewentualnie na miesiąc-dwa do przodu, ponieważ wiele moich aktywności, jak i projektów pojawia się niespodziewanie. Nawet własny ślub zorganizowałam w 1,5 miesiąca ;)
    A organizera/kalendarza też pragnę się w końcu nauczyć się używać ;)

    Pozdrawiam i życzę Ci owocnego Nowego Roku! :)

  • Ja również rozpoczęłam blogowanie w tym roku i uważam, że była to najlepsza decyzja spośród wszystkich :) Doskonale porządkuje życie i motywuje do działania :)

    P.S. Odnośnie tego szycia to u mnie również był to jeden z planów na 2 połowę 2012 i częściowo mi się udało! Piszę, że częściowo tylko ze względu na to, że mało rzeczy uszyłam, ale te które mi wyszły są na prawdę jak to mówi moja siostra „do ludzi” :D Więc próbuj dalej, na pewno Ci się uda :)

    Znalazłam twój blog niedawno, ale podoba mi się bardzo i zostaje na dłużej! Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    • Alina

      Cieszę się:) Lecę zobaczyć, co u Ciebie.

  • Gratuluję realizacji 3/4 planów. To naprawdę dużo! Śledzę Twojego bloga od początku. Bardzo fajny layout, ładne kolory, przejrzyście wykonany. Widać, że blog się rozwija. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
    Dorota

    • Alina

      Dzięki za miłe słowa. Wszystkiego dobrego!

  • Moja lista postanowień jest już prawie gotowa :)

  • Ja nie mam maszyny- więc szyję ręcznie od czasu do czasu, co chyba sprawia większą frajdę przy szyciu małych maskotek,etui na telefon itp. Jednak brakuje mi maszyny żeby szyć większe rzeczy, typu poduszki,duże pluszowe maskotki oraz torby. Ale szyć ręcznie zawsze można :3 Mój rok 2012 był średnio ciekawy. Mam nadzieje, że ten, będzie ciekawszy ^ ^

  • ola

    To ja będę szczególnie dopingować w otwarciu własnego biznesu, tym bardziej jeśli jest związany z projektowaniem. Mnóstwo obaw ale i mnóstwo radości – 3mam kciuki!

  • moje ukochane krzesło! to prawdziwy ghost?